pavlo napisał(a):
Już wiadomo dlaczego kapitan nie chciał wcześniej pomocy kolegi Jacka![]()
Wszak smakowanie genialności wody mogło go wtedy ominąć![]()
![]()
Ja nawet myślę, że ta woda była wtedy najgenialniejsza jaką sobie można wyobrazić![]()
![]()
Nawet (wybacz Beato), genialniejsza od śniadania serwowanego przez Ciebie![]()
![]()
![]()
Śmiej się, śmiej
Woda lepsza od mojego śniadania? Tego nie wybaczam
Ale ten poranek miał jeden plus - zasiał w głowie Kapitana poważny zamęt temperaturowy i to tam w Jego głowie pojawiła sie myśl o lodowych kąpielach (u mnie siedziałą już od roku)
- więc nie ma tego złego 
.png)
.png)
