Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

ViP 2019 - czyli niezły Gulasz :)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
tomekwgurach
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 79
Dołączył(a): 27.02.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) tomekwgurach » 29.04.2020 20:06

Katerina napisał(a):Był plan, żeby ostatnim rzutem na taśmę - czyli zanim zniknie ostatnia kreska baterii - zadzwonić po wsparcie, ale moje poczucie obciachu wzięło górę i postanowiłam wybrnąć sama :oczko_usmiech:

Wyszedł Ci świetny odcinek drogi :hearts: :coool:
,która stała się też celem...
Dwa moje ulubione wdzianka :hearts:
Więc mój zachwyt nie słabnie :D ...
W "normalnych"warunkach pewno byśmy dreptali te szlaki za :arrow: :cry:
Półtora miesiąca :roll:
Katerina napisał(a):
:lol: Ja też się nie boję...najazdu zamaskowanych Cromaniaków na mój region :oczko_usmiech:
Wpadajcie - to będzie impreza, jakiej nie przeżył nikt :lool: :nice
Słuchajcie, to może być niezły pomysł - niezapomniane spotkanie cromaniackie :lool: Każdy wpada na plażę z własnym prowiantem, plaża duża, why not?
Ja już nawet mam rynsztunek na bal maskowy :lool:
...
Magiczna maska ibisa i krynolina, która zapewni co najmniej metr odległości od rozmówcy :mrgreen:

Spotkanie jak najbardziej :hearts: :sm:
Choć z tym...
Dystansem to moze być trudno :coool:
jak wtedy
:papa:
Załączniki:
DSCF0338_1_1.jpg
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4140
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 29.04.2020 20:32

pomorzanka zachodnia
A miałam spytać czy maski ibisa też używasz, bo mi się przypomniała. :P

:wink: :oczko_usmiech:
Sorry, Bogdanie, Kamila wygrała :wink: Fant do odebrania na balu maskowym :D :smo:

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Hurrra

Zacny fant wyprawy wart :papa:


boboo
napisał(a) boboo » 27.04.2020 08:54

DSC00933.JPG
Wezera, 2015

Ja jedną upolowałam przy Katedrze Oliwskiej :D

IMG_20180603_174152.jpg



tomekwgurach
Wyszedł Ci świetny odcinek drogi :hearts: :coool:
,która stała się też celem...
W "normalnych"warunkach pewno byśmy dreptali te szlaki za :arrow: :cry:
Półtora miesiąca

Jeszcze będzie normalnie, jeszcze będzie przepięknie :D :hut:
Spotkanie jak najbardziej :hearts: :sm:
Choć z tym...
Dystansem to moze być trudno

Hi, hi, zapomniałam, że masz takie zdjęcie :mrgreen: :smo:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4140
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 29.04.2020 23:34

Odcinek 10 - Poczuć się jak Titowy partyzant... - cz.2


Żal opuszczać Perną, ale przed nami droga w nieznane (choć jakieś znajome przeczucie mówi mi, że niedługo znajdziemy się w "ciekawym" położeniu - i nie chodzi tu tylko o teren :roll: )

Po 10 minutach wzdłuż brzegu - w stronę przeciwną do Barjoški - czyli w stronę Komiży wyłania się kolejna plaża, a raczej plażyczka.

IMG_20190918_162220.jpg


W porównaniu z poprzedniczką wygląda bardzo skromnie, ale też słońce operuje coraz bardziej niemrawo, toteż "zjadło" wszystkie kolory.

IMG_20190918_162944.jpg


Chyba ktoś na niej jest ...

IMG_20190918_162244 (1).jpg


To dwoje Bośniaków - właśnie zbierających się do opuszczenia plaży. Witamy się z nimi i pytamy, czy znają jej nazwę.
Przemiły facet mówi, że niestety nie, ale słyszał, że cała zatoka, w której znajdują się plaże Barjoška, Perna i ta mała właśnie - nosi nazwę: Uvala Biana .
Hmmm, ładnie, ale nie słyszałam jej nigdy, ani nie widziałam na żadnej mapie. Nie znalazłam też potem w sieci.
Ale od tamtej pory nazywam tę plażyczkę - dla lepszej orientacji Bianą.

