Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 09.07.2017 10:21

KOL napisał(a):do bułgarskiej Sofii

8O
:lol:
Z Polski na greckie wyspy przez Dubaj i Sofię - tylko Ty tak potrafisz :cool: :D

Dubaj nocą - naprawdę imponujące wrażenie :idea:
Chociaż myślę, że na wyspach gorzej nie będzie :cool:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 10.07.2017 08:02

piekara114 napisał(a):Fajny wieczór...


Fajny, gdyby jeszcze było trochę chłodniej :).


kulka53 napisał(a):8O
:lol:
Z Polski na greckie wyspy przez Dubaj i Sofię - tylko Ty tak potrafisz :cool: :D

Dubaj nocą - naprawdę imponujące wrażenie :idea:
Chociaż myślę, że na wyspach gorzej nie będzie :cool:


Do takich kombinacji zmusiła mnie cena, przez Sofię po prostu wychodziło najtaniej. Mnie kusiło bezpośrednie połączenie Aegan Airlines Abu Dhabi-Ateny, ale niestety, cena była jakieś 5-6 razy wyższa.

Co do Grecji, to, szczególnie w porównaniu z Wami, nie będzie jej jakoś bardzo dużo, ale zawsze coś :).

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 10.07.2017 11:00

11 Maj

Może na początek jeszcze krótkie podsumowanie Dubaju. Mogę napisać, że pomimo początkowego niezbyt wielkiego mojego entuzjazmu, podobało mi się. Choć ostatnio raczej unikaliśmy wielkich miast i miejsc gdzie pełno turystów, jednak Dubaj to zupełnie coś innego. Pomimo, że czuć tam, że nie jest to normalne miasto, że jest to sztuczny twór zrobiony na pokaz, jednak robi to wszystko duże wrażenie. Czy pojechałbym tam jeszcze raz? Tak, choćby dla Abu Dhabi i Szardży. Następnym razem też o wiele łatwiej by nam było, po tegorocznych doświadczeniach, po Dubaju się poruszać. Generalnie to jesteśmy zadowoleni z miejsc, które odwiedziliśmy. Jak już pisałem, gdybym mógł cofnąć czas, to zrezygnowałbym z wyjazdu na pustynię, ale w sumie ta pustynia była od początku w planie i musiałem się na własnej skórze przekonać, że lepiej było pojechać gdzie indziej, albo po prostu wybrać innego organizatora wycieczki. Przyznaje też, że to ja byłem na tą wycieczkę „napalony”, wręcz mówiłem, że dla mnie wyjazd na pustynię jest z całej wyprawy do Dubaju najważniejszy. Żona od początku wolała jechać do Abu Dhabi, mogłem się posłuchać :(. Gdybyśmy mieli jeszcze ze dwa, trzy dni, to pewnie uznałbym wyjazd za kompletny, no ale wtedy, nie wiem co było by z Grecją, a tak mamy po co do Dubaju wrócić. Fajnie by też było pokazać te wszystkie miejsca naj na świecie naszym synom.
Jeszcze ceny biletów samolotowych. Katowice – Dubaj, sto kilkadziesiąt złotych za bilet, Dubaj – Sofia około 50 euro, Sofia – Ateny (Ryan Air) 20 euro. Oczywiście nie jest to całkowity koszt. Na przykład za duży bagaż rejestrowany w Wizz Air trzeba było dopłacić sto sześćdziesiąt złotych. Pierwszeństwo wejścia na pokład (uprawnia do dodatkowej torby) to też kilka euro. W Wizz Air, chyba tylko u Nich, płaci się też za duży bagaż podręczny. Wszystkie te dodatkowe opłaty powodują, że cena przelotu znacznie wzrasta, ale i tak jest to przepaść w porównaniu na przykład z liniami Emirates. Oczywiście komfort przelotu jest tam zupełnie inny. Choć strasznie narzekaliśmy, na przykład na ilość miejsca na nogi w Wizz Air, no i na to, że (to jednak przegięcie) przez prawie sześć godzin lotu nie rozdawali nawet wody, ale prawda jest taka, coś za coś, gdyby nie tanie linie nigdy w Emiratach byśmy się nie znaleźli.
Za hotel w Dubaju płaciliśmy około dwieście złotych za dobę. Hotel, napiszę to jeszcze raz, z którego byliśmy bardzo zadowoleni. Początkowo mieliśmy spać gdzie indziej, ale zdecydowała lokalizacja blisko stacji metra no i położenie pomiędzy Dubai Mariną i Burj Khalifa. Ilość hoteli w Dubaju jest ogromna i można znaleźć pokój na prawdę na każdą kieszeń. Podobnie jest z jedzeniem, są oczywiście restauracje bardzo luksusowe, ale można tez bez problemów najeść się do syta w lokalnej knajpce za dosłownie kilkanaście złotych. W promieniu kilkudziesięciu metrów od naszego hotelu było takich kilka. Wszystko to w połączeniu z tanimi taksówkami i stosunkowo niedrogim transportem miejskim powoduje, że pobyt w Dubaju naprawdę nie musi być drogą imprezą. Trochę inaczej pewnie byłoby z dziećmi, wejście na przykład do parków wodnych już takie tanie nie jest.

