Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
piter83pl
Cromaniak
Posty: 651
Dołączył(a): 16.07.2009
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) piter83pl » 07.06.2013 18:37

:) Fajnie się czyta tą relacje - przypominają mi się zeszłoroczne wakacje. Co do Vlore - to sama w sobie jest moim zdaniem całkiem ok, fakt bałagan itd. ale widać że się starają i z roku na rok jest coraz lepiej. Jak widzę Vlore to przypomina mi się historia Miami z lat 70 ;) pochodzenia majątku na budowę wieżowców jest dość podobne...
Ja nocowałem w Orikum, które chyba Ty mi poleciłeś z tego co pamiętam. Hotel przy samej plaży - Alba gert (czy jakoś tak) - byliśmy pierwszymi gośćmi sezonie :) i mieli super restauracje z rybami i owocami morza z własnego połowu. Polecam :)
Skooter
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 154
Dołączył(a): 28.07.2012
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) Skooter » 07.06.2013 19:41

Witam. Bardzo dobra relacja . Wciagnela mnie zaraz po przyjsciu do domu z pracy ! Po prostu super . Czuje sie jak bym byl z Wami tylko stal , czy szedl kolo Was . Pozdrawiam i czekam na ciag dalszy .
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 09.06.2013 16:12

piter83pl napisał(a):Ja nocowałem w Orikum, które chyba Ty mi poleciłeś z tego co pamiętam. Hotel przy samej plaży - Alba gert (czy jakoś tak) - byliśmy pierwszymi gośćmi sezonie :) i mieli super restauracje z rybami i owocami morza z własnego połowu. Polecam :)


Co prawda mam ten hotel w swojej noclegowej bazie danych ale nigdy tam nie byłem i to chyba nie ja Ci go poleciłem. Jeśli już mowa o Orikum to dobrze się składa, że tam byłeś bo mam do Ciebie pytanie. Próbowałeś może wejść na teren bazy wojskowej i obejrzeć wraki łodzi podwodnych (o ile tam jeszcze są)? Z góry dzięki za odpowiedź.

Pozdrawiam

Skooter napisał(a):Witam. Bardzo dobra relacja . Wciagnela mnie zaraz po przyjsciu do domu z pracy ! Po prostu super . Czuje sie jak bym byl z Wami tylko stal , czy szedl kolo Was . Pozdrawiam i czekam na ciag dalszy .


Dzięki, fajnie, że się podoba, a ciąg dalszy właśnie wklejam.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 09.06.2013 16:17

2 Maj

Z Monodendri wyjechaliśmy kiedy jeszcze było zupełnie ciemno. Powodem tak wczesnego wyjazdu były dosyć sprzeczne informacje w Internecie i w przewodnikach na temat godzin otwarcia wykopalisk w Delfach. Już raz „pocałowaliśmy tam klamkę” w 2008 roku i woleliśmy mieć pewność, że ta sytuacja się nie powtórzy. W sumie dobrze zrobiliśmy, ruiny wyroczni były czynne do 14 nie do 20 jak podaje wiele źródeł, a nawet strona greckiego Ministerstwa Kultury. Poza tym rano ruch był niewielki więc droga poszła szybko i sprawnie, jedynie gdzieś w okolicach Agrinio straciliśmy trochę czasu czekając aż otworzą stację z lpg.
Kilka kilometrów przed Andirio było widać już most na Peloponez. Tym razem jednak nim nie pojechaliśmy, mieliśmy już okazję kilka razy to zrobić podczas naszych pierwszych greckich wakacji na Zakynthos w 2006 roku i przy okazji wspomnianej wyżej nieudanej wizyty w Delfach w 2008 roku.

Mijamy most.

Obrazek

Początkowo podczas planowania wakacji zastanawialiśmy się nad noclegiem w Delfach, nawet już zrobiliśmy rezerwację, którą potem odwołałem bo w końcu większy sens miał nocleg bliżej Pireusu i klasztoru Ossios Lukas, który odwiedziliśmy po ruinach wyroczni w Delfach. Tak więc miasteczko Delfy minęliśmy bez zatrzymywania.

Obrazek

Przed wejściem na teren ruin dosyć sporo samochodów.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wstęp kosztuje 6 euro do samych ruin i 9 euro bilet łączony z wejściem do muzeum, my muzeum darowaliśmy sobie.

Na początek agora, potem m.in. świątynia Apolla i teatr.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na koniec docieramy do najwyżej położonego stadionu. Wszędzie turyści z całego świata, Rosjanie, Norwedzy, Japończycy, a przy stadionie spotkaliśmy bardzo głośną grupę młodzieży ze Stanów Zjednoczonych.

Obrazek
Obrazek


Absolutnie nie zawiodłem się na Delfach bo to piękne miejsce, jednak wyobrażałem sobie teren ruin jako bardziej rozległy. Nawet lepiej, że chodzenia było mniej niż myślałem, upał pomimo, że to dopiero 2 maj, dawał w kość, a ja dodatkowo miałem pasażera na plecach.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Około 10 kilometrów za Delfami mijamy miejscowość Arachova. Braliśmy po uwagę nocleg i w tym miejscu, ale akurat tutaj odstraszyły nas ceny. Miasteczko jest może i ładne ale duży ruch samochodowy psuje to wrażenie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kilka kilometrów za Arachovą skręcamy w prawo, są drogowskazy na Distomo i Ossios Lukas.
Spacer po terenie klasztoru Ossios Lukas (Świetego Łukasza) podobał mi się bardzo, zwłaszcza, że jak to dosyć często bywa na naszych wakacjach, byliśmy tam sami. Dopiero kiedy wracaliśmy przyjechała duża grupa naszych rodaków. Za wejście jest ponoć pobierana opłata, jednak od nas nikt pieniędzy nie chciał.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Katholikon (główny kościół klasztoru) został zbudowany ok. 1040r.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Z klasztoru wróciliśmy do Distomo gdzie w hotelu Koutriaris zarezerwowałem noclegi.

Obrazek
Obrazek


Z wyboru byliśmy bardzo zadowoleni, hotel oczywiście nie należy spodziewać się w nim żadnych luksusów, ale na jedną noc doskonale się nadawał. Raz, że z Distomo mieliśmy już tylko 160 kilometrów do Pireusu i nie trzeba było się zrywać wcześnie rano, dwa Distomo to cicha i spokojna miejscowość, przez którą nie ciągną sznury samochodów no i w końcu cena, która w porównaniu z Delfami czy Arachovą była duża atrakcyjniejsza (dwa pokoje 75 euro ze skromnym śniadaniem).
Hotel łatwo jest znaleźć bo znajduje się na centralnym placu Distomo naprzeciw kościoła.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na kościół właśnie mieliśmy widok z jednego z pokoi.

Obrazek

Distomo to, jak pisałem, cicha i spokojna miejscowość i nie ma tam żadnych atrakcji turystycznych (nie szukaliśmy już ich zresztą), jeśli jest z czegoś znane to ze zbrodni jaką popełnili tu w 1944 roku niemieccy żołnierze w bestialski sposób mordując 232 mieszkańców tego miasta. Na wzgórzu zaraz obok Distomo jest mauzoleum upamiętniające ten mord (przechowywane są tam czaszki zamordowanych), a przed wejściem do kościoła wisi lista z nazwiskami zabitych.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

O masakrze w Distomo można sobie poczytać tutaj w języku angielskim, a tutaj po polsku.

Hotel Koutriaris nie jest jedynym hotelem w mieście.

Obrazek

Nawet po zmroku w kościele nie ustawał ruch i trudno się dziwić bo zbliżała się grecka Wielkanoc.

Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 03.06.2018 07:54 przez KOL, łącznie edytowano 5 razy
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 10.06.2013 10:51

KOL napisał(a):ruiny wyroczni były czynne do 14 nie do 20

Hm, ciekawe dlaczego. Może z powodu mocno przedsezonowego terminu :roll: .
Myśmy byli jednak późnym popołudniem.
No ale najważniejsze , że się udało bo jednak Delfy to grecka ruinowa I liga.
Jak dla nas grają w niej jeszcze Olimpia i Delos :) .

Osios Loukas też jest super, fajnie, że wpadłeś na pomysł by tam podjechać.
Nam też bardzo się tam podobało :)

To teraz WYSPY... :cool:
Pisz, może coś odgapimy :wink:
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11474
Dołączył(a): 14.01.2012
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 10.06.2013 11:16

KOL napisał(a):
Absolutnie nie zawiodłem się na Delfach bo to piękne miejsce, jednak wyobrażałem sobie teren ruin jako bardziej rozległy. Nawet lepiej, że chodzenia było mniej niż myślałem, upał pomimo, że to dopiero 2 maj, dawał w kość, a ja dodatkowo miałem pasażera na plecach.




Co prawda byłem trochę od Was na wschód tego dnia, ale potwierdzam - w tym rejonie panowały juz letnie temperatury - właśnie 2 maja zwiedzaliśmy Efez i Selcuk

Melduje się w relacji - o ile jeszcze się nie meldowałem (ale chyba tak)

:)

:papa: :papa:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 10.06.2013 11:38

kulka53 napisał(a):Hm, ciekawe dlaczego. Może z powodu mocno przedsezonowego terminu :roll: .
Myśmy byli jednak późnym popołudniem.


Sytuacja była dokładnie teka sama jak we wspomnianym 2008, wtedy też tylko do 14 było czynne. Może faktycznie tak to w maju bywa. Dziwne to bo turystów sporo.


kulka53 napisał(a):Jak dla nas grają w niej jeszcze Olimpia i Delos :) .


To jeszcze przed nami. Zastanawiałem się podczas tegorocznego wyjazdu jeszcze nad Dodoną, ale po pierwsze bałem się, że nie zdążymy do Delf, a po drugie Wasza relacja jakoś specjalnie nie zachęcała do wizyty w tym miejscu, z tego co pamiętam to Ty chyba nawet tam nie wchodziłeś.


kulka53 napisał(a):To teraz WYSPY... :cool:
Pisz, może coś odgapimy :wink:


No nie wiem, przynajmniej pierwsza wyspa nie wydaje mi się pod Was, może dwie następne.

Pozdrawiam


tony montana napisał(a):Melduje się w relacji - o ile jeszcze się nie meldowałem (ale chyba tak)

:)

:papa: :papa:


W każdym razie zapraszam.

Pozdrawiam
niuniek
Croentuzjasta
Posty: 134
Dołączył(a): 10.03.2008
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) niuniek » 10.06.2013 12:17

Czytając sobie te relację, wspaniałą relację, zdałem sobie sprawę, że będąc na Lefkadzie będę mógł wjechać na powrocie do Albanii (przynajmniej jej części i troszkę jej "liznąć"). Dodatkowo dowiedziałem się, że kumpel będzie w Sarandzie (Sarande), więc patrząc na mapę, jest to "żabi" skok. Zacząłem czytać wątki o dojeździe od strony greckiej tj. od Konispola. Tu moja prośba, pytanie, bo są jakby dwie drogi prowadzące do Sarandy a i o promie gdzieś czytałem ( SH 81 przez Ksamil). Z w Waszego doświadczenia i wiedzy, którą drogę byście mi polecili? Inną rzeczą będzie powrót do domu z Sarande (chciałbym jechać przez Macedonię), ale studiowanie tego tematu zostawię na później. Z góry dziękuję.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 10.06.2013 12:58

KOL napisał(a): Zastanawiałem się podczas tegorocznego wyjazdu jeszcze nad Dodoną, ale po pierwsze bałem się, że nie zdążymy do Delf, a po drugie Wasza relacja jakoś specjalnie nie zachęcała do wizyty w tym miejscu, z tego co pamiętam to Ty chyba nawet tam nie wchodziłeś.

Nie wchodziłem, fakt.
Padnięty jakoś już byłem (Joanina mnie wykończyła) i padało, a mieliśmy tylko jeden parasol :?
Z relacji Małgosi wiem, że poza teatrem niewiele tam można zobaczyć.
Samym teatrem też była rozczarowana bo był poobgradzany i nie można było sobie połazić (a wcześniej w sieci widzieliśmy zdjęcia z ludźmi).

KOL napisał(a):No nie wiem, przynajmniej pierwsza wyspa nie wydaje mi się pod Was, może dwie następne.

Mykonos już przeżyliśmy, to teraz żadna wyspa nam niestraszna :idea: :wink:
Przynajmniej na razie nie będziemy się nastawiać na mini wyspy z jedną osadą (jak np Anafi). Na tych trochę większych łatwiej o miejsce na nocleg i codziennie można też być gdzie indziej. Milos czy Tinos (a także moja ukochana Kithira) były pod względem wielkości bardzo dobre.

niuniek napisał(a):którą drogę byście mi polecili?

Popłyń sobie promem, zawsze to atrakcja, a poza tym zwiedzisz sobie po drodze Butrint. No chyba że wolisz szybciej zajechać to wybierz SH98 a do Ksamil i Butrintu podskoczysz z Sarandy - asfalt na 81 już jest.

niuniek napisał(a):powrót do domu z Sarande (chciałbym jechać przez Macedonię)

Saranda-Jorgucat-Gjirokastra-Tepelene-Leskovik-Korcza-Resen-Bitola-Prilep-Gradsko-tu wjazd na macedońską autostradę. "Szybkie" odcinki to Jorgucat-Tepelene i Resen-autostrada. Poza tym średniej 50-60 km/h raczej nie przekroczysz :?
niuniek
Croentuzjasta
Posty: 134
Dołączył(a): 10.03.2008
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) niuniek » 10.06.2013 13:40

Kulka53 dzięki bardzo :papa:
PS. Jak nie przekroczę to może cofniecie i przez Grecję a może pocisnąć na północ Albanii i tam się wbić w Macedonię, chyba, że chodziło Tobie o Ohrid...?
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 10.06.2013 14:49

niuniek napisał(a): Tu moja prośba, pytanie, bo są jakby dwie drogi prowadzące do Sarandy a i o promie gdzieś czytałem ( SH 81 przez Ksamil). Z w Waszego doświadczenia i wiedzy, którą drogę byście mi polecili?


Nic dodać do tego co napisał Kulka już nie można.

niuniek napisał(a):Inną rzeczą będzie powrót do domu z Sarande (chciałbym jechać przez Macedonię)....


Trasa proponowana przez Kulkę jest niewątpliwie bardzo atrakcyjna widokowo, bardzo mi się podobała z tym, że trzeba wspomnieć, że nawierzchnia momentami jest w opłakanym stanie i na odcinku Leskovik-Erseke nawet o 50 km/h można sobie tylko pomarzyć. Jeśli komuś się nie śpieszy, naprawdę warto, w innym przypadku raczej odradzam.
Inna opcja to Sarande, Vlore, Rrogozhine, Elbasan. Droga dobra w zasadzie na całej długości, no może poza kilkoma kilometrami, tylko na wybrzeże i Llogarę też trzeba trochę czasu przeznaczyć. Jest jeszcze opcja Sarande, Gjirokaster, Fier i dalej tak samo Rrogozhine, Elbasan z tym, że tu po drodze trafisz na odcinek Tepelene-Levan, a tam jest jeszcze momentami bardzo nieciekawie. Sam widzisz, że złotego środka nie ma, wszystko zależy czy po prostu chcesz wracać jak najszybciej do domu, czy coś zobaczyć po drodze. Może zastanów się też nad powrotem przez Kosowo, spory kawałek autostrady po drodze.

Pozdrawiam


kulka53 napisał(a):Przynajmniej na razie nie będziemy się nastawiać na mini wyspy z jedną osadą (jak np Anafi). Na tych trochę większych łatwiej o miejsce na nocleg i codziennie można też być gdzie indziej. Milos czy Tinos (a także moja ukochana Kithira) były pod względem wielkości bardzo dobre.


No właśnie o to mi chodziło i dlatego przynajmniej dwie pierwsze (w sumie było ich trzy) wyspy raczej odpadają. Ja z kolei mogę to samo co Ty napisałeś o Kithirze napisać o Anafi.

Pozdrawiam
niuniek
Croentuzjasta
Posty: 134
Dołączył(a): 10.03.2008
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) niuniek » 10.06.2013 15:05

Kosowo - to u mojej rodziny nie przejdzie...ale dzięki za pozostałe możliwości
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 10.06.2013 15:13

niuniek napisał(a):Kosowo - to u mojej rodziny nie przejdzie...ale dzięki za pozostałe możliwości


Za pierwszym razem u mnie też to był drażliwy temat, a teraz moja Żonka mówi, że jak do Albanii to tylko przez Kosowo :D.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 10.06.2013 17:39

Tak trochę z innej beczki to dosyć optymistyczny artykuł na temat rozwoju turystyki w Albanii.
niuniek
Croentuzjasta
Posty: 134
Dołączył(a): 10.03.2008
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) niuniek » 10.06.2013 17:54

Popłyń sobie promem, zawsze to atrakcja, a poza tym zwiedzisz sobie po drodze Butrint.


Poczytałem i znalazłem zdjęcie http://lh3.ggpht.com/--EX-X_cwr6g/RvgfvDISJZI/AAAAAAAAA8c/8lAZM4k9Ego/DSCN6285.JPG, jeżeli o ten prom chodzi, to z pewnością będzie to super atrakcja, zważywszy na to ,że powiedziałem rodzince o możliwości przepłynięcia i ich wyobrażeniem co do promu, ale będzie ich zdziwienie jak podjedziemy pod kanał 8O (zdjęcia im nie pokazałem)...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 50
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019