IMG_20190918_164612.jpg

IMG_20190918_164645.jpg


Podczas gdy robię mały rekonesans dna przy brzegu, struktury geologicznej itp :lol: Bośniacy znikają za skarpą idąc w stronę, w którą my też zamierzamy.
Czyli - ewidentnie jest jakaś droga alternatywna pod górę - do szlaku :D 8)

Zanim to zrobili wymieniliśmy parę zdań, by dowiedzieć się, że oni tez jej nie znają, ale ponoć można przedrzeć się po kamiennych murkach robiących też za trakt :oczko_usmiech:

Potrzeba mi kilku minut na osuszenie się, a zwłaszcza stóp, które mokre będą ślizgać się w gumowych Crocsach, jednak Małża ogarnia jakaś gorączka przedwieczorna i staje się bezkompromisowy...

"Wychodzimy natychmiast :!: "

Wspinamy się po stromej skarpie z ostrych kamieni...

IMG_20190918_164858.jpg


...z której zjeżdżam z powrotem w dół osuwając się wraz z kamieniami raniąc kolano.

Po kolejnej próbie widzimy pierwszy z rzeczonych kamiennych murków.

IMG_20190918_164900.jpg

IMG_20190918_165216.jpg


Zawsze myślałam, że murki takie służą do wyznaczania połaci lądu należących do różnych właścicieli, tudzież zapobieganiu osuwiskom gruntu. Na Pagu powiedziano mi, że służą też one do zatrzymywania pasących się owiec, by nie mogły przeskakiwać na pastwiska sąsiednie.

Ale do głowy mi nie przyszło,że będę po nich "spacerować" 8O

IMG_20190918_165345.jpg

IMG_20190918_165559.jpg


Za nami uvala...

IMG_20190918_165107.jpg


Murek pnie się stromo pod górę, ale na razie jest nieźle - choć marsz utrudnia mi chlupiąca wciąż w butach morska woda :roll:
W niektórych miejscach murki sięgają 2 metrów wysokości - by górować nad drapiącą, gęstą makią - niektóre drzewka i krzewy są wysokie, więc murek musi być wyższy. I niekoniecznie wiodący w linii prostej :lol: - okazuje się, że jest kręty jak wąż boa na niektórych odcinkach - co jeszcze bardziej wydłuża trasę.


IMG_20190918_165643.jpg

IMG_20190918_165715.jpg


Absolutnie nie wiemy dokąd nas ten dukt zaprowadzi :mrgreen:
Intuicyjnie kierujemy się pod górę, gdyż ze szlaku widzieliśmy wszystkie plaże z dużej wysokości - musimy się doń dostać.

Po prawej klin nieznanej mi zatoki - w dole też widać plażę - musi być ładna w świetle dnia i słońca.

IMG_20190918_165737.jpg

IMG_20190918_170331.jpg

IMG_20190918_170409.jpg


Widzicie te wszechobecne murki, których tu są kilometry?
Oczami wyobraźni widzę jak spędzamy noc drepcząc po nich w nieskończoność - bez latarki i bez ...wody 8O

Właśnie wypijam ostatni łyk.

Po tej stronie wyspy zaczyna zapadać zmrok.

IMG_20190918_165929.jpg


A bateria zaczyna wyziewać ducha...Ta w naszym jedynym telefonie.

W pewnym momencie murek się kończy ...i trzeba z niego zeskoczyć - tak z 1,5 metra -wprost w kłujące krzaczory.
Przed nami gęsta ściana lasu utworzona z kłujących drzewek, a po prawej przepaść -z której można ładnie zlecieć do tej zatoki wchodzącej klinem w ląd.