Możemy jechać dalej.

Tak jak się umawialiśmy, o godzinie 4:30 zjeżdżamy windą do recepcji hotelu ATM, dostajemy jeszcze kanapki na drogę i możemy jechać na lotnisko. Do odprawy baaaardzo duża kolejka, ale zapas czasu mieliśmy odpowiedni. Terminal 2 sofijskiego lotniska, robi o wiele lepsze wrażenie od pierwszego, jest przede wszystkim o wiele nowszy i większy.
Około godziny 6:50 wsiadamy do samolotu Ryan Air lecącego do Aten, na szczęście to tylko godzina i dwadzieścia minut lotu.

Obrazek
Obrazek


Choć na lotnisku w Atenach byliśmy już nie pierwszy raz, to po Pyrzowicach, Al Maktoum i Sofii od razu rzuciła się w oczy różnica przede wszystkim wielkości.

Zaraz po odebraniu bagaży idziemy do biura Aktina Travel odebrać bilety na prom. Dlaczego bilety kupiłem tym razem przez w/w biuro? Blue Star Ferries zawsze ma pewną pule biletów po 20 euro, niezależnie gdzie się płynie. Warunek jest tylko taki, że trzeba rozpoczynać albo kończyć podróż w Pireusie. Na stronie przewoźnika jest informacja, że ich ilość jest ograniczona i że nie są dostępne w systemie rezerwacji online, czyli trzeba je kupić w porcie o ile jeszcze są. Nie jest to jednak do końca prawdą, ponieważ jest kilka biur, które oferują sprzedaż tych promocyjnych biletów również przez Internet, m.in. wspomniana Aktina Travel. Biuro znajduje się w hali przylotów, obok wyjścia na przystanek autobusu X96 jadącego do portu w Pireusie. Biuro nie pobiera żadnych opłat za zakup biletów więc jak tu nie skorzystać? Kilka dni przed przylotem dostałem z tego biura maila z pytaniem kiedy i o której przylatuje, także od razu miła Pani daje mi kopertę podpisaną moim nazwiskiem, a w środku komplecik zamówionych biletów. Wychodzimy przed lotnisko, gdzie już czeka autobus X96, możemy jechać do portu.

Spokojni już i zadowoleni, że tak sprawnie to wszystko poszło jedziemy sobie autobusem kiedy dzwoni mój telefon. Grecki numer kierunkowy wywołuje nasz lekki niepokój. Odbieram telefon, no i pierwszy i jedyny, na szczęście zgrzyt tego dnia, dzwoni Pani z Hellenic Seaways. Skąd telefon z Hellenic Seaways? Prom Blue Star Ferries mieliśmy o 17:30. Żeby zająć dobre miejsca chcieliśmy na nim być dwie godziny wcześniej, a że w Pireusie byliśmy po godzinie 10 mieliśmy kilka godzin wolnego czasu. Początkowo zastanawiałem się czy nie pochodzić po Atenach, ale potem stwierdziłem, słusznie zresztą, że po jednak dosyć męczącej podróży, chodzić w miejskim upale nam się nie będzie chciało, siedzieć w porcie też nie. Ale po co chodzić albo siedzieć w porcie, możemy przecież popłynąć na trzy godzinki na Aeginę. No i właśnie na Aeginę mieliśmy popłynąć wodolotem Hellenic Seaways, a Pani z tej firmy zadzwoniła po to żeby powiadomić mnie, że ich wodolot w tym dniu nie odpłynie 8O. Mieliśmy dylemat co robić, zapłaciłem już za bilety zarówno na Aeginę jak i powrotne. Pół godziny po wodolocie był normalny prom Saronic Ferries, ale wychodziło, że będziemy na wyspie tylko dwie godziny, co robić? Decydujemy jednak, że płyniemy. Zaliczymy nasza pierwszą wyspę w Zatoce Sarońskiej :D.

