napisał(a) piekara114 » 16.03.2026 17:45
omega804 napisał(a):W tamtym roku byliśmy na wyspie Lesbos (okolice Molyvos), pierwszy raz w Grecji. Bardzo nam się spodobał klimat, podejście ludzi do życia, całkowita przepaść między Chorwacją, chociaż ona też ma swój urok

. W tym roku też planujemy kolejne podejście, tym razem na inną wyspę. Lecimy przez biuro, do hotelu, ale na miejscu wypożyczamy auto/skuter/quad i zwiedzamy okolicę, korzystamy z wycieczek i wydadrzeń czy ciekawych miejsc. Jaką kolejną wyspę powinniśmy odwiedzić, żeby zostać Greko-maniakiem

?
Sami zastanawiamy się nad - Kreta/Korfu(nieco mniej)/Tasos. Ta ostatnia najbardziej nas zainteresowała. Miłego!
Druga osoba, która z forum była na Lesvos

Z ciekawości, w którym hotelu miałeś nocleg?
Kreta jest bardzo różnorodna, ale też wybrzeże nastawione na turystów. Jeśli już to południowa część wyspy. Ale na północy masz uroczą Chanię

sporo tłoczniejsza poza sezonem niż Molyvos w sezonie....
Korfu - najbardziej zielona wyspa grecka i podobno najbardziej włoska, stąd nie mogę tam dotrzeć.... Do Grecji jadę po grecki klimat, a nie włoski...
Thassos - niczego nie urywa. Ani zabytków, ani fajnych miasteczek, ani fajnych plaż, w sezonie dość tłoczno.
Ciężko coś doradzić....
Mam na swoim koncie Halkidiki, Thassos, Lefkadę (1 dzień), Epir nadmorski *2, wschód Peloponez, zachodnią Kretę, Kos, Rodos. No i Lesbos *2. I dla mnie klimatu Lesvos w innym miejscu nie spotkałam. Tego spokoju i autentyczności, ale też knajpek i leciutkich atrakcji dla turystów.
Wydaje mi się, że w podobnym klimacie do Lesvos będzie Samos
(syn był i coś zbliżonego mówił), Chios i mniej popularne Cyklady czy Lemnos (ale tu z bp będzie ciężko). Może i zachodni i mocno południowy Peloponez - to sprawdzę w czerwcu.