Nie umiem opisać uczuć, które mnie wtedy dopadły.

Małż klnie i sugeruje, by przedzierać się przez ten lasek, ale w nim nie przetrwamy nawet 10ciu minut - poranimy się nie wiedząc dokąd ta matnia nas zawiedzie.
Wyczołgujemy się w odwrocie i desperacko decydujemy pokonać odcinek wzdłuż przepaści - w pozycji blisko ziemi, nie patrząc w dół i trzymając się kolczastych gałązek.

Mało tego - ta droga wiedzie znowu w dół, a my chcieliśmy przecież pod górę .
Jednego jestem pewna - to nie jest trasa, to dzicz - tylko partyzantka mogła pokonywać takie odcinki, a nie przeciętny turysta w mokrych Crocsach.

Na pewnych etapach małżonek musi mnie mocno asekurować - jest naprawdę zdenerwowany.
Ciekawe, jak poradzili sobie Bośniacy ??

Tu wydaje się, że pojawiło się światełko w tunelu - coś na kształt ścieżki, i to pod górkę :P

IMG_20190918_170347.jpg


Przed nami wyrasta samotnia...

IMG_20190918_170854.jpg


Prawdziwa, bo żywego ducha tu nie zastajemy.
To pewnie letnia kwatera jakiegoś zbiega :wink:

Jest dużo drewna, więc proponuję zostać tu na noc, napalić w dużym, kamiennym grilu przed budynkiem i przeczekać do rana.
Ale przecież nie mamy wody :x
Druga świetlana myśl to zadzwonić na resztce baterii do Kapitana Darko, albo po jakieś służby, ale wzrok Małża odwodzi mnie od tego pomysłu...

Skoro mieszkaniec tej chaty tu się dostaje i stąd wydostaje to my też - postanawia małżonek.

Wyłączam telefon, bo być może po powtórnym włączeniu bateria nabierze trochę życia?

Na kolejnym etapie nie robię żadnych zdjęć - jestem już w lekkiej panice.
Coś, co może kiedyś było ścieżką przez ten las miejscami zupełnie zanika, a w momencie gdy się pojawiła na nowo - zatrzymujemy się bez ruchu i na bezdechu 8O

Przed nami zastygła - tak jak i my - żmija :oczko_usmiech:

W kształcie litery "Z" - wysoko się prostuje i patrzy...

Powtarzam w duchu słowa Kapetana : " Na Visie, ani w ogóle w Chorwacji nie ma jadowitych stworzeń".

Oby miał rację. Małż robi krok do przodu i żmija znika w zaroślach :roll:

Po kolejnych 15 minutach gehenny, podrapani i pokrwawieni znajdujemy się pod takim zwisem skalnym...

IMG_20190918_171419.jpg


...a następnie widzimy bardzo stromą ścieżkę pod kątem...prawie 70 stopni :)

IMG_20190918_172059.jpg


Chyba nie mamy wyjścia - to jedyna trasa do przejścia jaką tu widać.

U szczytu ścieżki ... :hearts:

IMG_20190918_172712.jpg


To cud - jesteśmy na szlaku :boss:

Komiża wciąż w oddali - dzieli nas od niej jeszcze około 40 minut, bo nagle adrenalina opadła i idziemy teraz bardzo wolno.

IMG_20190918_172712_2.jpg

IMG_20190918_173628.jpg

IMG_20190918_174010.jpg


Ale moja oaza w końcu przybliża się :D

IMG_20190918_175227 (1).jpg

IMG_20190918_175308.jpg


W punkcie widokowym dopadam ławki :lol:

IMG_20190918_175821.jpg


Ból mięśni łydek i nagła niemoc biorą górę nad pragnieniem - ja już się stąd nie ruszę :roll:

IMG_20190918_175854.jpg


Ale Małż skusił mnie obietnicą zimnego piwa w barze na plaży pod kościołem Gusarica, więc na miękkich nogach zataczam się jeszcze kawałek dalej i po schodach nad kościołem - w dół do plażowego baru.