Wysiadamy z autobusu blisko portu, kilka kroków i jesteśmy w biurze Blue and White Travel gdzie kupiłem bilety na Aeginę i powrotne. Nie kupiłem wszystkich biletów w Aktina Travel ponieważ nie sprzedają Oni biletów na wodoloty Aegean Flying Dolphins, którym to mieliśmy wrócić z Aeginy. Dodatkowo Blue and White Travel prowadzą też przechowalnie bagażu co w naszym przypadku było niezbędne, no i jego położenie, można napisać, że jest „strategiczne”.

Obrazek

Na czerwono przystanek autobusowy, na żółto biuro, na różowo stanowisko promu na Aeginę, a na zielono stanowisko Blue Star. Jak widać dużo się nie musieliśmy nachodzić, co ważne kiedy dźwiga się ze sobą walizki.

W biurze Pani zwraca nam pieniądze za wodolot Hellenic Seaways, za które od razu kupujemy bilety na prom Saronic Ferries. Prom jest tańszy niż wodolot także różnica częściowo pokryła koszty przechowania bagażu. Szkoda tylko czasu na Aeginie, bo dwie godziny to stanowczo za mało.

Zostawiamy bagaże, mamy jeszcze czas na kawkę w porcie, po czym wsiadamy na czekający już, niezbyt zapełniony ludźmi prom.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Płyniemy

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Świątynia Apolla i starożytna Kolona.

Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 01.08.2019 12:20 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 11.07.2017 15:00

... a ja myślałem, że tam nie ma co oglądać ... 8O ... super wyprawa na pustynie, ale chyba najbardziej podobała mi się nocna Marina ... :wink: ...
Pozdrawiam.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 12.07.2017 15:31

kmichal napisał(a):... a ja myślałem, że tam nie ma co oglądać ... 8O ... super wyprawa na pustynie, ale chyba najbardziej podobała mi się nocna Marina ... :wink: ...
Pozdrawiam.


Mi chyba też, no i jeszcze widok podczas porannej jazdy metrem.

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 12.07.2017 15:32

11 Maj c.d.

W porcie, przy kioskach z biletami promowymi, tam gdzie było to wcześniej ustalone, czeka na nas takie oto autko.

Obrazek

Żeby było szybciej, już wcześniej wysłałem wszystkie potrzebne informacje i zdjęcia dokumentów, także formalności załatwiamy błyskawicznie i możemy odjechać bardzo sympatycznym Nissanem Cabrio.

Przez to, że mieliśmy tylko dwie godziny, wiadome było, że zwiedzanie interioru wyspy ograniczymy w zasadzie tylko do jej największej atrakcji, świątyni Afai z V w. p.n.e. Z portu to jakieś 12 kilometrów.

Mniej więcej w połowie drogi mijamy katedrę Św. Nectariosa

Obrazek
Obrazek


Kościół jest niezbyt stary (ukończono go w 1910 roku), ale za to imponuje swoimi rozmiarami, chyba nawet gdzieś czytałem, że jest największy w Grecji, ale nie wiem czy tak jest w istocie. W każdym razie my, z wiadomych względów nie poświęcamy mu zbyt dużo czasu i ograniczamy się jedynie do kilku zdjęć z samochodu.

Zaraz za kościołem skręcamy na chwilkę w lewo żeby choć „rzucić okiem” na opustoszałą Paleochorę.

Obrazek
Obrazek


Trochę szkoda, że nie mogłem, jak to miałem pierwotnie w planie, choć z pół godzinki pochodzić pomiędzy zachowanymi kościółkami, w przewodniku wyczytałem, że jest ich jeszcze trzydzieści. Pierwotnie było ich podobno 365 :!:

Pistacje, czyli to z czego słynie Aegina.

Obrazek


Na parkingu przed świątynią kilka samochodów i to raczej kogoś obsługującego restaurację obok, bo turystów spotkaliśmy dwóch.

Obrazek


Wchodzimy na teren świątyni, bilet kosztuje 6 euro.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Miejsce jest piękne, a dobrze zachowana świątynia jest jedynym miejscem w Grecji gdzie czczono kreteńską nimfę Afaię. Jest też jedyna grecką świątynia gdzie zachowała się druga kondygnacja małych kolumn. Zbudowaną ja około 480 r p.n.e., wiec jest starsza od Partenonu w Atenach.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 01.08.2019 15:52 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 12.07.2017 20:50

KOL napisał(a):możemy odjechać bardzo sympatycznym Nissanem Cabrio.

Nie przestajesz zaskakiwać :cool:
Sądziliśmy, że dwie godzinki na wyspie spędzicie spacerując po porcie i pijąc jakieś zimne piwko... a tu proszę, autko na godziny 8O
Super pomysł, pewnie chętnie spędzilibyście na wyspie trochę więcej czasu, mimo, że zdaje się jest mocno zaludniona i zabudowana (choć na zdjęciach wcale tego nie widać).
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 12.07.2017 21:38

Jak zwykle organizacja wyjazdu - perfekcyjna ... :) ...
A Aegina jest w planie ( opracowany 2 lata temu ) i czeka na realizację ... 8) ...
Pozdrawiam.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.07.2017 14:05

kulka53 napisał(a):Nie przestajesz zaskakiwać :cool:
Sądziliśmy, że dwie godzinki na wyspie spędzicie spacerując po porcie i pijąc jakieś zimne piwko... a tu proszę, autko na godziny 8O
Super pomysł, pewnie chętnie spędzilibyście na wyspie trochę więcej czasu, mimo, że zdaje się jest mocno zaludniona i zabudowana (choć na zdjęciach wcale tego nie widać).


Szkoda trochę, że nie mieliśmy choć godzinki więcej, tak jak miało pierwotnie być. Samochód był niezbędny do odwiedzenia świątyni Afaii. Co prawda jeździ tam autobus ale jadąc nim nie byłoby szans zdążyć na prom, a właściwie wodolot. Kiedy zadzwoniła Pani z Hellenic Seaways to wahałem się czy, tak jak napisałeś, nie spędzić czasu w porcie przy piwku. Ostatecznie zwyciężyła chęć obejrzenia świątyni, no i chcieliśmy chociaż troszkę zobaczyć wnętrze wyspy. Z tego co widziałem, a nie za wiele tego było, to też odniosłem wrażenie, że dosyć dużo ludzi tam mieszka. Wstawię jeszcze kilka zdjęć z całkiem ładnego portowego miasteczka. Zdążyliśmy jeszcze przejechać się po jego uliczkach. W sumie fajnie, że się tam wybraliśmy.

Pozdrawiam

kmichal napisał(a):Jak zwykle organizacja wyjazdu - perfekcyjna ... :) ...
A Aegina jest w planie ( opracowany 2 lata temu ) i czeka na realizację ... 8) ...
Pozdrawiam.


Dzięki. Opisywany właśnie dzień, tj. 11 maj, był chyba najbardziej organizacyjnie skomplikowany. Ja bałem się, zmęczenia tym małym maratonem, bo jakby nie patrzeć, to byliśmy dwa dni w drodze. Niezły kalejdoskop, jak teraz to wspominam. Dubaj, samolot, Sofia, hotel, samolot, prom, wynajęte autko, wodolot, znowu prom :), trochę tego było w krótkim czasie.

Pozostaje tylko czekać na realizację Twoich planów, a potem na relację :). Chciałbym zobaczyć jednak trochę więcej z Aeginy niż to było nam dane.

Pozdrawiam
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 13.07.2017 21:13

KOL napisał(a):Pozostaje tylko czekać na realizację Twoich planów, a potem na relację


... niestety nie sądzę, że w najbliższym czasie nastąpi realizacja tych planów ... :roll: ... ale Grecja kusi - mocno kusi ... :lol: ...
Pozdrawiam.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 14.07.2017 16:48

11 Maj c.d.

Wracamy z powrotem w okolice portu. Ponownie przejeżdżamy obok Paleochory.

Obrazek


Wszechobecne pistacje.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Zanim jednak oddaliśmy samochód, pojechaliśmy jeszcze do supermarketu Kritikos zrobić zakupy z myślą o prawie całonocnym rejsie promem, ale też już o dniu następnym. Dosyć sporo się tych zakupów zebrało, a do portu spory kawałek, dobrze, że wzięliśmy samochód.

Trochę jeszcze czasu nam zostało, można chwilę pojeździć po ulicach Aeginy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Wieża Markellosa (Pyrgos Markellou) z XVII w., co ciekawe w latach 1826-28 była pierwszą siedzibą greckiego rządu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jedziemy jeszcze na stację benzynową uzupełnić paliwo do poziomu z jakim wzięliśmy samochód, za dużo tego paliwa nie spaliliśmy. Potem już wracamy do portu, wodolot Aegean Flying Dolphins już czeka. Ja dzwonię do właściciela samochodu, a Żonka idzie jeszcze na szybkie pistacjowe zakupy. Nie mogliśmy przecież wyjechać z Aeginy bez tego z czego wyspa jest znana najbardziej. Wybór jest bardzo duży, od pistacji na wagę, poprzez chałwy, likiery, ciastka i wiele innych rzeczy, których nazwy nie znam, do pistacjowych kosmetyków. Pewnie gdyby nie ograniczenia wagowe w samolocie to zakupów zrobilibyśmy więcej. Szybko jeszcze kupujemy po obowiązkowym pistacjowym lodzie i z dosyć bogatą kolekcją reklamówek możemy iść w kierunku wodolotu.

Obrazek

Wodolotem z Aeginy do Pireusu płynie się jakieś pół godziny, nie za wiele jednak z tej przejażdżki pamiętam bo niemal od razu zasnąłem.

Obrazek
Obrazek


Jakoś udaje nam się upchać większość zakupów do odebranych z Blue and White Travel naszych bagaży, po czym możemy już wsiadać na czekający niedaleko prom Blue Star Ferries. Pozostało sporo czasu do wypłynięcia, ludzi jeszcze niewiele, bez problemu zajmujemy więc „z góry upatrzone pozycje”.

Przed nami ponad dziesięć, a jak się potem okazało, jedenaście godzin rejsu.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 01.08.2019 16:08 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15038
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 14.07.2017 22:01

Logistyczny majstersztyk , jak to zazwyczaj w Twoich podróżach bywa . . . 8)
Śledzę relację i podziwiam , czekam na ciąg dalszy


Pozdrawiam
Piotr
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.07.2017 14:01

piotrf napisał(a):Logistyczny majstersztyk , jak to zazwyczaj w Twoich podróżach bywa . . . 8)
Śledzę relację i podziwiam , czekam na ciąg dalszy


Pozdrawiam
Piotr



Dzięki :)
W Grecji, może poza dwoma dniami, już zdecydowanie zwolniliśmy :).

Pozdrawiam
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.07.2017 14:02

12 Maj

Na ostatnie godziny rejsu przenosimy się z otwartego pokładu do środka. Z zajęciem miejsc nie ma problemu, ponieważ, jak zwykle po minięciu Naxos, prom w znacznym stopniu się wyludnił.

Obrazek

Na Astypaleę przypływamy po godzinie czwartej rano. W porcie czeka na nas właściciel Oneiro Studios, które wybraliśmy na naszą następną kwaterę. W kompletnych ciemnościach w około 15-20 minut dojeżdżamy z portu Agios Andreas do Chory.

Studio takie jak się spodziewaliśmy, w sam raz dla naszej dwójki.

Obrazek
Obrazek


Jednak powodem, dla którego wybrałem właśnie to miejsce jest widok z balkonu. Wnętrzu więc nie poświęcamy zbyt dużo czasu i zaraz zaglądamy na balkon sprawdzić czy to na pewno te studio, które wybraliśmy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jest jeszcze ciemno, ale już widać, że raczej się nie zawiedziemy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Nie idziemy od razu spać, siadamy na balkonie i czekamy na widok na Chorę w pełnej okazałości.

Obrazek
Obrazek


Powoli robi się co raz jaśniej i co tu dużo pisać, jest pięknie. Astypalea pomimo, że to już Dodekanez, wygląda jak Cyklada w czystej postaci.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


W końcu, już w pełni wstaje słońce. To był chyba najładniejszy widok z balkonu jaki mięliśmy do tej pory, stąd też pokaźna ilość zdjęć.
Dubaj, Dubajem, ale fajnie, że już tu jesteśmy….

Obrazek
Obrazek


Pera Gialos

Obrazek


Jeszcze zdjęcie rzędu odnowionych wiatraków, do których mieliśmy kilka minut po schodkach.

Obrazek


I jeszcze raz Pera Gialos.

Obrazek


Wysepki Koutsomyti i Kounoupi.

Obrazek


Studio kosztowało 35 euro za noc.

Na tym kończy się opis tego dnia. Po dosyć męczącej podróży, kiedy już odespaliśmy dwie zarwane noce, postanowiliśmy, że pozostały do końca dnia czas spędzimy na balkonie naszej nowej kwatery lub w jej bardzo niedalekiej okolicy.
CDN
Ostatnio edytowano 01.08.2019 16:23 przez KOL, łącznie edytowano 3 razy
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1322
Dołączył(a): 20.07.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko 2008-16. Via Dubai '17!

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 20.07.2017 15:40

Spędzenie czasu na balkonie z takim widokiem na pewno nie był czasem straconym ;)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 114
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019