Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

BiH - slalom między minami: bałkański sezon 2019, cz2

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 24.03.2011 08:46

...aha, więc tak to się nazywa, ciekawe.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 24.03.2011 12:01

Witam.

Zapowiada się więc duży, tym razem bośniacki wyryp.
W zasadzie chyba pierwszy raz od czasu jak czytam Twoje relacje, pojawiło się okreslenie przez Ciebie długości trasy w godzinach... to także chyba o czymś świadczy :) tymbardziej, że dla mnie 16 godzin trasy, to inaczej mówiąc dwie doby :lol: .

Te śmieci... pomijając już fakt samej ich tutaj obecności, to ich były właściciel nie wykazał się zbytnio zasypując sobie drogę, a tym samym ograniczając miejsce wysypu.

No cóż może nie zabrzmi to zbytnio, ale zobaczę chętnie ten drugi raz kiedy dostajesz od Gór w tyłek. :)

Pozdrawiam.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11808
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 24.03.2011 14:16

Stećak pięknie się prezentuje na tle górskiego krajobrazu.
A jaka satysfakcja ze znalezienia go!

My niestety widzieliśmy "kamienie bogomiłów" (nawet nie wiem, czy to jest uprawniona nazwa?) tylko w Radimlji w Stolcu (ta odmiana mnie powala :lol:)

Też czekam na szesnastogodzinny "spacer" :D
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46362
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 24.03.2011 18:58

kulka53 napisał(a):Pętelka, hmmm .... ambitna 8O
Może w 3 dni byśmy przeszli :wink:

Jest tam gdzie chodzić - przez więcej niż trzy dni. ;)
Ale wiesz - ja nie miałem tyle czasu. :lol:

kulka53 napisał(a):Widziałem drogę na zdjęciach, to tylko dla terenówek i to dobrych....
No ale może chociaż kawałek dałoby się podjechać :roll:

Ja widziałem tylko na samej górze. Tam jest elegancka - dla każdego wozu. Nie wiem, jak po drodze...

Jacek S napisał(a):...aha, więc tak to się nazywa, ciekawe.

Znaczy... stecci (stećci)?
Nie stosuję znaków diakrytycznych dla wielu języków. Kiedyś próbowałem, ale okazuje się, że na forum niektóre literki nie są poprawnie wyświetlane. Dotyczy to zarówno języków nieco egzotycznych, jak turecki, ale i bardzo europejskich. Zdziwiłem się mocno, jak mi prawidłowo jednego z francuskich "e" nie wyświetliło. najczęściej więc piszę bez użycia znaków diakrytycznych.

Interseal napisał(a):Zapowiada się więc duży, tym razem bośniacki wyryp.
W zasadzie chyba pierwszy raz od czasu jak czytam Twoje relacje, pojawiło się okreslenie przez Ciebie długości trasy w godzinach... to także chyba o czymś świadczy :) tymbardziej, że dla mnie 16 godzin trasy, to inaczej mówiąc dwie doby :lol: .

Pojawiło się, bo padło w rozmowie.
Ja zwykle nie przywiązuję nadmiernej wagi do teoretycznego czasu przejścia. Zakładam, że... dam radę. ;) I wtedy nawet, gdy nie daję rady - to już i tak za późno i muszę dać tę nieszczęsną radę. :lol:

Ale masz rację - 16 godzin, to dwa dni dla normalnych ludzi. :D

Interseal napisał(a):Te śmieci... pomijając już fakt samej ich tutaj obecności, to ich były właściciel nie wykazał się zbytnio zasypując sobie drogę, a tym samym ograniczając miejsce wysypu.

Zakładam, że te śmieci pochodzą z osiedla. Może ludzie z osiedla nie lubią tych Chorwatów ze schroniska. ;)

maslinka napisał(a):Stećak pięknie się prezentuje na tle górskiego krajobrazu.
A jaka satysfakcja ze znalezienia go!

To reprezentant większej grupy.
Zaiste, tło mają piękne. Szkoda, że trafiłem tam tuż po wejściu terenu w strefę cienia. Wyglądałyby rewelacyjnie! :)

maslinka napisał(a):My niestety widzieliśmy "kamienie bogomiłów" (nawet nie wiem, czy to jest uprawniona nazwa?) tylko w Radimlji w Stolcu

Tych w Radimlji jest więcej i są trochę ładniejsze. Stąd zapewne i ich większa popularność. Radimljijskie stecci pojawią się w relacji z kolejnego wyjazdu do BiH. :)

Według niektórych teorii są ściśle związane z bogomiłami, według innych - rozpowszechniły się wśród wszystkich odłamów wyznań chrześcijańskich. Zważywszy jednak ich unikalność (występowanie jedynie w południowych rejonach ex-Jugosławii) można chyba założyć, że co najmniej wywodzą się z tego ruchu.

Pozdrawiam,
Wojtek
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12940
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 25.03.2011 08:47

Franz napisał(a):Ale wiesz - ja nie miałem tyle czasu. :lol:

My zwykle też właśnie tyle nie mamy :roll:
Dlatego, muszę umieć wybrać, i w miarę sensownie to zaplanować :D
Franz napisał(a):
kulka53 napisał(a):Widziałem drogę na zdjęciach, to tylko dla terenówek i to dobrych....
No ale może chociaż kawałek dałoby się podjechać :roll:

Ja widziałem tylko na samej górze. Tam jest elegancka - dla każdego wozu. Nie wiem, jak po drodze...


Taką fotkę znalazłem w sieci :?
Skodą - odpadam :oops:

Obrazek

Ale sprawdzić nie zawadzi :cool:

Pozdrawiam
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 25.03.2011 09:07

Wojtek - ja nie dlatego, że się czepnąłem znaków tylko dlatego, że nie znałem (stwierdzenie - aha, więc tak to się nazywa, ciekawe).
Uczę się cały czas.

Pozdrawiam
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 25.03.2011 09:27

Co znaczy "makadamska cesta" ? Używasz tego zwrotu już drugi czy trzeci raz.
cesta - jak rozumiem "droga"
makadamska - od nazwy drzewa czy "żwirowa" (jak podpowiada pan google z serbskiego) ?

Pewnie sobie sam odpowiedziałem ... stawiam na "żwirową drogę".
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14979
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 25.03.2011 12:17

Franz napisał(a):Ale masz rację - 16 godzin, to dwa dni dla normalnych ludzi. :D


Tiaaaaaaaaaaaaa . . .
No to się dowiedziałem :roll:
Bo dla mnie 16 godzin to jeden ( bywa niecały ) dzień :oops:





:lol:




Pozdrawiam
Piotr
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 25.03.2011 12:31

Crayfish napisał(a):Pewnie sobie sam odpowiedziałem ... stawiam na "żwirową drogę".


Dobrze postawiłeś. Rozumiem, że miałeś tylko z "makadamem" problem? Chyba jesteśmy prawie krajanami? :wink:

W Cieszyńskiem określenie "cesta" jest jeszcze prawie normalnie w użyciu. Makadam to inaczej "szuter" czyli "szutrowo cesta" :wink:

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46362
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 25.03.2011 17:40

kulka53 napisał(a):Ale sprawdzić nie zawadzi 8)

To pewnie wkrótce zobaczymy tę drogę na forum. ;)

Jacek S napisał(a):Wojtek - ja nie dlatego, że się czepnąłem znaków tylko dlatego, że nie znałem (stwierdzenie - aha, więc tak to się nazywa, ciekawe).

Wiem. :)
Wykorzystałem tylko tę okazję, by się wytłumaczyć. Agnieszka podała to tak ładnie: "stećak".

Jacek S napisał(a):Uczę się cały czas.

To dokladnie tak, jak i ja. 8)

piotrf napisał(a):No to się dowiedziałem :roll:

Witaj w klubie! :lol:

piotrf napisał(a):Bo dla mnie 16 godzin to jeden ( bywa niecały ) dzień :oops:

Czystego marszu? Plus odpoczynki?
Czy może - tak jak ja - nie marnujesz czasu na takie drobne przyjemności? ;)

Interseal napisał(a):
Crayfish napisał(a):Pewnie sobie sam odpowiedziałem ... stawiam na "żwirową drogę".

Dobrze postawiłeś. Rozumiem, że miałeś tylko z "makadamem" problem? Chyba jesteśmy prawie krajanami?

Doczytałem własnie, ze słowo "makadam" równiez w języku polskim ma swoje znaczenie. I to jakie dokładne! Nie dość że szutrowa, to jeszcze jakieś dwie warstwy... :roll:

Nie miałem pojęcia. :lol: Mnie się wydawało, że użyłem pojęcia z języka południowych Słowian. ;)
Wszystko przez to, ze mam książkę do nauki języka, który nie istnieje. Serbsko-chorwacki. :D

Interseal napisał(a):W Cieszyńskiem określenie "cesta" jest jeszcze prawie normalnie w użyciu. Makadam to inaczej "szuter" czyli "szutrowo cesta"

Bo w kraju po drugiej stronie Olzy słowo "cesta" dokładnie oznacza naszą "drogę".

Pozdrawiam,
Wojtek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 25.03.2011 18:47

Ja to znam tylko orzeszki makadamia ... ale na szczęście one nie szutrowe! ;)

Pozdrawiam.
Crayfish
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1744
Dołączył(a): 11.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Crayfish » 25.03.2011 20:05

Franz napisał(a):
Interseal napisał(a):W Cieszyńskiem określenie "cesta" jest jeszcze prawie normalnie w użyciu. Makadam to inaczej "szuter" czyli "szutrowo cesta"

Bo w kraju po drugiej stronie Olzy słowo "cesta" dokładnie oznacza naszą "drogę".


Otóż właśnie tak dokładnie.
Mnie od razu skojarzyła się z "cestą svobody" - drogą wzdłuż podnóża Tatr Słowackich, z której swego czasu dość często korzystałem.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46362
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 27.03.2011 13:45

mariusz-w napisał(a):Ja to znam tylko orzeszki makadamia ... ale na szczęście one nie szutrowe! ;)

:D

Crayfish napisał(a):Otóż właśnie tak dokładnie.
Mnie od razu skojarzyła się z "cestą svobody" - drogą wzdłuż podnóża Tatr Słowackich, z której swego czasu dość często korzystałem.

Nasi południowy sąsiedzi mają znacznie łatwiej od nas. Języki czeski i słowacki mają znacznie więcej podobieństw do języków południowo-słowiańskich. Ale i tak zdarzyło mi się w Macedonii przetłumaszyć Czechom słowo, którego oni akurat nie zrozumieli. ;)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46362
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 29.03.2011 16:03

Niestety, słońce zdążyło się już schować za grzbiet Vranu i o ile równina o metrów ode mnie jest jeszcze pięknie oświetlona, to wszystkie stecci znajdują się już w cieniu. Zostawiam samochód na skraju drogi, biorę aparat fotograficzny do ręki i podchodzę do kamieni nagrobnych. Naukowcy wciąż nie są w pełni zgodni, co do ich pochodzenia. Przeważa teoria, iż należy je wiązać z Kościołem Bośniackim. Nie miejsce tu na rozwinięcie tego tematu, spróbuję więc bardzo skrótowo przedstawić przypuszczalne koneksje.

Obrazek

Obrazek

Kiedy Bizancjum nie potrafiło sobie poradzić z herezją Paulicjan, która przeniknęła na ziemie cesarstwa z sąsiedniej Armenii, przesiedlono po prostu tysiące ludzi z Azji Mniejszej do Tracji, stanowiącej wtedy rubieże imperium, narażone na ataki Słowian. (Wspominam o tym tutaj: przesiedlenie Paulicjan.) Ruch jednak nie zaginął. Już pod berłem bułgarskiego cara rozwinął się jako bogomilizm - przyjmuje się, że od popa Bogomiła, ale może było odwrotnie i to pop przyjął imię Bogomiła od już istniejącego odłamu religijnego.

Uderzający zarówno w istniejącą hierarchię kościelną, jak i w stosunki feudalne ruch religijny był tępiony także i w rosnącej w potęgę Bułgarii, obejmującej wówczas swym zasięgiem również Macedonię. Uciekająca przed prześladowaniami ludność roznosiła idee bogomiłów po sąsiednich ziemiach. Spora część osiedliła się w Serbii, ale i tam spotkała się wkrótce z ostrą reakcją Kościoła i feudałów. Następnym etapem ucieczki była Bośnia i Hercegowina. Wprawdzie żadne władze nie tolerowały ruchu burzącego podstawy istniejącego porządku, ale na tych ziemiach coraz trudniej było o sprawnie funkcjonującą władzę. Górzyste tereny Bośni i Hercegowiny stały się terenem walk pomiędzy królestwem węgierskim, Serbią, zakusami odradzającego się carstwa bułgarskiego i żadna władza nie potrafiła wyegzekwować posłuszeństwa. Również ścierające się wpływy Kościoła Wschodniego i Łacińskiego umożliwiały funkcjonowanie herezji bogomilskiej.

O samej idei też można długo mówić, zwrócę uwagę jedynie na najważniejszy aspekt tego ruchu, który był największą solą w oku feudałów świeckich i kościelnych. Zakładał on, że wszyscy ludzie są sobie równi - tak wobec Boga, więc niepotrzebni są hierarchowie kościelni, jak i między sobą, a więc nikt nikomu nie powinien płacić podatków ani odrabiać pańszczyzny. Oczywiste jest, że to nie mogło się podobać ani władzy świeckiej, ani kościelnej.

Obrazek

Obrazek

Na bazie ruchu bogomiłów, przez romańską ludność Dalmacji zwanych patarenami, powstał Kościół Bośniacki - Bosanska Crkva. O jego wpływy jako pierwszy swoją władzę próbował oprzeć ban Kulin, a i później szereg bośniackich władców działało ramię w ramię z Kościołem, uznawanym przez hierarchów Wschodu i Zachodu za heretycki. Kiedy na te ziemie wkroczyli Turcy, Bosanska Crkva - jako opozycyjna zarówno do Kościoła Greckiego, jak i Łacińskiego - cieszyła się stosunkową wolnością w Imperium Osmańskim. Problemy zaczęły się później, gdy Turcy zaczęli słabnąć i ponownie wzrósł nacisk wrogich instytucji kościelnych Wschodu i Zachodu. Wtedy też spora część wyznawców Kościoła Bośniackiego przeszła na islam.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 46362
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 29.03.2011 16:04

To tyle rysu historycznego. Wspomnę jeszcze tylko, że idee bogomiłów przeniknęły daleko na zachód Europy, gdzie rozegrał się najgłośniejszy w dziejach dramat wyznawców tej religii. Ale to już inna historia - to płonące stosy, na których ginęli Katarzy, Albigensi, Waldensi. To historia krucjaty we francuskiej Langwedocji. (O Katarach więcej w wątku Po obu stronach Pirenejów.)

Obrazek

Zostawiam ciemniejące z wolna stecci i wracam do wozu. Strefa cienia objęła już całą równinę i tylko pasmo Cvrsnicy wciąż oświetlone coraz bardziej w czerwień wpadającym śwaitłem gasnącego dnia. Przejeżdżam z powrotem pod hotelem, spoglądając w lewo - na góry, po których jutro będę wędrował. Jakie dla mnie będziecie? Czy szykujecie mi jakieś niespodzianki? Oby nie. Nie mam tyle czasu, by go poświęcać na rozwiązywanie nieoczekiwanych problemów. No cóż, jutro wszystko się okaże.

Obrazek

Obrazek

Skręcam zgodnie z drogowskazem na Sveti Ile i Plocno, dojeżdżając wkrótce pod kościół. Nie ma już robotników na drodze i wokół panuje błoga cisza. Wykorzystuję jeszcze ostatnie chwile światła dziennego i schodzę z drogi do miejsca oznaczonego tabliczką informującą, że jest tu Vrelo Jasle. Rzeczywiście, jest tu źródełko strumyka, który spływa niżej i ginie wkrótce pod ziemią w krasowej niecce. Gdzie wypływa później? Nie mam pojęcia. Samo źródło jednak nie jest szczególnie frapujące, dodatkowo ściemnia się już mocno, nie zabawiam więc dłużej, tylko wracam do samochodu i przygotowuję się do noclegu. Ciemności rozświetlają gwiazdy i księżyc oraz lekko podświetlona fasada kościoła i dzwonnica.

Obrazek

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
BiH - slalom między minami: bałkański sezon 2019, cz2 - strona 12
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019