Taka mała ALUZJA - Po prostu ... ANDALUZJAPo zejściu z zamku kierujemy się na plażę ... jedyną słuszną w Maladze, prawda

Lasek palmowy, taki nieśmiały, ale jest

Jest całkiem gorąco więc czas troszkę odpocząć ...
Siadamy więc na kaweczkę
Potem młodzież idzie w swoją stronę a my w swoją
My idziemy do portu i latarnii -
La Farola de Málaga


Zaraz obok portu jest przecudny
Málaga Park
Jakie tam rosną monstery, strelicje i inne piękne kwiaty



Czy Wy widzicie tą monsterę

Nawet nie wiedziałam, że monstery mają takie "szyszki"


Palmy też są piękne



Są i ptaszynki, które ciężko pracują przy budowie albo remoncie swojego "apartmana"

Po drugiej stronie parku jest Ratusz ...

Widać też Alcazabę ...

No ale zostawmy już park ... zajrzyjmy troszkę między kamienice
Tu widać La Manquitę

Bardzo elegancko tu jest ...


Idziemy w stronę
Mercado de Atarazanas ...
Mieliśmy tu przyjść na samym początku ... i tak powinniśmy zrobić, bo teraz targ jest już pusty ...



No trudno ...
Idziemy dalej ... ale już w stronę auta ...
Iglesia de San Juan

Poza tapasami bardzo smakowały mi pierogi zwane
empanadas
Iglesia del Sagrado Corazón
Na ławeczce na
Plaza de la Merced przysiadł sobie Pablo Picasso

Mijamy
Parroquia San Felipe Neri


W Andaluzji byliśmy przed Wielkanocą i wszędzie widać już było przygotowania do Semana Santa (Wielki Tydzień)



Po powrocie do naszej Benalmadeny idziemy na kolację ... "ostatnią wieczerzę"

... bo jutro wyjeżdżamy



Co do cen w Andaluzji to jest całkiem miło ...
Nasza paella (13,90 euro) była całkiem duża, spokojne oboje się najedliśmy
A to była knajpa przy samej plaży.
Zuzia mówiła, że w Maladze płacili podobnie - 16 euro


Wstajemy baaardzo wczesnie rano, a właściwie to w nocy

, bo samolot mamy przed 7 więc auto trzeba oddać przed 5 ...
Startujemy jeszcze przed wschodem słońca ...



A potem ... to już cały lot przespałam
I na koniec jeszcze tradycyjnie pokażę Wam co nakupiłam

Od powrotu minęło sporo czasu i emocje już opadły ...
Ale podsumowując krótko, to Andaluzja bardzo nam się podobała.
Będziemy chcieli wrócić i zobaczyć jeszcze zachodnią część - okolice Sewilli i Kadyksu.
A na teraz bardzo Wam dziękuję za miłe towarzystwo
