Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Gdy spełniamy swoje marzenia – lato 2025

Do Grecji przynależy około 2500 wysp, ale tylko nieco ponad 150 jest zamieszkana przez ludzi. Grecja słynie z produkcji marmuru, który jest eksportowany do innych państw. Grecja posiada aż 45 lotnisk. Językiem greckim posługiwano się już cztery tysiące lat temu - to jeden z najstarszych języków w Europie.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19933
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 13.04.2026 21:41

megidh napisał(a):
Kapitańska Baba napisał(a):Wszystkie okna i zejściówkę mamy pozamykane z obawy przed wchodzącymi na pokład dziadami.

Co to są dziady ?.



To woda fali wzbita po spotkaniu z dziobem lub burtą jachtu , która może zalać wnętrze , przy ostrym przechyle , wysokiej fali i wietrze tej wody jest naprawdę dużo .

Piękny ten klif :serduszka:


Pozdrawiam
Piotr
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 15.04.2026 18:37

To zamiast syreny ostrzegawczej, podczas gęstej mgły będą słyszalni ;) .


:lol: :lol: I to jak :lol: :lol: :lol:

Oczywiście żartuję, nie mam nic przeciwko zabawie na statku i muzyce podczas rejsu. Na pełnym morzu, z dala od innych, jak najbardziej, ale gdy zbliżają się do plaży czy portu mogliby trochę przyciszyć.


Dokładnie tak - nie są sami na morzu i naprawdę nie każdy w promieniu paru kilometrów ma chęć słuchać tego ryku. Niestety te wycieczkowe statki często tak mają :rotfl:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 15.04.2026 18:41

"megidh"]
Co to są dziady ?.


Tak jak napisał Piotr - woda z fali wdzierająca się na pokład.
Potrafią skutecznie wszystko zalać i niestety pojawiają się bez ostrzeżenia.
Raz nam tego roku taki wpadł - niby morze nie było jakieś rozkołysane a ten przyszedł i zalał nas wszystkich, niestety kilka kropli wody wpadło też oknem od wnętrza kokpitu do mojej kajuty - dobrze, że tylko kilka i nie przeciekło na materac. Zwilżone prześcieradło od razu wyrzuciłam do prania. Od tamtej pory te wewnętrzne okna też zamykam nawet przy spokojnej wodzie :rotfl:

Wow, niesamowity jest ten kolor wody przy skałach.


Obłędny lazur :hearts:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 15.04.2026 18:43

piotrf napisał(a):
Piękny ten klif :serduszka:


Pozdrawiam
Piotr


Wysoki, bardzo długi - ta południowo zachodnia część wyspy naprawdę powala :serduszka:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 16.04.2026 09:36

Laguna – Zakynthos.

Naszego kanarka razi słońce.

Musiała ubrać okulary.

20250822_150254.jpg


20250822_150257.jpg


20250822_151438.jpg


Pora kończyć rejs południem wyspy.

Rozglądamy się za kotwicowiskiem i decydujemy się na jakieś w zatoce na południu wyspy.

Stoi tam sporo łódek ale za bardzo nie mamy wyboru.

Rzucamy kotwicę.

Musimy się poprawić bo jakoś zbyt blisko mamy sąsiada.

Teraz jest bardzo dobrze.

Późnym popołudniem gdy wiatr i fale cichną wskakujemy do morza na kąpiel.

Oglądam nasz łańcuch i kotwicę.

Widać jak pracuje.

Na końcu zatoki są jakieś hotele i domy ale tam nie płyniemy.

Nasze córy oczywiście popłynęły na brzeg, nam się nie chciało, za daleko.

One z SUPem i płetwami niech się bawią.

Noc w zatoce była spokojna, kotwica dobrze nas trzymała.

Po śniadaniu podnosimy ją i ruszamy w dalszą drogę.

Najpierw przez zatokę żółwiową.

Ona jest podzielona na trzy strefy.

Płyniemy przez tą najdalszą gdzie jest dozwolony ruch.

Znowu fajnie wieje.

20250823_113154.jpg


20250823_113206.jpg


20250823_113313.jpg


Czeka nas kawałek pięknej żeglugi.

dangol
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13802
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 16.04.2026 09:46

Wreszcie nadrobiłam :) zaległości i pięknie mi się zrobiło... Klifowe odcinki cudowne, ale widok z drona na niezbyt ci miłą Itakę też całkiem fajny ;)
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 20.04.2026 09:37

dangol napisał(a):Wreszcie nadrobiłam :) zaległości i pięknie mi się zrobiło... Klifowe odcinki cudowne, ale widok z drona na niezbyt ci miłą Itakę też całkiem fajny ;)


:hearts: Takie wysokie klify zawsze zachwycają. Natura jest niesamowita :hearts:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 20.04.2026 10:12

Zakynthos - Zakynthos

Mamy potrzebę zatrzymać się w stolicy wyspy – w Zakynthos.

