Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Mały kraj na wielkie wakacje. Słowenia 2019

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15163
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 28.10.2019 18:56

ruzica napisał(a):Piotrze, specjalnie dla Ciebie jesienne kolory:
. . .
To nie Słowenia, a Słowacja, ale co tam ;)


Bardzo dziękuję :D , już mogę się odwzajemnić górami z jesiennymi kolorami :

2721.jpg


4023.jpg


i jeszcze z październikowych Plitvic :

4103.jpg


Specjalnie dla Ciebie


Pozdrawiam
Piotr
Katerina
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4221
Dołączył(a): 18.08.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Katerina » 31.10.2019 01:05

Piotrze, to pierwsze zdjęcie... :hearts:
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 31.10.2019 12:10

Trajgul napisał(a): Dla mnie wystarczające, jeszcze pewnie z 15 albo 20 mi zostało, mój kolega ma jeszcze ze 30 albo i 40 dni.


8O 8O 8O U mnie nie ma możliwości zostawiania aż takiej ilości dni. Trzeba wykorzystywać na bieżąco, więc nie zostaje mi nic z zeszłego roku i dla mnie te 26 dni to mało.(tzn. niby wystarcza, ale nie obraziłabym się na więcej :wink:

piotrf napisał(a): już mogę się odwzajemnić górami z jesiennymi kolorami :



Dziękuję :D Piękne jesienne fotki :hearts:

Katerina napisał(a):Piotrze, to pierwsze zdjęcie... :hearts:


Też mi się najbardziej podoba pierwsze.
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 31.10.2019 13:21

03-06-2019, poniedziałek

Dziś nasz ostatni pełny dzień w Kranjskiej Gorze. Nie oznacza to końca wakacji, bo przed nami jeszcze część nadmorska, ale tamta będzie krótsza, więc czuję mały smuteczek, bo wielkimi krokami zaczynamy zbliżać się do końca urlopu. Dodatkowo dopadają mnie małe problemy zdrowotne, co też nie poprawia mi humoru, ale na szczęście obyło się bez wizyty u jakiegoś doktora z alpejskiej wioski :wink:

Dzisiaj nie będziemy zwiedzać niczego szczególnie znanego, za to pokręcimy się po najbliższej okolicy. Jako, że Słowenia jest krainą wodospadów(kilka już widzieliśmy), to teraz zobaczymy następne. W planach były 3, ostatecznie wyszły 2, ale to nic nie szkodzi. Najpierw zobaczymy wodospad Peričnik. Jedziemy zatem do wsi Mojstrana. Nazwa wioski była mi wcześniej znana, ponieważ to tutaj zaczyna się jeden ze szlaków na słynny Triglav. Chciałabym się kiedyś na niego wdrapać, bo podobno chodzą tam słoweńskie babcie na niedzielne spacerki z wnukami :oczko_usmiech:

Korsę zostawiamy na małym, darmowym parkingu na końcu wioski i idziemy szlakiem do schroniska Koča pri Peričniku.

p1.jpg


Na początku focę się z makietą alpejskich schronisk.

Po około 100 metrach przejścia szlakiem stwierdzamy, że jest jednak za dużo chaszczy i przerzucamy się na równoległą do szlaku drogę utwardzoną. Droga jest dostępna dla samochodów, ale że jest w ponad połowie szutrowa, to sami wiecie.. :wink: Spacer do schroniska o ile dobrze pamiętam zajmuje około godzinkę.

p2.jpg


Spacer mija jednak przyjemnie i raz, dwa jesteśmy u celu.

Oto wodospad widziany z dołu:

p3.jpg


Robimy małą przerwę na jedzenie i picie(upał zaczyna się robić nieznośny) i ruszamy szlakiem na górę wodospadu. Normalnie można zrobić pętelkę- wejść z jednaj strony wodospadu a zejść z drugiej. Teraz jednak szlak z jednej strony jest zamknięty, co wymusza powrót tą samą drogą. Droga jest stroma, ale krótka i wygląda tak:

p4.jpg


Kilka minut i jesteśmy przy wodospadzie. Jego woda w połączeniu ze słońcem tworzy mini tęczę:

p5.jpg


Peričnik nieco się różni od innych wodospadów tym, że można go obejść dookoła. Chociaż w okolicy turystów jest sporo, to tylko jeden zdecydował się na przejście za "plecami" wodospadu. My troszkę też mielismy na to ochotę, ale podłoże tam takie piaszczysto-żwirowe i na dodatek mokre, więc trochę się bałam ześliźnięcia w dół. Raczej bym się nie zabiła, ale wygrzebanie się na górę mogłoby być trudne :wink:

p6.jpg


To kolejny odcinek ubogi w zdjęcia, ponieważ mojego męża owładnęła mania robienia filmików. Chciałam jeden wstawić, ale skończyło się zawieszeniem komputera i tyle. W następnym odcinku kolejny wodospad, alpejskie widoczki i więcej zdjęć.
cdn.

:papa:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15163
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 31.10.2019 20:19

ruzica napisał(a):
Katerina napisał(a):Piotrze, to pierwsze zdjęcie... :hearts:


Też mi się najbardziej podoba pierwsze.


Dziękuję , miło mi bardzo :D , to piękne Góry Przeklęte

2716.jpg



Pozdrawiam
Piotr
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4695
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 31.10.2019 21:30

Całkiem przyjemny wodospadzik :wink: .
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 01.11.2019 12:46

piotrf napisał(a): to piękne Góry Przeklęte



Podobno to najdziksze pasmo w Europie. I tym sposobem podrzuciłeś mi kolejny pomysł na wycieczkę :D Dzięki na inspirację :papa:

Nefer napisał(a):Całkiem przyjemny wodospadzik :wink: .


Następny też będzie niczego sobie 8)
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 01.11.2019 13:29

03-06-2019, poniedziałek

Z wodospadu Peričnik powracamy do auta tą samą drogą. Z górki idzie o wiele szybciej, tylko trzeba uważać na rowerzystów. W wiejskim sklepiku w Mojstranie kupujemy lody i pyszny soczek z marchewki i mango. Po konsumpcji wsiadamy do Korsy i jedziemy do wsi o skomplikowanej nazwie Gozd Martuljek. Chcemy odwiedzić wodospady Martuljek, których w sumie jest 2- Spodnji i Gornji(czyli dolny i górny). Przy wejściu na szlak do wodospadów odnajdujemy mały darmowy parking. Są tu też darmowe i czyste kibelki :) Właściwie to już sam pobyt na parkingu można uznać za atrakcję:

gm1.jpg


Poniższego zdjęcia miałam tu nie wstawiać ale....

gm2.jpg


.....jest to przedostatnie zdjęcie Korsy zrobione w takich okolicznościach przyrody(we wrześniu była jeszcze na Słowacji), wczoraj poszła do Żyda :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: Było nam z tego powodu trochę smutno, bo z Korsą przeżyliśmy wiele pięknych chwil :( Ciekawe, że akurat zbiegło się to z pierwszym listopada....Eh, niech jej drogi z nowym właścicielem szerokie będą!( i nieszutrowe :wink: )

Dobra, koniec tych sentymentów idziemy w stronę wodospadu:

gm3.jpg


Szlak pełni rolę ścieżki edukacyjnej, są tu tabliczki z opisanymi gatunkami roślin i zwierząt, które występują w okolicy.

gm4.jpg


Ścieżka łagodnie się wznosi, początkowo mamy widok na wysokie szczyty, potem wchodzimy w wąwóz.

gm5.jpg


gm6.jpg


Strzałem w dziesiątkę było przyjście tu w upał. Od górskiego potoku wieje chłodem :wink:

gm7.jpg


gm8.jpg


Szlak jest bardzo "ucywilizowany", są drewniane i metalowe schodki oraz pomosty.

gm9.jpg


Rzucamy okiem na to co zostało z tyłu:

gm10.jpg


A wkrótce dochodzimy do Dolnego Wodospadu, który jest wysoki i całkiem imponujący:

gm11.jpg


Tu robimy krótką przerwę na odpoczynek i zastanawiamy się co dalej. No niby idziemy na ten Górny Wodospad. Tyle, że nieco powyżej 'naszego' wodospadu szlak jest trochę oberwany i przejście sprawia wrażenie niebezpiecznego. Do pokonania mamy 300 metrów w pionie, czyli to ok. godzina drogi w jedną stronę. A jest już po 16. Dodatkowo końcówka dojścia do wodospadu jest trudna- po klamrach i łańcuchach(i to chyba w dół). Stwierdziłam, że chyba jednak nie czuję się na siłach(bo jak pisałam w poprzednim odcinku, moje samopoczucie tego dnia najlepsze nie było) mierzyć z przewyższeniem i trudnościami. Po za tym pora zrobiła się późnawa, a my byliśmy głodni. Cóż, odpuszczamy drugi z wodospadów.

Jutro przeprowadzka :papa:
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13118
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 01.11.2019 13:43

ruzica napisał(a):.....jest to przedostatnie zdjęcie Korsy zrobione w takich okolicznościach przyrody(we wrześniu była jeszcze na Słowacji), wczoraj poszła do Żyda :cry: :cry: :cry: :cry: :cry:

8O 8O 8O
Jakieś plany na kolejny wózeczek?
Najlepiej taki coby bezproblemowo i komfortowo dowoził do GR :cool:
A może coś już stoi pod domem/w garażu? :)
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 01.11.2019 20:28

kulka53 napisał(a): 8O 8O 8O
Jakieś plany na kolejny wózeczek?
Najlepiej taki coby bezproblemowo i komfortowo dowoził do GR :cool:
A może coś już stoi pod domem/w garażu? :)


Sama w to nie mogę uwierzyć. Wózeczek już jest, ale on nie spowoduje, że liczba kilometrów do GR zmaleje. Ja się będę upierać, że od nas to i tak jest za daleko jak na samochodową podróż. Ponad 2 tys. km. to jest 2,5 dnia drogi=5 dni urlopu w samochodzie. Wychodzi, że Grecja opłaca się nam tylko na emeryturze. Od biedy samolotem 8)

Tak czy siak następczyni Korsy otwiera przed nami nowe możliwości- ma większy bagażnik(będziemy zabierać jeszcze więcej klamotów) i jest 4x4, więc padła już obietnica jazdy po szutrówkach dobrej jakości :mrgreen:
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15163
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 01.11.2019 22:26

ruzica napisał(a):Tak czy siak następczyni Korsy otwiera przed nami nowe możliwości- ma większy bagażnik(będziemy zabierać jeszcze więcej klamotów) i jest 4x4, więc padła już obietnica jazdy po szutrówkach dobrej jakości :mrgreen:


Marta , na Bałkanach znalazłem sporo świetnych widokowo i w dobrej jakości szutrówek , prowadzących do ciekawych atrakcji turystycznych :oczko_usmiech: , to tak na wszelki wypadek , tzn. gdyby Wam brakło w okolicy :mrgreen:


Pozdrawiam
Piotr
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12452
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 02.11.2019 12:16

ruzica napisał(a):Przy wejściu na szlak do wodospadów odnajdujemy mały darmowy parking. Są tu też darmowe i czyste kibelki :) Właściwie to już sam pobyt na parkingu można uznać za atrakcję:

Rozumiem to całkowicie :) Może się to wydać dziwne, ale w Słowenii urzekły mnie (oprócz krajobrazów) czyste i pachnące publiczne kibelki, w dodatku - darmowe 8O

Powodzenia z następczynią Korsy! (Zdradzisz, jakie to autko? :mrgreen:) Wielu fascynujących podróży! :D
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 03.11.2019 09:18

piotrf napisał(a):
Marta , na Bałkanach znalazłem sporo świetnych widokowo i w dobrej jakości szutrówek , prowadzących do ciekawych atrakcji turystycznych :oczko_usmiech: , to tak na wszelki wypadek , tzn. gdyby Wam brakło w okolicy :mrgreen:



Zgłoszę się do Ciebie w odpowiednim czasie :!: :)

maslinka napisał(a):
ruzica napisał(a):Przy wejściu na szlak do wodospadów odnajdujemy mały darmowy parking. Są tu też darmowe i czyste kibelki :) Właściwie to już sam pobyt na parkingu można uznać za atrakcję:

Rozumiem to całkowicie :) Może się to wydać dziwne, ale w Słowenii urzekły mnie (oprócz krajobrazów) czyste i pachnące publiczne kibelki, w dodatku - darmowe 8O



Ale mi bardziej chodziło o widok z tego parkingu :oczko_usmiech: . No, ale, fakt, ja też doceniam słoweńskie toalety i nie tylko, ale o Słoweńcach to napiszę może więcej w jakimś podsumowaniu.

maslinka napisał(a):
Powodzenia z następczynią Korsy! (Zdradzisz, jakie to autko? :mrgreen:) Wielu fascynujących podróży! :D


Dziękuję :D Nowy nabytek to Dacia Duster, już trochę nią jechałam- całkiem wygodna :)
Nefer
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4695
Dołączył(a): 06.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Nefer » 05.11.2019 20:00

Dolny Wodospad też bardzo przyjemny :) .

A Dacia Duster niechaj spisuje się dzielnie i wozi Was bliżej i dalej, szutrem i asfaltem... :)
ruzica
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1668
Dołączył(a): 27.03.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruzica » 06.11.2019 09:16

Nefer napisał(a):
A Dacia Duster niechaj spisuje się dzielnie i wozi Was bliżej i dalej, szutrem i asfaltem... :)


Dzięki. Na razie jeździ bliżej i asfaltem, bo jakiś mało wyjazdowy etap w roku mamy :wink:

04-06-2019, wtorek

Nadeszła wiekopomna chwila i musimy opuścić Kranjską Gorę, w której spędziliśmy wspaniały tydzień(pomimo początkowych problemów z pogodą). Trochę mi smutno, a trochę nie, bo w końcu jedziemy nad Jadran. Żegnamy się z naszym przemiłym gospodarzem, który ma dla nas pożegnalną propozycję:

A może po kieliszeczku na drogę?

Oj nie, nie dziekujemy...

Myślę sobie, a idź Ty się schowaj z tym swoim bimbrem :wink: Wódka, którą od czasu do czasu częstował nas właściciel była własnej roboty, upędzona na kwiatkach wyhodowanych we własnym ogródku i bardzo gorzka. Mi nie smakowała, ale podobno zdrowa była na żołądek.

Rzucamy ostatnie spojrzenie na góry z naszego apartmanu:

slo106.jpg


Przez te ostatnie dni z ciepłą pogodą śnieg w górach prawie całkiem się roztopił. Peszek.

Wsiadamy do naszej Korsy( :cry: :cry: :cry: ) i jedziemy na południe. Nad Jadran jednak dojedziemy późno, bo po drodze trzeba odrobić lekcje obowiązkowe.

Mówiłam już, że topowe atrakcje mnie męczą, ale miejsce do którego zmierzamy jest warte każdego wydanego euro, choć owych euro trzeba tam wydać niemało :wink:

Słowenia jest bardzo mała, wszędzie da się dojechać szybko, więc po 1,5 h meldujemy się na wielkim parkingu przy jaskini Postojna Jama. Parking kosztuje 5e za cały dzień-płatność w kasie razem z zakupem biletów.

Idziemy się rozejrzeć:

slo107.jpg


Odnajdujemy kasy- zwykły normalny bilet kosztuje 26 e, ale można też kupić bilet łączony w różnych konfiguracjach, np. jaskinia+zamek w Predjamie. Taki bilet początkowo chciałam kupić, ale potem stwierdziłam, że chyba nie ma sensu zwiedzać zamku w środku, bo on najciekawiej prezentuje się z zewnątrz. Kupiliśmy więc bilety do jaskini+wiwarium(dodatkowo 5 e od łebka), które okazało się jednak beznadziejne więc nie polecam :wink:

Po próbie obejrzenia jaskiniowych robaków(wszystkie się gdzieś pochowały, albo to podpucha i wcale ich tam nie ma) ustawiamy się w odpowiednim ogonku. Zwiedzanie odbywa się co godzinę w zorganizowanych grupkach. Do wyboru są różne opcje językowe, niestety polskiej brak, więc wybieramy angielską.

slo108.jpg


Zmierzamy już do wejścia. Podczas wpuszczania do jaskini ma miejsce rzecz dziwna. Robią nam zdjęcia 8O 8O 8O Ale, o co chodzi??? Ja nic nie zrobiłam przecież :roll: :oczko_usmiech:

Postojna Jama ma długość około 20. km., jednak tylko 5,5 km. udostępniono do zwiedzania. Pierwsze 4 km. pokonujemy podziemną kolejką(ja sobie ubzdurałam, że będą nas tym wozić przez cały czas), do przejścia pozostaje 1,5 km.

Ponieważ w ciemnościach aparat odmówił nam posłuszeństwa, wszystkie poniższe zdjęcia będą z telefonu.

Siedzimy w pociągu:

slo109.jpg


Jest zimno, ale co niektórzy są w sukienkach i klapkach 8O

Podróż ciuchcią mija szybko. Wysiadamy i rozpoczynamy około 2-godzinny spacer po jaskini. Przewodniczka opowiada różne ciekawe rzeczy, ale już oczywiście wszystko zapomniałam :oops: :oops: :oops:

slo110.jpg


slo111.jpg


slo112.jpg


slo113.jpg


slo114.jpg


slo115.jpg


slo116.jpg


slo119.jpg

W jaskini żyje dziwne zwierzątko zwane ludzką rybką. Wygląda dość obleśnie :wink:

Na koniec spaceru ponownie wsiadamy w podziemną kolejkę. Po drodze będziemy podziwiać podziemną rzekę Pivkę, która miliony lat temu wydrążyła te wspaniałe korytarze:

slo117.jpg


Było fajnie, ale czas wyleźć na powierzchnię. Jakoś nie bardzo lubię przebywać w miejscach ciemnych i zimnych więc wyjście na słońce bardzo mnie cieszy. Na koniec rozwiązuje się też zagadka zdjęć- można zakupić swoją podobiznę za jedyne 5 euro, co niniejszym czynię :) Potem doczytałam na bilecie(oczywiście drobnym drukiem), że jak się ktoś nie zgadza na zdjęcia, to ma gdzieś tam iścć wcześniej i powiedzieć :roll:

Po wydostaniu się na powierzchnię robimy jeszcze mały spacerek. Tereny wokół jaskini są całkiem ładne i zadbane:

slo118.jpg


Wracamy na parking. Jaskinia zrobiła na nas ogromne wrażenie. Jeśli jeszcze nie byliście, to nie ma się co zastanawiać. Gwarantuję,że będziecie zadowoleni.

cdn. :papa:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Mały kraj na wielkie wakacje. Słowenia 2019 - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019