Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Gdy spełniamy swoje marzenia – lato 2025

Do Grecji przynależy około 2500 wysp, ale tylko nieco ponad 150 jest zamieszkana przez ludzi. Grecja słynie z produkcji marmuru, który jest eksportowany do innych państw. Grecja posiada aż 45 lotnisk. Językiem greckim posługiwano się już cztery tysiące lat temu - to jeden z najstarszych języków w Europie.
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 16.01.2026 09:48

majkik75 napisał(a):Pani Kapitan, jest konkurs chyba skrojony pod Ciebie :hearts:
https://www.pantaenius-foto.pl/o-konkursie
:verryhappy:


Nam ten konkurs, swego czasu nawet głosowałam :tak:
Naprawdę wysoki poziom zdjęć, trzeba by znowu zacząć wozić aparat i naprawdę się przyłożyć do uchwycenia dobrego kadru. Może na jakichś mocno wiatrowych regatach albo ja wiem? :chytry:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 16.01.2026 11:36

Vasiliki - Lefkada

W Vasiliki poznałam przesympatyczną Polkę.

Zaczepiła mnie gdy zobaczyła moją banderę.

Też żeglująca.

Pływa z mężem od lat 90-tych poprzedniego wieku.

Długo pogadałyśmy siedząc u mnie w kokpicie przy kawie.

Dobrze jest spotykać tak pozytywnie nakręconych ludzi.

Któregoś popołudnia patrzyłam jak po drugiej stronie zatoki cumuje przepiękny dwumasztowy jacht.

Jakie było moje zdziwienie gdy kolejnego dnia rankiem wyszłam na pokład akurat w momencie gdy ten piękny jacht przestawiał się i cumował prawie obok mnie.

Stałam na dziobie wpatrzona w przepiękna jednostkę.

Po manewrach gdy jej sternik sprawdzał czy wszystko jest ok zagadnęłam Go słowami, że ma przepiękną łódź.

I tak we dwoje przegadaliśmy kawał czasu.

Wieczorem zajrzał do mnie do kokpitu i grzecznie zapytał czy jadłam już obiad.

Jadłam, ale skąd pytanie?

A bo razem z żoną chcielibyśmy cię zaprosić na kolację do tawerny żeby sobie po prostu pogadać o żeglowaniu.

Zaskoczona na maksa oczywiście przyjęłam zaproszenie i tak oto 19 sąsiedzi przyszli pod MaBe i wspólnie poszliśmy na kolację.

On – Austriak, Ona – Włoszka – małżeństwo żeglujące z synem przepięknym jachtem.

Przesympatyczni ludzie z uśmiechem na twarzach.

Oj posiedzieliśmy w tej tawernie…

A potem jeszcze na MaBe.

Sąsiad obejrzał mój jacht, zaglądał nawet do silnika i nie mógł wyjść z podziwu w jak świetnej kondycji jest łódź, jak doskonale jest utrzymana.

Zresztą nie On pierwszy zachwycał się MaBe – już wcześniej słyszałam od ludzi z jachtu gdzieś dalej dobre słowa o właściwościach nautycznych Delphi.

Mają racje, MaBe świetnie żegluje.

Wracając do kolacji – Sąsiedzi pytali dokąd chcę iść.

Mówię nie wiem, Wy proponujcie.

Włoszka miała wybrana tawernę.

Taką gdzie mogła dla siebie zamówić pizzę.

Zwykłą margeritę.

Od razu wywiązała się nam rozmowa właśnie na temat jedzenia.

I Włoszka potwierdziła to co w mojej głowie siedziało już od dawna.

Ona też najczęściej sama gotuje na pokładzie.

Bo w tawernach z reguły jest wszędzie to samo i te kilka dań po prostu przy dłuższym pobycie staje się nudne.

Nie da się jeść non stop tego samego.

Człowiek tęskni do swoich smaków i zaczyna gotować,

Dokładnie tak samo czuję jak ta kobieta i Jej Rodzina.

Od czasu do czasu jak najbardziej można zjeść na mieście ale nie ciągle.

Mieszkańcy łodzi których poznałam w porcie w większości samodzielnie gotowali – widać było jak spożywają posiłki w kokpicie.

Tam rzadko kto szedł do tawerny.

Nawet Grecy – przecież to niby ich kuchnia – a w większości jedli własnoręcznie przyrządzone posiłki.

Po tygodniu moi Anglicy z katamaranu odpłynęli ale obiecali, że wrócą.

I słowa dotrzymali.

Po trzech dniach wrócili na swoje miejsce.

Ucieszyłam się na ich widok, mówię że znowu będę się czuła bezpiecznie z Nimi.

Na co usłyszałam od sąsiadki: tak, mój mąż calutki czas Cię pilnuje, dogląda łodzi.

Przecież wiem, widzę.

Ale to naprawdę bardzo bardzo miłe.

Miałam też obok siebie małżeństwo Holendrów z dwójką dzieciaków.

Ależ te dzieci były super – pracowały na łodzi przy cumowaniu, myły, grzeczne, wychowane - a nie miały więcej niż 10 lat.

Widać, że to żeglarskie dzieci.

Któregoś ranka podjechała cysterna z paliwem, wysiadł z niej Grek , popatrzył i mówi: o, Simon, obok Mabe, dalej też sami znajomi. Tu się nic nie zmienia.

Uśmiechnęłam się do Niego.

Miał rację.

Życie w tym porcie kompletnie powywracało to co miałam w głowie.

Przestałam się spieszyć.

Zaczęłam się delektować każdą chwilą na pokładzie.

Niezliczona ilość godzin rozmów z innymi żeglarzami niezapomniana.

Nie pamiętam imion ich wszystkich – za dużo ich było – ale pamiętam wiele słów które usłyszałam.

Z każdym dniem czułam, że staję się członkiem tej żeglarskiej braci która jest jak jedna wielka rodzina niezależnie od narodowości.

Po kilku słowach z każdym z nich czułam się jak byśmy byli starymi znajomymi od wielu wielu lat.

Co ważne – te rozmowy, te spotkania, pomoc w większości dotyczyły tylko prywatnych jachtów.

Miałam wrażenie że te czarterowe które sporadycznie pojawiały się w naszym porcie były jakby wyobcowane.

Ich załogi wiecznie biegły do tawerny, pod prysznic, po kawę w papierowym kubku.

Nie było w nich tego wyciszenia, tej pokory i radości jaką widziałam w żaglarzach poznanych w Vasiliki.

Czasem miałam wrażenie, że my się wręcz bez słowa rozpoznajemy i zaraz jest gruba nić porozumienia.

Kiedyś pisałam tu o ludziach morza.

Myślę, że tu, w Vasiliki, stałam się człowiekiem morza choć zadziało się to w porcie.

Ludzie morza przyjęli mnie do swojego świata, czuję to.

Wierzę, że z większością z tych napotkanych spłyniemy się w Grecji jeszcze nie raz.

Może z częścią – jak choćby z Simonem i Jego żoną – nawet w Vasiliki gdy ponownie tam zawitam na dłuższy postój.

megidh
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6070
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 16.01.2026 13:36

Kapitańska Baba napisał(a):Co ważne – te rozmowy, te spotkania, pomoc w większości dotyczyły tylko prywatnych jachtów.

Miałam wrażenie że te czarterowe które sporadycznie pojawiały się w naszym porcie były jakby wyobcowane.

A jak się to ma do czasów, kiedy Wy też czarterowaliście jachty.
Czy czułaś się wtedy wyobcowana ?
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 16.01.2026 14:09

megidh napisał(a):
Kapitańska Baba napisał(a):Co ważne – te rozmowy, te spotkania, pomoc w większości dotyczyły tylko prywatnych jachtów.

Miałam wrażenie że te czarterowe które sporadycznie pojawiały się w naszym porcie były jakby wyobcowane.

A jak się to ma do czasów, kiedy Wy też czarterowaliście jachty.
Czy czułaś się wtedy wyobcowana ?


W Chorwacji w ogóle nie było tego tematu bo tam praktycznie wszystkie łodzie w portach były czarterowane. A z tych czarterów 99,9% to był wynajęty skiper i załoga zbierana nie wiem z ogłoszeń, z tzw. łapanki. Takich załóg jak nasza - rodzinnych - też prawie nie było.
Gdy przenieśliśmy się do Grecji - zmienił się zupełnie profil ludzi których spotykaliśmy w portach. Prawie nie widywaliśmy typowych chorwackich załóg. Tu było dużo jachtów armatorskich i co dziwne - ci ludzie nie raz pytali nas czy pływamy "na swoim" - chyba dlatego, że byliśmy na pokładzie we czworo, widać było, że rodzina. A więc nie taki typowy komercyjny rejs. Komercyjne załogi same najczęściej nie nawiązują kontaktów z otoczeniem - mają na rejsie inne atrakcje. Zresztą - sama wiem po naszych większych osobowo wyprawach - jeśli ktoś miał kontakt z innymi łodziami to tylko ja albo Kapitam, nasza załoga dorosłych raczej też tego kontaktu nie szukała :lol:
A my jako pływający rodzinnie - nie ważne czy kiedyś czy teraz - po prostu szukaliśmy kontaktu żeby coś podpytać, dowiedzieć się, pogadać o prognozach pogody czy warunkach na morzu, o miejscach w porcie czy polecanych dających dobra ochronę zatokach - członkowie załóg takich rozmów nie potrzebują bo oni są pasażerami wożonymi przez skipera, nie bardzo maja wpływa na trasę rejsu.
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19765
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 16.01.2026 15:20

majkik75 napisał(a):Pani Kapitan, jest konkurs chyba skrojony pod Ciebie :hearts:
https://www.pantaenius-foto.pl/o-konkursie
:verryhappy:


:spoko:

W tej relacji jest wiele pięknych i ciekawych zdjęć :tak:


Pozdrawiam
Piotr
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 18.01.2026 21:19

piotrf napisał(a):W tej relacji jest wiele pięknych i ciekawych zdjęć :tak:


Pozdrawiam
Piotr


Dziękuję :cmok: :cmok: :cmok:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 19.01.2026 12:23

Vasiliki - Lefkada

Dwa tygodnie minęły bardzo szybko.

Aż za szybko.

I nie było czasu na nudę.

1.jpg


2.jpg


3.jpg


Dzień przed przyjazdem rodziny jeszcze raz porządnie wysprzątałam Mabe.

Zrobiłam też ostatnie wielkie pranie tak aby wszystko było idealnie czyste i gotowe na powróct moich bliskich.

pranie.jpg


Ugotowałam im też zupę – grecką pomidorową - aby mieli coś ciepłego od razu po przyjeździe po męczącej całodziennej podroży.

zupa.jpg


W końcu przyjechali.

Samochodem który trzeba będzie odstawić do mariny.

Ale to dopiero jutro.

Dziś już nie damy rady bo nie ma jak wrócić.

Jest za późno na autobus.

Wjazd na pirs jest zamknięty.

Tu nie ma samochodów.

Przez dwa tygodnie wjeżdżała tu tylko cysterna z paliwem i raz dwa busy które przywiozły ważniaków na katamaran.

Ale przed przyjazdem mojej Załogi byłam u Christosa, zapytałam czy mogę zaparkować pod łodzią.

Oczywiście, że możesz.

No to ich postawiłam.

20250811_063048.jpg


Ale byli zdziwieni miejscem parkingowym.

Ma się te znajomości, co?

Ze smakiem zjedli moją grecką zupę.

Musimy się nagadać, długo się nie widzieliśmy.

Podziwiają teak – zachwytom nie ma końca.

Rano Kapitan jeszcze odprowadza nasz samochód do mariny.

Znajomy podrzuca Go z niej do Lefkady na dworzec skąd wraca autobusem na MaBe.

A to znaczy że po dwóch tygodniach opuszczam Vasiliki.

Cieszę się bo stęskniłam się już za żeglowaniem.

Odpływam i wiem, że ten port mnie zmienił.

Ci wszyscy poznani ludzie, te długie rozmowy, wzajemna pomoc, wszystkie drobiazgi które dostałam od żeglarzy z tak wielu łódek – to wszystko zostanie w głowie chyba już na zawsze.

To właśnie tu, w Vasiliki na krańcu Lefkady poczułam, że stałam się człowiekiem morza….

Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 22.01.2026 14:02

Zatoka Atharea - Kefalonia

Dobrze jest znowu płynąć.

Czuć wiatr we włosach i na twarzy.

Cały dzień na wodzie i nocleg w zatoce.

Jakieś odludzie, na brzegu gdzieś wyżej kilka domów.

Stajemy po grecku na kotwicy.

Cumy na lądzie.

Chętni pływają w wodzie.

Jakiś posiłek.

I gwiazdy.

Bo w takich odludnych miejscach naprawdę pięknie widać gwiazdy.

Jest ich tak bardzo dużo i niektóre wydają się tak blisko.

Czasem jakaś spadnie – bo to ten czas Perseidów.

I pantomima na lądzie.

Na kolorowo podświetlonym tarasie pojawiają się postacie.

Najpierw jedna, potem druga.

Wyglądają jakby grali w karty.

Ale co naprawdę robią?

Nie mamy pojęcia.

Długo ich obserwujemy.

Dorabiamy własne historie do tego co widzimy.

Co chwila ktoś wybucha śmiechem zupełnie bez powodu.

Kompletny chillout.

I cisza.

Tylko wściekłe cykady słychać.

I chlupot wody w naszym zbiorniku na dziobie – ten odgłos jest z nami cały czas.

piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19765
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 23.01.2026 09:28

Rozgwieżdżone niebo w miejscu , gdzie nie ma sztucznych świateł to uczta dla oka i duszy :D
Gdy czytałem Twój opis , we wspomnieniach wrócił obraz nieba jaki widziałem na Wyżynie Armeńskiej - absolutna cisza i bezkres nieba z milionami gwiazd . . .


Pozdrawiam
Piotr
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3209
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 25.01.2026 19:04

Kapitańska Baba napisał(a):Odpływam i wiem, że ten port mnie zmienił.

Chyba ta zmiana rozpoczęła się już wcześniej. Mam wrażenie, że od pierwszego greckiego rejsu. Ale pozytywnie oczywiście :) .
Narobiłaś mi ochoty na powrót do Vasiliki. Niewiele jest miejsc, do których wracamy, ale Lefkada do nich należy :).
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 26.01.2026 10:04

piotrf napisał(a):Rozgwieżdżone niebo w miejscu , gdzie nie ma sztucznych świateł to uczta dla oka i duszy :D
Gdy czytałem Twój opis , we wspomnieniach wrócił obraz nieba jaki widziałem na Wyżynie Armeńskiej - absolutna cisza i bezkres nieba z milionami gwiazd . . .


Pozdrawiam
Piotr


Piotrze - rozmarzyłam się :oops:
Twój Osiołek i nasza MaBe pozwalają uciec od świata, od cywilizacji, od tłumów i światła i to w nich najpiękniejsze, nieprawdaż? :oczko:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 26.01.2026 10:22

"wiola2012"]
Chyba ta zmiana rozpoczęła się już wcześniej. Mam wrażenie, że od pierwszego greckiego rejsu. Ale pozytywnie oczywiście :) .


Tak Wiola, masz rację :tak: Grecja nas zmieniła - na lepsze :lol: To morze, spokój jaki ono daje, odludne kotwicowiska ale i poznani ludzie - nasi Australijczycy, Arek z Asią (z którymi zresztą widzimy się już w najbliższą sobotę - kolejny raz przyjeżdżają do mnie do pracy - tym razem obejrzeć Halkę a potem na dłuuugie wspólne posiedzenie :mg: )

Narobiłaś mi ochoty na powrót do Vasiliki. Niewiele jest miejsc, do których wracamy, ale Lefkada do nich należy :).


A ja bym Cię namawiała na Kefalonię - dla nas to wyspa nr 1 na Jońskim :hearts:
Kapitańska Baba
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13863
Dołączył(a): 16.12.2016

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kapitańska Baba » 26.01.2026 11:05

Klify i plaża Myrtos – Kefalonia.

Czasami podczas płynięcia kuszą nas plaże.

Bywają tak piękne, że chce się zatrzymać na kąpiel.

A i ciekawość – czy one z bliska są tak samo ładne jak z daleka?

Kefalonia słynie z plaż.

O takich:

20250812_104944.jpg


20250812_104948.jpg


20250812_104954.jpg


20250812_105004.jpg


20250812_105521.jpg


20250812_110214.jpg


20250812_110315.jpg


20250812_110321.jpg


Nie chce nam się zrzucać pontonu.

Można SUPem albo wpław.

Wybieram to drugie.

Tylko nie wiem jak wrócę bo to otwarte morze, fale są spore.

Ale córy obiecały, że mnie podholują jakby co.

To pływanie to też moja wygrana w Grecji.

Kiedyś bałam się głębokiej wody.

Słabo pływam, kondycja w wodzie też kiepska.

Ale odkąd rok temu zaczęłam pływać w płetwach – nie ma dla mnie plaży nie do zdobycia.

Wszędzie dopłynę sama.

Czasem tylko maskę biorę dodatkowo jak za mocno chlapie po twarzy bo tego bardzo nie lubię.

20250812_110603.jpg


20250812_110756.jpg


Troszkę dalej na plaży więcej ludzi.

20250812_111212.jpg


20250812_111217.jpg


U nas też spływają się małe łódeczki.

DJI_0221.JPG


DJI_0222.JPG


DJI_0223.JPG


DJI_0225.JPG


DJI_0227.JPG


DJI_0228.JPG


DJI_0229.JPG


DJI_0231.JPG


DJI_0232.JPG


DJI_0234.JPG


DJI_0235.JPG


DJI_0237.JPG


DJI_0239.JPG


DJI_0240.JPG


DJI_0242.JPG


DJI_0244.JPG


Jak się okazało nie takie fale straszne.

Bez problemu dało się wrócić bez pomocy córek.

Jeszcze tylko obowiązkowa kąpiel w słodkiej wodzie i można stawiać żagle.

Jako że przepływamy koło słynnej Myrtos chcę koniecznie o nią zahaczyć, żeby pokazać córom.

Zgodnie stwierdzają, że niczego nie urywa.

20250812_151136.jpg


20250812_151141.jpg


20250812_151146.jpg


20250812_151211.jpg


Nikt nawet nie myśli aby się zatrzymać.

Komercyjna, znana plaża to nie nasz klimat.

Plaża pod klifami była zdecydowanie ładniejsza.

majkik75
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2932
Dołączył(a): 25.10.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) majkik75 » 26.01.2026 14:00

Mmmmm ... plaża piękna :serduszka:
Widoki z góry, skały :proszedzieki: :verryhappy:
AgaGy
Croentuzjasta
Posty: 144
Dołączył(a): 14.06.2021

Nieprzeczytany postnapisał(a) AgaGy » 26.01.2026 16:18

Ahh być tam teraz :serduszka:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Grecja - Ελλάδα


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Gdy spełniamy swoje marzenia – lato 2025 - strona 18
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone