Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Od Pagu po Dubrovnik, czyli Dalmacja 2013

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
emarylka
Croentuzjasta
Posty: 171
Dołączył(a): 12.02.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) emarylka » 07.08.2013 14:10

a ja jak zwykle trochę spóźniona, ale nadrabiam i chłonę bo za tydzień mam nadzieję tam się znaleźć, znaczy na Pag-u, no i czekam niecierpliwie na te plaże, opisz koniecznie gdzie najbardziej warto sie na jeden dzień zatrzymać
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 07.08.2013 14:50

emarylka napisał(a):a ja jak zwykle trochę spóźniona, ale nadrabiam i chłonę bo za tydzień mam nadzieję tam się znaleźć, znaczy na Pag-u, no i czekam niecierpliwie na te plaże, opisz koniecznie gdzie najbardziej warto sie na jeden dzień zatrzymać


Witaj, :)
Pewnie wiele miejsc na wyspie jest wartych zobaczenia i w jeden dzień, a nawet w tydzień, nie da się tego zwiedzić.
W zeszłym roku zrobiliśmy sobie właśnie jednodniową wycieczkę na Pag, której trasę opisałam tutaj:
sveti-filip-i-jakov-2012-ze-wstepem-i-rozstaniem-t40289-30.html#p1120680

Naturalnie zamiast Dubravy fajna jest też któraś plaża w Sv. Mariji - ładny tam żwirek - albo nawet Filino.
Ale Beritnicę trzeba zobaczyć koniecznie :D

Jadąc szutrówką wokół Paskiego Zaljevu trzeba pamiętać o pewnych utrudnieniach. Między Sv. Marko a Sv. Duh jest uszkodzona nawierzchnia - po prostu droga pękła wzdłuż i wydaje się nie do uratowania. Da się objechać dookoła prowizorycznym bypassem, ale ostrożnie, bo nierówny.

Miłej wycieczki życzę. :D
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 07.08.2013 15:00

Fatamorgana napisał(a):Mikromir a jak tam ta ścieżka co Ci ją kiedyś pokazałem czerwonymi kropkami (poniżej skał do tego "obozu koncentracyjnego")?


Fata, jeszcze raz Ci dziękuję za te wskazówki.
O wędrówce do Uvala Slana będzie niedługo, jednak już teraz Ci powiem, że nie udało nam się dotrzeć do końca. Nie ze względu na trudność, bo plażą można sobie iść z palcem w nosie, jest ok. Wybraliśmy się po prostu za późno, część ekipy - czytaj maluchy - została na Beritnicy i była już zmęczona, nie mieliśmy ze sobą latarek, żeby po ciemku wracać, no i w efekcie właśnie ten ostatni odcinek drogi pozostał nieodkryty... :( No ale po to człowiek jest dorosły, żeby umiał odpowiedzialność stawiać ponad swoje pragnienia...Choć brakowało już tak niewiele...
Odczuwam wielki niedosyt, ale ma on ten pozytywny skutek, że pewnie się jeszcze kiedyś na Pag wybiorę i dotrę tam, gdzie nie zdołałam.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 07.08.2013 19:45

Chcieliśmy ruszyć na Beritnicę wczesnym popołudniem – ale jedni spali, inni trochę musieli poimprezować, jak się okazja trafiła...
I tak jakoś zeszło... :roll:

Jedziemy w końcu. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze w okolicy Zubovici (?) podziwiać krajobraz:

Obrazek


Wreszcie dotarliśmy do Metajny, jeszcze tylko ten zabójczo wąski i stromy podjazd w stronę parkingu po lewej, bierzemy trochę klamotów i ruszamy w drogę.

Trasa tradycyjna, czyli bieg przez płotki i po kamolach...

Obrazek

Obrazek


Syn taką ma jakąś minę... :? Myślę: foch, czy co? A on myk... i już nam macha z samej góry całkiem zadowolony:

Obrazek


Zemsta słodka więc dla wszystkich...

Trafiamy na te kamulce, gdzie trzeba brzuch wciągnąć, żeby przejść, koleżanka woła już z dołu: tylko uważaj tam!
I właśnie wtedy zjeżdżam radośnie po kamolach na obydwu łokciach – dłońmi aparat ratowałam razem z tym jego całym makro. Teraz nie wiem, czy warto było... :roll:

No cóż, trzeba poczuć, że się jest na Pagu... Idę dalej z rękami rozłożonymi do lotu, żeby sobie ciuchów białych nie uciaprać na czerwono... Na coś się ten zestaw do pierwszej pomocy przydał w końcu... :wink:

I oto jest ona, ta piękna:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Ostatnio edytowano 22.05.2014 21:19 przez Mikromir, łącznie edytowano 2 razy
mama_Kapiszonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2042
Dołączył(a): 30.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) mama_Kapiszonka » 07.08.2013 20:01

wow!
artas666
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 664
Dołączył(a): 17.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) artas666 » 07.08.2013 20:08

chętnie popatrzę dalej :)
bursztyn
Odkrywca
Posty: 61
Dołączył(a): 13.04.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) bursztyn » 07.08.2013 20:38

Piękna, proszę o więcej...
Jola K
Autostopowicz
Posty: 3
Dołączył(a): 07.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Jola K » 07.08.2013 20:55

Witam wybieram sie 1 raz na Pag czy moge dostac podpowiedz gdzie i co warto zobaczyc-pozdrawiam
jestesmy na Pagu od 17 do 31.08 moze ktos tez tam bedzie?
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 07.08.2013 22:16

Myślę Jolu, że tutaj (gdzie już zresztą pytałaś) znajdziesz naprawdę wiele informacji:

klub-milosnikow-wyspy-pag-t36028.html

Nazbierało się tych relacji z Pagu, że hej! :wink:


A tymczasem zapraszam na ciąg dalszy...


Naturalnie wszyscy pędzą natychmiast zobaczyć z bliska te niesamowite kamulce w wodzie.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

To był bardzo wietrzny dzień, dzięki czemu w drodze nie dokuczał nam zbytnio upał. Jednak przy kamieniach wprost nie dało się wytrzymać tego wiatru.

Obrazek

Towarzystwo więc ciut dalej chlup do wody... A ja myślę co z tym fantem począć. W planach była jeszcze Uvala Slana... A tu trochę późno się zrobiło i wrócić jeszcze trzeba...
W końcu wyławiam z wody paru największych zapaleńców i idziemy... Zobaczymy, ile zdołamy przejść.

Przed wyjazdem dostałam od Fatamorgany dokładne wskazówki:
klub-milosnikow-wyspy-pag-t36028-810.html#p1128055
klub-milosnikow-wyspy-pag-t36028-810.html#p1128092

Naturalne wydawało się pójście plażą, jak najpierw radził Fata, ale chciałam też zerknąć na tę ścieżkę nad plażą z ostatniego zdjęcia. Jedni poszli więc górą, inni doliną, ale góra jednak szybko dołączyła do doliny. Plażą dało się iść naprawdę bardziej komfortowo (z malutkimi przeszkodami tylko) aż do tego ostatniego odcinka, gdzie Fata kazał odbić w górę. Szliśmy więc sobie...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

...i robiło się coraz później i później... Aż wreszcie stanęliśmy w takim miejscu, gdzie trzeba było podjąć decyzję: koniec trasy czy wracamy dopiero rano. A rodziny czekały... Dziecka płakały za matkami i ojcami... No to wiadomo...

A byłam już tak blisko:

Obrazek

Wystarczyło podejść pod górę po tych kamiennych polach, a potem w prawo i na dół:

Obrazek


No to zawracamy. Zielono na tym Pagu, nie?

Obrazek

Plaża po drodze także piękna i niezatłoczona :wink:

Obrazek

Idziemy w stronę parkingu. Nadchodzi zmierzch...

Obrazek

Obrazek

Strasznie, ogromnie mi żal, że musiałam wracać...
Byłam o krok...

Ale co się odwlecze...
Ostatnio edytowano 24.05.2014 22:07 przez Mikromir, łącznie edytowano 1 raz
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 08.08.2013 14:37

Odcinek 5: Nad otwartym morzem

Ranek jak zwykle nuuuda – plażowanie w Sv. Marko, obiad, sjesta...

Ale zaczyna nami już nosić. Trzeba wreszcie coś innego zobaczyć, niż tylko tę zatokę i zatokę...

No to jedziemy.
A gdzie?

Nad morze, oczywiście. Prawdziwe, bo otwarte. To po drugiej stronie wyspy.

Teraz się będę podlizywać zwolennikom Paskiego Zaljevu. :wink:

Na tę przereklamowaną Girenicę, zwaną na forum Isolą. Co to do pięt nie dorasta plażom nad Paskim Zaljevem.

Już koniec. :mrgreen:

Ręczniki, buty wodne i jazda do auta. W drogę.
Ostatnio edytowano 08.08.2013 22:21 przez Mikromir, łącznie edytowano 2 razy
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 08.08.2013 15:01

...w drogę.

Ale drogi na Pagu to... drogi na Pagu. Jedziemy sobie na północ w stronę Sv. Duh, bo bliżej. Po drodze kurz, dziura, bypass... normalnie. Kawałek luksusowej drogi głównej, wygodna asfaltówka Kolan – Mandre, aż do tego lustra, gdzie skręca się w prawo. Tam znowu normalnie, szutrówka z fajnymi murkami po obydwu stronach. Z kawałkiem asfaltu na końcu nawet.

W drodze powrotnej to tak wyglądało:

Obrazek

Obrazek


Całe towarzystwo ostrzeżone, podoba się wszystkim, no, prawie wszystkim... :roll:

Bo jeden kolega do trochę innych wakacji przyzwyczajony... proces adaptacji do lokalnych warunków przebiega więc nieco dłużej, zwłaszcza, że na Beritnicy z nami nie był. I auto swoje bardzo lubi. Jak czyste jest zwłaszcza... :?

Potem mi częściowo tylko relacjonowano słowa, które padały za kierownicą jego samochodu. Zwłaszcza te wypowiadane przy okazji mijania się z koparką... I nie do końca się nadają do powtórzenia... :oops: :oops:

Ale kolega jakoś przeżył, razem ze swoim samochodem. A potem... Pag miło wspominał... :)

Bo tutaj twardym trzeba być, nie miętkim.

:wink:
Ostatnio edytowano 06.06.2014 16:02 przez Mikromir, łącznie edytowano 2 razy
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 08.08.2013 15:23

A Girenica... niebrzydka, jak się trochę dalej od wjazdu pójdzie. Za pierwszą jej częścią, dalej za skałami, jest bardziej pusta plaża z pięknymi białymi otoczakami. Zdjęcia z późnego popołudnia:

Obrazek

Obrazek

No i oczywiście jest otwarte morze, co też ma swój urok:

Obrazek

Zwierzątka też tu są:

Obrazek

Murki różne:

Obrazek


Znajomym się spodobała. To jedziemy dalej, Girenicę zostawiając za sobą...

Obrazek
Ostatnio edytowano 06.06.2014 16:09 przez Mikromir, łącznie edytowano 1 raz
madzia828
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 185
Dołączył(a): 02.04.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) madzia828 » 08.08.2013 19:53

super fotki plaż :wink: może uda mi się namówic towarzystwo na małą wycieczkę zobaczymy :wink: Beretnica superowa te widoki... może tez tam dotrzemy.
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 08.08.2013 20:06

Zachęcam szczególnie do wycieczki na Beritnicę. Po wędrówce w skwarze po kamieniach i skałach kąpiel jest jeszcze przyjemniejsza. :)




Wracając do odcinka 5:

Docieramy do miejsca, które trzeba odwiedzić przebywając na Pagu.

Przy Lunskiej Maslinadzie byliśmy dopiero o zachodzie słońca. Zdążyliśmy w samą porę na krótki spacer ścieżką w stronę morza.

Obrazek


Skąd na tej pustej, kamiennej wyspie tyle drzew oliwnych? I dlaczego nikt już teraz się nimi nie zajmuje?
Ze szczęką przy samej ziemi podziwiam pracowitość minionych pokoleń: dziesiątki tysięcy drzewek, które ktoś kiedyś musiał posadzić i o nie dbać. Kilometry kamiennych murków układanych pracowitymi dłońmi bez żadnej zaprawy, a stojące do dziś. I to wszystko w klimacie, gdzie latem człowiek rozpływa się w skwarze, a od jesieni do wiosny smagany jest potężnymi wiatrami.

Ze smutkiem zauważam, że dziś to już przeszłość. Uszkodzone miejsca w murkach łatane są byle jakimi drutami... Oliwki to już tylko atrakcja turystyczna...

Ilja mówił, że przed laty zbocza gór w Sv. Marko całe porośnięte były winnicami. Dziś nie ma po nich śladu – może gdzieniegdzie jeszcze widać winorośl w prywatnym ogródku, ale to już nie ta skala...

Tym bardziej podziwiam ludzi, którzy mieszkali tu dawniej.

Idziemy zatem ścieżką w dół. Na zachód.
Po drodze sporo przeraźliwie chudych, a do tego ogolonych owiec.

Obrazek

Cisza, spokój, leniwe pobekiwania jagniąt...

Obrazek

Obrazek

Do tego coś, czego w Sv. Marko nie mamy: zachód słońca.

Obrazek

Zaraz zapadnie zmrok, wracamy. Jeszcze ostatnie spojrzenie na owce i masliny już przy drodze... i żegnamy kolejny dzień na Pagu.

[Obrazek
Ostatnio edytowano 06.06.2014 16:35 przez Mikromir, łącznie edytowano 1 raz
Mikromir
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6590
Dołączył(a): 17.03.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Mikromir » 09.08.2013 13:52

Odcinek 6: Miasto



Następnego dnia – NIEDZIELA.

To znaczy, że trzeba się trochę ogarnąć... umyć... uczesać... buty wypastować... ubrać elegancko... tzn. w ogóle ubrać się trzeba jakoś, bo jak tylko na tych plażach człowiek czas spędza, to sami wiecie... 8)

Bo do miasta trza jechać. Do kościoła. Na jarmark... Na lody :D

Osiołki zaprzęgać i jazda... :wink:


A tu się okazuje że mały poślizg jest jednak.
Bo najpierw... dobytek trzeba ratować! 8O

Tak to było: na plaży pod klifem, jak już sobie wszyscy przyjezdni letnicy wracali do cywilizacji, to sami zostawaliśmy. Totalnie. No, może nasza gospodyni czasem jeszcze bywała. Więc cały majdan plażowy na noc zostawał na dole w naszym kącie przy wielkich kamolach – bo kto by to niby ciągle nosił w górę i w dół? Namiot dziurą w stronę klifu, a do środka co tam mieliśmy: karimaty, parasole, dmuchańców mnóstwo, łopatki tytanowe dla dzieci na kamienistą plażę... różności. Uk i szczały nie, bo zbyt cenne. :roll: Przywalało się to ciężkimi kamieniami i leżało spokojnie.

Obrazek


Nawet jak w nocy trochę powiało (co często się zdarzało) to znajdywaliśmy wszystko rano w stanie nienaruszonym. Do czasu...

Bo z soboty na niedzielę to tak wiało, jak nigdy. Okiennice trzaskały, choć porządne były, sam Ilja je robił przecież.

Jeden odważny poszedł na plażę sytuację sprawdzić. I co? Część rzeczy osiadła na klifie, a sam namiot z resztą klamotów dryfował sobie jakieś 50 metrów od brzegu. 8O
Kolega na ratunek się rzucił i prawie wszystko ocalił – oprócz jednej dmuchanej piłki w kwiatki. Jak ktoś znajdzie, niech weźmie sobie w prezencie od naszej córki... :)
Ostatnio edytowano 14.06.2014 17:54 przez Mikromir, łącznie edytowano 1 raz
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Od Pagu po Dubrovnik, czyli Dalmacja 2013 - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2022