IMG_20190918_180125.jpg

IMG_20190918_180141_2.jpg


Smak tego piwa, jak też poczucie ulgi i bezpieczeństwa - zostaną ze mną na zawsze :lol:
Ależ tęsknię teraz za takimi momentami :cry:

Deklaruję, że wracam do naszego apartmana i idę spać :wink:

Po prysznicu wychodzę na nasz cudowny balkon, aby wywiesić mokre ręczniki...jest już zupełnie ciemno.

Z Rivy, a dokładniej spod Komuny dobiegają po wodzie dźwięki muzyki - nastrojowej, lekko etnicznej.

Nagle ożywam, wypycham z mieszkania oszołomionego Małża i już jesteśmy pod Komuną, gdzie odbywa się jeden z Goulashowych koncertów kameralnych :D Zupełnie darmowy i to z miejscami siedzącymi.

IMG_20190918_205339.jpg

VID_20190918_212034_Moment.jpg


Dziewczyna z Francji i jej partner Węgier grali muzykę z różnych kultur świata.
Tu hymn do naszej Matki Ziemi w podzięce za piękno tego świata .





Nie pamiętam nazwy instrumentu, na którym grał ten Węgier, ale jego umiejętność była niesamowita.

Publiczność bardzo mnie bawiła - była wymieszana - uczestnicy festiwalu, rodziny z dziećmi i lodami, starsze panie z miniaturowymi pieskami. Jednak większość delektowała się różnymi trunkami z barów obok.
A ta ekipa z pierwszego rzędu opróżniała flaszkę czerwonego wina paląc co się da - centralnie przed artystami :mrgreen:

VID_20190918_210602_Moment(2)_Moment.jpg


Na koniec poszły jakieś kadzidła i dymy, oraz zmiana instrumentarium.



Po koncercie to już naprawdę był czas na nas, chociaż niektórzy jeszcze meczyk oglądali..

IMG_20190918_224635.jpg


Co za dzień :roll: :lol:

Laku noć :papa:
mchrob
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 493
Dołączył(a): 06.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mchrob » 30.04.2020 09:12

Crocsy rządzą 8O.
Ciekawi mnie czy Paskie kamulce też w nich pokonywałaś ?

Piękna wycieczka ale z tym nieplanowaniem to wy czasem przeginacie ;)
Roksana.concept
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 122
Dołączył(a): 19.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roksana.concept » 30.04.2020 10:06

Instrument to hang drum, już ich nie produkują.
Tak, jestem tutaj cały czas i sobie marzę :)
Hercklekot
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1150
Dołączył(a): 23.10.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Hercklekot » 30.04.2020 13:03

Ha! W końcu wycieczka "nad Komiżę". I to z przygodami (o to akurat byłem spokojny :twisted: ). W 2014 nie było takich ładnych oznaczeń i strzałek. No i jak widać ktoś był w uvalach, a w czerwcu 2014 tylko w pierwszej widzieliśmy kogoś.
Widoki na Komiżę z wysokości są cudne, ale już wycieczki z buta do Pernej czy Barjoszki w celach kąpielowych to pewnie bym drugi raz nie urządził, bo jednak trzeba trochę przedreptać :wink: .
Oprócz widoków ja z wyprawy zapamiętałem oszałamiające zapachy ziół, krzewów i kwiatów po drodze (była połowa czerwca). Coś niesamowitego. Wrzucę parę swoich zdjęć, bo na mojej Visiorowej relacji już ich nie widać. :papa:
P.S. tak a propos przygotowania, to ja błogosławiłem swoją przezorność i zabranie z sobą 3l. wody oraz ręcznego gps'a z dokładną mapką topograficzną. Szczególnie w powrocie trasą "nienadmorską" bardzo się przydał. Ale podobnie jak Wy przeszliśmy całą trasę w sandałkach.
Załączniki:
Vis 2 - 26.jpg
Vis 2 - 25.jpg
Vis 2 - 27.jpg
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3933
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 30.04.2020 18:49

Kolejny fajny odcinek... :D
Wszystko mi się podoba - widoki , utarczka z naturą ,droga do cywilizacji i jej opis... 8)
Coś czuję ,że polubimy się z tą wyspą... :hut:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4140
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 01.05.2020 02:49

mchrob
Crocsy rządzą 8O.
Ciekawi mnie czy Paskie kamulce też w nich pokonywałaś ?

No pewnie :lol: Viškie, czy Paškie, nie wiem, które gorsze. Chyba te na Visie, bo na Pagu nie wybierałam się na aż tak ekstremalne wycieczki.
Pokazałam moje Crocsy (kupione w sklepie firmowym w Visie) w poprzedniej relacji, ale pokażę jeszcze raz ten model, żeby zostać dobrze zrozumianą... :)

713304_crocs_jayna_w__platinum_01_kopia.jpg


Dość ciasno przylegają do stopy, mają dobrą przyczepność do skał, zabudowany przód świetnie chroni przed uderzeniami w kamienie, są przewiewne, leciutkie i nie wyglądają "pancernie" :wink:
Można w nich pływać, więc nie muszę dźwigać wiele sprzętu idąc na takie wycieczki.
Warunek jest jeden - na skały i górskie ścieżki muszą być absolutnie suche 8)
Piękna wycieczka ale z tym nieplanowaniem to wy czasem przeginacie

:oops: Obiecuję poprawę :wink:


Roksana.concept
Instrument to hang drum, już ich nie produkują.

:D Dzięki 8O Jak to nie produkują, kto produkował, dlaczego już nie???
Spytam Małża, może on wyprodukuje :wink:
Tak, jestem tutaj cały czas i sobie marzę

8O Miej litość...W obecnych czasach nie można tak znikać :x
Cały czas miejmy nadzieję, że w najlepszym razie nasz wyjazd wrześniowy się uda, a w najgorszym...że nie będziemy najstarszymi hippiskami na Goulashu w roku 2040 :mrgreen:


Hercklekot
W 2014 nie było takich ładnych oznaczeń i strzałek. No i jak widać ktoś był w uvalach, a w czerwcu 2014 tylko w pierwszej widzieliśmy kogoś.

Tylko,że te oznakowania były na najłatwiejszym i ...oczywistym odcinku trasy :lool:
Ludzie byli w Barjoszce, Perna była nasza...Ale na Twoim zdjęciu z góry też jakichś ludziów widzę na Pernej :?:
a propos przygotowania, to ja błogosławiłem swoją przezorność i zabranie z sobą 3l. wody oraz ręcznego gps'a z dokładną mapką topograficzną. Szczególnie w powrocie trasą "nienadmorską" bardzo się przydał. Ale podobnie jak Wy przeszliśmy całą trasę w sandałkach.

No, my tylko 1,5 litra :roll: Ale nie szliście chyba przez taką matnię jak my??
Jest jakaś bardziej lajtowa trasa nadmorska? 8O
Widoki na Komiżę z wysokości są cudne, ale już wycieczki z buta do Pernej czy Barjoszki w celach kąpielowych to pewnie bym drugi raz nie urządził, bo jednak trzeba trochę przedreptać :wink: .

Ja też, dlatego w którymś z kolejnych odcinków pojedziemy do Pernej...samochodem :lol: Z przygodą.

Dzięki za piękne zdjęcia 8) :papa:


CROberto
Kolejny fajny odcinek... :D
Wszystko mi się podoba - widoki , utarczka z naturą ,droga do cywilizacji i jej opis...

Dzięks :nice: Opis...żaden opis w moim wydaniu nie odda tego, co tam przeżyliśmy, serio. Zdjęć najgorszych momentów nie byłam w stanie zrobić ze względu na brak rąk (kurczowe trzymane się skarpy, bądź też odgarnianie kolczastych gałęzi). Wypad survivalowy dla oceny... niech będzie np. kandydatów do WOT - idealny :?
Coś czuję ,że polubimy się z tą wyspą...

Sure :boss: To wyspa dla dreptaczy, przedzieraczy i fanów żywiołów, jak też miłośników nabywania ran i blizn :wink: Można się też "kopsnąć" łódką o zaledwie kilka godzin dalej :mrgreen: na bezludne wysepki, o czym już wkrótce :papa:
Roksana.concept
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 122
Dołączył(a): 19.06.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Roksana.concept » 01.05.2020 09:52

Zobaczymy Pani :wink: ja jestem optymistką i utrzymuję, że będziemy sobie mówić dzień dobry przez balkon :boss:

W ubiegłym roku o tej porze...
Obrazek
CROberto
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3933
Dołączył(a): 03.02.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) CROberto » 01.05.2020 11:23

Katerina napisał(a):
CROberto napisał(a):Coś czuję ,że polubimy się z tą wyspą...

Sure :boss: To wyspa dla dreptaczy, przedzieraczy i fanów żywiołów, jak też miłośników nabywania ran i blizn :wink: Można się też "kopsnąć" łódką o zaledwie kilka godzin dalej :mrgreen: na bezludne wysepki.....

Lepszej zachęty ,na explorację niepoznanych miejsc, do tej pory nie czytałem... :hearts: 8)
Oby Ci tego przewodniki nie skopiowały , bo zadepczą te wszystkie chaszcze i będzie nudno... :oczko_usmiech: :papa:
Hercklekot
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1150
Dołączył(a): 23.10.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) Hercklekot » 01.05.2020 15:25

Hercklekot
W 2014 nie było takich ładnych oznaczeń i strzałek. No i jak widać ktoś był w uvalach, a w czerwcu 2014 tylko w pierwszej widzieliśmy kogoś.

Tylko,że te oznakowania były na najłatwiejszym i ...oczywistym odcinku trasy :lool:
Ludzie byli w Barjoszce, Perna była nasza...Ale na Twoim zdjęciu z góry też jakichś ludziów widzę na Pernej :?:
a propos przygotowania, to ja błogosławiłem swoją przezorność i zabranie z sobą 3l. wody oraz ręcznego gps'a z dokładną mapką topograficzną. Szczególnie w powrocie trasą "nienadmorską" bardzo się przydał. Ale podobnie jak Wy przeszliśmy całą trasę w sandałkach.

No, my tylko 1,5 litra :roll: Ale nie szliście chyba przez taką matnię jak my??
Jest jakaś bardziej lajtowa trasa nadmorska? 8O
Widoki na Komiżę z wysokości są cudne, ale już wycieczki z buta do Pernej czy Barjoszki w celach kąpielowych to pewnie bym drugi raz nie urządził, bo jednak trzeba trochę przedreptać :wink: .

Ja też, dlatego w którymś z kolejnych odcinków pojedziemy do Pernej...samochodem :lol: Z przygodą.

Dzięki za piękne zdjęcia 8) :papa:

No właśnie na Pernej byli i dlatego nie schodziliśmy, zresztą jakoś to zejście wydawało mi się nie za fajne :D
A co do "trasy nadmorskiej" to tak nazwałem tą, którą szliśmy "do" zarówno Wy ja i my, a "nadmorska" dlatego, że idąc do masz co jakiś czas po lewej ręce fajny widok na morze i Komiżę. Oczywiście powrót musiał być inną, mam to gdzieś na śladach w gpsie zapisane, wiem na pewno, że przechodziliśmy koło kapliczki św. Blaża a w krzaczory nie weszliśmy tylko dzięki gpsowi i fajnej mapce, na której te ścieżynki nawet wąskie były zaznaczone. Nasza trasa wiodła bardzo wygodną ścieżką, non stop prawie równolegle do kamiennego murku: https://photos.app.goo.gl/tTn6Th8Gbb5rJca79 i wyszliśmy w innym miejscu w Komiży - dokładnie tutaj: https://goo.gl/maps/kAYurvuGkCtjs3So6
Co planujesz na ten rok, jeżeli w ogóle coś?
gusia-s
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 5476
Dołączył(a): 15.01.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) gusia-s » 04.05.2020 15:08

Katerina napisał(a): ... W porównaniu z poprzedniczką wygląda bardzo skromnie, ale też słońce operuje coraz bardziej niemrawo, toteż "zjadło" wszystkie kolory...
IMG_20190918_162944 (1).jpg
Nie czepiaj się szczegółów, je zawsze można zmienić :oczko_usmiech:

Wybierz sobie :mrgreen:
IMG_20200504_144412.jpg
IMG_20200504_144356.jpg
IMG_20200504_144341.jpg


Katerina napisał(a): ... do głowy mi nie przyszło,że będę po nich "spacerować" 8O
Miałam okazję na Krku spacerować po górkach takimi murkami, sam na sam z owcą :mrgreen:

Masz ciągoty do sprowadzania na manowce :mrgreen:

Katerina napisał(a): ... Deklaruję, że wracam do naszego apartmana i idę spać :wink:
Napewno małż Ci w to nie uwierzył, słusznie zresztą jak się okazało :mrgreen:
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2839
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 04.05.2020 15:20

gusia-s napisał(a):
Katerina napisał(a):sam na sam z owcą :mrgreen:
Masz ciągoty do sprowadzania na manowce :mrgreen:
Bo to są "man-owce". Czyli barany :lol:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11945
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 05.05.2020 17:39

Katerina napisał(a):Zawsze myślałam, że murki takie służą do wyznaczania połaci lądu należących do różnych właścicieli, tudzież zapobieganiu osuwiskom gruntu. Na Pagu powiedziano mi, że służą też one do zatrzymywania pasących się owiec, by nie mogły przeskakiwać na pastwiska sąsiednie.

Przede wszystkim te kawałki gruntu trzeba było jakoś "odkamienić". Nikomu nie chciało się wywozić kamulców, więc wymyślili murki 8)
Mój Małż bardzo zainteresował się kiedyś (na straganie w Jelsie) książką o budowaniu murków ;) Nie wiem, dlaczego ostatecznie jej nie kupił. To byłaby ciekawa lektura :oczko_usmiech:

Katerina napisał(a):W kształcie litery "Z" - wysoko się prostuje i patrzy...

Jeśli chodzi o Wasz spacer, najbardziej bałabym się właśnie żmij, a dokładniej poskoków :roll:

Katerina napisał(a):Smak tego piwa, jak też poczucie ulgi i bezpieczeństwa - zostaną ze mną na zawsze :lol:

To są piękne wspomnienia...

Katerina napisał(a):Nagle ożywam, wypycham z mieszkania oszołomionego Małża i już jesteśmy pod Komuną, gdzie odbywa się jeden z Goulashowych koncertów kameralnych :D

Wcale mnie to nie zdziwiło :D Szybko się regenerujesz ;)

Katerina napisał(a):Co za dzień :roll: :lol:

Nie pierwszy tak emocjonujący podczas Waszych wakacji i pewnie nie ostatni :D
Habanero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4644
Dołączył(a): 14.09.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Habanero » 10.05.2020 12:57

Super przygoda :D
Mam nadzieję, że Mąż miło ją wspomina :wink:
Osobiście nie ryzykuję i wolę sam eksplorować nieznane tereny.
Raz, że nie lubię gdy mnie ktoś zawraca w połowie drogi,
a dwa, prawie zawsze kończę na takich man-owcach :mrgreen:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
ViP 2019 - czyli niezły Gulasz :) - strona 19
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019