Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Taka mała ALUZJA - Po prostu ... ANDALUZJA.

Nazwa kraju Hiszpania wywodzi się od słowa Ispania, które oznacza Ziemię Królików. Język hiszpański wymieniany jest w pierwszej piątce najczęściej używanych języków na świecie. Najdłuższą rzeką Hiszpanii jest rzeka Ebro, licząca sobie 930 kilometrów. Hiszpanie to naród uwielbiający grę na loterii. Zdrapki można kupić na rogu każdej ulicy.
DziadekJanusz
Globtroter
Posty: 50
Dołączył(a): 19.08.2023

Nieprzeczytany postnapisał(a) DziadekJanusz » 31.05.2026 08:57

Iwona napisał(a):Będę chciała pojechać do Andaluzji i czekam na dalsze odcinki


To zamiast czekać poszukaj informacji gdzie indziej. Ot wczoraj na przykład byk na corridzie otrzymał pomarańczową chusteczkę. Wiesz co to oznacza? Ale faktycznie walczył bardzo mądrze, należała mu się.

Jeśli chcesz poznać Andaluzję, to na jutubie znajdziesz wiele kanałów. Ja ze swojej strony polecam Canal Sur (tam można w sobotnie późne popołudnie obejrzeć corridę) no i na przykład Huelva Televisión. Na tym drugim często są transmisje z El Rocio. Nie wiesz, co to, to sobie poszukaj, zobaczysz jak Hiszpanie pielgrzymują do tego sanktuarium na wozach zaprzężonych w woły. Zobaczysz, jak wygląda prawdziwe, nie pod turystów zagrane, flamenco.

Bo Andaluzja jest cudowna, tylko trzeba umieć te cuda znaleźć. Te duże i te maleńkie, jak np. kameleony w zaroślach nad oceanem. A te zdjęcia, no cóż...
Iwona
Turysta
Posty: 10
Dołączył(a): 21.09.2025

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona » 31.05.2026 10:38

DziadekJanusz napisał(a):
Iwona napisał(a):Będę chciała pojechać do Andaluzji i czekam na dalsze odcinki


To zamiast czekać poszukaj informacji gdzie indziej. Ot wczoraj na przykład byk na corridzie otrzymał pomarańczową chusteczkę. Wiesz co to oznacza? Ale faktycznie walczył bardzo mądrze, należała mu się.

Jeśli chcesz poznać Andaluzję, to na jutubie znajdziesz wiele kanałów. Ja ze swojej strony polecam Canal Sur (tam można w sobotnie późne popołudnie obejrzeć corridę) no i na przykład Huelva Televisión. Na tym drugim często są transmisje z El Rocio. Nie wiesz, co to, to sobie poszukaj, zobaczysz jak Hiszpanie pielgrzymują do tego sanktuarium na wozach zaprzężonych w woły. Zobaczysz, jak wygląda prawdziwe, nie pod turystów zagrane, flamenco.

Bo Andaluzja jest cudowna, tylko trzeba umieć te cuda znaleźć. Te duże i te maleńkie, jak np. kameleony w zaroślach nad oceanem. A te zdjęcia, no cóż...

Oczywiście ,że nie czekam na dalszy ciąg relacji tylko ze względu na informacje . Po prostu bardzo podoba mi się ,jak Mysza pisze i jej fotki. Zawsze korzystam z różnych źródeł szukając informacji o danym miejscu.
Corrida to zupełnie nie dla mnie .
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19939
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 31.05.2026 11:30

"A mówiłem że tak będzie . . . " - Mysza chciała ( musiała ) dogłębnie poznać Sycylię i wpadła do Etny , czort wie kiedy i gdzie wypłynie :roll:

:mg:

Agnieszko , tu ludzie czekają :tak:


Pozdrawiam
Piotr
DziadekJanusz
Globtroter
Posty: 50
Dołączył(a): 19.08.2023

Nieprzeczytany postnapisał(a) DziadekJanusz » 31.05.2026 13:57

Iwona napisał(a):Corrida to zupełnie nie dla mnie .


Bo nie znasz Hiszpanii, nie znasz Andaluzji i nie znasz korridy.

Ot przykład z wczoraj. Za bardzo ładną walkę byk został ułaskawiony, teraz go wyleczą i pozwolą do końca jego byczego życia zajmować się tym, co byki wśród krów lubią robić najbardziej. Nigdy nie trafi do rzeźni!

A czasem byka się po prostu w charakterystyczny sposób wyklaskuje, a prezydent wyciąga zieloną chustkę. I taki byk również jest zabierany z korridy, tyle że do rzeźni. Jak nie chce walczyć, to nikt go do walki nie zmusza. Trafia tam, gdzie miliony jego pobratymców, czyli w miejsce, gdzie zrobią z niego salami.

Czasem korrida jest smutna. W 2017 roku byk przebił rogiem serce matadora, zdarza się stratowanie przez byka uczestniczących w korridzie ludzi. Korrida to nie jest rzeź byków, to walka, w której byk ma sporo szans, by zwyciężyć, by ocalić swoje życie. To także walka, gdzie poszkodowanym może być człowiek. Tyle, że człowiek świadomie naraża się, podejmując z bykiem walkę. Jeśli torreador potrafi walczyć ładnie, potrafi byka pokonać, równocześnie stając się gwiazdą.

Czy korrida jest czymś w rodzaju walki gladiatorów? Pod pewnymi względami tak. Ale to trzeba kupić (wcale nie tani) bilet i na własne oczy zobaczyć. Tak, to nie jest rozrywka dla wrażliwych, ale z drugiej strony wypadki wśród walczących oglądamy często, choćby w sporcie, na skoczniach narciarskich, na torach żużlowych, czy nawet na wyścigach kolarskich. Pamiętasz wypadek na Tour de Pologne w 2019 r. Młody Belg zmarł.

Tym, którzy chcą choć na ekranie zobaczyć mimo wszystko polecam jutubowy Canal Sur w sobotnie wieczory.

A co do zdjęć myszy, no cóż. Przedstawiają taką "Andaluzję dla turysty". Andaluzja jest inna. Naprawdę! I warto tą inną Andaluzję poznać, bo to naprawdę przepiękny i przeinteresujący kawałek ziemi.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2914
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 31.05.2026 22:14

DziadekJanusz napisał(a):
Ot przykład z wczoraj. Za bardzo ładną walkę byk został ułaskawiony, teraz go wyleczą i pozwolą do końca jego byczego życia zajmować się tym, co byki wśród krów lubią robić najbardziej. Nigdy nie trafi do rzeźni!

A czasem byka się po prostu w charakterystyczny sposób wyklaskuje, a prezydent wyciąga zieloną chustkę. I taki byk również jest zabierany z korridy, tyle że do rzeźni. Jak nie chce walczyć, to nikt go do walki nie zmusza. Trafia tam, gdzie miliony jego pobratymców, czyli w miejsce, gdzie zrobią z niego salami.

Czasem korrida jest smutna. W 2017 roku byk przebił rogiem serce matadora, zdarza się stratowanie przez byka uczestniczących w korridzie ludzi. Korrida to nie jest rzeź byków, to walka, w której byk ma sporo szans, by zwyciężyć, by ocalić swoje życie. To także walka, gdzie poszkodowanym może być człowiek. Tyle, że człowiek świadomie naraża się, podejmując z bykiem walkę. Jeśli torreador potrafi walczyć ładnie, potrafi byka pokonać, równocześnie stając się gwiazdą.


No, jeżeli według ciebie to jest ta "prawdziwa Andaluzja", to ja się cieszę, że poznałem tylko taką, jaką na zdjęciach i w relacji przedstawia to mysza

Zwiedzałem kiedyś "Las Ventas" - duży stadion do corridy w Madrycie - dla mnie też to nie jest sport ani atrakcja.... Podziękuję za taką Hiszpanię. Zdecydowanie bardziej podobało mi się na Santiago Bernabeu :) :)
DziadekJanusz
Globtroter
Posty: 50
Dołączył(a): 19.08.2023

Nieprzeczytany postnapisał(a) DziadekJanusz » 01.06.2026 18:37

marekkowalak napisał(a):Zdecydowanie bardziej podobało mi się na Santiago Bernabeu :) :)


Tylko że ten stadion to na pewno nie znajduje się w Andaluzji.

