Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 18.06.2014 17:23

9 Maj

Największa porażka naszego wyjazdu, wycieczka do Kas w Turcji. Plan był taki, przypływamy do Kas, łapiemy taksówkę, jedziemy na plażę Kaputas (chciałem trochę zrekompensować Żonce brak plaż na Kastellorizo), potem wracamy, oglądamy amfiteatr w Kas, trochę spaceru po mieście i wracamy do Grecji. Niestety rzeczywistość, za sprawą pogody okazała się zupełnie inna. Już od samego rana z krótkimi przerwami lał deszcz. Do ostatniej chwili wahaliśmy się czy płynąć, jednak raz, że poza latem łódź pływa do Kas tylko raz w tygodniu (czyli dla nas to była ostatnia szansa), a dwa to już dzień wcześniej zostawiliśmy właścicielowi łodzi paszporty (trzeba tak zrobić jeśli chce się jechać na jeden dzień do Turcji bez wizy), także i tak trzeba by było uiścić jakąś opłatę. Jest jeszcze alternatywa, prom Meiss Express, ale jego godziny kursowania są przystosowane do tego żeby na jeden dzień wybrać się z Kas na Kastellorizo, a nie odwrotnie.
Wyczekaliśmy na moment kiedy deszcz padał odrobinkę mniej i puściliśmy się prawie biegiem do portu. Jakoś nie przyszło nam do głowy żeby na wakacje brać parasol. W porcie dosyć dużo (jak na rozmiary łodzi) oczekujących na wypłynięcie, wyłącznie mieszkańcy wyspy, którzy we wszystko zaopatrują się w Turcji. Kiedy właściciel łodzi czynił ostatnie przygotowania do wypłynięcia, my schowaliśmy się przed deszczem w niewielkim Duty Free Shop na nabrzeżu. Oferta sklepu typowa dla tego rodzaju miejsc, papierosy, perfumy i trochę alkoholu. W końcu wsiedliśmy do łodzi, deszcz lał nieprzerwanie.

Obrazek
Obrazek

Rejs do Turcji nie trwa długo, to w końcu tylko jakieś 1,5 kilometra (na Rodos jest 120). Na morzu trochę pobujało, ale na szczęście doświadczona załoga łodzi opanowała sytuację :).

Obrazek
Obrazek
Obrazek

„Nasza” łódź.

Obrazek

No to jesteśmy w Turcji. Na chwilę pojawili się celnicy, ale na nas nawet nie spojrzeli. Na dworze ściana wody, nie wiadomo co robić.

Obrazek

Wysiedliśmy z łodzi i schowaliśmy się pod niewielką wiatą, fajna wycieczka. Żeby tak mieć choć jeden parasol. Nawet nie było w promieniu kilkuset metrów żadnej otwartej knajpki. My z Żoną poszlibyśmy w deszczu, ale dzieci, kiepska sprawa, jeśli rozchorowali by się nam na wakacjach. W końcu w pobliżu naszego marnego schronienia pojawiła się taksówka, bez zastanowienia pakujemy się do środka, kierunek jakiś większy sklep. Taksówkarz najpierw zawiózł nas na targowisko, ale nie o to nam chodziło, miał być sklep. Wrócił kawałek i zatrzymał się pod jakimś supermarketem, kosz kursu 5 euro.
W sklepie jak łatwo się domyślić kupujemy parasole, na szczęście można było płacić kartą bo tureckich lir jeszcze nie mieliśmy, wypłaciliśmy je chwilę później z bankomatu.

Obrazek

Deszcz padał trochę mniej, jednak jakieś zwiedzanie raczej nie miało sensu, o wizycie na plaży nie wspomnę. Postanowiliśmy posiedzieć trochę w jakiejś restauracji i zjeść jakieś śniadanko, a przy okazji przeschnąć trochę.

Zestaw śniadaniowy, piwko i turecka zupka z kurczaka, zupełnie inna niż u nas, bardziej krem niż rosół, mocno cytrynowa do tego były jeszcze warzywa i dużo różnego pieczywa.

