Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Gdy spełniamy swoje marzenia – lato 2025

Do Grecji przynależy około 2500 wysp, ale tylko nieco ponad 150 jest zamieszkana przez ludzi. Grecja słynie z produkcji marmuru, który jest eksportowany do innych państw. Grecja posiada aż 45 lotnisk. Językiem greckim posługiwano się już cztery tysiące lat temu - to jeden z najstarszych języków w Europie.
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 22.02.2026 12:39

wiola2012 napisał(a):
Albo na silniku centralnie pod wiatr popłyniemy do Mitikas.
Albo na żaglach ponad dwa razy dalej do Astakos.
Wygrywa opcja druga.
Wszyscy chcą na żaglach.

Jakoś mnie to w Waszym przypadku nie dziwi :lol: :lol:


:lol: :lol: Chyba robimy się zbyt przewidywalni :lol: :lol:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 22.02.2026 12:40

piotrf napisał(a):Zdziwiłbym się mocno , gdyby było inaczej :lol: :lol: Przecież "kochacie katarynę" :lol: :lol:


Pozdrawiam
Piotr


:lol: Taaa...miłością wielką :lol: :lol: :lol:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 22.02.2026 12:48

megidh napisał(a):Nasuwa mi się pytanie, czy na pokładzie nie powinno być jakiegoś żelaznego zapasu prowiantu ?.


Tak Gosiu - powinien być i zawsze jest :oczko: Może nie chleb - bo ciężko go przechować przez dłuższy czas, zwłaszcza ten robiony na południu - bardziej buła niż porządny chlebek ale inne rzeczy zawsze mamy. Bo naprawdę nigdy nie wiemy gdzie i kiedy będziemy przy brzegu.
Więc mimo wyśmiewania nas tu na forum staramy się mieć jakieś jedzenie w słoikach na wszelki wypadek, jakieś zupy, zafoliowane sery czy inne coś. Ziemniaki, makaron czy ryż - zawsze mamy zapasy. Bo czasem bywa i tak, że stoimy w zatoce portowej a raczej nie ma szans dostać się na brzeg - w Primosten staliśmy tak kiedyś dwie doby, bez możliwości wyjścia po zakupy.
Przy żegludze trzeba myśleć daleko do przodu żeby nie zostać głodnym w sytuacjach kryzysowych bo konob czy tawern pływających nie ma :tak:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 23.02.2026 10:07

Astakos – ląd.

Obok MaBe cumuje rybak.

Ma świeże ryby.

Kupuję - będą na obiad.

Cztery albo pieć euro za kilogram, już nie pamiętam dokładnie.

Pyszne były.

Dziewczyny znajdują też melony od gospodarza – mega słodkie.

Chwilę po naszym wejściu do portu wpływa prom przeraźliwie trąbiąc.

Początkowo nie wiemy o co chodzi ale po chwili już widzimy.

Otóż nie ma gdzie zacumować bo jego miejsce zajął …….. katamaran!

Mimo tabliczek z informacja, mimo tego, że widać że to miejsce dla promu – stanął i już.

Tak, te komercyjne katamarany to jednak stan umysłu…..

Prom trąbił i trąbił i w końcu zwolniło mu się miejsce, zacumował.

20250816_142740.jpg


20250816_142743.jpg


Idziemy zobaczyć miasto.

20250816_143747.jpg


20250816_144307.jpg


Nasza miejscówka kojarzy mi się z Podgorą.

20250816_161446.jpg


20250816_161517.jpg


20250816_173417.jpg


Astakos to dobre miejsce na uzupełnienie zakupów.

Sklepów jest dużo i są blisko nabrzeża, można wręcz przyjść do łodzi z wózkiem sklepowym.

Po zmroku nabrzeże ożywa, nie wiem skąd się na nim wzięło tyle ludzi.

DJI_0264.JPG


DJI_0267.JPG


DJI_0268.JPG


DJI_0269.JPG


DJI_0271.JPG


DJI_0274.JPG


DJI_0276.JPG


DJI_0277.JPG


DJI_0278.JPG

megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6162
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 23.02.2026 20:41

Kapitańska Baba napisał(a):[color=#0000FF]Obok MaBe cumuje rybak.

Ma świeże ryby.

Kupuję - będą na obiad.

Cztery albo pieć euro za kilogram, już nie pamiętam dokładnie.

Pyszne były.
My mieliśmy okazję kupowania ryb bezpośrednio od rybaków na wyspie Kos, tyle że były dwa razy droższe. Możesz rzucić okiem tutaj.

Kapitańska Baba napisał(a):Po zmroku nabrzeże ożywa,
Pięknie wygląda to rozświetlone, wieczorne nabrzeże.
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 25.02.2026 14:05

"megidh"]My mieliśmy okazję kupowania ryb bezpośrednio od rybaków na wyspie Kos, tyle że były dwa razy droższe. Możesz rzucić okiem tutaj.


Te nasze wyglądały zupełnie inaczej niż pokazane w Twojej relacji. Były takie troszkę jak węże. Cena pewnie zależy od gatunku i miejsca. Ten port nie jest chyba zbyt popularną miejscówka więc i ceny na pewno nizsze.

Pięknie wygląda to rozświetlone, wieczorne nabrzeże.


Było naprawdę klimatycznie :tak:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 26.02.2026 15:26

Kotwicowisko - Meganisi

Zatoka na północnym brzegu Meganisi.

Byliśmy w niej rok temu.

Nazwana przez nas zatoką szczura.

Żeby się w niej znaleźć najpierw trzeba ominąć mieliznę.

20250817_164642.jpg


I po chwili już widać zatokę.

Jakoś rok remu wywarła na mnie lepsze wrażenie.

Teraz mi nie leży.

Już samo Meganisi – pełno przy nim łódek wszelkiego rodzaju.

I żaglówki i motorówki i jakieś maluchy na silnikach i pontony.

Za głośno, za gęsto, nie po mojemu.

No ale skoro jesteśmy i dzień się kończy – nie ma wyjścia, trzeba gdzieś się przespać.

Chcieliśmy jakąś inną zatokę ale wszędzie tłok.

Więc wpływamy do szczura.

20250817_175205.jpg


Fajna sytuacja była przy tym naszym cumowaniu.

Patrzymy – jakiś SUP płynie.

Ale zajęci kotwicą nie bardzo zwracamy na niego uwagę.

I wtedy słyszymy: cześć!!!

O kurcze, Karol, Ty tutaj?

Nasz dobry znajomy.

To jak jesteś to pomóż z cumami, wywieź na ląd.

Coraz więcej ludzi znamy na tym morzu.

A z każdym rokiem tych znajomości jeszcze będzie przybywać.

20250817_203908.jpg

Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 02.03.2026 09:18

Kalamos - Kalamos

Opuszczamy Meganisi z poczuciem ulgi.

Za duży tam tłok.

Niebo dziś trochę straszy.

Słychać grzmoty nad lądem i nad Lefkadą.

Ale nie powiem, wygląda pięknie.

20250818_123622.jpg


Uciekamy od tłumu.

W mniej uczęszczane miejsca.

Przed siebie.

Gdzie nas oczy i wiatr poniosą.

A ten zanosi nas do brzegu Kalamos.

Podobno w mieście master ustawia jachty na kanapki, ciężko potem wyjść.

Ale coś nas tam jednak ciągnie.

Sprawdźmy, jak będzie źle to przecież nie musimy tam zostawać.

Na wejściu kolejka – przypłynęła flota sailingów.

Master podpływa motorówką, woła nas i prowadzi w głąb portu.

Czy na pewno nie zahaczymy kilem?

Mamy zanurzenie większe niż przeciętne jachty.

Ale słyszymy, że mamy się nie bać.

Ustawia nas na samym końcu portu, longside do katamaranu.

20250818_165942.jpg


No dobrze, niech będzie.

Pojawia się skiper z kata, od razu mówi, że śmiało możemy chodzić przez Jego pokład po rufie.

Ale nie, tak się nie robi, chodzimy po dziobie żeby nie przeszkadzać Jego załodze – Włoskiej rodzinie.

Nie ma tu wody ani prądu – trudno.

Ale postój jest za free.

20250818_173806.jpg


Do naszej wolnej burty dołączyła kolejna łódka ale tylko na trochę, po godzinie czy dwóch odpłynęła do grupy pomarańczowych sailingów – była z ich floty.

Spory tłok w tym porcie.

20250818_175444.jpg


A my na samym końcu zatoki, praktycznie w tawernie.

20250818_175646.jpg


DJI_0285.JPG


DJI_0286.JPG


DJI_0287.JPG


DJI_0288.JPG


DJI_0289.JPG


DJI_0293.JPG

Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 09.03.2026 09:13

Kalamos - Kalamos

Ze skiperem od katamaranu była ciekawa sytuacja.