Jesteś zniesmaczony korridą, a pewnie jest ci wszystko jedno, że banda morderców zwierząt, zwanych myśliwymi, przy pomocy najnowocześniejszego sprzętu i przy zerowym narażaniu się (no chyba że na przeziębienie) robi jatki na polskich polach i w lasach.

A tak. korrida jest jak skoki narciarskie, co tydzień w innym mieście. Podczas jednej korridy odbywa się sześć walk. Niektóre byki są ułaskawiane, jak ten w sobotę. Ale nawet jeśli przyjmiemy, że faktycznie 6 byków w tygodniu się zabija, to jak się ta liczba ma do ilości ustrzelonych zajęcy, saren, dzików, czy ptaków. Ale jak eksprezydent Bronisław chwali się swoim pokotem, to wszyscy jakoś patrzą przez palce. Jak człowiek na arenie, wyposażony w kawałek płachty i szpadę walczy z kilkusetkilogramowym bykiem, to jest problem.

W niedzielę na Canal Sur pokazywali walkę Olgi Casado, 23 letniej torreadorki. Powiem szczerze, walka nie podobała mi się, ale prezydent łaskawie wyciągnął białą chusteczkę, mimo że gwizdów było więcej, niż braw. Dziewczyna lądowała na kolanach, byk wyrywał jej muletę, w pewnym momencie mało jej nie stratował, kończyła walkę w dżinsach, bo strój nie nadawał się do dalszego użytku.

Część ludzi lubi oglądać walki, część ludzi lubi w takich walkach uczestniczyć. Mieszkańcy Andaluzji nie robią meczowych ustawek, nie oglądają brutalnego, zawodowego boksu. Im wystarczy podziwianie walki człowieka z bykiem. Coś, co ma swoje korzenie jeszcze w średniowieczu. Coś, co wcale nie jest zabijaniem, takim jak polowania.

Bez korridy, bez procesji wielkiego tygodnia, bez pielgrzymek do "Białej Gołębicy" (Blanca Paloma) i wielu innych charakterystycznych dla tej krainy rzeczy nie można Andaluzji zrozumieć. A pokazywanie się na tle przygotowanego napisu z nazwą miejscowości może mieć miejsce na prywatnym koncie w socjal mediach. Ale żeby na forum? Czy nie lepiej przemycić dla innych trochę wiedzy, choćby o tradycjach i zwyczajach? Bo ja tak właśnie myślę, że niekoniecznie siebie na forach trzeba pokazywać. Można coś innego.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2914
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 01.06.2026 23:24

DziadekJanusz napisał(a):Tylko że ten stadion to na pewno nie znajduje się w Andaluzji.


Ale znajduje się w odległości 2 stacji metra od jednej z największych aren corridy w Hiszpanii.

Jesteś zniesmaczony korridą, a pewnie jest ci wszystko jedno, że banda morderców zwierząt, zwanych myśliwymi, przy pomocy najnowocześniejszego sprzętu i przy zerowym narażaniu się (no chyba że na przeziębienie) robi jatki na polskich polach i w lasach.


A kto powiedział, że jest mi wszystko jedno. Jestem osobiście przeciwko strzelaniu do zwierząt, aczkolwiek na tym się nie znam, więc się nie wypowiadam.

Tylko że myślistwa nikt nie nazywa sportem, w przeciwieństwie do corridy. Dla mnie osobiście wszystko, co w założeniu prowadzi do uszkodzeń ciała (nieważne, człowieka czy zwierzęcia), nie powinno się nazywać sportem. Nie lubię ani boksu, ani MMA, nie mówiąc już o dziwadłach typu freak-fighty.... Aczkolwiek w tych "dyscyplinach" ich uczestnicy starują dobrowolnie i godzą się na warunki walki - czego nie można powiedzieć o bykach, bo nie sądzę, że ktoś je pyta o zdanie. Więc corrida jest jeszcze gorsza.


A pokazywanie się na tle przygotowanego napisu z nazwą miejscowości może mieć miejsce na prywatnym koncie w socjal mediach. Ale żeby na forum? Czy nie lepiej przemycić dla innych trochę wiedzy, choćby o tradycjach i zwyczajach? Bo ja tak właśnie myślę, że niekoniecznie siebie na forach trzeba pokazywać. Można coś innego.


A ja właśnie chętnie pooglądam sobie piękne miejscowości z Andaluzji, znaki z nazwami miejscowości, a także autorkę relacji w tychże miejscowościach - i to tutaj, na forum. Tym bardziej, że żadnych social mediów nie używam i nie zamierzam.
mysza73
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13560
Dołączył(a): 19.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 02.06.2026 12:28

Ooooohooohooo, trochę się tu zadziało jak mnie nie było 8O
Odniosę się ... choć troszkę nie po kolei ...


DziadekJanusz napisał(a):A co do zdjęć myszy, no cóż. Przedstawiają taką "Andaluzję dla turysty". Andaluzja jest inna. Naprawdę! I warto tą inną Andaluzję poznać, bo to naprawdę przepiękny i przeinteresujący kawałek ziemi.
Hmmmm, pojechałam do Andaluzji jako turysta i taka jest moja relacja ...
Nie żebym się tu tłumaczyła, ale nie bardzo rozumiem dlaczego miałabym takich zdjęć nie pokazywać :?
To może napiszesz relację i "przemycisz" nam jak wygląda "prawdziwa" Andaluzja ...
Byle to nie była głównie korrida, bo jak dla mnie to powinna być zakazana. I żeby była jasność, to wszelkie polowania również.
Z ciekawości, przejrzałam Twoje posty na forum (żadnej relacji nie napisałeś, ale jakoś mnie to nie zdziwiło :roll: ) i dalszej dyskusji z Tobą nie przewiduję.



A teraz już po kolei ;)

Iwona napisał(a):Cześć :) . Trochę czasu już minęło ,a dalszej części Twojej świetnej relacji nie ma :smutny: . Będę chciała pojechać do Andaluzji i czekam na dalsze odcinki . Pewnie przygotowujesz się do kolejnego wyjazdu, ale może w tzw. międzyczasie dokończysz relację :proszedzieki:
Do pokazania zastała mi już właściwie tylko Malaga ...
Ale postaram się zebrać w sobie i dziś lub jutro zakończyć tę relację :smo:
Choć tak, przyznaję, myślami jestem już w słonecznej Grecji i lada dzień zaczynam się pakować :coool:



marze_na napisał(a):
Iwona napisał(a): może w tzw. międzyczasie dokończysz relację :proszedzieki:

No właśnie :)
Popatrzyłabym co w tej Maladze warto a co nie warto :oczko_usmiech: .
No właśnie ... się nie udało :smo:
Ale bardzo mnie zaskoczyłaś Twoim odbiorem Malagi 8O :bojesie:



tony montana napisał(a):
mysza73 napisał(a):
marekkowalak napisał(a):
mysza73 napisał(a):Chyba nie powiem tego głośno ... bo tu ja wyjdę na zdrowo szurniętą :bojesie: :bojesie: :bojesie:


Tu na Croforum praktycznie sami szurnięci, więc śmiało....

No ale ile razy można jechać ... na Sycylię :glupek: :glupek: :glupek:


No właśnie.....
I w ogóle do Tej ITALII :nie: :nie:
Właśnie w niedzielę skończyło się Giro ... i na mojej mapce przybyło sporo nowych miejsc do zobaczenia ... w Italii :lool:



piotrf napisał(a):"A mówiłem że tak będzie . . . " - Mysza chciała ( musiała ) dogłębnie poznać Sycylię i wpadła do Etny , czort wie kiedy i gdzie wypłynie :roll:

:mg:

Agnieszko , tu ludzie czekają :tak:


Pozdrawiam
Piotr
Hahaha, chciałbyś mnie spalić na stosie, a raczej ugotować w kraterze :devil:
Ale ja się Pani Etny nie boję i mam z nią całkiem dobre układy ... jak już ustaliliśmy kto jest Królową i kto rządzi na Sycylii :smo: :lol:
I z radością znowu się jej pokłonię ... ale dopiero w październiku :(



marekkowalak napisał(a):A ja właśnie chętnie pooglądam sobie piękne miejscowości z Andaluzji, znaki z nazwami miejscowości, a także autorkę relacji w tychże miejscowościach - i to tutaj, na forum. Tym bardziej, że żadnych social mediów nie używam i nie zamierzam.
Niestety została już tylko Malaga ;)
A co do social mediów ... to też nie posiadam facebooków czy instagramów ... a istnieję :zeby:
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2914
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 02.06.2026 16:38

mysza73 napisał(a):
Niestety została już tylko Malaga ;)



To bardzo chętnie poczytam i popatrzę, bo mi się akurat Malaga bardzo spodobała - taka Lizbona w miniaturze, tylko trochę bardziej płaska :) :)

Żałuję tylko, że do środka katedry nie udało mi się wejść. Może u Ciebie pooglądam...
Iwona
Turysta
Posty: 10
Dołączył(a): 21.09.2025

Nieprzeczytany postnapisał(a) Iwona » 03.06.2026 08:38

To życzę wspaniałego pobytu w Grecji.
DziadekJanusz
Globtroter
Posty: 50
Dołączył(a): 19.08.2023

Nieprzeczytany postnapisał(a) DziadekJanusz » 04.06.2026 11:31

mysza73 napisał(a):Z ciekawości, przejrzałam Twoje posty na forum (żadnej relacji nie napisałeś, ale jakoś mnie to nie zdziwiło :roll: )


Dlatego, że jest to forum o Chorwacji. I nie mam pojęcia jaka relacja by do tego forum pasowała. Hiszpanię znam w miarę dobrze, od "Końca świata" (Fisterra) do Gibraltaru. Nie tylko Hiszpanię znam dobrze. Tyle tylko, że moje zdjęcia, jeśli je robię, są moimi prywatnymi zdjęciami i nie będę ich na publiczny widok wystawiał.

Popatrz sama. Pierwsze zdjęcie z Granady, niedaleko katedry, przedstawiające pomnik nosiciela wody. W sumie bardzo ciekawa tradycja, na tym terenie kiedyś studni, ani wodociągów nie było, wodę trzeba było dostarczać za pomocą osłów. I taki aguaor zarówno sprzedawał wodę spragnionym przechodniom, jak i dostarczał ją do domów.

A jak ty reagujesz na element hiszpańskiej kultury? Chcesz coś pod zdjęciem wyjaśnić? Nie, uwieszasz się na ręce pomnika, żeby się zalansować. Ja bym się tak wstydził. Zobacz, skomentowałem pierwsze zdjęcie, czemu żadne z twoich zdjęć nie ma podobnego komentarza? Od chłop z kubkiem i osłem, a skąd się wziął? Dla mnie to ciekawe, dla ciebie liczy się tylko ta ręka, na której można się zaprezentować forumowiczom.

Kolejne zdjęcie, tzw. Stupa Oświecenia, czyli największa stupa buddyjska w Europie. Domyślamy się czegokolwiek o tej konstrukcji ze zdjęcia? Najważniejsza jest tutaj srebrnowłosa kobieta, pokazująca mięśnie swoich nóg na ławeczce z opisem "Benalmadena Pueblo". Stupa w tle, to tylko drobiażdżek.

Wybacz, ja bym się takich relacji wstydził. Tak szczerze, nie żeby cię urazić! Więcej komentarzy nie będzie.

marekkowalak napisał(a):bo mi się akurat Malaga bardzo spodobała - taka Lizbona w miniaturze, tylko trochę bardziej płaska :) :)


Nie wiem, czy wolałbym wchodzić na Gibralfaro, czy do Zamku św. Jerzego. Bo Zamek św. Jerzego to około 92 metrów n.p.m, a twierdza na Gibralfaro, to jednak prawie 40 metrów wyżej.
marekkowalak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2914
Dołączył(a): 13.05.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) marekkowalak » 04.06.2026 14:00

DziadekJanusz napisał(a):
Nie wiem, czy wolałbym wchodzić na Gibralfaro, czy do Zamku św. Jerzego. Bo Zamek św. Jerzego to około 92 metrów n.p.m, a twierdza na Gibralfaro, to jednak prawie 40 metrów wyżej.


Wchodziłem i na jedno, i na drugie - wrażenia podobne.

Natomiast jeżeli całościowo jako miasto porównujesz chodzenie po Maladze z chodzeniem po Lizbonie, to chyba nie byłeś w którymś z tych miast. Albo w żadnym....

Więcej komentarzy nie będzie.


W imieniu użytkowników forum - prosimy o wytrwanie w tym postanowieniu! :oczko:
DziadekJanusz
Globtroter
Posty: 50
Dołączył(a): 19.08.2023

Nieprzeczytany postnapisał(a) DziadekJanusz » 06.06.2026 15:43

marekkowalak napisał(a):
DziadekJanusz napisał(a):Natomiast jeżeli całościowo jako miasto porównujesz chodzenie po Maladze z chodzeniem po Lizbonie


W obu miastach spędzam sporo czasu. W Maladze co roku na Semana Santa, a oprócz tego, jak się da to dodatkowo np. na Boże Narodzenie. Malaga jest fajna z tym biletem doładowywanym, tzw. tarjeta Consorcio, niespersonalizowany, zielony bez zdjęcia. Działa we wszystkich autobusach, metrze, oczywiście pociągu C1 i zapewnia naprawdę duże oszczędności. Zawsze można wtedy podjechać gdzie się chce, a jedna karta może służyć dla kilku osób. Tyle, że w pociągu trzeba pamiętać, żeby odbić koniec podróży (w autobusie tylko raz przy wejściu).

No i na taką kartę autobus 35 zawiezie cię z Av. Andalucía (przystanek niedaleko ostatniej stacji kolejki C1, jeśli przyjechałeś np. z Fuengiroli, czy Torremolinos) na szczyt Gibralfaro i zapłacisz za to 62 centy od osoby. A później schodzisz w dół, bo widoki piękne. Acha - karta kosztuje 1,50 euro, możesz doładować od 5 euro chyba do 500 i środki na karcie nie przepadają, możesz oddać kartę innym ludziom, albo zostawić sobie na następny przyjazd.

Nie powinny takie informacje pojawiać się w tzw. relacjach? :P

A co do Lisbony, to też trzeba znać pewne "skróty". Ot wejście na górę do Café A Brasileira jest trudne, ale przecież na skrzyżowaniu Rua da Vitória i Rua do Crucifixo mamy wejście do schodów ruchomych, którymi można wjechać na stację metra. Te schody mijają stację i wychodzą na Largo do Chiado, skąd do kawiarni kilka kroków. Pewnie, że można leźć kawał drogi do góry, ale po co, jeśli są ruchome schody?

Bo wiesz, ja to już dziadek jestem i do tego Janusz, więc kombinuję, jak się najmniej spocić. :D :D :D

I widzisz, takie relacje, które pokazują, jak dawać sobie radę w różnych miejscach, które czemuś więcej, niż tylko lansowaniu się służą, moim zdaniem powinny się pojawiać. A może nie mam racji? Może nie jest istotne, jak np. zorganizować z Lisbony jednodniową wycieczkę do Fatimy, może nie jest istotne, dlaczego warto po Gibralfaro wybrać się też do Santuario de la Victoria? Może istotne jest, by pokazać siebie?

A może tylko dziadek i do tego Janusz może tak uważać? Dla innych liczy się tylko lans i wrzucanie wszystkiego, co się w pamięci telefonu napstrykało? Odpowiedzcie mi.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19939
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 07.06.2026 01:30

Masz DziadekJanusz tyle przemyśleń , uwag , porad i wskazówek , to może napisz wspomnienia ze swoich podróży , dowiemy się jak pisać relacje , jak mamy odczuwać , czym się interesować ( i w jakiej kolejności ) , na co zwracać szczególną uwagę , jak uzasadniać swoje zainteresowanie etc.


Pozdrawiam
Piotr
Poprzednia strona

Powrót do Hiszpania - España



cron
Taka mała ALUZJA - Po prostu ... ANDALUZJA. - strona 13
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone