Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.03.2020 08:38

29 Grudzień c.d.

Idziemy w kierunku Plaza del Triunfo gdzie znajduje się wejście do Alcazaru.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Katedra, odwiedzimy ją trochę później.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Tutaj, inaczej niż w Granadzie, można kupić bilety na miejscu, tylko, że…

Obrazek


Kolejka widoczna na zdjęciu powyżej niemal nie miała końca. Spokojnie z pięć godzin stania. Gdybyśmy nie mieli biletów kupionych przez Internet, Alcazar podarowalibyśmy sobie.

Dla nas na szczęście była inna, zdecydowanie krótsza kolejka.

Obrazek



Wchodzimy do środka. Nie robiliśmy za dużo zdjęć. Wrażenia mamy raczej pozytywne. Gdyby tylko ludzi było mniej.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Najbardziej podobały nam się ogrody.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W ogrodowych uliczkach można spotkać przechadzające się pawie, przede wszystkim jednak, można odpocząć od tłumów.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.03.2020 09:31

29 Grudzień c.d.

Katedra Najświętszej Marii Panny w Sewilli, której powstanie datuje się na koniec XII wieku (początkowo był to meczet), jest największą katedrą gotycką świata. Rzeczywiście swoimi rozmiarami robi ogromne wrażenie. Podobnie jak do Alcazaru, dzięki zakupionym wcześniej na konkretną godzinę biletom, wchodzimy bez kolejki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Mi najbardziej w pamięci zapadł grób Krzysztofa Kolumba.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Chyba główny ołtarz w katedrze, niestety nie widoczny przez kraty.

Obrazek



W cenę biletu wliczone jest również wejście na kiedyś minaret, a teraz dzwonnicę katedry, Giraldę. Wejście samo w sobie może nie jest męczące, wchodzi się nie po schodach, a po pochyłych chodnikach, ale moim skromnym zdaniem, nie warto. Nie dość, że wejście, przez tłum ludzi, trwa bardzo długo, to u góry trzeba jeszcze czekać żeby dopchać się do jakiegoś okna, a i tak zaraz na plecach „wisi” następny zachłanny widoków turysta. Gdybyśmy wiedzieli wcześniej jak to wygląda, nie poszlibyśmy tam. O wiele przyjemniej jest pooglądać sobie Sewillę z Parasoli.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1401
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 20.03.2020 09:49

Wow, piękna katedra...
W Barcelonie jakoś nie odczuliśmy tłumów ( poza Sagrada Familia i metrem), a to był początek października, więc jeszcze można powiedzieć sezon...
Nie sądziłam, że będę tęsknić za tłumami... :cry:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.03.2020 10:04

Magda O. napisał(a):Wow, piękna katedra...
W Barcelonie jakoś nie odczuliśmy tłumów ( poza Sagrada Familia i metrem), a to był początek października, więc jeszcze można powiedzieć sezon...



Nie jestem jakimś wielkim fanem zabytków sakralnych, ale trzeba przyznać, katedra zbudowana z rozmachem :D. Te tłumy, nie wiem, może tam tak zawsze, a może to raczej okres sylwestrowo-noworoczny.



Magda O. napisał(a):Nie sądziłam, że będę tęsknić za tłumami... :cry:


W maju mamy jechać do Grecji, co raz bardziej w to wątpię.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.03.2020 10:42

29 Grudzień c.d.

Na „deser” zostawiamy sobie Plac Hiszpański. Zanim jednak tam poszliśmy, trochę czasu spędziliśmy w wąskich uliczkach Santa Cruz.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Plaza de España

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Temperatura w Sewilli oscylowała tak w okolicach dwudziestu stopni, ale rozpiętość ubiorów u ludzi była bardzo duża, od krótkich spodenek po zimowe kurtki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Już w Polsce, przed wyjazdem, kiedy okazało się, że 29 grudnia musimy jechać do Sewilli, postanowiliśmy, że „zdublujemy” noclegi i zostaniemy w Sewilli na noc. Finansowo to oczywiście sensu nie miało, ale logistycznie już tak. Nie chciało nam się w nocy wracać ponad 200 kilometrów do Estepony, a potem znowu raniutko zrywać się i ponownie jechać taką samą odległość do miejsca, które mieliśmy zaplanowane na następny dzień. Nie zaoszczędziliśmy co prawda pieniędzy, ale za to mieliśmy więcej czasu no i choć trochę poczuliśmy atmosferę życia nocnego Sewilli. Znalezienie jednego noclegu jednak wcale nie było takie proste, raz ceny, dwa w ogóle problem z dostępnością. W końcu jednak znalazłem pokój w hoteliku w sercu Santa Cruz.

Placyk przed „naszym” hotelem.

Obrazek
Obrazek


Pokoje, nic specjalnego, bardzo skromne, ale sam budynek w środku wyglądał całkiem ładnie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Dosyć długo spacerowaliśmy po mieście szukając fajnego miejsca na spędzenie wieczoru. Niemal w każdym lokalu komplet, ostatecznie wylądowaliśmy w bardzo przyjemnej peruwiańskiej restauracji. Wieczór bardzo przyjemny i pewnie, gdyby nie konieczność wczesnego wstawania, potrwałby zdecydowanie dłużej.

Obrazek
Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 21.03.2020 10:57

30 Grudzień

Zanim dojechaliśmy do głównej atrakcji tego dnia, zatrzymaliśmy się jeszcze w Setenil de las Bodegas. Bardzo fajna miejscowość. Dodam jeszcze, że zanotowaliśmy tam najniższą podczas pobytu w Hiszpanii temperaturę, 5 stopni.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Pomimo wczesnej pory niemal wszystkie bary były już otwarte, poszliśmy do jednego na kawę. Na uliczkach pusto, a w barze prawie komplet, poza moją Żonką wyłącznie męskie towarzystwo.

Jedziemy dalej.

Obrazek
Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 29.03.2020 11:20

30 Grudzień c.d.

Główny punkt programu tego dnia, El Caminito del Rey, ścieżka Króla, na cześć Alfonso XIII. Szlak wzdłuż wąwozu w parku narodowym Desfiladero de los Gaitanes.
Droga łącząca wlot i wylot wąwozu została wybudowana już w 1905 roku dla budowniczych tamy na rzece Guadalhorce. W 1921 roku odwiedził to miejsce Król Alfonso XIII i stąd nazwa.
Szlak przez wiele lat nie był remontowany i po kilku śmiertelnych wypadkach w roku 2000 został zamknięty. Nie przeszkadzało to jednak co niektórym w odwiedzaniu go, można zobaczyć na YouTube trochę „mrożących krew w żyłach” filmików. W końcu w 2014 roku szlak został wyremontowany, a w 2015 nastąpiło jego ponowne otwarcie.

Bilety kupiliśmy przez oficjalną stronę, na miejscu już nie było takiej możliwości. Cena 10 euro, plus 1,55 za autobus powrotny z końca wąwozu.
Początek szlaku znajduje się w pobliżu miejscowości Ardales. Mieliśmy mały problem z zaparkowaniem samochodu, wszystkie miejsca parkingowe w niedalekiej odległości od wejścia zajęte. W końcu udało nam się zostawić samochód jakieś 600 dalej. Samochody zaparkowane były nawet w tunelu, gdzie rozpoczyna się szlak do Caminito del Rey.

Obrazek



Samochodów pełno, jednak na szlaku nie było tłumów. Do miejsca kontroli biletów idzie się około 3 kilometrów taką przyjemną ścieżką.

Obrazek
Obrazek
Obrazek



Po kontroli biletów, dostajemy czepki ochronne, kaski i możemy wejść do wąwozu. Ludzie wpuszczani są mniej więcej co pół godziny także zwiedzanie odbywa się w miarę komfortowych warunkach. Nie ma sytuacji, że jeden turysta wchodzi drugiemu na głowę.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Szkoda, że tego dnia nie było w pełni słonecznej pogody, widoki pewnie byłyby bez porównania ładniejsze. W ogóle był to jeden z chłodniejszych dni podczas naszego pobytu w Hiszpanii. Temperatura w wąwozie oscylowała w okolicach13-15 stopni.

Poniżej odcinek, kiedy wąwóz robi się szerszy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Za tunelem robi się znowu ciekawie. Widać linię kolejową i pozostałości starego szlaku.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



Co pewien czas wisiała mapka z miejscem gdzie aktualnie się znajdujemy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek



To już ostatnie metry szlaku przed oddaniem kasków.

Obrazek



Przystanek autobusowy znajduje się w pobliżu stacji kolejowej w El Chorro. Udaje nam się wsiąść do drugiego autobusu. Może „udaje” to nie jest odpowiednie słowo. Wszystko odbywa się w spokojnej atmosferze, po krótkim oczekiwaniu autobusy podjeżdżają jeden za drugim.

Jeszcze na koniec zdjęcia wylotu wąwozu z okna autobusu.

Obrazek
Obrazek



Wrażenia. Przed przyjazdem czytałem o spektakularnych widokach, zapierających dech wysokościach i o tym, że osoby z lękiem wysokości właśnie, nie powinny tam przyjeżdżać. Może nie jest aż tak, ale naprawdę warto. W sumie idzie się gdzieś tak około 10 kilometrów i myślę, że poradzi sobie z tą trasą prawie każdy, niezależnie od wieku, turysta. Żałowałem trochę, że nie było z nami naszych chłopaków.


Wracamy do samochodu. Parkowaliśmy w całkiem ładnej okolicy.

Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 29.03.2020 12:45

30 Grudzień c.d.

Mieliśmy jeszcze w planie odwiedzenie dwóch miejsc. Plan planem, a my, zmęczeni już, nie mieliśmy kompletnie ochoty na żadne zwiedzanie. Jedno miejsce odpadło od razu, a do drugiego zdecydowaliśmy się jednak pojechać. Głupio by było nie odwiedzić Rondy choć na chwilę.

Zwiedzanie ograniczyliśmy w zasadzie do najbardziej charakterystycznego miejsca tego miasta, mostu Puente Nuevo nad wąwozem El Tajo.
Samochód zostawiliśmy na, podobnie jak w Sewilli, znalezionym w Parkopedii parkingu i idziemy kilkaset metrów w kierunku mostu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Zbudowany w latach 1759-1793 Puente Nuevo łączy ze sobą dwie dzielnice starego miasta, mauretańską La Ciudad i chrześcijańską El Mercadillo.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Naświetlony, niestety, widok na Ciudad.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Krótko trwała nasza wizyta w Rondzie, wracamy do Estepony.

Obrazek
Obrazek


W końcu mogliśmy się nacieszyć „naszym” tarasem, a w nadmorskiej Esteponie było zdecydowanie cieplej niż w odwiedzonych wcześniej tego dnia miejscach,

Obrazek
Obrazek
Obrazek


I na koniec bardzo przyjemny wieczór.

Obrazek
CDN
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10774
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 29.03.2020 15:37

KOL napisał(a):W maju mamy jechać do Grecji, co raz bardziej w to wątpię.
U nas w planie była Turcja na lasta, już sobie całkiem odpuściłam, liczę jednak, że lipiec wypali.

Z ciekawości, co zrobiliście z samochodem w Sewili, jak zostaliście na no? został na tym parkingu, co go rano zostawiliście?

Co do wąwozu, to mnie nie zachwycił, może w realu lepiej się prezentuje niż na zdjęciach, ale liczyłam, że skoro się tam wybraliście to w sumie nie wiem, jest tam jakiś wielki wodospad, źródła termalne czy jakaś zachwycająca budowla czy zabytek....

Ronda, akwedukt i kanion na dole już zdecydowanie to już wiadomo super. No i ludzi sporo więcej.
:papa:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 29.03.2020 15:59

piekara114 napisał(a): U nas w planie była Turcja na lasta, już sobie całkiem odpuściłam, liczę jednak, że lipiec wypali.

Z ciekawości, co zrobiliście z samochodem w Sewili, jak zostaliście na no? został na tym parkingu, co go rano zostawiliście?

Co do wąwozu, to mnie nie zachwycił, może w realu lepiej się prezentuje niż na zdjęciach, ale liczyłam, że skoro się tam wybraliście to w sumie nie wiem, jest tam jakiś wielki wodospad, źródła termalne czy jakaś zachwycająca budowla czy zabytek....

Ronda, akwedukt i kanion na dole już zdecydowanie to już wiadomo super. No i ludzi sporo więcej.
:papa:


Z tym majem to już nawet 1% nie daję. Czekam tylko kiedy dostanę informację o odwołaniu lotów, wtedy za darmo może zmienię termin.

W Sewilli samochód został na noc na tym samym parkingu, 9 euro doba.

Wąwóz atrakcyjniejszy w realu niż na zdjęciach, mało słońca było niestety. Nie jest to, jak pisałem, jakieś "widokowe szaleństwo", byliśmy na pewno w wielu bardziej widowiskowych miejscach, ale przejść tym szlakiem jest na pewno bardzo przyjemnie i absolutnie nie żałujemy.

Ronda, ludzi na moście masa, ciężko było zdjęcie zrobić, byliśmy już zmęczeni, także cierpliwość mniejsza. Generalnie jednak, podsumowując, Baaardzo Udany Dzień :).