Rozmawiał z nami po angielsku ale za nic nie chciał powiedzieć skąd jest.

A słychać było, że mówi takim słowiańskim angielskim.

Użył też jakichś słów rosyjskich.

Mówię Mu w końcu: nie przejmuj się jeśli jesteś Rosjaninem, my nie mamy z tym żadnego problemu, nie negujemy ludzi za kraj ich urodzenia, nie bój się.

Wtedy stanowczo zaprzeczył i powiedział, że jest Bułgarem

Rosyjski zna ze szkoły, tak samo jak my.

Długo siedzieliśmy na dziobie jego kata i rozmawialiśmy.

To lekarz, z ogromnym morskim doświadczeniem – pływał całe lata po wymagających północnych akwenach.

Mądry i bardzo skromny człowiek – takie odniosłam wrażenie po tej rozmowie.

I utkwiło mi w pamięci Jego jedno zdanie: zachowanie lekarzy, polityków i rządzących całego świata w czasie covida było nieludzkie……

Jak ja się z Tobą zgadzam Przyjacielu…

Nawet nie pamiętam Jego imienia ale rozmowę tak.

Mam nadzieję, że się kiedyś jeszcze spotkamy.

I wtedy będzie już bez strachu i stresu.

Chodźmy się przejść.

20250818_200120.jpg


20250818_200130.jpg


20250818_200138.jpg


20250818_200151.jpg


20250818_200615.jpg


20250818_201540.jpg


20250818_201600.jpg


20250818_201843.jpg


20250818_201926.jpg


20250818_201936.jpg


20250818_201950.jpg


20250818_202319.jpg


20250818_203449.jpg


Po zmroku robi się bardzo klimatycznie.

20250818_210346.jpg


20250818_210355.jpg


20250818_210408.jpg


MaBe została bardzo przyozdobiona.

20250819_092343.jpg


20250819_092349.jpg


20250819_092358.jpg


W miejscowej piekarni o poranku mieliśmy zaskakująca sytuację.

Chcieliśmy kupić o ile pamiętam cztery bochenki chleba i sprzedawca odmówił nam sprzedaży.

Sprzedał dwa, więcej nie.

Bał się, że zabraknie dla innych bo tego chleba na półce naprawdę było niewiele.

Chyba pierwszy raz w życiu spotkałam się z taką sytuacją i wywołała na prawdę uśmiech na twarzy :tak:


Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 12.03.2026 13:02

Wyspa świń – Atokos

Niby widzieliśmy to miejsce w necie ale co innego zobaczyć na własne oczy.

Atokos to słynna wyspa świń.

Przez chwilę była parkiem i nie wolno było podpływać blisko ale znowu te zakazy przestały obowiązywać.

Popłyniemy, bardzo chcemy zobaczyć.

Niestety zbyt długo się guzdraliśmy z rana w porcie a potem za słabo wiało.

Gdy dopłynęliśmy do Atokos raz, że był tam straszny tłok a dwa - wiało już bardzo mocno.

W zatoce jest głęboko – kotwica na pewno nie złapie dobrze w tych warunkach wiatrowych.

A manewrowanie w tłumie to kiepski pomysł.

Robimy tylko kilka zdjęć zatoki.

20250819_124630.jpg


20250819_124844.jpg


Czarne świnki naprawdę chodzą po plaży i kąpią się w morzu.

20250819_125505.jpg


Odpływamy.

Wrócimy tu kiedy indziej tylko inaczej – prześpimy się w zatoce obok na kotwicy i pojawimy się u świnek z samego rana zanim dopłyną wszystkie wycieczki.

Wtedy zapoznamy się ze świnkami bliżej.

omega804
Autostopowicz
Posty: 4
Dołączył(a): 30.09.2025

Nieprzeczytany postnapisał(a) omega804 » 12.03.2026 13:58

Mam pytanie z innej beczki :D.
W tamtym roku byliśmy na wyspie Lesbos (okolice Molyvos), pierwszy raz w Grecji. Bardzo nam się spodobał klimat, podejście ludzi do życia, całkowita przepaść między Chorwacją, chociaż ona też ma swój urok :). W tym roku też planujemy kolejne podejście, tym razem na inną wyspę. Lecimy przez biuro, do hotelu, ale na miejscu wypożyczamy auto/skuter/quad i zwiedzamy okolicę, korzystamy z wycieczek i wydadrzeń czy ciekawych miejsc. Jaką kolejną wyspę powinniśmy odwiedzić, żeby zostać Greko-maniakiem :D?
Sami zastanawiamy się nad - Kreta/Korfu(nieco mniej)/Tasos. Ta ostatnia najbardziej nas zainteresowała. Miłego!
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 16.03.2026 09:36

