Jako, że plaża w centrum nie przypadła nam do gustu, a ta przy hotelu Alan nie jest tym, co chcemy

szukamy plaży w sam raz dla nas.
Przy samej tabliczce wjazdowej do miasteczka (od strony Seline) jest droga wjazdowa w kierunku morza (dla niektórych to nie będzie morze, ale zatoka, jak zwał tak zwał, ale jest mokre, zimniejsze od powietrza i słone, czyli morze

Wjeżdżamy. Droga jest kamienista i ma zaledwie kilka metrów. Kończy się szlabanem. Ale przed nim jest parking, kilka aut, mały prywatny camping, więc zostawiamy auto i idziemy zbadać miejsce. Morze w postaci zatoki, a raczej kilka szerszych zatok tak to bym nazwała. Woda płytka, plaża szeroka, kamienista, ale kamienie z tych jasnych. Tu będziemy plażować., poboba nam się

I tak jest już prawie do samego końca pobytu.
Na plażę jeździmy autem - to ok. 2, 2,5 km w jedną stronę. Auto przed szlabanem stoi, jak się uda to nawet w mini cieniu, ale słońce się "kręci", więc cień ucieka i popołudniu jest w aucie jak w piekarniku

, ale od czego klima, zanim zapakujemy się spowrotem do auta, w środku przyjemny chłodek. Przyjeżdżamy zwykle między 10-11, my śpiochy więc śpimy do 9, 10. Plażujemy do 16 bez przerwy. Kanapki, owoce, jakieś ciastka i picie w torbie takiej mini lodówce, więc jest ok.
Plaża robi ciekawe wrażenie, jak Góry Velebitu "wchodzą się" kąpać do Jadranu

(te domki to już Seline)
Na plaży, w tej naszej części, praktycznie pusto. Od parkingu to 3-5 min na piechotkę, przy czym taszczymy parasol, maty, torbę z jedzeniem, książkę, wiaderka dla syna (nie wiadomo po co, nigdy nie używane, ale na plaże muszą trafić), siatka na ryby, sprzęt ABC sztuk 2 do nurkowania. Sporo jak na 3 osoby.
Na plaży zaledwie kilka "obozowisk" oddalonych od siebie o kilkanaście metrów. Luz i prywatność. Na samej plaży nie ma infrastruktury, żadnych pryszniców, knajpek, ale to nam nie przeszkadza. Poniższe zdjęcie pokazuje o jakich odległościach pomiędzy sąsiadami mówię, zdjęcie jest robione z naszego grajdołka
Przy drodze (tej za szlabanem) są kosze na śmiecie, codziennie opróżniane, droga gdzieś prowadzi, bo chodzą nią inni plażowicze. Kiedyś sprawdzimy, gdzie prowadzi