Obrazek

Deszcz w końcu prawie przestał padać, trzeba było choć trochę przejść się po Kas. Zaskoczyły mnie ceny, myślałem, że jest taniej, może jest to wynikiem tego, że Kas to, z tego co było widać, turystyczna miejscowość.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Turystów nie było zbyt wiele, ale jednak jakiś tam spotkaliśmy. Łatwo można ich było poznać po ubiorze. Turcy w taka pogodę wybierali zdecydowanie inne ubiory niż krótki rękaw, krótkie spodenki i sandałki.
Kupiliśmy trochę przypraw, widokówek (choć na widokówkach mamy zdjęcia okolic w słońcu), jakieś słodycze po czym wróciliśmy do łodzi. Mieliśmy co prawda jakąś godzinę czasu zapasu i nawet przez chwilę zastanawialiśmy się nad amfiteatrem w Kas, ale szybko odrzuciliśmy ten pomysł. Aura zdecydowanie nie nastrajała człowieka do zwiedzania zabytków.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ponad godzinę chyba zajęło, zanim mieszkańcy Kastellorizo załadowali na łódź wszystkie dobra. Co chwilę podjeżdżał jakiś dostawczy samochód. Widać było, że w Turcji zaopatrują się dosłownie we wszystko, nie ma co się zresztą dziwić, znacznie bliżej tu niż do Grecji. Aż trudno uwierzyć, że tyle towaru zmieściło się na tej nie największej przecież łodzi.

Odpływamy.

Obrazek
Obrazek

I już Kastellorizo i „nasze” Agnanti Studios.

Obrazek
Obrazek

Dostaliśmy z powrotem paszporty, zapłaciłem za wycieczkę (25 euro od osoby), można było wrócić do naszego pokoju. Widać, że pogoda nie wszystkim popsuła humor.

Obrazek

Prom Blue Star Ferries, Diagoras.

Obrazek

Czy żałujemy, że byliśmy na wycieczce w Turcji? Sam nie wiem, okoliczności w jakich się odbyła, na pewno tak.
Z drugiej strony po raz pierwszy byliśmy w tym kraju i po raz pierwszy byliśmy poza Europą. Najbardziej żałuję, że nie zabrałem Żony na Kaputas, jak to było w planie, na pewno bardzo by się Jej tam podobało.

Po południu już nie padało, mogliśmy wyjść pospacerować po Mandraki.

Obrazek
Obrazek

W tych domach też są kwatery na wynajem.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Coś jakby namiastka plaży.

Obrazek

Wcześniej nie wiedziałem, że na Kastellorizo jest stacja benzynowa, cena benzyny u góry, może nieco szokować.

Obrazek

Wysepka St. George

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na koniec dzieci bawiły się na takim mini placu zabaw ja z Żonką siedzieliśmy sobie z winkiem na nabrzeżu popełniając przy tym straszliwą zbrodnię spożywania alkoholu w miejscu publicznym.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Wieczorem kolor nieba pozwalał mieć nadzieję na zdecydowanie ładniejszy następny dzień.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 01.07.2018 19:52 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
ajdadi
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15441
Dołączył(a): 04.09.2013
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) ajdadi » 18.06.2014 17:38

Witam
Wielka szkoda ,że akurat taką deszczową pogodę w Turcji mieliście...
Z drugiej strony Turcja pociąga człowieka...ja np.chciałbym ponownie zawitać do Stambułu..wszystkiego nie zdążyłem zobaczyć...
Pozdrawiam
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1324
Dołączył(a): 20.07.2010
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 18.06.2014 18:38

KOL napisał(a):
Mi się też wydaje, że to najładniejsza zatoka jaką widziałem w Grecji. Jest jeszcze Symi, ale to zupełnie inna bajka i raczej mnie tam nie ciągnie.



Symi jest popsute komercją, pełno tam ludzi, wycieczek, straganów z naturalnymi gąbkami rodem z Chin i naganiaczy do restauracji z wyjątkowo drogim jedzeniem... a szkoda, bo to naprawdę piękne miejsce.

rodos382.jpg
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 18.06.2014 19:27

KOL napisał(a):cena benzyny u góry, może nieco szokować

Sporo :) , myśmy na wyspach, w tym samym przecież terminie widzieli po 1,8 i poniżej.
Ale za to 2 lata temu na Kimolos na stacji widniało okrągłe 2,000 :lol: , żałuję że nie zrobiliśmy fotki.

Dla mnie bardziej szokująca jest różnica między PB a ON w Grecji :roll:

Jaskinia na pewno fajna, na pewno było warto się wybrać.
Do Turcji też... inaczej byście wspominali tę wycieczkę gdyby pogoda była inna :roll:
A tanio nie wyszła :?
Plaża Kaputas (pooglądałem na googlowych fotkach) super, trochę podobna jak te na Lefkadzie :) .
I o tej porze roku mogła być jeszcze całkiem pusta :)
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 18.06.2014 19:30

W TR ponad 8 zeta.
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12960
Dołączył(a): 31.05.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 18.06.2014 19:34

FUX napisał(a):W TR ponad 8 zeta.

Na dziś 7,15 (ON 6,2) :roll:

Taniej niż w Italii :wink:
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 18.06.2014 19:40

Okazja; cza jechać zatankować...
:smo:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 18.06.2014 20:25

ajdadi napisał(a):
Z drugiej strony Turcja pociąga człowieka...ja np.chciałbym ponownie zawitać do Stambułu..wszystkiego nie zdążyłem zobaczyć...
Pozdrawiam


Pociąga, już kiedyś się nad nią zastanawialiśmy, ale raczej wątpię by wygrała u nas z Grecją, no chyba, że jakiś kilkudniowy wypad z jakiejś greckiej wyspy, na przykład z Kastellorizo :).

Pozdrawiam


Magda O. napisał(a):Symi jest popsute komercją, pełno tam ludzi, wycieczek, straganów z naturalnymi gąbkami rodem z Chin i naganiaczy do restauracji z wyjątkowo drogim jedzeniem... a szkoda, bo to naprawdę piękne miejsce.



Przez pewien czas planowaliśmy wizytę na Symi, dobrze, że zrezygnowaliśmy. Spotkana na Kastellorizo Polka, też wypowiadała się o Symi krytycznie. W sumie mówiła to co Ty napisałaś, miejsce piękne, ale skomercjalizowane go granic możliwości.

Pozdrawiam


kulka53 napisał(a):Ale za to 2 lata temu na Kimolos na stacji widniało okrągłe 2,000 :lol: , żałuję że nie zrobiliśmy fotki.


My kilka lat temu tankowaliśmy na Paxos, do dwóch brakowało chyba kilku centów.


kulka53 napisał(a):Plaża Kaputas (pooglądałem na googlowych fotkach) super, trochę podobna jak te na Lefkadzie :) .
I o tej porze roku mogła być jeszcze całkiem pusta :)


Fakt, trochę podobna, szkoda, ciekawe czy jeszcze kiedyś będzie okazja.

Pozdrawiam

kulka53 napisał(a):
FUX napisał(a):W TR ponad 8 zeta.

Na dziś 7,15 (ON 6,2) :roll:
Taniej niż w Italii :wink:


No i taniej niż na Kastellorizo :).

FUX napisał(a):Okazja; cza jechać zatankować...
:smo:


:)
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 18.06.2014 21:05

KOL napisał(a):trzeba tak zrobić jeśli chce się jechać na jeden dzień do Turcji bez wizy


... nie wiedziałem, że jest taka możliwość - dobrze wiedzieć ... :)
... współczuję warunków atmosferycznych ... :(
Pozdrawiam.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 19.06.2014 12:35

kmichal napisał(a):... nie wiedziałem, że jest taka możliwość - dobrze wiedzieć ... :)
... współczuję warunków atmosferycznych ... :(
Pozdrawiam.


Ja też dowiedziałem się o tym niedługo przed wyjazdem. Gdyby trzeba było kupić wizę pewnie byśmy nie pojechali. Kupić ją przez internet dosyć łatwo, ale koszt 20 dolarów za osobę plus jeszcze te 25 euro za dopłynięcie, to byłoby jednak trochę za dużo za kilkugodzinną wizytę. Te 25 euro płaciło się nawet za dzieci, nie było zniżek, jak tłumaczył nam właściciel łodzi, jest to spowodowane wysokimi opłatami (chyba portowymi) pobieranymi przez Turków. Z paszportami procedura wygląda tak, że właściciel łodzi dzień wcześniej bierze paszporty żeby wypełnić jakieś papiery. Przypomniało mi się, że podczas rejsu rozdał wszystkim jakieś druki zastępujące paszporty, bo te na czas naszej obecności w Turcji zostały u celników. Ta procedura był identyczna zarówno dla nas jak i mieszkańców Kastellorizo.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 19.06.2014 13:02 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 19.06.2014 12:49

del
Ostatnio edytowano 19.06.2014 13:08 przez FUX, łącznie edytowano 1 raz
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 19.06.2014 13:00

Pomyłka poprawiona. Dzięki FUX.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 19.06.2014 17:02 przez KOL, łącznie edytowano 2 razy
kmichal
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8270
Dołączył(a): 06.04.2006
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmichal » 19.06.2014 16:24

KOL napisał(a):Ja też dowiedziałem się o tym niedługo przed wyjazdem. Gdyby trzeba było kupić wizę pewnie byśmy nie pojechali.


Jak dla mnie to jest cenna uwaga ... Ciekawe czy z innych greckich wysp położonych blisko wybrzeży Turcji sprawa wygląda podobnie, ale chyba tak bo niby dlaczego nie ... :)
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1502
Dołączył(a): 15.07.2003
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 19.06.2014 19:54

10 Maj

Kolejny, na szczęście już ostatni, dzień pogodowych „przygód”.
Wieczorem poprzedniego dnia umówiłem się ze starszym synem, że jeśli pogoda na to pozwoli wybierzemy się na wycieczkę po interiorze Kastellorizo. Ponieważ wygląd nieba z rana dawała nadzieję, że nasze plany mogą dojść do skutku, już po 7 szliśmy w kierunku upatrzonego wcześniej szlaku. Mieliśmy najpierw popatrzeć sobie na port z góry, potem pójść w kierunku lotniska, po drodze może zejść do zatoczki Navlakas, a na koniec, główny punkt, odwiedzić najwyższe chyba miejsce na wyspie, Paleokastro, liczyliśmy na piękne widoki na całą wyspę i na Turcję.

Początek naszej wycieczki, a w tle, na wprost Paleokastro.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Bez problemu znaleźliśmy ścieżkę oznaczoną drogowskazem z napisem Paleokastro i po chwili wspinaliśmy się do góry podziwiając co raz ładniejsze widoki na port Kastellorizo.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Świeci słoneczko, ładne widoki, rozmawiamy sobie, robimy zdjęcia, nie ma to jak „męska wycieczka”.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Szliśmy dalej ścieżką po płaskowyżu, po drodze minęliśmy jakiś rekonstruowany klasztor, mapka z jego nazwą, gdzieś mi się zapodziała.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po drodze minęliśmy jakiś militarne umocnienia, ale prawdę mówiąc otoczenie powoli przestawało mnie interesować, bardziej skoncentrowałem się na czarnych chmurach zbierających się dookoła.

Obrazek
Obrazek

Nie wiadomo kiedy zrobiło się prawie ciemno, wiadomo było już, że nie zrealizujemy naszego planu, najgorsze, że nie było gdzie się schować. Biegiem dopadliśmy do jakiejś szopy, a w międzyczasie zaczęło lać tak, że określenie „oberwanie chmury” jest tu bardzo adekwatne do sytuacji. Niestety nasze schronienie okazało się bardzo liche, dwu centymetrowe szpary w suficie nie zabezpieczały nas w żaden sposób przed ulewą. Po kilku minutach byliśmy doszczętnie mokrzy. Gdybym był sam pewnie od razu poszedł bym dalej, ale z dzieckiem? Zupełne odludzie, nie za bardzo wiedziałem co robić. W końcu decyzja, idziemy, stać i czekać nie ma sensu. Chciałem zadzwonić po naszego gospodarza, ale zasięgu niestety brak, potem telefon mi zamókł i przestał działać. Na całe szczęście już za lotniskiem z jakiejś bocznej dróżki wyjechała mała ciężarówka i zatrzymała się przy nas. Ja w deszczu na pakę, syn do szoferki i w ten sposób dojechaliśmy do portu. Oczywiście, kiedy już byliśmy w porcie rozpogodziło się, taka złośliwość losu. Ciekawie wyglądaliśmy w sklepie, kiedy zatrzymywałem się na chwilę to robiła się pode mną kałuża. Jakoś tam w końcu wróciliśmy na naszą kwaterę. Wycieczka pełna przygód, nie ma co.
Później większość chmur powędrowała nad Turcję, a nam aura pozwoliła nawet na kąpiel.

Obrazek

To był ostatni deszcz na tych wakacjach. Szkoda tylko, że spotkał nas akurat na Kastellorizo, wyspa podoba nam się bardzo, a pogoda „ukradła” nam sporo spędzonego na niej czasu.

Jeszcze widok na turecki Kas i okoliczne wysepki.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

CDN
Ostatnio edytowano 02.07.2018 15:58 przez KOL, łącznie edytowano 3 razy
FUX
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13005
Dołączył(a): 14.05.2005
Re: Grecja przez Albanię i nie tylko+Aż na koniec Europy 201

Nieprzeczytany postnapisał(a) FUX » 19.06.2014 20:21

Ścieżka jak na trasie Cinque Terre.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. - strona 74
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019