Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mysza73
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11471
Dołączył(a): 19.07.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-19.

Nieprzeczytany postnapisał(a) mysza73 » 17.09.2019 12:14

No ja też jestem miło zaskoczona, że tak ładnie Blue Star się odnalazł w tej sytuacji :D
Teraz jakby z większą śmiałością zakupię bilety lotnicze do Aten i inne, bo też w międzyczasie będziemy z ich promów korzystać :wink:

No a wakacje mieliście świetne :!: (nie licząc zamieszania powrotnego ofkors :wink: )
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12941
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-19.

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 30.09.2019 12:46

Dzięki za kolejną relację, tym razem bogatą w nowe wyspy :) które miło było sobie przypomnieć.
Końcówka - jak thriller niemalże 8O , zakończenie tej przygody ze strony promowego niemalże monopolisty naprawdę godne podziwu. Jestem pod wrażeniem.
I czekam na podsumowanie :cool:
husband
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 531
Dołączył(a): 24.06.2011
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-19.

Nieprzeczytany postnapisał(a) husband » 01.10.2019 12:48

Witaj, ten hotel Ionion nie jest taki zły, kilka razy tam nocowałem jak płynąłem na Cyklady. Na jedną, tranzytową noc jest ok. Zawsze świeża pościel i gorąca woda w łazience, dla mnie wystarczy. Na plus to oczywiście 2 minuty piechotą do promu.
Cieszę się, że wybrnęliście z tych niespodzianek obronną ręką. Ja w Grecji nie dopinam wszystkiego na "ostatni guzik' , bo już nie jeden raz miałem niespodzianki, a to strajk albo opóżnienia i awarie.

Pozdrawiam :papa:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-19.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 03.10.2019 12:15

mysza73 napisał(a):No ja też jestem miło zaskoczona, że tak ładnie Blue Star się odnalazł w tej sytuacji :D
Teraz jakby z większą śmiałością zakupię bilety lotnicze do Aten i inne, bo też w międzyczasie będziemy z ich promów korzystać :wink:



kulka53 napisał(a): ...zakończenie tej przygody ze strony promowego niemalże monopolisty naprawdę godne podziwu. Jestem pod wrażeniem.



Działanie Blue Star, w naszym przypadku, przeczy wielu opiniom o Grekach. Tak, jak pisałem, wielkiej nadziei na chociażby zwrot kosztów nie miałem, a tu takie zaskoczenie. Ciekawe, czy tak samo zachowali by się w przypadku strajku, którego doświadczyliśmy kilka lat temu. Jednak przeżyć takich emocji drugi raz byśmy nie chcieli i chyba plan powrotu z noclegiem w Atenach przed lotem do Polski jest najbardziej rozsądny. Następnym razem chyba tak będę to planował, albo wrócimy to podróży samochodowych, za którymi co raz bardziej tęsknię. Przecież zawirowania związane z powrotem zdarzają się nam już przy każdym wyjeździe.


kulka53 napisał(a): I czekam na podsumowanie :cool:



Postaram się choć kilka zdań napisać.


Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-19.

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 03.10.2019 12:30

husband napisał(a):Witaj, ten hotel Ionion nie jest taki zły, kilka razy tam nocowałem jak płynąłem na Cyklady. Na jedną, tranzytową noc jest ok. Zawsze świeża pościel i gorąca woda w łazience, dla mnie wystarczy. Na plus to oczywiście 2 minuty piechotą do promu.



Może mieliśmy akurat wtedy pecha, ale naprawdę wyglądało to nieciekawie. Ja nie jestem wybredny jeśli chodzi o hotele, szczególnie na jedna noc. Nawet moją Żonka powiedziała, że jak już ja marudzę na spanie, to musi być bardzo źle. Jednak, poza czystą pościelą i gorąca wodą (z tymi dwoma rzeczami zgoda), brud był wszechobecny. Przekraczało to zdecydowanie granicę mojej tolerancji. Zresztą wszyscy, łącznie z dziećmi, odebraliśmy miejsce noclegowe tak samo. Inna sprawa, że pewnie inaczej byśmy do tego podeszli gdyby ten nocleg wypadł w drodze na wakacje, wtedy nastawienie do wszystkiego jest inne.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.03.2020 10:33

Zimowa Andaluzja

Zimowy wyjazd w cieplejsze rejony Europy chodził nam po głowie już od kilku lat. No i w końcu postanowiliśmy te plany zrealizować. Nie ukrywam, że dosyć mocno zainspirowała mnie relacja kmichała, i za tą inspirację dziękuję.
Zaczęło się, jak to zwykle bywa, od zakupu taniego biletu samolotowego. Bilet na samolot Wizzair z Wiednia do Alicante kosztował nas, z tego co pamiętam coś około 20 euro za osobę (plus bagaże oczywiście). Alicante to nie był co prawda dokładnie ten rejon Hiszpanii, który nas interesował, ale w sumie nie był to problem, bo mogliśmy coś „zahaczyć” po drodze. Trzeba było jeszcze jakoś załatwić sobie „pozwolenie” u naszych chłopaków (jechaliśmy we dwoje z Żonką) no i opiekę nad nimi, ale od czego są niezawodni Rodzice.



27 Grudzień

Jazda do Wiednia bez historii, nie ma o czym pisać. Pewnym problemem było znalezienie miejsca, gdzie w pobliżu lotniska można zostawić samochód. Parking pod samym lotniskiem, ze względu na koszt, nie wchodził w rachubę. Samolot mieliśmy już o 6 rano, więc trzeba było też dodatkowo znaleźć jakiś nocleg. Nie chciałem po nieprzespanej nocy jechać jeszcze 550 kilometrów przez Hiszpanię. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na niewielki Hotel Deininger w Fischamend zaledwie kilka kilometrów od lotniska. Zapłaciliśmy za nocleg, a samochód mogliśmy, na monitorowanym terenie hotelu, zostawić na tydzień za darmo.



28 Grudzień

O 4 rano zabiera nas taksówka z firmy polecanej przez właściciela hotelu. Wizzair na lotnisku w Wiedniu ma swój osobny terminal, ludzi masa, jak zwykle jest trochę bałaganu (nie cierpię lotnisk!), w końcu jednak zajmujemy miejsca w samolocie.
Lot trwał coś około 2,5 godziny. Zabieramy bagaże, wychodzimy przed lotnisko na przystanek dla busów. Po kilku minutach zabiera nas bus wypożyczalni Wiber i wiezie na ich parking. Tam bez rozmowy z kimkolwiek, podchodzimy do automatu, skanujemy kod z wydrukowanej w domu rezerwacji, płacimy kartą, a z automatu wypada kluczyk. Jeszcze na wyświetlaczu pojawia się numer stanowiska gdzie stoi auto dla nas. Pakujemy nasze bagaże do prawie nowego Forda Fiesty i możemy ruszyć w drogę. Piękna słoneczna pogoda, wita nas zupełnie inna rzeczywistość.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9937
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 16.03.2020 11:08

KOL napisał(a): Trzeba było jeszcze jakoś załatwić sobie „pozwolenie” u naszych chłopaków (jechaliśmy we dwoje z Żonką)
U mnie by to nie przeszło. Na wszelkie całodzienne wyjazdy jest odpowiedź nie jadę, coś sobie robię jeść, ale już dłuższy i dalej, to oczywiście MUSI z nami jechać....

KOL napisał(a):Hotel Deininger[/url] w Fischamend zaledwie kilka kilometrów od lotniska. Zapłaciliśmy za nocleg, a samochód mogliśmy, na monitorowanym terenie hotelu, zostawić na tydzień za darmo.
Dobrze wiedzieć, bo jeszcze początkiem lutego patrzyłam na ceny, bo z Wiednia był lot na Kalamaty za 13 eur.
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1265
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 16.03.2020 11:19

Wygląda na to, że był Sylwester w Andaluzji :D ciekawe, gdzie. Przysiadam i czytam.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.03.2020 13:02

piekara114 napisał(a):U mnie by to nie przeszło. Na wszelkie całodzienne wyjazdy jest odpowiedź nie jadę, coś sobie robię jeść, ale już dłuższy i dalej, to oczywiście MUSI z nami jechać....


Te negocjacje były bardzo trudne, zwłaszcza, że negocjowaliśmy dwa wyjazdy. Tylko w obecnej sytuacji zaczynam się bać czy ten drugi dojdzie do skutku.


Magda O. napisał(a):Wygląda na to, że był Sylwester w Andaluzji :D ciekawe, gdzie. Przysiadam i czytam.


Był Sylwester w Andaluzji, spokojnie, bez szaleństw we dwoje :).
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 16.03.2020 13:43

28 Grudzień c.d.

Niestety za późno przypomniałem sobie o konieczności wcześniejszego zakupu biletów przez Internet do Alhambry w Granadzie. Dwa tygodnie przed wyjazdem nie udało mi się już ich kupić w żadnej opcji. Postanowiliśmy jednak, że do Alhambry i tak pojedziemy pospacerować i wejść tam gdzie to możliwe bez biletu.


Obrazek



Na płatnym parkingu pod murami Alhambry niemal komplet. Chwilę trwa zanim znajdujemy miejsce. Temperatura 19-21 stopni. Spokojnie można było chodzić z krótkim rękawem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jedziemy dalej. Co ciekawe, z lotniska w Alicante do Malagi (460 kilometrów) nie płaci się nic za autostradę. Dopiero w Maladze zapłaciliśmy chyba 2,5 euro.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Dojeżdżamy w końcu do Estepony, gdzie zrobiliśmy sobie naszą bazę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek



W pobliżu małego portu odnajdujemy biuro, w którym wynajęliśmy mieszkanie. Biuro jest zamknięte, ale wiedzieliśmy, że tak będzie. W pizzerii obok, w podpisanej moim nazwiskiem kopercie, czekają na nas dwa komplety kluczy, a także wiele przydatnych informacji.

Obrazek
Obrazek



Mamy trochę kłopot z zaparkowaniem auta, na szczęście bardzo blisko wynajętego apartamentu jest podziemny parking w bardzo przystępnej cenie, gdzie w końcu zostawiamy samochód.

Mieszkanie bardzo nam się podoba, jest wszystko czego trzeba. Dobrze wyposażona kuchnia, duży taras. Lokalizacja też bardzo dobra w samym centrum, sklep spożywczy w podziemiach tego samego budynku w którym mieszkaliśmy. Mieszkanie zainteresowało mnie od początku, kiedy znalazłem je gdzieś tam w Internecie. Tylko cena na znanych portalach oferujących noclegi nie była korzystna. Na szczęście jakoś dogrzebałem się do bezpośredniego kontaktu z hiszpańskim biurem.

Wieczorem siedzimy jeszcze na tarasie. Nie nacieszymy się jednak nim zbyt długo. Przed nami dwa dosyć intensywne dni.

Obrazek
Obrazek
CDN
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14987
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 17.03.2020 23:07

Pięknie :D Zimowa Hiszpania z jej temperaturami , pomarańczami i innymi owocami na drzewach , zabytkami z "górnej półki" itd.itp, Rozmarzyłem się troszeczkę 8)


Pozdrawiam
Piotr
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 18.03.2020 13:17

piotrf napisał(a):Pięknie :D Zimowa Hiszpania z jej temperaturami , pomarańczami i innymi owocami na drzewach , zabytkami z "górnej półki" itd.itp, Rozmarzyłem się troszeczkę 8)


Pozdrawiam
Piotr


Ta pogoda to chyba największa atrakcja. Podobało nam się do tego stopnia, że najprawdopodobniej w tym roku zrobimy powtórkę z hiszpańskiej zimy, tym razem całą rodzinką.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 18.03.2020 13:20

29 Grudzień

Pierwotnie w ten dzień mieliśmy odpoczywać, jednak dostępność wolnych terminów wejścia do Alcazaru i Katedry Najświętszej Marii Panny w Sewilli, wymusiła na nas wizytę w tym mieście już na drugi dzień po przyjeździe do Hiszpanii. Wyjechaliśmy w ciemnościach chyba już o piątej rano. Zależało nam na tym żeby w Sewilli być jak najwcześniej. W niedzielny poranek ulice były jeszcze puste.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Dzięki stronie i aplikacji Parkopedia miałem upatrzony niewielki, strzeżony parking w centrum miasta w cenie 9 euro za dobę i chyba właśnie dlatego, że była niedziela rano, udało nam się na nim znaleźć miejsce. Miałem przygotowanych kilka opcji, jeśli chodzi o parkowanie, ale na szczęście wypaliła, moim zdaniem najlepsza.

Idziemy w kierunku pierwszej atrakcji Sewilli, którą odwiedzimy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Parasole Sewilli, Metropol Parasol. Ta otwarta w 2011 roku instalacja jest podobno największą drewnianą budowlą na świecie.

Obrazek
Obrazek



W odróżnieniu od innych miejsc, które później odwiedziliśmy, pomimo, że bilety miałem kupione wcześniej przez internet, to i tak musieliśmy stać w kolejce do kasy. Na szczęście nie zajęło to dużo czasu i po może dwudziestu minutach weszliśmy do windy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na parasolach jest kawiarnia gdzie można wypić kawkę czy piwko, z czego zresztą skorzystaliśmy. Bilet wstępu kosztuje 3 euro i moim zdaniem warto, w przeciwieństwie do innej „widokowej” atrakcji, ale o tym trochę później.

CDN
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1265
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 19.03.2020 11:01

W zeszłym roku byliśmy w Hiszpanii po raz pierwszy ( w Barcelonie) i ujęła nas tam kultura jazdy na drogach. Pomyśleliśmy, że w przeciwieństwie do ubóstwianej przez nas ostatnio Sycylii, nie mielibyśmy tam obawy przed jazdą samochodem. Ciekawa jestem Twojej opinii. Andaluzja wynajętym autem to ciekawy pomysł na ( mam nadzieję lepszą) przyszłość.
Fajna Sewilla.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1489
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 19.03.2020 11:41

Magda O. napisał(a):W zeszłym roku byliśmy w Hiszpanii po raz pierwszy ( w Barcelonie) i ujęła nas tam kultura jazdy na drogach. Pomyśleliśmy, że w przeciwieństwie do ubóstwianej przez nas ostatnio Sycylii, nie mielibyśmy tam obawy przed jazdą samochodem. Ciekawa jestem Twojej opinii. Andaluzja wynajętym autem to ciekawy pomysł na ( mam nadzieję lepszą) przyszłość.
Fajna Sewilla.


Wiesz, nie myślałem wcześniej o tym, a to znaczy, że nie jest jakoś inaczej niż u nas, przynajmniej ja wielkiej różnicy nie odczułem. Jazda bezproblemowa, zrobiliśmy w sumie ponad dwa tysiące kilometrów. Może na autostradach ludzie jeżdżą wolniej, no ale tam było ograniczenie do 120 km/h.

Sewiila fajna, tylko ilość turystów....masakra.

Pozdrawiam
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 138
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019