Aż szkoda przerywać żeglugę bo warunki są naprawdę rewelacyjne ale cóż zrobić – jak mus to mus.

Wpływamy do centrum miasta – niestety nabrzeże w całości jest zajęte.

Musimy wrócić troszkę i zatrzymać się ciut dalej od miasta przy pomostach.

To nic.

Jak się nie ma co się lubi…

Ktoś nam pomaga odebrać cumy bo wieje jak zwykle około 20 knotów wiec manewr musi być szybki i pewny.

Stajemy longside.

20250823_163933.jpg


Nie wiemy czy zostaniemy tu na noc czy tylko załatwimy swoje tematy i popłyniemy dalej.

Zobaczymy jaka będzie sytuacja z wiatrem bo wieje coraz mocniej.

Płacimy za krótki postój, jeśli zostaniemy na noc – po prostu dopłacimy różnicę.

Idziemy pozałatwiać swoje tematy na mieście.

Przy naszym pomoście mamy wodę ale ona nie jest dobra do picia.

Nie dolewamy jej do zbiorników ale oczywiście z niej korzystamy.

Myjemy się poza łodzią przy brzegu pomostu.

Tam też zmywamy naczynia po obiedzie.

Tradycyjnie płuczemy też pokład z soli – woda z rury zawsze będzie trochę mniej słona niż morska więc warto.

Wiatr nie odpuszcza a raczej tężeje.

Ale że wieje z dobrego kierunku podejmujemy wspólną decyzję.

Nie zostajemy na noc w mieście.

Z półtorej godziny przed zachodem słońca opuszczamy Zakynthos.

megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6237
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 20.04.2026 21:52

Kapitańska Baba napisał(a):Mamy potrzebę zatrzymać się w stolicy wyspy – w Zakynthos.

Obrazek

Woda obłędnie niebieska :verryhappy:.
Ale że tylko jedno zdjęcie z miasta Zakynthos ? :(.
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 21.04.2026 20:09

"megidh"]
Woda obłędnie niebieska :verryhappy:.


Prawda? Też zwróciła naszą uwagę :tak:

Ale że tylko jedno zdjęcie z miasta Zakynthos ? :(.


Kilka w tej relacji już było - bo już raz podczas tego urlopu byliśmy w Zakynthos, ta wizyta jest kolejną :oczko:
I będzie jeszcze jedna i wtedy znowu kilka fotek - choć szczególnie z jednego wydarzenia - się pojawi :tak:
Przestałam robić ogromne ilości zdjęć, podczas tej wizyty w mieście nie byłam dalej niż 50 metrów od łodzi :lol:
Myślę, że jeszcze nie raz i nie dwa tu zawitamy i na pewno przyjdzie taki dzień kiedy na dłużej wyjdę z pokładu. Ale kiedy to nastąpi? Nie mam pojęcia :lol:
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3422
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 22.04.2026 08:51

Miasto Zakhyntos bardzo lubię, szczególnie na popołudniowy i wieczorny spacer. Przewija się tam tak dużo polskich turystów, że właściciele sklepików i kelnerzy całkiem nieźle mówią po polsku :D . No i najważniejsze, nie biorą nas za Rosjan :oczy:.
Kolor wody niezmiennie zachwyca :hearts: .
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19933
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 22.04.2026 20:06

Kapitańska Baba napisał(a):Kilka w tej relacji już było - bo już raz podczas tego urlopu byliśmy w Zakynthos, ta wizyta jest kolejną :oczko:
I będzie jeszcze jedna i wtedy znowu kilka fotek - choć szczególnie z jednego wydarzenia - się pojawi :tak:
Przestałam robić ogromne ilości zdjęć, podczas tej wizyty w mieście nie byłam dalej niż 50 metrów od łodzi :lol:
Myślę, że jeszcze nie raz i nie dwa tu zawitamy i na pewno przyjdzie taki dzień kiedy na dłużej wyjdę z pokładu. Ale kiedy to nastąpi? Nie mam pojęcia :lol:


Z tego wnioskuję , że Zakyntos jest takim Waszym "nieobowiązkowym , technicznym punktem przystankowym" , zapewne jednym z wielu , do którego wstępuje się ( zawija ) podczas obecności w okolicy :) . Też mam takie miejsca w drodze na południe :tak:

Ciekawe i piękne miejsce z kolorami wody :serduszka:


Pozdrawiam
Piotr
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 23.04.2026 14:15

wiola2012 napisał(a):Miasto Zakhyntos bardzo lubię, szczególnie na popołudniowy i wieczorny spacer. Przewija się tam tak dużo polskich turystów, że właściciele sklepików i kelnerzy całkiem nieźle mówią po polsku :D . No i najważniejsze, nie biorą nas za Rosjan :oczy:.
Kolor wody niezmiennie zachwyca :hearts: .


Spacerowałam po mieście tylko po południu i w strasznym ścisku :lol: Ale że to chwilowy pobyt to tłok absolutnie nie przeszkadzał, wręcz przeciwnie :verryhappy:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 23.04.2026 14:17

piotrf napisał(a):
Z tego wnioskuję , że Zakyntos jest takim Waszym "nieobowiązkowym , technicznym punktem przystankowym" , zapewne jednym z wielu , do którego wstępuje się ( zawija ) podczas obecności w okolicy :) . Też mam takie miejsca w drodze na południe :tak:

Ciekawe i piękne miejsce z kolorami wody :serduszka:


Pozdrawiam
Piotr


Troszkę tak - w sumie to największa mieścina na tej wyspie :lol: Dość dobrze zaopatrzona i ma lotnisko kilka minut od portu :oczko: A to duuuże zalety :tak:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 14009
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 23.04.2026 14:26

Porto Roma – Zakynthos.

Oddajemy cumy i wypływamy z zatoki portowej.

Nie będziemy daleko płynąć.

Do Porto Roma mamy ok siedem mil w linii prostej.

Wiatr mamy od rufy.

Stawiamy więc całą genuę i śmigamy.

Niezła to była jazda.

MaBe gnała jak szalona na sporo ponad 20-węzłowym wietrze.

Aż żałowaliśmy, że mamy tak blisko bo te kilkadziesiąt minut żeglugi zdecydowanie było nam za mało.

Ale nie ma czasu na zabawę.

Słońce zachodzi a nie mamy chęci kotwiczyć całkowicie po ciemku.

Za widna zawsze coś widać na dnie, można bardziej świadomie wybrać kawałek dna do rzucenia haczyka.

Stoimy, zapalamy światło kotwiczne.

W zatoce jest spokojnie.

Obok nas kotwiczy kilka jachtów ale żaden nie hałasuje, nie krzyczy.

I właściwie nie bardzo wiemy skąd i kiedy przyszły fale.

Nie było ich, wiatr też już ucichł a do zatoki zaczął wchodzić duży rozkołys.

Początkowo myśleliśmy, że szybko minie.

Ale nie mijał.

Wręcz się wzmagał.

MaBe rzucało na boki jak szalone.

Siedzimy długo wszyscy ale w końcu dzielimy się i Kapitan zostaje na pokładzie a my idziemy spać.

Spać to szumnie powiedziane.

Próbować zasnąć bo jachtem rzuca na boki tak wściekle, że ciężko utrzymać się w jednej pozycji na koi.

Kapitan pilnował do piątej rano.

Wtedy poszłam Go zmienić.

Siadłam w kokpicie pod kocem.

Było jeszcze ciemno.

Tylko Peloponez świecił swoimi światłami.

Gdzieś w oddali mrugały też latarnie.

Od czasu do czasu coś przepłynęło raz bliżej raz dalej.

W pewnej chwili usłyszałam straszny huk.

Zerwałam się na baczność.

Na katamaranie obok na pokład wybiegło kilka osób.

Kręcili się, coś myli.

Ale nie wyglądało jakby coś im się poważnego stało.

Nie mam pojęcia co tak uderzyło.

Powoli zaczęło się rozwidniać.

Niebo różowiało.

Wschody słońca na wodzie są niesamowite.

Uwielbiam ten moment gdy nasze wyobrażenia z ciemności zaczynają przybierać swój rzeczywisty wygląd.

Ktoś się podniósł, mogłam pójść jeszcze się zdrzemnąć.

Woda zaczęła się w końcu uspokajać.

Można było spać bez walki o utrzymanie się.

Wstajemy późno.

Trzeba było odespać trochę szaloną noc.

IMG_20250824_085004.jpg


IMG_20250824_085018.jpg


IMG_20250824_085031.jpg


IMG_20250824_085111.jpg


Powoli szykujemy jakieś śniadanie.

Zjadamy i pora na nas.

IMG_20250824_085131.jpg


IMG_20250824_091934.jpg


IMG_20250824_094208.jpg


IMG_20250824_094231.jpg


Znowu płyniemy do Zakynthos.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Grecja - Ελλάδα


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Gdy spełniamy swoje marzenia – lato 2025 - strona 25
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone