Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Gdy spełniamy swoje marzenia – lato 2025

Do Grecji przynależy około 2500 wysp, ale tylko nieco ponad 150 jest zamieszkana przez ludzi. Grecja słynie z produkcji marmuru, który jest eksportowany do innych państw. Grecja posiada aż 45 lotnisk. Językiem greckim posługiwano się już cztery tysiące lat temu - to jeden z najstarszych języków w Europie.
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3280
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 04.02.2026 18:57

Kapitańska Baba napisał(a):
piotrf napisał(a):Kefalonia była w naszych planach , ale przegrała z innymi destynacjami z kilku powodów , między innymi z tym , że loty bezpośrednie są tylko z Warszawy i Poznania ( chyba , ostatnio nie szukałem ) , a ceny w interesujących nas terminach też nie zachęcają . A szkoda , bo podoba mi się to co pokazujesz :tak:


To fakt, na Kefalonię nie jest łatwo dostać się bezpośrednio - są jakieś samoloty ale niewiele. Można promem z Lefkady ale wiadomo - to już więcej ceregieli.

Być może coś się zmieniło, ale najlepiej na Kefalonię samolotem z przesiadką w Atenach.
Druga opcja to bezpośredni samolot na Zakhyntos i z Zakhyntos prom bezpośredni na Kefalonię (dopłyniemy na południe Kefalonii). Pocztą pantoflową dowiedziałam się o tym promie, bo wszystkie wyszukiwarki go "nie widziały".
Jest też prom z Nidri (Lefkada) do Fiskardo (północ Kefalonii). Może teraz i z Vasiliki, ale to dalej od lotniska, bo Lefkada nie ma lotniska.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19855
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 04.02.2026 19:23

wiola2012 napisał(a):Być może coś się zmieniło, ale najlepiej na Kefalonię samolotem z przesiadką w Atenach.
Druga opcja to bezpośredni samolot na Zakhyntos i z Zakhyntos prom bezpośredni na Kefalonię (dopłyniemy na południe Kefalonii). Pocztą pantoflową dowiedziałam się o tym promie, bo wszystkie wyszukiwarki go "nie widziały".
Jest też prom z Nidri (Lefkada) do Fiskardo (północ Kefalonii). Może teraz i z Vasiliki, ale to dalej od lotniska, bo Lefkada nie ma lotniska.


Zastanawiałem się również nad promami ( nawet z Patras ) , to jest dobre wyjście , ale wyspy nie są jedynymi luźno , ale jednak zakreślonymi planami , więc może się zdarzyć , ale nie musi . To jest taki nie do końca problem , który często rozwiązuje się sam :tak: Życie pokaże :oczko:


Pozdrawiam
Piotr
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 05.02.2026 13:19

wiola2012 napisał(a):
Kapitańska Baba napisał(a):
piotrf napisał(a):Kefalonia była w naszych planach , ale przegrała z innymi destynacjami z kilku powodów , między innymi z tym , że loty bezpośrednie są tylko z Warszawy i Poznania ( chyba , ostatnio nie szukałem ) , a ceny w interesujących nas terminach też nie zachęcają . A szkoda , bo podoba mi się to co pokazujesz :tak:


To fakt, na Kefalonię nie jest łatwo dostać się bezpośrednio - są jakieś samoloty ale niewiele. Można promem z Lefkady ale wiadomo - to już więcej ceregieli.

Być może coś się zmieniło, ale najlepiej na Kefalonię samolotem z przesiadką w Atenach.
Druga opcja to bezpośredni samolot na Zakhyntos i z Zakhyntos prom bezpośredni na Kefalonię (dopłyniemy na południe Kefalonii). Pocztą pantoflową dowiedziałam się o tym promie, bo wszystkie wyszukiwarki go "nie widziały".
Jest też prom z Nidri (Lefkada) do Fiskardo (północ Kefalonii). Może teraz i z Vasiliki, ale to dalej od lotniska, bo Lefkada nie ma lotniska.


Zakhyntos nie przyszło mi do głowy a to super pomysł! Nie wiem czy z Korfu też coś nie pływa. :oczko:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 05.02.2026 13:20

piotrf napisał(a):
wiola2012 napisał(a):Być może coś się zmieniło, ale najlepiej na Kefalonię samolotem z przesiadką w Atenach.
Druga opcja to bezpośredni samolot na Zakhyntos i z Zakhyntos prom bezpośredni na Kefalonię (dopłyniemy na południe Kefalonii). Pocztą pantoflową dowiedziałam się o tym promie, bo wszystkie wyszukiwarki go "nie widziały".
Jest też prom z Nidri (Lefkada) do Fiskardo (północ Kefalonii). Może teraz i z Vasiliki, ale to dalej od lotniska, bo Lefkada nie ma lotniska.


Zastanawiałem się również nad promami ( nawet z Patras ) , to jest dobre wyjście , ale wyspy nie są jedynymi luźno , ale jednak zakreślonymi planami , więc może się zdarzyć , ale nie musi . To jest taki nie do końca problem , który często rozwiązuje się sam :tak: Życie pokaże :oczko:


Pozdrawiam
Piotr


Coś czuję Piotrze że prędzej czy później ale Osiołek Wam nie odpuści tej Kefalonii :lol:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 05.02.2026 13:57

Assos – Kefalonia

Pora wracać na pokład.

Po jakimś czasie zaczyna się mocno rozwiewać.

Sprawdzamy kotwicę – trzyma.

Ale przez szkwały, szarpanie w końcu puszcza.

Wybieramy ją, próbujemy rzucić.

Słabo łapie.

Kilka prób i wydaje się, że stoimy.

Nie tylko my mamy kłopoty z kotwicą.

W zatoce już kilka łódek robi to samo co my.

Niestety jest tu głęboko stąd takie problemy z trzymaniem haczyka.

Córy dzielnie walczą na pontonie mocując cumy do kamieni.

Pilnujemy MaBe.

Nie możemy pójść spać.

Koło północy po kolejnych poprawkach i rzutach wydaje się, że trzyma.

Możemy się położyć.

Tylko kapitan zostaje na wachcie pilnować.

Dziś MaBe nawet na sekundę nie zostanie w nocy bez opieki.

Jesteśmy zbyt blisko skał i z wątpliwą kotwicą.

Jeszcze wieczorem mieliśmy ciekawą sytuację – widać było, że kotwica w katamaranie kawałek od nas nie trzyma.

Łódź cofało w kamienie.

Ewa popłynęła pontonem krzyknąć do załogi bo widać było, że ktoś się tam kręcił pod pokładem.

Długo stukała, wołała – nikt nie reagował.

W końcu wyszła jakaś dziewczyna, spojrzała na Ewę dziwnie i powiedziała, że ona nic z tym faktem nie zrobi bo nie wie a ich skipera nie ma i ona ma całą sytuację w nosie.

No tak, komercyjna wycieczka….

Na szczęście obok nich stał Kanadyjczyk swoim katamaranem.

Złapał na swoją cumę dryfujący katamaran ratując go w ten sposób przed wejściem na skały.

Czasem się zastanawiam czy załogi komercyjne naprawdę tak bardzo są pozbawione myślenia?

Nic to, wróćmy do nas.

Leżymy w kojach, raczej nie śpimy.

Może godzinę.

Przyszedł Kapitan, znowu nas niesie w kamienie.

Będziemy poprawiać.

Idę na swoje stanowisko na dziób, Ewa do pontonu.

Kilkukrotnie powtarzamy manewr, nic z tego, nie łapie.

Przestawimy się troszkę dalej bo zwolniło się miejsce, dryfujący katamaran popłynął na druga stronę zatoki.

Może tam nas będzie lepiej trzymać.

Rzucam kotwicę, Ewa wywozi cumy na brzeg – po nocy, przy zafalowaniu.

Trzyma.

Jak długo?

Tego nie wiemy.

Znowu się kładziemy, dochodzi druga w nocy….

Kapitan zostaje.

I znowu długo nie poleżymy.

Puściła.

Zostawiamy Ewę w pontonie z cumami, sami próbujemy kilka razu zakotwiczyć ale nie trzyma.

Odpuszczamy.

Rzucamy kotwicę bliżej środka zatoki.

Już bez cum na brzegu.

Tu też jest głęboko ale czuć, że tym razem stoimy.

Jesteśmy daleko od skał, będzie zdecydowanie bezpieczniej choć oczywiście wachta będzie.

Ewa ma przechlapane, musi po nocy, w tym wichrze i falach domachać wiosłami na pontonie do nas.

Niby nie daleko a jednak wcale nie blisko.

Płynie z 15 minut.

Jest po trzeciej rano.

Kładziemy się kolejny raz.

Kapitan zostaje do rana.

Ale też trochę podsypia w kokpicie bo kotwica tym razem bardzo dobrze trzyma.

Co ciekawe po nas chyba ze trzy łódki zdecydowały się na taki sam manewr – zabrały cumy i stanęły na środku.

Od razu stabilnie i pewnie.

Od dawna miałam gdzieś z tyłu głowy duże wątpliwości co do wykładania cum na brzeg i jak widać po tej nocy – całkiem słusznie.

Na środku staliśmy spokojnie do samego rana.

Po śniadaniu zabraliśmy tylko nasze cumy ze skał (kazaliśmy je Ewie zostawić, po ciemku chodzenie po kamieniach aby je zabrać było zbyt niebezpieczne) i opuszczamy Assos – prześliczną mieścinę z wymagającym kotwicowiskiem.

wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3280
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 06.02.2026 23:23

Kapitańska Baba napisał(a):..Rzucam kotwicę, Ewa wywozi cumy na brzeg – po nocy, przy zafalowaniu.
...Ewa ma przechlapane, musi po nocy, w tym wichrze i falach domachać wiosłami na pontonie do nas...

No jak można własne dziecię na takie niebezpieczeństwa i niewygody narażać 8O .
''
''
''
Wiem, wiem, wprawiona jest w bojach i odważna, już w niejednej relacji czytałam :D , tak się tylko przekomarzam ;) .
megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6124
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 08.02.2026 11:45

Kapitańska Baba napisał(a):
Pilnujemy MaBe.

Nie możemy pójść spać.


Taka nocka to jak nocna zmiana w fabryce. Trzeba się narobić.
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 09.02.2026 09:41

"wiola2012"]
No jak można własne dziecię na takie niebezpieczeństwa i niewygody narażać 8O .


zawsze mówiłam, że jestem wyrodna matka :lol: :lol: :lol:
''
''
''
Wiem, wiem, wprawiona jest w bojach i odważna, już w niejednej relacji czytałam :D , tak się tylko przekomarzam ;) .


I w pływaniu zdecydowanie przewyższa umiejętnościami rodziców :lol: :lol: :lol:
To prawda, Ewie już nie straszne takie wyzwania, przez te lata żeglowania nabrała ogromu doświadczenia, umiejętności i pozbyła się lęków :tak:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 09.02.2026 09:44

Taka nocka to jak nocna zmiana w fabryce. Trzeba się narobić.


O tak, super to porównałaś Gosiu :proszedzieki:
Było ciężko bo brak snu dawał się nam we znaki. Jak kolejny i kolejny raz wybierałam łańcuch i potem go rzucałam to już różne niecenzuralne myśli były w głowie :lol: :lol: :lol:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 09.02.2026 10:36

Agia Eufimia - Kefalonia

Kto śpi w kajucie naszych córek???

20250813_132210.jpg


Opływamy Kefalonię.

20250813_125649.jpg


Od jej północnej strony.

Znowu wchodzimy do Agia Eufimia.

Kolejny raz.

Wywołujemy port przez radio.

Nie ma dla nas miejsca przy nabrzeżu.

Całe zajęte.

Fakt, późno przypłynęliśmy.

I tu przewaga Grecji nad Chorwacją.

W Chorwacji musielibyśmy wyjść z zatoki portowej i szukać szczęścia gdzie indziej.

W Grecji po prostu rzucamy kotwicę w porcie.

Byle tylko kawałek od nabrzeża żeby nie położyć swojego łańcucha na czyimś.

Taka noc na kotwicy ale w porcie jest w sumie całkiem przyjemna.

Jest ciszej niż na brzegu a przecież wszystko widać.

Jedyne co – trzeba używać pontonu aby dostać się na ląd.

Ale znając nas – i tak nikomu nie zechce się ruszyć na brzeg.

Posiedzimy u siebie.

Rano płyniemy do brzegu.

Robimy zakupy, uzupełniamy wodę w zbiornikach.

Szorujemy pokład z soli – staramy się myć go zawsze gdy mamy taką możliwość.

I oczywiście sami korzystamy z prysznica – obowiązkowo!

Nie ma mycia kiedy się chce tylko kiedy jest woda!

20250814_114918.jpg


20250814_114920.jpg

wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3280
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 09.02.2026 15:53

Kapitańska Baba napisał(a):I w pływaniu zdecydowanie przewyższa umiejętnościami rodziców :lol: :lol: :lol:

Ciężko się czasami przyznać, ale nasze dzieci w wielu aspektach przewyższają umiejętnościami rodziców :oczko_usmiech: . Na szczęście nie we wszystkich :D .
Kapitańska Baba napisał(a):I oczywiście sami korzystamy z prysznica – obowiązkowo!
Nie ma mycia kiedy się chce tylko kiedy jest woda!

Kąpiele w słonej wodzie są zdrowe, ale na dłuższą metę wysuszają skórę. Chyba to by mi najbardziej dokuczało. :tak:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 10.02.2026 16:10

"wiola2012"]
Ciężko się czasami przyznać, ale nasze dzieci w wielu aspektach przewyższają umiejętnościami rodziców :oczko_usmiech: . Na szczęście nie we wszystkich :D .


Na szczęście :lol:
Kąpiele w słonej wodzie są zdrowe, ale na dłuższą metę wysuszają skórę. Chyba to by mi najbardziej dokuczało. :tak:


Zawsze lubiłam posiedzieć w tej soli i wszystkich mikroelementach po kąpieli, od bardzo dawna nie spłukiwałam ciała po morzu. Teraz nie mam wyjścia Jeśli nie chcemy zasolić wnętrza - a nie chcemy - rygor musi być :placze: :placze: :placze:
dangol
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13688
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 10.02.2026 18:01

W sanatorium po kąpieli solankowej jest wręcz zakazanie prysznicowanie ;) .
A z wysuszeniem skóry po morskich kąpielach bywa różnie... Wtedy, gdy przez 10 dni byliśmy na Milos i spaliśmy w bagażniku, kąpiel w niesłonej wodzie była rzadkim rarytasem :lool: (ale wysuszenia nie odczułam), ale gdy już była możliwość, to korzystaliśmy z rozkoszą. Woda słodka jest dowożona na Milos do olbrzymiej cysterny, ze względu na konieczność jej oszczędzania, na plażach nie ma pryszniców. A w zadzie był na jednej, przy której znajdował się jakiś ośrodek wypoczynkowy dla osób niepełnosprawnych. Tyle że woda w tym prysznicu słodka nie była :lol: , ale lekko słonawa. Na prysznicową nie słoną wodę trafiliśmy tylko raz ( na dodatek cieplutką :) przy monastyrze Świętego Jana Żelaznego, bo akurat było tam doroczne święto i monastyr był udostępniony dla pielgrzymów.

Beatko, cały czas oczywiście podczytuję i oglądam wakacyjne fotki z Waszego pięknego pływania 8). Na Wyspach Jońskich osobiście nie byłam, chociaż przed naszą pierwszą "samochodową" Grecją właśnie Lefkadę rozważałam, tyle że skończyło się wówczas Peloponezem ;). Na żaglach pewnie tam nie zawitam, ale lądowo... wykluczyć nie można, tyle że najpierw "musi" być Iraklia ;)
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 12.02.2026 09:49

"dangol"]W sanatorium po kąpieli solankowej jest wręcz zakazanie prysznicowanie
;) .

Dobro z soli musi mieć szansę wejść w naszą skórę i z niej dalej :tak:

A z wysuszeniem skóry po morskich kąpielach bywa różnie... Wtedy, gdy przez 10 dni byliśmy na Milos i spaliśmy w bagażniku, kąpiel w niesłonej wodzie była rzadkim rarytasem :lool: (ale wysuszenia nie odczułam), ale gdy już była możliwość, to korzystaliśmy z rozkoszą. Woda słodka jest dowożona na Milos do olbrzymiej cysterny, ze względu na konieczność jej oszczędzania, na plażach nie ma pryszniców. A w zadzie był na jednej, przy której znajdował się jakiś ośrodek wypoczynkowy dla osób niepełnosprawnych. Tyle że woda w tym prysznicu słodka nie była :lol: , ale lekko słonawa. Na prysznicową nie słoną wodę trafiliśmy tylko raz ( na dodatek cieplutką :) przy monastyrze Świętego Jana Żelaznego, bo akurat było tam doroczne święto i monastyr był udostępniony dla pielgrzymów.


Ta słodka ale jednak słonawa woda to w Grecji częsty temat, pojawia się w wielu miejscach. Po dwóch wpadkach już ją dokładnie sprawdzamy :lol:
Kiedyś też mi się wydawało, że sól wysusza skórę ale z greckich obserwacji widzę, że jest odwrotnie :lol: Po dłuższym pobycie i wielu kąpielach skóra przestała mi się wysuszać, zrobiła się jak wręcz jak po dobrym olejku. Włosy też przestały się puszyć, były mięciutkie, gładkie. Ale to było za czasów gdy miałam ten luksus i nie musiałam się spłukiwać słodką wodą za każdym razem :lol:

Beatko, cały czas oczywiście podczytuję i oglądam wakacyjne fotki z Waszego pięknego pływania 8). Na Wyspach Jońskich osobiście nie byłam, chociaż przed naszą pierwszą "samochodową" Grecją właśnie Lefkadę rozważałam, tyle że skończyło się wówczas Peloponezem ;). Na żaglach pewnie tam nie zawitam, ale lądowo... wykluczyć nie można, tyle że najpierw "musi" być Iraklia ;)


:cmok: Danusiu - Jońską część Grecji polecam całą sobą!!! Tam jest naprawdę pięknie, zielono, spokojnie (no, może nie w każdym miejscu ale dla chcącego :oczko: ) Przyrodniczo nas powaliło na kolana. Żeby tylko dojazd był trochę lepszy...ech....
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13940
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 12.02.2026 13:44

Plaża – Kefalonia

W czasie żeglugi nie da się suszyć wypranych ubrań.

Bo wystarczy trochę słonej wody i ubrania od nowa nadają się do prania.

A że córy korzystając ze słodkiej wody w Agia Eufimia zrobiły pranie to urządziły suszarnię pod pokładem.

20250814_133444.jpg


Generalnie jeśli chodzi o sól i słoną wodę – bardzo dbamy aby nie zasolić wnętrza łodzi.

MaBe jest sucha wewnątrz.

Materace, cała tapicerka, gretingi – wszystko jest nowe.

I jeśli zasolimy – to narobimy sobie biedy bo będziemy mieć wilgoć.

Więc z czasie żeglugi wszystkie okna musza być zamknięte.

Po kąpieli w morzu każdy ma obowiązek wypłukać się w słodkiej wodzie.

Nie wnosimy pod pokład mokrych kąpielówek ani butów.

Takie restrykcje sprawią, że będziemy mieć pod spodem sucho.

Warto o to zadbać.

Znowu kotwica.

I cieplutka zatoka z przejrzystą lazurową wodą.

Niedaleko katamaran – prywatny więc będzie spokój.

Właściciela widziałam raz – jak wyprowadzał swojego psa na spacer.

Bez hałasu, wrzasku.

Piękne miejsce na nocleg.

DJI_0245.JPG


DJI_0248.JPG


DJI_0254.JPG


DJI_0256.JPG


DJI_0258.JPG


DJI_0260.JPG


20250814_175210.jpg


W Vasiliki od sąsiadów dostałam bazylię.

Dziś Ewa zrobiła dla niej makramę.

Śliczna.

20250814_181943.jpg


Nocą znowu leżymy w kokpicie i oglądamy gwiazdy.

Bardzo długo.

A one świecą i co raz jakaś spada.

Woda delikatnie nas buja, fale szumią na brzegu.

Piękna muzyka pięknego wodnego świata.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Grecja - Ελλάδα


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Gdy spełniamy swoje marzenia – lato 2025 - strona 20
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone