Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Starym samochodem do Cro

Którędy jechać? Ile zajmuje pokonanie trasy? Na jakich odcinkach drogi są płatne? Gdzie przekraczać granice? Nocować po drodze czy nie? A jeśli tak, to gdzie? Co zabrać w podróż, na co uważać, jak się zachowywać, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Gdzie nie warto tankować i co z LPG.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
morto15
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 64
Dołączył(a): 28.07.2009
Starym samochodem do Cro

Nieprzeczytany postnapisał(a) morto15 » 12.01.2010 10:23

W czerwcu wybieram się do Trogiru moją hondą civic 1.4 z 1999rprzebieg 95 tyś. Trochę mam obawy o kondycje auta.W zasadzie wszystko jest w nim sprawne,ale w tak długiej trasie różnie to bywa.Nie jestem fachowcem w dziedzinie motoryzacji i mam pytanie.Jak przygotować auto do wyjazdu i co ewentualnie ze sobą zabrać na wszelki wypadek? :roll:
Torac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3851
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) Torac » 12.01.2010 10:31

Honda 95 tyś :?: - to nareszcie ją dotarłeś :)
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3184
Dołączył(a): 08.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 12.01.2010 10:34

morto15 napisał(a):W czerwcu wybieram się do Trogiru moją hondą civic 1.4 z 1999rprzebieg 95 tyś.

Chłopie, toż to prawie nowe autko! Za takim przebiegiem!
:D
Więc czym się martwisz. Myśmy pierwszą naszą wyprawę w 2002r. do Cro uskutecznili Golfikiem 1991 z przebiegiem ok. 200 tyś. Potem jeszcze w następnym roku była Czarnogóra tymże gracikiem.
Potem była Omega z 95r (przebieg na liczniku 130, al myślę, że de facto ok. 200 tyś) i tu był błąd, że nie dałem do przeglądu, lecz od razu po zakupie z drugiej ręki (od buraczka z Brzeska) ruszyłem do Czarnogóry, no i w połowie drogi "poszła" chłodnica. Był to weekend, a w weekend szanujący się Serbowie "ne radi", więc 2 dni poznawaliśmy piękny Zlatibor i potem dalej w trasę.
Potem były 2 wyprawy do Grecji Toyotą Previą z 93r. (przebieg licznika 115 tyś., ale na bank realny był ponad 200 tyś) i miodzio. Zerro problemma!
Teraz nam d... urosły i mamy Aversję z 2004r. Sie żyje i sie jeździ.. w tym roku może Trucja!

morto15 napisał(a):Trochę mam obawy o kondycje auta.W zasadzie wszystko jest w nim sprawne,ale w tak długiej trasie różnie to bywa.

Przed wyjazdem daj do solidnego przeglądu, wymień, co należy wymienić, głównie sprawdź chłodnicę i sprzęgło i potem sprawdzaj olej i sru.. jedziesz, wypoczywasz i szczęśliwy wracasz.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11871
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 12.01.2010 10:49

Felicja 1.3 rocznik 2000, przebieg obecnie 116 tys

W zeszłym roku przejechałem jadąc do i po Chorwacji, Rumunii, Bułgarii, Grecji, Serbii około 12.000 km
Zero problemów, auto co roku na porządnym przeglądzie, wymiana oleju na bieżąco, wymiana klocków hamulcowych, paska klinowego, osłon przegubów, płynu w chłodnicy, płynu hamulcowego, regulacja sprzęgła.

Jeżeli nic z tego nie robiłeś - zrób :D

A co do brania "na wszelki wypadek" - weź więcej kasy :wink:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 12.01.2010 10:53

morto15 napisał(a):W czerwcu wybieram się do Trogiru moją hondą civic 1.4 z 1999rprzebieg 95 tyś. Trochę mam obawy o kondycje auta.W zasadzie wszystko jest w nim sprawne....

..no to jaki problem .ja w ubiegłym roku miśkiem z 1997 roku , przebieg 167000..śmigał ze hej..pozdrav
Viniu
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 316
Dołączył(a): 09.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Viniu » 12.01.2010 11:59

Ogólnie rzecz ujmując, jeśli auto dbane, stan techniczny kontrolowany, to bez obaw :) Dla Hondy prawdziwy przebieg rzędu 100tys. to faktycznie dopiero rozgrzewka. Pamiętać jednak należy, że silnik to jedno, a osprzęt, rurki, węże, kable, paski to drugie.. a to z wiekiem ma prawo odmówić posłuszeństwa. Tak więc oddać auto do dobrego majstra, zrobić mu porządny przegląd, głównie właśnie osprzętu i "hajda na koń"...

Choć wiadomo, to tylko maszyna to i nowa z salonu ma prawo sie wysypać... Ale na wypadki losowe to już siła wyższa...

Ja planuję podróż Octavką benz. 135tys. przebiegu i już odkładam kasiorkę na wymianę opon, klocków i tarcz hamulcowych, świec, wszystkich płynów i filtrów, czyszczenie przepustnicy (typowa usterka benzynowych VAG-ów). Pewnie uzbiera się na 1,5-2tys... ale będę miał spokój na najbliższych kilka sezonów...

Acha.. może daj na tacę więcej niż zwykle... ?? ;) Warto mieć wsparcie duchowe.. ;)
Mariusz_M
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 473
Dołączył(a): 15.08.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mariusz_M » 12.01.2010 12:14

Po prostu jechać - po co niby te "poważne" przeglądy? Co one mogą dać? Jaki jest ewnetualny zysk do kosztu takiego porządnego przeglądu? Czy po takim przeglądzie masz pisemną gwarancję, że NIC sie nie stanie w drodze?
Przecież profilaktycznie nie powymieniasz wszystkich pasków, paseczków, rureczek, kabli, wyczyszcisz styków, diói i łożysku w alternatorze itd. itd. itd. To kup sobie nowe auta - które zresztą TEŻ się psują.
Co to za dystans 1200 km? Przecierz tyle się robi co tydzień góra dwa i nic się z autem nie dzieje.
Należy nie być przewrażliwionym i się nie przejmować. Jak coś ma się stać to się stanie, ale na 99,999999% nic się nie stanie.
A mechanik nie ma rentgenu w oczach ani szklanej kuli - więc nic spojrzenie jego okiem nic nam nie da.
Lapiej kupić ubezpieczenie, sprawdzić ciśnienie powietrza w kołach, wlać płyn do spryskiwaczy zatankować, uśmiechnąć się i jechać na urlop.
Viniu
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 316
Dołączył(a): 09.12.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Viniu » 12.01.2010 12:25

Każdy robi wg własnego przekonania. Ja jestem jednak zdania, że profilaktyka jest lepszym rozwiązaniem niż leczenie.

Prosty przykład z tematu z chłodnicami... wole sprawdzić czy wszystkie połączenia mam szczelne, czy nie ma wycieków, bo 1200km od domu przegrzać auto z braku płynu chłodniczego, rozwalić uszczelkę pod głowicą to raczej średnia przyjemność nawet mając ubezpieczenie.. bo pół urlopu biegasz za autem.. dzięki.. wolę poleżeć na plaży ;)

Podobnie z hamulcami z tym, że tu górę bierze rozsądek i bezpieczeństwo mojej rodziny...

Oczywiście nie robebeszę silnika, żeby wymienić pierścienie czy coś w tym rodzaju.. wszystko w granicach rozsądku...
wodnik
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 288
Dołączył(a): 28.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) wodnik » 12.01.2010 13:02

Dobry przegląd jak piszą i odlot do Cro. Moja renia ma 132 tys. i leci w tym roku do Cro.
pozdro
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 12.01.2010 13:27

Jak sam piszesz nie jesteś fachowcem w dziedzinie motoryzacji więc zostaw ten problem fachowcom :!: Postaw auto do zaufanego warsztatu na przegląd, powiedz w czym rzecz i po kłopocie. Nie są to duże pieniądze ale spokój na wakacjach "bezcenny" :!: :!: :!:
Ja jeździłem Lanosem, 2000 r ( więc technologicznie był to archaik, w stosunku do Hondy), i nie było żadnych problemów, ale jeden warunek, mimo że znam się troszkę na autkach to ZAWSZE robiłem przegląd przed wyjazdem w warsztacie, oni zawsze "świeżym okiem" coś dojrzeli. :idea:
HeniekWit
Odkrywca
Posty: 85
Dołączył(a): 17.02.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) HeniekWit » 12.01.2010 13:45

Bardzo dawno temu w Motorze przeczytałem jak opisywał swoja głupotę pewien facet: Trzeba było w skodzie wymienić pasek alternatora, ale facio chciał zobaczyć ile jeszcze tenże pasek mu wytrzyma. Owszem podał ile tys. km jeszcze przejechał. Niestety wymieniał pasek w strugach deszczu na trasie i wszystkim polecał aby czegoś takiego nie robić!
Przegląd-ogląd dokładniejszy auta robi się by podobne niespodzianki nie spotkały nas na trasie. Pewne części się zużywają i trzeba zawsze je wymieniać. Może to być nadszarpnięty zębem czasu gumowy przewód hamulcowy lub chłodniczy, poluzowany przewód elektryczny itp.
Zawsze więc warto i trzeba posprawdzać to co można.
Wszystkim kierowcom życzę szczęśliwej podróży. :D
Ostatni raz w 2008 r. - Audi A6 '97 z września, ze stanem "licznikowym" 170 tys. czyli ... ? :D
Ostatnio edytowano 12.01.2010 14:10 przez HeniekWit, łącznie edytowano 2 razy
Monte Christo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 793
Dołączył(a): 04.01.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) Monte Christo » 12.01.2010 13:53

heh...2004 -240 tysiakow toyota colorolla e10 ;). Cavtat
jorgus111
Moderator
Avatar użytkownika
Posty: 3080
Dołączył(a): 08.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) jorgus111 » 12.01.2010 15:10

morto15 napisał(a):W czerwcu wybieram się do Trogiru moją hondą civic 1.4 z 1999rprzebieg 95 tyś. Trochę mam obawy o kondycje auta.


Wątek wart poczytania
http://cro.pl/forum/viewtopic.php?t=14867&highlight=
:wink:
new1984
Croentuzjasta
Posty: 247
Dołączył(a): 18.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) new1984 » 12.01.2010 15:47

Popatrz w tym wątku na zdjęcia:

http://cro.pl/forum/viewtopic.php?t=25918

A twoja Honda to ma aktualny, udokumentowany przebieg? Ja zrobiłem 4000 do HR i z powrotem 2 lata starszym Passatem, i jakoś się nie obawiałem.
A możesz zawsze wykupić na wyjazd assistance...
morto15
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 64
Dołączył(a): 28.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) morto15 » 12.01.2010 20:14

Przebieg jest udokumentowany.Tylko czy można kupić do auta powyżej 10 lat asistance?
Następna strona

Powrót do Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi


  • Podobne tematy
    Ostatni post

Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018