Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Mały kraj na wielkie wakacje. Słowenia 2019

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1494
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 08.11.2019 16:17

maslinka napisał(a):
Nawet znalazłam opinię Twojego męża ;)



Ale z Ciebie Sherlock internetowy :oczko_usmiech:

maslinka napisał(a):

W Słowenii ceny kwater są tak wysokie jak w Austrii, a nawet wyższe. U Austriaków da się wyhaczyć jakąś okazję, jeśli np. meble czy kafelki w łazience nie są nowe ;), a standard jest zawsze wysoki.


Kiedyś spaliśmy pod Wiedniem w drodze do Cro. W miejscu niby niezbyt wysokiej kategorii, ale w porównaniu ze Słowenią czy nawet Chorwacją to było tam prawie luksusowo :wink:

maslinka napisał(a):

Z cenami atrakcji turystycznych też szaleją. W austriackich Alpach tańsze są np. gondolki (latem) i różne wstępy. Słoweńcy mają tych alpejskich atrakcji stosunkowo niewiele i pewnie dlatego tyle za nie kasują :roll:


Za to mają tanie żarcie w konobach(a przynajmniej tańsze niż w cro) 8)

Nefer napisał(a):Jaskinia Postojna bardzo ładna, ale cena kosmiczna 8O .
My niegdyś, w 2010 r., zwiedziliśmy Skocjanske Jame i w dodatku nie płaciliśmy za wstęp.



Weszliście tam tylnym wejściem czy jak? :roll: :wink:

Nefer napisał(a):Ciekawe, czy odwiedziliście też saliny na granicy słoweńsko-chorwackiej? Nam bardzo się tam podobało.


Tam akurat nie byliśmy. Była wycieczka zagraniczna, ale w innym kierunku :idea:

Katerina napisał(a):Już drugi rok odwiedzam słoweńską rodzinę, która raczy nas kawą która u nich jest kultowa...
[/quote]

Nie wiem czy jest u nich kultowa, czy to barcaffe ma tam jakiś monopol, ale po prostu w SLO nie dało się kupić niczego innego. Nawet pospolitej Lavazzy... Znaleźliśmy tą barcaffe w trochę innej wersji niż Twoja- niby specjalna do espresso i przygotowana na moim turystycznym sprzęcie, o takim:

kw.jpg


Była nawet znośna :wink:

Katerina napisał(a):
Niektórzy nazywają te okolice słoweńskim trójmiastem

Protestuję :roll:
Chyba tylko na na podstawie skojarzenia z ilością miejscowości na takim odcinku, pod kątem plaż i różnorodności krajobrazów słoweńskie wybrzeże odpada w przedbiegach :wink: :D


Nie ja wymyśliłam to porównanie. Nie wiem co autor miał na myśli. Może rzeczywiście ilość miast. Lub to, że są nad morzem. :roll:

Katerina napisał(a):
P.S. Jeden bardzo ciekawy, choć pewnie mało znany zamek w Słowenii pokażę w kolejnej relacji - z tegorocznych wakacji :)


Ciekawe co to za zamek. Pewnie dowiemy się za 1,5 roku :oczko_usmiech: :twisted: :wink:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1494
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 14.11.2019 15:49

05.06.2019, środa Pirano

Dziś pojedziemy do słynnego Piranu. Początkowo plan był taki by jechać tam autobusem. No, ale nie wiedzieliśmy gdzie jest przystanek, nie znalazłam też żadnych internetowych rozkładów jazdy. Ostatecznie zdecydowaliśmy się jechać Korsą i zostawić ją na pirańskich obrzeżach. Ścisłe centrum miasteczka jest wyłączone z ruchu samochodowego, więc wjechać się nie da. Parking jest wielki, piętrowy, chyba dość drogi(2 euro za godzinę, czy nawet 2,70 :roll: ) a jego budowniczym przyświecał jasny cel: upchajmy jak najwięcej aut na jak najmniejszej powierzchni. Z tego powodu miejsca są wąskie i parkuje się niewygodnie. Mała Korsa zmieściła się bez problemów, ale to już przeszłość :(

Z parkingu do centrum zabierze nas darmowy busik. Tzn. on jest darmowy pod warunkiem uiszczenia opłaty za parking. Kursuje co chwilę. Wysiadamy przy głównym placu, czyli Tartinjev Trg:

slo129.jpg


Nazwa placu pochodzi od włoskiego kompozytora Giuseppe Tartiniego, który urodził się w Piranie.

Idziemy do tourist info po darmową mapkę(choć Piran jest tak mały, że raczej trudno się zgubić) i zagłębiamy się w wąskie uliczki:

slo130.jpg



Kroki kierujemy w kierunku katedry św. Jerzego:

slo131.jpg


Zastanawiam się czy możliwe jest wejście na wieżę :?: :roll:

Widoki z okolic kościoła:

slo132.jpg


Wieża okazała się dostępna za niewielką opłatą(2 lub 3 euro). Musimy się koniecznie wdrapać!

Mój mąż lubi robić zdjęcia dziwnym obiektom :roll:

slo133.jpg


Widoki z wieży są, ale pogoda średnia, widoczność taka raczej marna:

slo134.jpg

Poniżej mury obronne, tam też pójdziemy!
slo135.jpg


Po chwili jednak trochę się poprawia i możemy obserwować czerwone dachy. Prawie jak w Dubrovniku 8)

slo136.jpg


slo137.jpg


Spędziliśmy tu dość dużo czasu, nawet załapaliśmy się na bicie dzwonów, co nas przyprawiło o prawie głuchotę i zawał serca.

W końcu trzeba było zejść. Spacerujemy dalej mijając co chwila różne ciekawe obiekty. Na przykład takie urocze sówki:

slo138.jpg


Dochodzimy na koniec cypla, na którym jest niewielka latarenka:

slo139.jpg


Siadamy w jednej z knajpek z widokiem na morze na jakąś kawę i lody. Zauważam, że tutaj ceny nawet w pierwszej linii brzegowej nie są tak chore jak w Chorwacji. Albo, to że są w euro powoduje złudzenie, że są niskie :wink:

Po lenistwie spacerujemy dalej wzdłuż nabrzeża:

slo140.jpg


Można skorzystać z leżaczka, gdyby ktoś się zmęczył :wink:

Jak wiele adriatyckich miasteczek Piran całkiem atrakcyjnie prezentuje się od strony wody:

slo141.jpg


Idziemy obejrzeć czerwoną mini-latarnię:

slo142.jpg


Nawet klify jakieś są:

slo143.jpg


Co ciekawe, na parkingu zauważyliśmy Niemców, którzy zmieniali adidasy na ciężkie buciory trekkingowe. Ale obecności jakichkolwiek gór to ja w Piranie nie stwierdziłam. No bo chyba po tych klifach się nie wspinali :roll:

Piran z dystansu:

slo145.jpg


Po targu rybnym pozostało już tylko wspomnienie, spóźniliśmy się z godzinkę:

slo146.jpg


Na koniec wycieczki decydujemy się wdrapać na mury obronne. Wstęp płatny, ale niewiele, tylko trzeba pod dość stromą górkę podejść.

Widok z murów:

slo147.jpg


oraz same mury:

slo148.jpg


oraz dowód, że byłam na murach:

slo149.jpg


Na koniec jeszcze obserwujemy Spidermana 8O

slo150.jpg


I złazimy na dół. Początkowo mieliśmy wrócić pieszo na parking, ale nam się nie chciało. Wsiadamy do busika.

Piran dopisuję do listy ulubionych adriatyckich miasteczek. Jest maleńki, ale ma wszystko czego ja do wakacyjnego szczęścia potrzebuję: trochę zabytków, klimatyczne wąskie uliczki, nadmorskie gwarne knajpki, wspaniałe punkty widokowe, atmosferę, smród ryb :wink: a to wszystko w otoczeniu Adriatyku, który tego dnia może nie był zbyt lazurowy, ale oj tam oj tam. Nie ma tu tylko jednej potrzebnej rzeczy. Ale tego nie ma na całym słoweńskim wybrzeżu: pięknej plaży. I to jest właśnie drugi powód, dla którego nie wybrałabym Słowenii na wakacje nadmorskie.

S. nie podzielił moich zachwytów, twierdząc, że w Chorwacji to on takich Piranów ma na pęczki :oczko_usmiech:

W planach było zobaczenie Piranu "by night" innego dnia, ale chyba nie starczyło nam czasu.

W następnym odcinku wycieczka zagraniczna :papa:
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4377
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 15.11.2019 22:57

ruzica napisał(a):
Nefer napisał(a):Jaskinia Postojna bardzo ładna, ale cena kosmiczna 8O .
My niegdyś, w 2010 r., zwiedziliśmy Skocjanske Jame i w dodatku nie płaciliśmy za wstęp.

Weszliście tam tylnym wejściem czy jak? :roll: :wink:

Nie wiem, jak jest teraz, ale wtedy ostatnie chyba dwie godziny zwiedzania danego dnia były za darmo. Trochę podobnie jak w Luwrze :) .

Piran jest cudny, a widoki obłędne. :)
Nie zgadzam się z Twoim mężem, że Piran jest jak wiele innych miasteczek. :wink:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12021
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 15.11.2019 23:15

Na mnie Piran zrobił bardzo dobre wrażenie. A widoki z murów są super!

Bardzo ładna sukienka :D

ruzica napisał(a):W następnym odcinku wycieczka zagraniczna :papa:

Czyżby Triest? :oczko_usmiech:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4161
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 17.11.2019 05:05

ruzica
Mój mąż lubi robić zdjęcia dziwnym obiektom

Mój też..z czasem podłapałam jego inklinacje :roll: :lol:
Po chwili jednak trochę się poprawia i możemy obserwować czerwone dachy. Prawie jak w Dubrovniku 8)

Super :)
Siadamy w jednej z knajpek z widokiem na morze na jakąś kawę i lody. Zauważam, że tutaj ceny nawet w pierwszej linii brzegowej nie są tak chore jak w Chorwacji. Albo, to że są w euro powoduje złudzenie, że są niskie :wink:

Kugla pysznych lodów (żurawinowych :hearts: ) w Słowenii kosztowała ...1 EUR - ponad cztery złote, podczas gdy w Chorwacji to pomiędzy 7, a 8 PLN, najdroższe jedliśmy w mieście Vis - 14 Kn.
Piran dopisuję do listy ulubionych adriatyckich miasteczek. Jest maleńki, ale ma wszystko czego ja do wakacyjnego szczęścia potrzebuję: trochę zabytków, klimatyczne wąskie uliczki, nadmorskie gwarne knajpki, wspaniałe punkty widokowe, atmosferę, smród ryb :wink:

:lol: Love it :smo:
S. nie podzielił moich zachwytów, twierdząc, że w Chorwacji to on takich Piranów ma na pęczki :oczko_usmiech:

No, ale chyba tylko na Istrii? :roll:

maslinka
Bardzo ładna sukienka

Istotnie :D W tym roku w Cro też odważyłam się na sukienki i spódnice :)
W następnym odcinku wycieczka zagraniczna :papa:


Czyżby Triest?

8) :D

Bardzo zachęcający do odwiedzenia Piranu odcin :boss: :papa:
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 673
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 17.11.2019 19:07

ruzica napisał(a):
S. nie podzielił moich zachwytów, twierdząc, że w Chorwacji to on takich Piranów ma na pęczki :oczko_usmiech:



Z jednej strony faktycznie widoki podobne do chorwackich, ale jednak Piran sprawia wrażenie trochę bardziej "uporządkowanego" miasta :) . Tak czy inaczej piękny.
pääkäyttäjä
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1270
Dołączył(a): 10.07.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) pääkäyttäjä » 17.11.2019 20:06

Będąc w Trieście, jeździliśmy na plażę do Piranu bo ta w Trieście była zatloczona a zanim w końcu zmusilem się do zmiany auta na autobus (bo zaparkowanie gdziekolwiek było problematyczne...) to już trzeba było ruszać dalej ;) Piran jest najfajniejszy - najgorzej wypadła Izola i trochę mniej Portorož.
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1494
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 23.11.2019 16:41

Nefer napisał(a):Nie zgadzam się z Twoim mężem, że Piran jest jak wiele innych miasteczek. :wink:


Ja się w wielu kwestiach z nim nie zgadzam :lool:

maslinka napisał(a):Bardzo ładna sukienka :D



Dziękuję :D Nie mogę ostatnio wchodzić do pewnego sklepu na M..., bo zawsze wychodzę z niego z sukienką :oczko_usmiech:

maslinka napisał(a):Czyżby Triest? :oczko_usmiech:


Wycieczka zagraniczna może być też do Chorwacji :P


Katerina napisał(a): :lol: Love it :smo:
S. nie podzielił moich zachwytów, twierdząc, że w Chorwacji to on takich Piranów ma na pęczki :oczko_usmiech:

No, ale chyba tylko na Istrii? :roll:


Tego to już nie sprecyzował :roll:

Katerina napisał(a):

maslinka
Bardzo ładna sukienka

Istotnie :D W tym roku w Cro też odważyłam się na sukienki i spódnice :)




To do tego trzeba odwagi 8O :?: :oczko_usmiech:

Katerina napisał(a):

Bardzo zachęcający do odwiedzenia Piranu odcin :boss: :papa:


Cieszę się, że zachęciłam :)

pomorzanka zachodnia napisał(a):
Z jednej strony faktycznie widoki podobne do chorwackich, ale jednak Piran sprawia wrażenie trochę bardziej "uporządkowanego" miasta :) . Tak czy inaczej piękny.


Miałam wrażenie, że cała Słowenia jest taka właśnie "uporządkowana". Z chorwackich miasteczek to Piran najbardziej przypominał mi Rovinj.

pääkäyttäjä napisał(a): Piran jest najfajniejszy - najgorzej wypadła Izola i trochę mniej Portorož.


Z Piranem zgoda, a co do Izoli to podobała mi się. Taka senna, sympatyczna dziura. No i jak na słoweńskie standardy to była tam całkiem fajna plaża(choć w Cro bym na taką nie poszła nawet jakby dopłacali :wink: )
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4161
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 29.11.2019 02:22

Będzie jakiś c.d. :?: Czy ubrałaś kiecę i poleciałaś ? Za granicę :wink:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1494
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 30.11.2019 17:02

Katerina napisał(a):Będzie jakiś c.d. :?: Czy ubrałaś kiecę i poleciałaś ? Za granicę :wink:


Raczej dopadła mnie :wink:

Dziś wieczorem będzie następny odcinek!
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1494
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 30.11.2019 18:12

06-06-2019, czwartek. Mało włoskie zakątki Italii

Dziś pojedziemy na zapowiadaną w poprzednim odcinku wycieczkę zagraniczną. Tak jak niektórzy odgadli, będzie to wycieczka do Triestu. Triest leży tak blisko słoweńskiego wybrzeża, że grzechem byłoby tam nie pojechać. No i ja będę mogła w końcu ziścić swoje mrzonki o romantycznej Italii :wink:

Triest podobno jest najmniej włoskim z włoskich miast, ale to akurat zupełnie nam nie przeszkadza- lubię miasta w których czuć "powiew Austro-węgier" :wink: Jest to też najdalej na północ wysunięte miasto, w którym panuje klimat śródziemnomorski.

To jedziemy!

Poprzedzający wieczór spędziliśmy na internetowych poszukiwaniach parkingu. Wynikało z nich, że najlepiej będzie zaparkować na piętrowym płatnym parkingu znajdującym się w centrum- na przeciwko szpitala. Parking zorganizowany jest podobnie jak ten w Piranie, kosztuje 2 euro za godzinę. Dojazd na miejsce był nieco stresujący- centrum Triestu to plątanina jednokierunkowych ulic, co z tego, że szerokich, jak pozastawianych mnóstwem samochodów i skuterów. Akurat trafiło nam się co chwila skręcać w lewo. Na szczęście kilku Włochów nas przepuściło i o dziwo nawet nie trąbili 8O (może dlatego, że byli to Włosi z północy).

Kiedy już wygrzebaliśmy się z samochodu, skierowaliśmy się w stronę bardziej ścisłego centrum, idąc takimi oto ulicami:

slo151.jpg


Zupełnie przypadkowo dochodzimy do twierdzy, której nie tylko nie zamierzaliśmy zwiedzać, ale nawet nie wiedzieliśmy o jej istnieniu 8O

slo152.jpg


Na terenie twierdzy znajduje się katedra:

slo153.jpg


której oczywiście trudno było zrobić zdjęcie z bliska :roll:

Są też pomniki:

slo154.jpg


Google nie chcą mi powiedzieć co to za pomnik :wink:

Patrząc z dołu, zauważyliśmy ludzi spacerujących w górnej części twierdzi. Niestety pomimo poszukiwań, nie odnaleźliśmy wejścia :wink:

Z wzgórza San Giusto na którym się aktualnie znajdujemy wyruszamy na poszukiwania ruin rzymskiego teatru. To, akurat udaje nam się bardzo szybko:

slo155.jpg


Teatr został zasypany po upadku Cesarstwa Rzymskiego, a odkopany stosunkowo niedawno bo w 1930 r.

slo156.jpg


slo157.jpg

Tu byłam. Tony Halik :oczko_usmiech:

Skoro ruiny odwiedzone, możemy się kierować w stronę największej atrakcji, czyli Piazza Unita D'italia(bardzo trudna nazwa :roll: )

Jest to ogromny plac otoczony wspaniałej urody budynkami:

slo158.jpg


slo159.jpg


slo160.jpg


slo161.jpg


slo162.jpg


To co najbardziej uderza w tym miejscu to brak knajpek(na ogromnym terenie są może 2 lub 3), sklepów, straganów itp. dzięki temu jest tu bardzo elegancko 8)

Na kawę zatem będziemy musieli iść gdzie indziej. Bo skoro już wo Włoch przyjechaliśmy, to trzeba skorzystać z jakiejś miłej odmiany po słoweńskiej lurze :wink:

Idziemy nad Canal Grande(nazwa brzmi znajomo), gdzie jest prawdziwe knajpiane zagłębie

CIMG9722b.jpg


Taka trochę namiastka Wenecji.

slo163.jpg


slo164.jpg


Siadamy w jednej z knajpek i oczekujemy na kawusię z duszą na ramieniu, ponieważ okazało się, że cała tutejsza załoga to... Chińczycy 8O Obawy jednak były bezpodstawne, bo kawę robili całkiem dobrą i po angielsku mówili też :oczko_usmiech:

W czasie lenistwa kawiarnianego rzucaliśmy okiem na Serbską Cerkiew:

slo165.jpg


Nie zwiedziliśmy jej jednak, bo była zamknięta.

Zamiast tego błąkaliśmy się po ulicach:
slo166.jpg


A potem już tylko gelato, parking, stresujący wyjazd z miasta i wracamy do słoweńskiej rzeczywistości.

Triest okazał się bardzo przyjemny, choć mało włoski. Oczywiście nie ma się co po nim spodziewać Rzymu czy innej Wenecji, ale jako mały słoweński city-break okazał się idealny :papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12021
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 30.11.2019 18:22

ruzica napisał(a):Tak jak niektórzy odgadli, będzie to wycieczka do Triestu.

Niektórzy odgadli :mrgreen:

ruzica napisał(a):Zupełnie przypadkowo dochodzimy do twierdzy, której nie tylko nie zamierzaliśmy zwiedzać, ale nawet nie wiedzieliśmy o jej istnieniu 8O

A podobno czytałaś moją wielkanocną relację ze Słowenii ;)

ruzica napisał(a):Na terenie twierdzy znajduje się katedra:

Szkoda, że nie weszliście do środka. Przepiękne mozaiki. Generalnie wnętrze mnie zachwyciło, co rzadko mi się zdarza w przypadku kościołów katolickich ;)

ruzica napisał(a):Z wzgórza San Giusto na którym się aktualnie znajdujemy wyruszamy na poszukiwania ruin rzymskiego teatru. To, akurat udaje nam się bardzo szybko:

Tego z kolei my nie znaleźliśmy :mrgreen: Będzie po co wracać :D
pääkäyttäjä
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1270
Dołączył(a): 10.07.2019

Nieprzeczytany postnapisał(a) pääkäyttäjä » 30.11.2019 20:24

Trst :hearts: Teritoro Libero di Trieste :boss:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1494
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 10.12.2019 21:38

maslinka napisał(a):A podobno czytałaś moją wielkanocną relację ze Słowenii ;)


:oops: :oops: :oops: Pamięć mam dobrą, ale krótką :lool:

pääkäyttäjä napisał(a):Trst :hearts: Teritoro Libero di Trieste :boss:


Tam też mógłbyś mieszkać? :roll: :wink:
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4161
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 10.12.2019 23:13

Ach, ta kawa...w Chorwacji siekiera, w Słowenii lura :lol: Trzeba będzie wracać do domu przez Triest :roll: :smo:
A tak poważnie - bardzo mi się podoba to co widzę 8)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Mały kraj na wielkie wakacje. Słowenia 2019 - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019