Pozdrawiam
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1401
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 01.04.2020 11:18

Świetny ten wąwóz! Rondę trochę znam ze zdjęć i opowieści mojej siostry, ale ten wąwóz to dla mnie nowość. Lubię takie atrakcje :D
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 03.04.2020 13:16

Magda O. napisał(a):Świetny ten wąwóz! Rondę trochę znam ze zdjęć i opowieści mojej siostry, ale ten wąwóz to dla mnie nowość. Lubię takie atrakcje :D


Ja też lubię i dlatego uważam, że warto tam pojechać. Fajnie jest to zwiedzanie wąwozu zorganizowane.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 03.04.2020 13:17

31 Grudzień

Najgorszy, jeśli chodzi o pogodę, dzień naszego wyjazdu. Akurat na 31 grudzień właśnie, mieliśmy zaplanowany wyjazd do Gibraltaru i nie mogliśmy już planów zmienić. Z drugiej strony bez przesady, 13 stopni w Sylwestra dla nas…., nie ma co narzekać. Mogło by tylko, podczas wizyty na Skale szczególnie, poświecić trochę słoneczko.

Obrazek

Samochód zostawiamy na płatnym parkingu zaraz przed przejściem granicznym. Kontroli na granicy w zasadzie nie ma, pokazujemy co prawda paszporty ale nikt nie zwraca na nie uwagi.

Obrazek
Obrazek


Bilety na kolejkę linową, która wwozi turystów na Skałę Gibraltarską kupiliśmy wcześniej przez stroną internetową. Można na Skałę wejść tez na piechotę, ale na to nie było ani czasu, ani chęci. Zaletą kupna biletów przez Internet jest to, że w ich cenę wliczony jest transport busem z granicy pod dolną stację kolejki, a koszt biletu jest taki sam jak kupionego na miejscu na stacji. Szkoda tylko, że dosyć długo musieliśmy na tego busa czekać. W końcu jednak jedziemy.

Obrazek

Charakterystyczne miejsce dla Gibraltaru, zaraz za granicą wjeżdża się, lub wchodzi, na pas startowy lotniska, przez który prowadzi jedyna droga do miasta. Droga, kiedy startuje, bądź ląduje akurat samolot, jest oczywiście zamykana.

Obrazek

Podjeżdżamy pod stację kolejki. Ludzi niewiele, pod tym względem, akurat korzyść z niespecjalnej pogody.

Na górze czekają już na turystów „główne atrakcje” Skały, małpy magoty (Makaki berberyjskie)

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Małp jest całkiem sporo, wrócimy do nich za chwilę, najpierw taras widokowy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Małp jak pisałem jest sporo, pozornie leniwie przechadzają się albo siedzą, nie zwracając uwagi na turystów. Jednak trzeba być czujnym, szczególnie kiedy ma się plecak, potrafią błyskawicznie wskoczyć na plecy, wyrobionymi „rączkami” z łatwością rozpiąć zamek i wyjąć zawartość plecaka. Inna sprawa, że co niektórzy ewidentnie się o to proszą.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Na Skale nie byliśmy zbyt długo, jeszcze na chwilę poszedłem zobaczyć z militarnych umocnień drugą stronę skały i mogliśmy zjechać na dół.

Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 03.04.2020 15:20

31 Grudzień c.d.

W pobliżu dolnej stacji kolejki linowej znajdujemy przystanek autobusowy, skąd linią numer dwa jedziemy w kierunku Europa Point.

Obrazek
Obrazek



Europa Point, najbardziej wysunięty na południe punkt Gibraltaru, a nie Europy, na co wskazuje nazwa.

Obrazek


Miejsce poświęcone gen. Władysławowi Sikorskiemu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na koniec stadion rugby.

Obrazek

Ponownie autobusem numer 2 wracamy w kierunku centrum miasta. Bilety kupiliśmy u kierowcy, bardziej opłaca się oczywiście kupić bilet od razu w dwie strony.
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1503
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 05.04.2020 11:32

31 Grudzień c.d.

Wysiadamy na przystanku Referendum Gates w pobliżu początku Main Street, głównej, handlowej ulicy Gibraltaru.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Southport Gates

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Chyba dzięki specjalnemu statusowi Gibraltaru ceny w sklepach na niektóre artykuły bardzo korzystne, także pełno sklepów z alkoholem, papierosami i perfumami z czego my też korzystamy, w końcu to Sylwester.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Royal Gibraltar Post Office przy Main Street 104, od 1 września 1858, główny urząd pocztowy w Gibraltarze.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Victoria Stadium

Obrazek
Obrazek



Tym razem na piechotę przechodzimy przez pas startowy, szkoda, że akurat wtedy nie lądował, bądź startował, żaden samolot.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jeszcze trochę zakupów w dużym supermarkecie zaraz przed przejściem granicznym i wracamy do Estepony.

Obrazek
Obrazek
CDN
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 139
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019