Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Mały kraj na wielkie wakacje. Słowenia 2019

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13118
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.11.2019 09:29

Z racji tego że też jakoś nie przepadamy za "topowymi" atrakcjami to bedąc w Słowenii zamiast Postojnskiej wybraliśmy Jamę Skocjanską. Też było fajnie ale pewnie nie aż tak...
Cena Jamy 8O
ruzica napisał(a):Na koniec rozwiązuje się też zagadka zdjęć

Ewidentnie nie byłaś w latach 70/80-tych na spływie Dunajca :wink:

Duster... gratulacje :D . Gdyby nie fakt, że chcieliśmy mieć w aucie więcej miejsca i wygodniejsze spanie - też był w zaawansowanym planie ze względu na - wiadomo - możliwości :roll:
Dla tego auta zwykły szuter to autostrada :wink: , ja bym go zapewne bardziej pomęczył - zwłaszcza plażowo, czyli piachowo :cool:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 06.11.2019 10:21

kulka53 napisał(a):Ewidentnie nie byłaś w latach 70/80-tych na spływie Dunajca :wink:



Nie mogłam być. W latach 70 tych to mnie nawet w planach jeszcze nie było :oczko_usmiech:

kulka53 napisał(a):Z racji tego że też jakoś nie przepadamy za "topowymi" atrakcjami to bedąc w Słowenii zamiast Postojnskiej wybraliśmy Jamę Skocjanską. Też było fajnie ale pewnie nie aż tak...


W Skocjanskiej nie byliśmy, bo trzeba było wybrać jedną z dwóch. Postojna była bardziej po drodze.

kulka53 napisał(a):Cena Jamy 8O


Sprawdzałam cenę jaskini Skocjanskiej i jakoś chyba niewiele się różni. Ale fakt 70 euro za zwiedzenie 1 miejsca(bilety+parking+fotka) to jakby nie patrzeć- zdzierstwo.

kulka53 napisał(a):
Duster... gratulacje :D . Gdyby nie fakt, że chcieliśmy mieć w aucie więcej miejsca i wygodniejsze spanie - też był w zaawansowanym planie ze względu na - wiadomo - możliwości :roll:
Dla tego auta zwykły szuter to autostrada :wink: , ja bym go zapewne bardziej pomęczył - zwłaszcza plażowo, czyli piachowo :cool:


Myślę, że będziemy w Dacii spać, na pewno się da, z tego co pamiętam to chyba spaliście w Feli i też się dało(btw. macie ją jeszcze? :?: )
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13118
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 06.11.2019 10:58

ruzica napisał(a):Myślę, że będziemy w Dacii spać, na pewno się da, z tego co pamiętam to chyba spaliście w Feli i też się dało(btw. macie ją jeszcze? :?: )

Oczywiście że się da.
Pamiętam że jak się przymierzaliśmy to Małgosi przeszkadzało to że schowek jakoś tak za bardzo w dół schodził i nie było tak dużo miejsca na nogi jak w Skodzie. Poza tym zdaje się siedzenia nie kładą się tam aż tak płasko bo tylna kanapa była jakby wyżej. Ale to było dawno i mogłem coś pokręcić... niemniej dla chcącego... :D
Poza tym można pokombinować z przestrzenią tylną... na kamperowym forum jest gość który pół Europy przespał w dusterowym bagażniku :) . Ale ostatnio kupił wypasionego T6 :wink:

Skoda oczywiście jeszcze jest. Zapowiadałem że nie sprzedam i tak się stało :) . Przez ostatnie 3 lata (od kiedy jest Luna) przejechała jakieś 30-40 tys i przebieg przekroczył 250 tys km. Jest w takim stanie że nie zawahałbym się przed kolejną podróżą do Grecji. Obecnie Luna stoi w garażu i postoi do wiosny, Skoda służy do jeżdżenia gdzie się da :cool:
bart123
Podróżnik
Posty: 23
Dołączył(a): 10.07.2018

Nieprzeczytany postnapisał(a) bart123 » 06.11.2019 13:05

kulka53 napisał(a):Z racji tego że też jakoś nie przepadamy za "topowymi" atrakcjami to bedąc w Słowenii zamiast Postojnskiej wybraliśmy Jamę Skocjanską. Też było fajnie ale pewnie nie aż tak...
Cena Jamy 8O


Byłem w obu. Rok po roku w innej. Zdaje się że postojna jest droższa. Po wizycie w postojnej byłem lekko rozczarowany.
W następnym roku pojechałem do skocjanskiej i ta zrobiła na mnie duże wrażenie. Zwłaszcza ta druga część gdzie idzie się po przyklejonej kładce nad podziemnym potokiem - taki podziemny kanion. Troszkę ciemno tam jest, wzrok musi wyłapywać ciekawe detale, ale cała moja rodzina przyznała, że ta jaskinia była fajniejsza. Niestety nie można tam robić zdjęć.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12452
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 06.11.2019 15:26

Pozwolili Wam robić zdjęcia w jaskini? 8O Kiedyś podobno był zakaz, dość skutecznie egzekwowany :roll:

My zbojkotowaliśmy Postojną Jamę (choć mieszkaliśmy w Postojnej ;)) głównie ze względu na absurdalnie wysokie ceny. Gdyby była gorsza pogoda, może byśmy się jednak złamali ;), ale się poprawiła, więc wystarczyło nam zwiedzanie Skočjanskich.
To była jednak sporo tańsza opcja, przynajmniej w 2016. Płaciliśmy 16 euro od osoby. Wrażenia niesamowite! Musicie tam się wybrać przy następnej wizycie w Słowenii :D
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4221
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 06.11.2019 20:09

ruzica
To kolejny odcinek ubogi w zdjęcia, ponieważ mojego męża owładnęła mania robienia filmików. Chciałam jeden wstawić, ale skończyło się zawieszeniem komputera i tyle.

A wrzuciłaś rzeczony film uprzednio na YT ?
Jest zimno, ale co niektórzy są w sukienkach i klapkach

Niektórym brakuje wyobraźni po prostu :roll:
Na koniec rozwiązuje się też zagadka zdjęć- można zakupić swoją podobiznę za jedyne 5 euro

Pod wyciągiem na Wielkiej Krokwi w Z. też robią zdjęcia powracającym kanapami z góry - ale nie trzeba ich kupować :) Cena - 2 EUR.
Jaskinia zrobiła na nas ogromne wrażenie. Jeśli jeszcze nie byliście, to nie ma się co zastanawiać. Gwarantuję,że będziecie zadowoleni.

Trzymam Cię za słowo :wink:
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 797
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 06.11.2019 20:43

Oprócz tego robaczka wszystko - przepiękne :) . Dużo więcej zwiedzania niż w Dobszyńskiej, dlatego odpowiednio większa cena. Ale przeliczając na kuny lub złotówki to pewnie wyjdzie jak bilet na Plitwice 8O :D.
Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 06.11.2019 20:59

ruzica napisał(a):
ACandrzej napisał(a):Tak, miałem na myśli drogę na Sedlo pod Mangartom. Wyczytałem gdzieś w necie, że pod koniec drogi na Sedlo stoi zakaz ruchu, który nie jest egzekwowany i wszyscy go ignorują. Zakaz jest ponoć z tego powodu, że na drogę często spadają kamienie i zarządca drogi nie bierze za to odpowiedzialności. niestety nie było mi dane sprawdzić jak to jest.


Też o tym czytałam. Tyle, że jak my przejeżdżaliśmy to droga była zamknięta już od jej początku, czyli skrzyżowania drogi nr 203 z drogą nr 902. Czyli cały 12- kilometrowy odcinek serpentyn był zamknięty. Nie mogłam nic na ten temat znaleźć w słoweńskich internetach- wydaje mi się, że mogło być zamknięte np. z powodu śniegu/oblodzeń. Sprawdzałam prognozy dla wyżej położonych miejsc i temperatury miały być ujemne 8O


W połowie sierpnia byłem tam po raz trzeci i drugi w ciągu ostatniego roku. O ile rok temu w połowie września zakazu nie było, to tym razem zakaz stał na wyjeździe na odcinek biegnący pod ścianą masywu Mangarta. Pierwszy raz zastałem tam taki znak. I faktycznie, obryw był, a w dodatku wcześniejszy musiał nieźle rąbnąć w asfalt, bo pół drogi zostało rozerwane i jako tako naprawione. Jechaliśmy trochę z duszą na ramieniu, a z powrotem (już po ciemku!)- z duszą pod pachą...;) :lol: Zakaz stawiają gdy są obrywy skalne lub ich ryzyko (po deszczach, przy roztopach u góry). Zakaz ma na celu zniechęcić do dalszego wjazdu ludzi mało obeznanych z drogami wysokogórskimi i...uniknąć problemów w razie akcji ratunkowej. ;) Czy są obrywy to najlepiej wiedzą chyba ci ze schroniska poniżej... ;)

Po iluś tam latach przerwy w ub. roku wróciłem do ukochanych "Julijców". Nie wiem co mieliście z ta pogodą, ale powiem tyle: nie ma sensu wyciągać wniosków po pojedynczych pobytach w tym kraju. Specyfika Gorenskiej (czyli regionu w którym są Alpy) polega na tym, że krzyżują się tam dwie strefy klimatyczne, a z uwagi na wysokie góry bywa tam po prostu często mokro bo "taki tam jest klimat". Być może miałem szczęście, ale jeśli w ciągu czterech ostatnich pobytów (krótkich ale intensywnych) w tym rejonie (przełom sierpnia/września i koniec września 2018, oraz początek lipca i połowa sierpnia 2019) za każdym razem miałem dobrą a nawet świetna pogodę, to widocznie nie jest tak źle z tą Słowenią. :lol: :roll: :mrgreen:
Owszem, raz padało (a jednak!) ale tylko na wjeździe od strony Goricy. Ponieważ znam Słowenię z licznych pobytów, więc nie dałem się nabrać na deszcz w górach. Jechałem z dołu Doliny Soczy i najpierw myślałem, że źle trafiłem i będzie syf zamiast pogody. Należało być jednak cierpliwym i wytrwałym (jak wszędzie zresztą), gdyż... to jest właśnie cała Słowenia. Po niecałej godzinie chmury się rozeszły i.. plus był taki, że po pierwsze wody w wodospadzie Boka było tyle, że oczu znowu oderwać od tego cudu natury nie mogłem i siedziałem u góry gapiąc się jak laik, mimo że znam tę wielką kaskadę chyba na pamięć. A po drugie - jak się już zrobiła pogoda, to widoczność była znakomita a powietrze rześkie i świeże, zaś zieleń syta. Także taki deszcz bywa całkiem przydatny w Słowenii. :) :D :wink:
Moi słoweńscy znajomi i przyjaciele twierdzą, że narzekają na zmienność pogody głównie turyści, gdyż chcą mieć zawsze podczas wakacji dobrą pogodę, ale w ich kraju po prostu nie należy na to liczyć. :lol: Oni z kolei mają i tak gorzej, bo "musza z tym jakoś żyć". Bywałem tam i wiosną (również w maju, gdy też lubiło lać), latem i wczesną jesienią. Średnia pogodowa na pewno nie jest gorsza niż w Tatrach, a ze względu na sąsiedztwo klimatu śródziemnomorskiego nawet lepsza.
Najgorzej wspominam wrześniową Logarską Dolinę w 2005r, gdy tak napierniczało deszczem i to falami, że przemokłem całkiem. Mimo tego widok wodospadu Rinka był tego wart. Na sąsiadujących z nim ścianach góskich potworzyły się kaskady i mini wodospady, więc widok był inny niz zazwyczaj jest. Kiedyś założyłem chyba jeden z pierwszych wątków o Słowenii, gdzie podkreślałem, że są tam liczne i efektowne wodospady. Prócz jaskiń to właśnie one są bardzo "grzechu warte". A kiedy najlepiej iść obejrzeć wodospad??? Oczywiście...po solidnym deszczu! :lol:

P.S. Dla znających temat. Właśnie z jaskiń Skoćjanskich wrócił dopiero co niejaki Pirat. ;) Zakaz focenia niestety jest i wynika chyba jednak z tego, że wlokący się aparaciarze wiecznie opóźniają grupę z przewodnikiem, dlatego postanowiono rozdzielić wycieczki na wersję "standard" i wersję "foto" (oczywiście za większą opłatą...). Także to nie żadna tam wyjątkowa roślinka czy wrażliwe stalaktyty lub inna glizda jaskiniowa, która boi się lamp błyskowych... :lol: :wink:
Ostatnio edytowano 06.11.2019 21:15 przez Fatamorgana, łącznie edytowano 2 razy
mchrob
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 742
Dołączył(a): 06.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) mchrob » 06.11.2019 21:07

ruzica napisał(a):Peričnik nieco się różni od innych wodospadów tym, że można go obejść dookoła. Chociaż w okolicy turystów jest sporo, to tylko jeden zdecydował się na przejście za "plecami" wodospadu. My troszkę też mielismy na to ochotę, ale podłoże tam takie piaszczysto-żwirowe i na dodatek mokre, więc trochę się bałam ześliźnięcia w dół. Raczej bym się nie zabiła, ale wygrzebanie się na górę mogłoby być trudne :wink:


Byliśmy tam w lipcu 2017 i ścieżka za wodospadem była bardzo bezpieczna, ale to było suche lato.
Nie udało Ci się wrzucić filmu to ja dodam swój bo warto zobaczyć - wodospad jest dość spektakularny.

Fatamorgana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 6257
Dołączył(a): 08.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Fatamorgana » 06.11.2019 21:12

Górny Perićnik też można obejść ZA kaskadą. Tego lata w sierpniu całe grupy ludzi tam chodziły. Jakoś mimo tego, że to jedna wielka kupa gliny z kamieniami i piachem a dopiero potem lita skała, to jednak od 2000r gdy byłem tam pierwszy raz wszystko trzyma się kupy i stoi jak stało. ;) Czy lato mokre czy suche - i tak z góry kapie na łeb. Te skały są jak nasączona gąbka. Myślę, że kiedyś jednak w końcu fizyka weźmie górę nad statyką i nastąpi niezłe tąpnięcie...
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 07.11.2019 14:07

kulka53 napisał(a):. na kamperowym forum jest gość który pół Europy przespał w dusterowym bagażniku :)


Muszę się z tym koniecznie zapoznać. Mam już plany na dusterowy bagażnik- przy moich gabarytach to będzie się mozna w nim kulać :oczko_usmiech:

bart123 napisał(a):
Byłem w obu. Rok po roku w innej. Zdaje się że postojna jest droższa. Po wizycie w postojnej byłem lekko rozczarowany.
W następnym roku pojechałem do skocjanskiej i ta zrobiła na mnie duże wrażenie. Zwłaszcza ta druga część gdzie idzie się po przyklejonej kładce nad podziemnym potokiem - taki podziemny kanion. Troszkę ciemno tam jest, wzrok musi wyłapywać ciekawe detale, ale cała moja rodzina przyznała, że ta jaskinia była fajniejsza. Niestety nie można tam robić zdjęć.


Masz rację- skocjanska w tym roku 18 e- i tak drogo :roll: Koniecznie musimy się tam wybrać następnym razem :!:

maslinka napisał(a):Pozwolili Wam robić zdjęcia w jaskini? 8O Kiedyś podobno był zakaz, dość skutecznie egzekwowany :roll:



Jak widać- obecnie zakazu nie ma

maslinka napisał(a):My zbojkotowaliśmy Postojną Jamę (choć mieszkaliśmy w Postojnej ;)) głównie ze względu na absurdalnie wysokie ceny. Gdyby była gorsza pogoda, może byśmy się jednak złamali ;), ale się poprawiła, więc wystarczyło nam zwiedzanie Skočjanskich.
To była jednak sporo tańsza opcja, przynajmniej w 2016. Płaciliśmy 16 euro od osoby. Wrażenia niesamowite! Musicie tam się wybrać przy następnej wizycie w Słowenii :D


8O Dałabym sobie rękę uciąć(no i bym teraz nie miała ręki), że Postojną Jamę widziałam w Twojej relacji i nawet pamiętam, że jechaliście podziemną kolejką 8O Coś mi się musiało pomieszać :oops:


Katerina napisał(a):ruzica
To kolejny odcinek ubogi w zdjęcia, ponieważ mojego męża owładnęła mania robienia filmików. Chciałam jeden wstawić, ale skończyło się zawieszeniem komputera i tyle.

A wrzuciłaś rzeczony film uprzednio na YT ?


Przyszło mi do głowy, że tak właśnie trzeba zrobić. no, ale tego też nie umiem :oops: :cry: :evil:

Katerina napisał(a):
Na koniec rozwiązuje się też zagadka zdjęć- można zakupić swoją podobiznę za jedyne 5 euro

Pod wyciągiem na Wielkiej Krokwi w Z. też robią zdjęcia powracającym kanapami z góry - ale nie trzeba ich kupować :) Cena - 2 EUR.


To w Zakopcu kasują już w euro? 8O :oczko_usmiech: :?:

Kasia, tych zdjęć nie trzeba kupować, to była moja osobista fanaberia.

Katerina napisał(a):
Jaskinia zrobiła na nas ogromne wrażenie. Jeśli jeszcze nie byliście, to nie ma się co zastanawiać. Gwarantuję,że będziecie zadowoleni.

Trzymam Cię za słowo :wink:


Reklamacji nie przyjmuję :wink:



pomorzanka zachodnia napisał(a):Oprócz tego robaczka wszystko - przepiękne :) . Dużo więcej zwiedzania niż w Dobszyńskiej, dlatego odpowiednio większa cena. Ale przeliczając na kuny lub złotówki to pewnie wyjdzie jak bilet na Plitwice 8O :D.


Nie wiem ile teraz kosztuje bilet do Plitwic, ale było drożej niż na murach w Dubrovniku(tam 20e w 2017)

Fatamorgana napisał(a):

Po iluś tam latach przerwy w ub. roku wróciłem do ukochanych "Julijców". Nie wiem co mieliście z ta pogodą, ale powiem tyle: nie ma sensu wyciągać wniosków po pojedynczych pobytach w tym kraju. Specyfika Gorenskiej (czyli regionu w którym są Alpy) polega na tym, że krzyżują się tam dwie strefy klimatyczne, a z uwagi na wysokie góry bywa tam po prostu często mokro bo "taki tam jest klimat". Być może miałem szczęście, ale jeśli w ciągu czterech ostatnich pobytów (krótkich ale intensywnych) w tym rejonie (przełom sierpnia/września i koniec września 2018, oraz początek lipca i połowa sierpnia 2019) za każdym razem miałem dobrą a nawet świetna pogodę, to widocznie nie jest tak źle z tą Słowenią. :lol: :roll: :mrgreen:


Moje wnioski po pojedynczym pobycie są takie, że raczej nie wybiorę się tam pod koniec maja. I nie chodzi wyłącznie o padający deszcz/mgły/pochmurne niebo, ale także o zalegający śnieg.

Jeśli będzie następny raz, to raczej właśnie jakoś między 15 lipca a 15 września. Powinno być stabilniej, co potwierdza Twój wywód :)

Fatamorgana napisał(a):
P.S. Dla znających temat. Właśnie z jaskiń Skoćjanskich wrócił dopiero co niejaki Pirat. ;) Zakaz focenia niestety jest i wynika chyba jednak z tego, że wlokący się aparaciarze wiecznie opóźniają grupę z przewodnikiem, dlatego postanowiono rozdzielić wycieczki na wersję "standard" i wersję "foto" (oczywiście za większą opłatą...). Także to nie żadna tam wyjątkowa roślinka czy wrażliwe stalaktyty lub inna glizda jaskiniowa, która boi się lamp błyskowych... :lol: :wink:


Brzmi całkiem logicznie :!: 8)

mchrob napisał(a):
Byliśmy tam w lipcu 2017 i ścieżka za wodospadem była bardzo bezpieczna, ale to było suche lato.
Nie udało Ci się wrzucić filmu to ja dodam swój bo warto zobaczyć - wodospad jest dość spektakularny.



Dzięki :D Na Twoim filmiku chodzą tam całe pielgrzymki. Aż dziwne, że podczas naszej wizyty w tym miejscu prawie nikt się nie odważył :roll:

Fatamorgana napisał(a):gąbka. Myślę, że kiedyś jednak w końcu fizyka weźmie górę nad statyką i nastąpi niezłe tąpnięcie...


To całkiem możliwe, skoro ostatnio Tatry zaczęły się sypać.
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 07.11.2019 15:27

04-06-2019, wtorek. Przeprowadzka+ pierwsze chwile nad Jadranem

Po odwiedzeniu jaskini został nam jeszcze jeden obowiązkowy punkt na trasie, czyli Predjamski Grad(chciałam napisać hrad, mylą mi się te wszystkie słowiańskie języki). Z Postojnej to jest zaledwie parę kilometrów, wąską drogę pokonujemy w miarę szybko. Tuż pod zamkiem jest płatny parking(ale nie wiem za ile). My parkujemy nieco niżej, na parkingu darmowym. Jedyny problem, to to że trzeba będzie trochę podejść pod górę, ale drogi jest na jakieś 2 minuty spaceru.

Coś tam już widać:

slo120.jpg


Wstęp do zamku kosztuje 10 euro, my sobie darujemy. Raz, że jesteśmy spłukani po wizycie w Jamie a musimy mieć jakiś grosz na konobiane przyjemności, dwa, to nie spodziewam się niczego spektakularnego w środku.

slo121.jpg


Zamek w Predjamie został wpisany do Księgi rekordów Guinessa jako największy zamek jaskiniowy na świecie. Ta niezwykła budowla powstała w XII w. i był schronieniem okolicznej ludności w chwilach zagrożenia. Obecny kształt zamku pochodzi XVI w. Jego najbardziej znanym mieszkańcem był zbuntowany rycerz Erazm Lueger. Ograbiał on bogatych, a łupy rozdawał biednym .

Hmm, to jest historia nieznana, a jakby gdzieś zasłyszana :wink:

slo122.jpg


Komponuję się kolorystycznie z zamkiem i skałami :wink:

slo123.jpg


Kiedy już nacieszyliśmy oczy niezwykłym widokiem, udaliśmy się na kawę do przy zamkowej kawiarni:

slo124.jpg


Niestety Słoweńcy nie są mistrzami w parzeniu tego cudownego napitku. Mogliby jeździć na korepetycje do Włoch :wink:

Spod zamku przegoniły nas burzowe chmury- szczęśliwie, kiedy zaczynało lać byliśmy już w samochodzie.

Szybko dojechaliśmy nad Adriatyk. Teraz w końcu będą prawdziwe wakacje. :D

Nie wiem jak Wy, ale ja czasem zastanawiałam się dlaczego nikt lub prawie nikt nie wybiera słoweńskiego wybrzeża jako główny cel wakacyjnego wyjazdu. Otóż ja widzę 2 zasadnicze powody, z których pierwszy przedstawię pokrótce. To ceny apartmanów. Powiedzieć, że są wysokie to nic nie powiedzieć. Dla porównania- w zeszłym roku w podobnym terminie byliśmy na wyspie KRK, gdzie za lokum płaciliśmy 40 e, co wydawało mi się dużo. Apartman mieliśmy 2 pokojowy, 4- gwiazdkowy, a nasza gospodyni co 2 dzień karmiła nas ciastem. Tymczasem w Słowenii- apartman 2- gwiazdkowy, ok. 2- km od morza i centrum, jeden pokój z aneksem kuchennym. App w budynku przypominającym raczej hotel robotniczy/akademik :roll: A to wszystko za jedyne... 70 euro :evil: 8O

Można znaleźć coś taniej i w lepszej lokalizacji, ale to raczej nory nie nadające się do mieszkania. Nie mam zdjęć, apartman możecie sobie obejrzeć tutaj.

Jeśli myślicie, że cena i daleko od wszystkiego to był jedyny problem, to spieszę z wyjaśnieniem, że wcale nie. Oto lista niedogodności:

:arrow: niedziałająca roleta. Co prawda pytali się, czy chcemy inny pokój, ale stwierdziliśmy, że przeżyjemy
:arrow: grzyb w klimatyzacji. S. jako osoba skrajnie pedantyczna sam wyczyścił :oczko_usmiech:
:arrow: podejrzani sąsiedzi. Bułgarskiego młodzieńca z tatuażami, nigdy nie używającego koszulki raczej nie chcielibyście spotkać w ciemnym rogu :wink:
:arrow: opuszczone drzwi w łazience. Trochę musiałam się z nimi siłować
:arrow: zapachany zlew, ale jakoś się sam odepchał
:arrow: bliskość komisariatu- niech was nie zwiedzie pozorne bezpieczeństwo. Pod latarnią najciemniej, wiadomo. Do tego mieli huczący na całą okolicę klimatyzator
:arrow: trzeciego dnia wprowadziły się do nas współlokatorki pod postacią mrówek
:arrow: płyta w aneksie kuchennym okazała się indukcyjna, co spowodowało problem natury kawowej- nasze aluminiowe urządzenie nie jest przystosowane do tego typu kuchenek. S. jako nowe wcielenie Macgyvera znalazł rozwiązanie- wstawialiśmy kawiarkę do garnka. Poranna kawusia była.

Ale, żeby te minusy nie przesłoniły plusów(bo i takie były)
:arrow: Przesympatyczna Pani z recepcji(choć jednego wieczoru przez pomyłkę wtargnęła bez pukania do naszego pokoju)
:arrow: blisko do Lidla, w którym zakupiliśmy kabanosy z Polski 8O
:arrow: Blisko do świetnej knajpki Santa Lucija

Żeby tak bardzo nie marudzić(w końcu byliśmy na wakacjach i na ten szereg niedogodności przymknęliśmy trochę oko), To troszkę o samym wybrzeżu.

Linia brzegowa Słowenii jest bardzo krótka(44 km.) i niespecjalnie ciekawa. Niektórzy nazywają te okolice słoweńskim trójmiastem, od 3 nadmorskich miasteczek- Koper, Izola i Piran. Nie jest to zbyt dobre porównanie, ponieważ jest jeszcze Portorož, na obrzeżach którego zamieszkamy przez kilka dni. Jeśli już mamy iść w te trójmiejskie porównania, to Portorož ze swoimi eleganckimi hotelami przy plaży skojarzył mi się trochę z Sopotem. To taki typowy turystyczny moloch- hotele, kasyna, knajpki, bardzo długa betonowo-piaszczysta plaża, raczej mało zachęcająca. Zresztą popatrzcie:

slo125.jpg


slo126.jpg


slo127.jpg


slo128.jpg


Pierwsze zapoznanie z Porotorozem, apartmanem i Jadranem może nie było najszczęśliwsze. Jutro sobie to odbijemy na świetnej wycieczce w bliskie okolice.

:papa:
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12452
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 07.11.2019 17:34

ruzica napisał(a):
maslinka napisał(a):My zbojkotowaliśmy Postojną Jamę (choć mieszkaliśmy w Postojnej ;)) głównie ze względu na absurdalnie wysokie ceny. Gdyby była gorsza pogoda, może byśmy się jednak złamali ;), ale się poprawiła, więc wystarczyło nam zwiedzanie Skočjanskich.
To była jednak sporo tańsza opcja, przynajmniej w 2016. Płaciliśmy 16 euro od osoby. Wrażenia niesamowite! Musicie tam się wybrać przy następnej wizycie w Słowenii :D


8O Dałabym sobie rękę uciąć(no i bym teraz nie miała ręki), że Postojną Jamę widziałam w Twojej relacji i nawet pamiętam, że jechaliście podziemną kolejką 8O Coś mi się musiało pomieszać :oops:

No i dobrze, że sobie nie dałaś, bo byś nie miała ręki 8O ;)

Podziemny to był kanion rzeki Reka :P Zdjęcia w relacji się nie zachowały (i tak nie można było ich robić w jaskiniach), ale jest opis i fotki z internetu ;):
post1852439.html#p1852439

ruzica napisał(a): Nie mam zdjęć, apartman możecie sobie obejrzeć tutaj.

Nawet znalazłam opinię Twojego męża ;)

W Słowenii ceny kwater są tak wysokie jak w Austrii, a nawet wyższe. U Austriaków da się wyhaczyć jakąś okazję, jeśli np. meble czy kafelki w łazience nie są nowe ;), a standard jest zawsze wysoki.

Z cenami atrakcji turystycznych też szaleją. W austriackich Alpach tańsze są np. gondolki (latem) i różne wstępy. Słoweńcy mają tych alpejskich atrakcji stosunkowo niewiele i pewnie dlatego tyle za nie kasują :roll:
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4695
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 07.11.2019 21:05

Jaskinia Postojna bardzo ładna, ale cena kosmiczna 8O .
My niegdyś, w 2010 r., zwiedziliśmy Skocjanske Jame i w dodatku nie płaciliśmy za wstęp.

W Portorozu rzeczywiście nic ciekawego nie ma, ale na szczęście blisko stamtąd do Piranu. :)
Ciekawe, czy odwiedziliście też saliny na granicy słoweńsko-chorwackiej? Nam bardzo się tam podobało.
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4221
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 07.11.2019 22:02

ruzica
Niestety Słoweńcy nie są mistrzami w parzeniu tego cudownego napitku.

Trochę już weszłam w temat serwowania kawy po słoweńsku :roll:
Już drugi rok odwiedzam słoweńską rodzinę, która raczy nas kawą która u nich jest kultowa...

barcaffe.jpg


Nie wiem dokładnie jak ją parzą, ale zawsze wypada nam udawać zachwyt :wink:
I po tych komplementach zostajemy obdarowani przez kilka krewnych paczką takiej barcaffe, wydaje mi się, że każda z nich nosi zapas w torebce damskiej :oczko_usmiech:
płyta w aneksie kuchennym okazała się indukcyjna, co spowodowało problem natury kawowej- nasze aluminiowe urządzenie nie jest przystosowane do tego typu kuchenek. S. jako nowe wcielenie Macgyvera znalazł rozwiązanie- wstawialiśmy kawiarkę do garnka. Poranna kawusia była.

8O :boss: O, kupuję :lol:
Niektórzy nazywają te okolice słoweńskim trójmiastem

Protestuję :roll:
Chyba tylko na na podstawie skojarzenia z ilością miejscowości na takim odcinku, pod kątem plaż i różnorodności krajobrazów słoweńskie wybrzeże odpada w przedbiegach :wink: :D

Zamek bardzo piękny na Twoich zdjęciach 8) Uwielbiam zamki, więc gdy już się tam wybiorę, to będę chciała zobaczyć wnętrza... :papa:

P.S. Jeden bardzo ciekawy, choć pewnie mało znany zamek w Słowenii pokażę w kolejnej relacji - z tegorocznych wakacji :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Mały kraj na wielkie wakacje. Słowenia 2019 - strona 10
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019