Re: 600 Trip czyli Chorwacja na 2 tyg. za 600zł! UP! #2 str.
anakin napisał(a):marze_na napisał(a):Ja bym poszła dalej

Przez dwa - trzy tygodnie nieobecności w domu mam trochę zaoszczędzone na prądzie, wodzie i gazie. Można byłoby odjąć do ceny wynajmu kwatery...

Masz rację.
To zdecydowanie redukuje koszty z tym związane.

Janusz Bajcer napisał(a):Skoro autor poradnika spał na dziko
to tym tokiem rozumowania całość miał za friko...
Czyli nie ma bata - gość jest do przodu i to nieźle.
Słusznie więc niektórzy podejrzewają, że ściemnia..
blatko, to są Twoje koszty związane z urlopem w Cro.
Klik.blatko napisał(a):8 nocy, Istria, przełom sierpnia i września, miał być wyjazd ekonomiczny i taki też był
- rodzina 2+2 (l. 9 i nastolatek liczony jako dorosły)
- 2700km, lpg + winiety (w tym Słowenia 2x15E) - 850zł
- własne namioty na campingu Bijela Uvala - 275E czyli 34E/noc (razem 1183zł przy kursie 4,3zł za 1E)
- jedzenie raczej swoje, +codziennie lody i karlo/ozujsko (sporo), + jedno poważniejsze wyjście do knajpy
całkowity koszt - 3000zł albo lekko poniżej
Całkowity koszt to 3000 zł, mimo, że opłaty drogowe i camp to koszt ok. 2000zł.
Zostaje 1000, który przeznaczyłeś na jedzenie i przyjemności ( o innych kosztach tu nie wspominasz, więc mam prawo rozumieć, że na to poszło).
Reasumując - wliczamy żarcie czy go nie wliczamy?

hej, łowco sensacji! emotikon niepotrzebny kolejny raz.
tak, zgadza się, żarcie zabrane z domu (to samo co byśmy zjedli będąc w PL) nie wliczone w cenę.
ten podejrzany wg ciebie 1000zł to wydatki, których prawdopodobnie nie poniósłbym będąc w PL.
Ceny tego jednego wyjścia do knajpy już dobrze nie pamiętam, ale niech będzie że 200zł, a więc zostaje do wydania 750zł (800zł pomniejszone o parę złoty za parking w puli i rovanji), czyli dziennie ok. 100zł. Znasz pewno ceny lodów i piwa w marketach campingowych, więc sam wiesz

- raczej biednie było, ale jak napisałem - "miał to być wyjazd ekonomiczny..."
Oczywiście do swoich podanych 3000zł nie wliczyłem kosztu namiotów, materacy i śpiworów (miałem wcześniej), ani nawet kosztu kuchenki elektrycznej i przejściówki elektrycznej z PL na kempingową (kupiłem specjalnie na ten wyjazd, ale będę ją używał przez wiele lat), podobnie jak nie nie wliczam w koszty wakacyjne zakupu walizek, toreb, mydła ani nawet szczoteczek do zębów (szok, no nie?), ponieważ albo użyję je wielokrotnie później , albo myłbym także nimi zęby gdybym nie wyjechał na wakacje.
Przed wyjazdem kupiłem sobie nawet nowe kąpielówki i okulary przeciwsłoneczne, czego również nie wliczyłem do budżetu, a nie wiem czemu wielu, albo większość jest zdania że jednak powinienem.
Nadal ci się nie spina mój budżet?
Janusz Bajcer napisał(a):Takie małe pytanko...
Czy pół boxa środków antykomarowych wlicza się w koszt wakacji

Jeśli tyle zużywasz na co dzień w domu to jak najbardziej nie powinno się tego wliczać,a jeśli w PL nie korzystasz w ogóle z offa a w CRO zeszło ci pół boxa to jak najbardziej tak. Proste?
anakin napisał(a):blatko napisał(a): Tak, też jestem zdania że jak się zabiera prowiant z domu, albo dokładnie w tej samej cenie kupuje to samo na miejscu to nie należy tego wydatku wliczać do kosztu wakacji. Jeść w końcu trzeba codziennie, niezależnie czy to wakacje czy nie.
Idąc tym tokiem rozumowania to i paliwa nie należy wliczać w koszty wakacji, bo przecież będąc w domu i tak ciągle gdzieś jeździmy, np. do pracy.
Jeżeli jeździmy autostradą też nie powinniśmy wliczać opłat drogowych związanych z wyjazdem, bo przecież w PL też takowe ponosimy przez cały rok.
I tym sposobem koszt wakacji ograniczymy do wydatków związanych z apartmanem.
Żarcie, paliwo, winiety są za
free. 
zwykłe czepialstwo. ja za winietki do/z CRO nie płacę przez cały rok, a tylko w wakacje. Podobnie jak na dojazdy do pracy i po zakupy nie przejeżdżam 2500km tygodniowo. Ale jeśli ty tak, to jak najbardziej nie wliczaj tego do kosztu wakacji.