Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 23.08.2012 15:52

9 Czerwiec

Po dobrym śniadaniu w hotelowej restauracji rozglądamy się trochę wokół miejsca naszego noclegu. Położenie w spokojnym miejscu, niewielka odległość od autostrady sprawia, że Brod Panini wart jest zapamiętania na przyszłość, na pewno jest to miejsce, które bardzo dobrze nadaje się na nocleg tranzytowy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Kusił bardzo cień pod właśnie rozłożonymi parasolkami przy hotelu, zwłaszcza, że od rana było bardzo gorąco, termometr już o 9 wskazywał 33 stopnie. Niestety trzeba ruszać w dalszą drogę, a przed nami, podobnie jak w dniu poprzednim około 700 kilometrów jazdy.

Obrazek

Wracamy się do Veles gdzie wyjeżdżamy na autostradę, a dalej już prosta droga do serbskiej granicy.

Obrazek

Granicę mijamy dosyć szybko bez żadnych problemów. Jeszcze przed Belgradem robimy sobie dłuższy postój na tankowanie i zakup prowiantu. Pech chciał, że obok sklepu jest warsztat samochodowy i kiedy podjeżdżamy na parking, a z naszego auta zaczynają wydobywać się kłęby dymu, momentalnie zostajemy „zaatakowani” przez jego pracowników.
Dowiadujemy się, że właściwie to żywot silnika naszego Passata dobiegł już końca i nie ma szans żebyśmy ujechali dalej niż 50, góra 100 kilometrów. Pada nawet propozycja jego wymiany :!: :D. Kiedy grzecznie odmawiamy, po naradzie, mechanicy stwierdzają, że jednak silnik da się jeszcze uratować, ale w tym celu musimy zostać jeden dzień, Oni otworzą silnik i zobaczą co się z nim dokładnie stało, a naprawa będzie kosztowała jakieś 800-1000 euro :!: Jakoś w końcu udaje nam się uwolnić od natrętnych "fachowców" i ruszyć dalej, straciliśmy tylko dużo czasu, którego jak się potem okazało trochę zabrakło.
Do centrum Belgradu nie wjeżdżamy, miasto mijamy ponownie częściowo otwartą już obwodnicą. Niestety nie obyło się bez stania w korku. Kiedy wyjeżdżaliśmy z nad jeziora Mladost wydawało się nam, że mamy dużo czasu, a tymczasem w miejscowości Palic w pobliżu Suboticy, gdzie mamy zarezerwowany następny nocleg tranzytowy, jesteśmy dopiero po godzinie 19. Jeśli chodzi o opłaty za serbskie autostrady to na tej stronie można je sobie policzyć lub sciągnąć cennik w formacie pdf.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

W Palic nasze dzieci (zresztą my trochę też) przeżywają zawód. Nocleg był tak pomyślany, żeby odwiedzić najlepsze, według miejscowych, ZOO w Serbii, do którego od naszej następnej kwatery jest dosłownie kilka metrów. Niestety ZOO jest czynne tylko do godziny 19. Gdyby nie naciągacze z warsztatu samochodowego na pewno zdążylibyśmy bez problemu.

Obrazek

Podjeżdżamy pod Villę Jasmina gdzie mamy zarezerwowany nocleg, a tam okazuje się, że wszystkie pokoje są zajęte. Rezerwację załatwiałem z właścicielem, a jego syn nic o tym nie wiedząc wynajął pokoje innym osobom. Nic się w sumie nie stało, bo gospodarze błyskawicznie załatwili nam pokoje w Villi Marija, która sąsiaduje z Villą Jasmina.
Za dwa pokoje płacimy, jak było uzgodnione wcześniej, 45 euro ze śniadaniem.

Villa Jasmina

Obrazek
Obrazek

Villa Marija

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jak blisko było do ogrodu zoologicznego widać na zdjęciu poniżej. Miejsce naszego noclegu jest w uliczce po prawej stronie, tam gdzie zaparkowane są samochody.

Obrazek

Plan Palic, wejście do ZOO, a tym samym miejsce naszej kwatery, oznaczone jest cyfrą 9.

Obrazek

Wieczór spędzamy w ogrodzie przed Villą Marija, a ciszę co jakiś czas przerywają ryki zwierząt z położonego obok ZOO.

CDN
Ostatnio edytowano 26.08.2012 10:20 przez KOL, łącznie edytowano 4 razy
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1324
Dołączył(a): 20.07.2010
Re: Grecja przez Albanię, i nie tylko, raz jeszcze 2011 i 20

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 24.08.2012 20:36

KOL, u Ciebie nawet powroty z wakacji są ciekawe... :)
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 25.08.2012 17:23

Magda O. napisał(a):KOL, u Ciebie nawet powroty z wakacji są ciekawe... :)


Dzięki. Niestety to był już ostatni dzień kiedy w planie było coś ciekawego, została tylko jazda do domu.
Pozdrawiam
benetton
Podróżnik
Avatar użytkownika
Posty: 27
Dołączył(a): 20.06.2011
Re:

Nieprzeczytany postnapisał(a) benetton » 25.08.2012 17:45

KOL napisał(a):została tylko jazda do domu.


no i to jest najgorsze...

Jeszcze raz wielkie uznanie i podziękowania za organizację tak świetnych wakacji. :)
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Re:

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 26.08.2012 10:22

benetton napisał(a):no i to jest najgorsze...

Jeszcze raz wielkie uznanie i podziękowania za organizację tak świetnych wakacji. :)


Pozostaje mi tylko podziękować za towarzystwo i mieć nadzieję, że nie był to nasz ostatni raz.
Pozdrawiam
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15044
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Grecja przez Albanię, i nie tylko, raz jeszcze 2011 i 20

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 26.08.2012 23:31

Droga powrotna z wakacji , kierunek "do domu" , a tyle myśli dziwnych . . . :wink:

Podróżowanie z Wami to wielka przyjemność , a przy tym bardzo pouczające doświadczenie :D
Wspaniale było do tego miejsca , do końca też tak będzie . . . wracajmy


Pozdrawiam
Piotr
Lidia K
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3503
Dołączył(a): 09.10.2007
Re: Grecja przez Albanię, i nie tylko, raz jeszcze 2011 i 20

Nieprzeczytany postnapisał(a) Lidia K » 27.08.2012 12:59

Podróżowanie takie jak Twoje ma swoją cenę. Trzeba zgrać ze sobą kilka elementów, długość zwiedzania, ilość kilometrów do przebycia, sposób pokonania przestrzeni, przewidzieć czas podróży, potrzeby maluchów i dorosłych.
I można powiedzieć, że plan został wykonany w 100% pod warunkiem że ......
.........bo dzieciaki się zawiodły ale mam nadzieję,
.........że zostało im obiecane,
.........że jeszcze na wakacjach odwiedzą porządne polskie ZOO. :D :D :D

Dzięki za ciekawą relację z wysp, których mieliśmy nigdy nie mieć w planach zwiedzania. Tych Twoich tegorocznych rzeczywiście nie mamy w planie ale jakieś z Cyklad chcemy zwiedzić.
My w przeciwieństwie do Ciebie żadnej pewności nie mamy kiedy i które to będą.
Pozdrawiam
Lidia :papa:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 28.08.2012 15:49

piotrf napisał(a):Droga powrotna z wakacji , kierunek "do domu" , a tyle myśli dziwnych . . . :wink:

Podróżowanie z Wami to wielka przyjemność , a przy tym bardzo pouczające doświadczenie :D
Wspaniale było do tego miejsca , do końca też tak będzie . . . wracajmy

Pozdrawiam
Piotr


Dzięki. Został mi do wklejenia tylko krótki odcinek z powrotu do domu. Trochę szkoda bo podczas umieszczania kolejnych odcinków powspominałem sobie trochę.

Pozdrawiam


Lidia K napisał(a):Podróżowanie takie jak Twoje ma swoją cenę. Trzeba zgrać ze sobą kilka elementów, długość zwiedzania, ilość kilometrów do przebycia, sposób pokonania przestrzeni, przewidzieć czas podróży, potrzeby maluchów i dorosłych.
I można powiedzieć, że plan został wykonany w 100% pod warunkiem że ......
.........bo dzieciaki się zawiodły ale mam nadzieję,
.........że zostało im obiecane,
.........że jeszcze na wakacjach odwiedzą porządne polskie ZOO. :D :D :D

Dzięki za ciekawą relację z wysp, których mieliśmy nigdy nie mieć w planach zwiedzania. Tych Twoich tegorocznych rzeczywiście nie mamy w planie ale jakieś z Cyklad chcemy zwiedzić.
My w przeciwieństwie do Ciebie żadnej pewności nie mamy kiedy i które to będą.
Pozdrawiam
Lidia :papa:


Ta organizacja to w sumie też przyjemność pomimo wielu godzin spędzonych przed komputerem. Plan wykonany w 99,9%, szkoda trochę Epidauros, bo Zoo w sumie aż tak wielką stratą nie jest. Dzieciom szybko zawód minął, zwłaszcza, że Mama dosyć szybko zabrała chłopców do porządnego polskiego ZOO :D. Generalnie wspaniałe to były wakacje i w zasadzie na niczym się nie zawiedliśmy. Jedynym minusem było trochę nerwówki związanej z samochodem, ale uprzedzając fakty, najważniejsze, że dojechaliśmy bez większych problemów do domu.

My zawsze wybieramy na początku jakieś miejsca gdzie spędzimy najwięcej czasu (w tym roku były to Folegandros, Anafi i Theth), a potem stopniowo dochodzą inne (przez Was doszło Nafplio) i robi się z tego prawie miesiąc, a i tak muszę się mocno w planowaniu ograniczać :D. Oj bedę miał problem w przyszłym roku jak mi Pani ze szkoły syna nie puści, a pewne plany na następne wakacje już są :D.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 28.10.2012 00:56 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 03.09.2012 12:04

10 Czerwiec

Śniadanie, które jedliśmy rano w Villi Jasmina było chyba najbardziej obfitym śniadaniem jakie kiedykolwiek dostaliśmy w miejscach noclegowych, wszystkiego po prostu nie dało się spróbować. Najedzeni na cały dzień powoli pakujemy się do samochodu i jedziemy w kierunku granicy z Węgrami, do której z Palic jest tylko kilka kilometrów. Na przejściu po stronie serbskiej dosyć długa kolejka samochodów ale na szczęście otwierają jeszcze jedną bramkę i udaje nam się trochę skrócić oczekiwanie. Miałem trochę obawy czy wpuszczą nas na Węgry z powodu wzbudzających ogólne zainteresowanie kłębów dymu wydobywających się z rury wydechowej naszego pojazdu. Okazało się, że nawet nam to pomogło bo krztuszący się dymem celnik szybko przepędził nas na drugą stronę granicy.
Dalej to już prosta droga przez Budapeszt i Bratysławę. Miesięczne winietki zarówno na Węgry jak i Słowację kupiliśmy jeszcze przed wakacjami przez Internet w Polsce.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na wysokości Trencina zatrzymujemy się jeszcze na dłuższy postój w restauracji przy stacji benzynowej która ma taras z widokiem na Trencianski Hrad.

Obrazek

Przez Zilinę, Cadcę, Mosty u Jablunkova docieramy do polskiej granicy w Cieszynie, szybkie zakupy w sklepie, potem kierunek Żory i krótka jazda do Gliwic nową A1. Rozpakowywanie musimy rozłożyć na dwa dni z powodu ulewy, która zerwała się zaraz po naszym przyjeździe.
To już niestety koniec tych niezwykle udanych wakacji. Teraz nie pozostaje nam nic innego jak już zacząć planować następne.

KONIEC
marwyk
KONTO ZAWIESZONE
Posty: 263
Dołączył(a): 05.06.2003
Re: Grecja przez Albanię, i nie tylko, raz jeszcze 2011 i 20

Nieprzeczytany postnapisał(a) marwyk » 03.09.2012 14:44

A czy możesz nam zdradzić co dolegało Twojemu Paskowi?
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 03.09.2012 14:55

marwyk napisał(a):A czy możesz nam zdradzić co dolegało Twojemu Paskowi?


Turbina poszła, niestety to dosyć duży wydatek pomimo, że wymieniliśmy na używaną.
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1324
Dołączył(a): 20.07.2010
Re: Grecja przez Albanię, i nie tylko, raz jeszcze 2011 i 20

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 03.09.2012 19:58

no i koniec... :(

a czy plany na wakacje 2013 są już czynione? :wink:
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008
Re: Grecja przez Albanię, i nie tylko, raz jeszcze 2011 i 20

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 04.09.2012 13:20

Jak zawsze boczkiem, boczkiem a ile ciekawych miejsc, widoków, przygód.
Obrazek
Obrazek

Dzięki.

Ciekawe czym zaskoczysz w 2013?

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię, i nie tylko, raz jeszcze 2011 i 20

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 04.09.2012 14:44

Magda O. napisał(a):no i koniec... :(

a czy plany na wakacje 2013 są już czynione? :wink:


Jacek S napisał(a):Jak zawsze boczkiem, boczkiem a ile ciekawych miejsc, widoków, przygód.
Obrazek
Obrazek

Dzięki.

Ciekawe czym zaskoczysz w 2013?

Pozdrawiam


Jakieś wstępne plany są już czynione, w zasadzie trochę już zaczęliśmy planować przed powrotem z wakacji. Parę miejsc i kwater mam na oku, z właścicielem jednej nawet już się kontaktowałem, a co z tego wyjdzie zobaczymy. Teraz wyjazd oprócz zasobności portfela (jak zwykle) zależy też od możliwości urwania się ze szkoły przez starszego syna. Czy czymś zaskoczę, nie wiem, bo chciałbym znowu ruszyć szlakiem "tradycyjnym", czyli jak w tytule "Grecja (dokładnie Wyspy Greckie) przez Albanię i nie tylko".

Pozdrawiam
Potter
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2313
Dołączył(a): 15.03.2006
Re: Grecja przez Albanię, i nie tylko, raz jeszcze 2011 i 20

Nieprzeczytany postnapisał(a) Potter » 05.09.2012 15:11

"Przeleciałam" cały temat na jednym oddechu ...
Potem spojrzałam na leżącą obok mnie kupkę "papierów" do obrobienia i ... prawie się rozpłakałam :( .
Pozostaje mi żyć nadzieją, że kiedyś starczy mi odwagi i umiejętności (i pieniędzy :P ) żeby powtórzyć chociaż kawałek z Waszych wypraw. Tym bardziej, że opisane są REWELACYJNIE :!: Praktycznie można by "deptać" po Waszych śladach ... 8)
Podobnie jak inni niecierpliwie czekam na kolejna relację ... :lol:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 34
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019