omega804 napisał(a):Mam pytanie z innej beczki :D.
W tamtym roku byliśmy na wyspie Lesbos (okolice Molyvos), pierwszy raz w Grecji. Bardzo nam się spodobał klimat, podejście ludzi do życia, całkowita przepaść między Chorwacją, chociaż ona też ma swój urok :). W tym roku też planujemy kolejne podejście, tym razem na inną wyspę. Lecimy przez biuro, do hotelu, ale na miejscu wypożyczamy auto/skuter/quad i zwiedzamy okolicę, korzystamy z wycieczek i wydadrzeń czy ciekawych miejsc. Jaką kolejną wyspę powinniśmy odwiedzić, żeby zostać Greko-maniakiem :D?
Sami zastanawiamy się nad - Kreta/Korfu(nieco mniej)/Tasos. Ta ostatnia najbardziej nas zainteresowała. Miłego!


Nie ma pojęcia :oops:
Z wysp wymienionych prze Ciebie byliśmy tylko wokół Korfu :oops: Podobało nam się, być może nawet niedługo tam wrócimy. Kreta w sferze marzeń (przez wściekłe meltemi w sezonie). Na ten moment tylko cokolwiek liznęliśmy jońskiej części Grecji więc moja wiedza o tym niesamowitym kraju jest jeszcze na poziomie żłobka :lol:
Ale z każdym dniem spędzonym tam czuję to co napisałeś wyżej - naprawdę jest przepaść między Grecją a Chorwacją na korzyść tej pierwszej :hearts:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 16.03.2026 10:14

Mayday, mayday – na morzu.

W czasie żeglugi cały czas mamy włączone radio.

Przez tyle lat słyszeliśmy już wiele różnych komunikatów.

Ale mayday mayday tylko raz, w Chorwacji.

Ktoś miał zawał na łodzi, potrzebna była karetka.

Było bezpośrednie zagrożenie życia.

Komunikat nadany jak najbardziej zgodnie z zasadami.

A dziś?

Nasze radio zatrzeszczało.

Odezwała się stacja brzegowa z prośbą o potwierdzenie Mayday.

Stacja prosiła też o nazwę jachtu, o informację co się stało.

Poszukiwała również asysty dla jachtu wzywającego pomocy.

Natychmiast zgłosił się duży jacht motorowy i skierował się w stronę potrzebującego w celu udzielenia tejże asysty.

Byliśmy zbyt daleko aby słyszeć jacht nadający mayday, słyszeliśmy tylko stacje brzegową i motorowca.

I tak od słowa do słowa, słuchając raz jednego raz drugiego dowiedzieliśmy się co się stało.

Dokładną relacje zdał motorowiec który w ciągu kilku minut pojawił się na miejscu zagrożenia.

I tak – katamaran Cloudy Bay zblokował sobie kotwicę z zatoce przed miasteczkiem Kioni.

Na pokładzie były dwie osoby – para – i najwidoczniej nie miałą pojęcia jak sobie poradzić z tą kotwicą.

Więc zawołali mayday.

Tylko gdzie było zagrożenie życia?

Nigdzie.

Uszkodzeniu mógł co najwyżej ulec katamaran a i to nie powinno się zadziać bo przecież skoro kotwica była zablokowana w skałach to można było sztywno na niej stać.

A nawet gdyby się nie dało to jaki problem wyrzucić kotwicę do wody wraz z całym łańcuchem i bezpiecznie odpłynąć?

Asysta też była niepotrzebna bo i co miała niby zrobić?

Podnieść kotwicę z dna???

Do tego potrzeba nurka a nie statku.

Kapitan motorowca się wściekł gdy zobaczył powód wezwania.

Ale trzeba było słyszeć operatora ze stacji brzegowej.

Nie wiem ile razy wzywał kapitana katamaranu o odwołanie komunikatu.

Ten milczał.

W końcu stacja brzegowa sama sobie ten komunikat odwołała.

Trochę później widzieliśmy coast guard pędzącą do Kioni.

Mam nadzieję, że z solidnym mandatem za akcję….

Katamaran spotkaliśmy kilka dni później.

Stał przy pirsie i kotwicę miał, nie zostawił w skałach.

Brak odpowiedzialności sternika był porażający…

piekara114
Opiekun działu
Avatar użytkownika
Posty: 17269
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 16.03.2026 17:45

omega804 napisał(a):W tamtym roku byliśmy na wyspie Lesbos (okolice Molyvos), pierwszy raz w Grecji. Bardzo nam się spodobał klimat, podejście ludzi do życia, całkowita przepaść między Chorwacją, chociaż ona też ma swój urok :). W tym roku też planujemy kolejne podejście, tym razem na inną wyspę. Lecimy przez biuro, do hotelu, ale na miejscu wypożyczamy auto/skuter/quad i zwiedzamy okolicę, korzystamy z wycieczek i wydadrzeń czy ciekawych miejsc. Jaką kolejną wyspę powinniśmy odwiedzić, żeby zostać Greko-maniakiem :D?
Sami zastanawiamy się nad - Kreta/Korfu(nieco mniej)/Tasos. Ta ostatnia najbardziej nas zainteresowała. Miłego!


Druga osoba, która z forum była na Lesvos :hearts: Z ciekawości, w którym hotelu miałeś nocleg?

Kreta jest bardzo różnorodna, ale też wybrzeże nastawione na turystów. Jeśli już to południowa część wyspy. Ale na północy masz uroczą Chanię :hearts: sporo tłoczniejsza poza sezonem niż Molyvos w sezonie....
Korfu - najbardziej zielona wyspa grecka i podobno najbardziej włoska, stąd nie mogę tam dotrzeć.... Do Grecji jadę po grecki klimat, a nie włoski...
Thassos - niczego nie urywa. Ani zabytków, ani fajnych miasteczek, ani fajnych plaż, w sezonie dość tłoczno.

Ciężko coś doradzić....
Mam na swoim koncie Halkidiki, Thassos, Lefkadę (1 dzień), Epir nadmorski *2, wschód Peloponez, zachodnią Kretę, Kos, Rodos. No i Lesbos *2. I dla mnie klimatu Lesvos w innym miejscu nie spotkałam. Tego spokoju i autentyczności, ale też knajpek i leciutkich atrakcji dla turystów.
Wydaje mi się, że w podobnym klimacie do Lesvos będzie Samos (syn był i coś zbliżonego mówił), Chios i mniej popularne Cyklady czy Lemnos (ale tu z bp będzie ciężko). Może i zachodni i mocno południowy Peloponez - to sprawdzę w czerwcu.
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13963
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 18.03.2026 16:22

piekara114 napisał(a):Druga osoba, która z forum była na Lesvos :hearts: Z ciekawości, w którym hotelu miałeś nocleg?

Kreta jest bardzo różnorodna, ale też wybrzeże nastawione na turystów. Jeśli już to południowa część wyspy. Ale na północy masz uroczą Chanię :hearts: sporo tłoczniejsza poza sezonem niż Molyvos w sezonie....
Korfu - najbardziej zielona wyspa grecka i podobno najbardziej włoska, stąd nie mogę tam dotrzeć.... Do Grecji jadę po grecki klimat, a nie włoski...
Thassos - niczego nie urywa. Ani zabytków, ani fajnych miasteczek, ani fajnych plaż, w sezonie dość tłoczno.

Ciężko coś doradzić....
Mam na swoim koncie Halkidiki, Thassos, Lefkadę (1 dzień), Epir nadmorski *2, wschód Peloponez, zachodnią Kretę, Kos, Rodos. No i Lesbos *2. I dla mnie klimatu Lesvos w innym miejscu nie spotkałam. Tego spokoju i autentyczności, ale też knajpek i leciutkich atrakcji dla turystów.
Wydaje mi się, że w podobnym klimacie do Lesvos będzie Samos (syn był i coś zbliżonego mówił), Chios i mniej popularne Cyklady czy Lemnos (ale tu z bp będzie ciężko). Może i zachodni i mocno południowy Peloponez - to sprawdzę w czerwcu.


Kawał tej Grecji zobaczyłaś :tak:
Ciągnie mnie egejska część ale jak tam płynąć jak mąż ma krótki urlop? Chciałoby się więcej i więcej. I Peloponez - tę część też bardzo mam ochotę obejrzeć. :rotfl:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Grecja - Ελλάδα


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Gdy spełniamy swoje marzenia – lato 2025 - strona 22
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone