Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

1 litopada - najsmutniejszym dniem w roku?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3195
Dołączył(a): 08.03.2007
1 litopada - najsmutniejszym dniem w roku?

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 01.11.2009 08:49

Skąd w naszej tradycji polsko-chrześcijańkiej tyle smutku w tym w sumie radosno-refleksyjny dniu?

Owszem, Zaduszki, to jeszcze pojmuję. No bo smutek, że kogoś już z nami nie ma, że żal, że tęsknimy itp.

Ale Dzień Wszystkich Świętych powinien chyba jednak być dla wierzącego w życie wieczne chrześcijanina dniem Radości i Wdzięczności za to, że nasi bliscy już wrócili do Domu Ojca, że skończyli swoją drogę przez życiowe trudy i męki... i że niedługo i my dołączymy do nich.
Przecież chyba taki jest cel każdego chrześcijanina - powrót do Domu?

Np. w wielu krajach, w wielu tradycjach śmierć jest traktowana jako jeden z elementów życia. Znany jest fakt radosnych wręcz orkiestrowych pochodów pogrzebowych wśród Murzynów w USA. W Indiach też palone są zwłoki raczej w atmosferze cichej zadumy, ale nie rozpaczy!

Owszem, rozumiem pogrzeby w byłym ZSRR, gdzie atemizm był "wyznaniem" obowiązującym, więc rozumiem ich żal i rozpacz i poczucie beznadziejności..
Ale i u nich "w narodzie" przetrwała wiara, nawet za czasów sowieckich, dzięki której np. dzień zwany "Pominki" (czyt. paminki) obchodzony był raczej w atmosferze trochę refleksyjnych ale raczej pogodnych "wspominek" o zmarłych. To ichnie święto przypada gdzieś na okolice początku maja i nawet przyroda sprzyja raczej pogodnej niż rozpaczliwie-żałobnej atmosferze.
Kiedyś w latach 70-tych, w czasie jednej z mych wschodnich wędrówek, będąc w Hersonie (Ukraina), zostałem zaproszony na "pominkową" imprezę. Nawet władze sowieckie w pewien sposób dostosowywały się (np. dając w tym dniu więcej autobusów na liniach prowadzących do cmentarzy). Przeżyłem pewnego rodzaju szok. Pierwsze to to, że miejscowi wystroili się jak na jakieś imieniny czy wesele - elegancko i raczej kolorowo. Drugi szok na cmentarzu - taki, można rzec, cichy wesoły piknik. Obok grobów ludzie rozkładali kocyki, wyciągali wyżerkę, polewali do "stakanów" i wesoło gwarzyli. Na tyle mnie to zdziwiło, że ośmieliłem się spytać moich miejscowych znajomków o co tu chodzi, skąd te smiechy itp. Wytłumaczyli mi, że w zwyczaju (szeptem powiedzieli mi, że to z ich ruskiej tradycji chrześcijańskiej) w takim dniu wspomina się zmarłych przyjaciół i krewnych głównie pod kątem pozytywów, często opowiada się zabawne historie z ich życia itp. Z szacunkiem ale raczej na pogodno-wesoło. To było takie trochę dziwne - połączenie smutku z radością i czymś wesołym. Gdy potem rozdyskutowałem się ze znajomym nad sensem takiego podejścia do śmierci, powiedział mi, że trochę go dziwi moja dezaprobata, bo przecież Polska to taki chrześcijański kraj... A poza tym mówił, że śmierć i tak jest nieuchronna, więc po co się smucić, wystarczy tylko pamiętać, że i tak wszystkich nas to czeka i tyle... i wierzyć. Na tym cmentarzu wiele osób otwarcie się modliło i nie widziałem by jakiś ateista-komunista wyrażał swoją dezaprobatę... być może tacy w tym dniu nie chodzili na cmentarze.
Aha, a na odchodnym zostawiają na grobach szklankę mocnej wódki i zagrychę, by każdy przechodzeń mógł wypić łyka z pamięć o zmarłym. Wszyscy też śmiali się, że wieczorem i tak miejscowe pijaczki wszystko wychleją, ale nawet ich pijaczki (według opowieści ludzi, którzy to widzieli) wypijają tylko po łyczku z każdego grobu i większość z nich żegna się lub choć przez chwilkę w skupieniu stoją przed grobem z którego właśnie pociągnęli łyka...

A u nas? Raczej Średniowiecze.

Ponoć w wielu krajach, nawet UE, cmentarze są o wiele "pogodniejsze" niż u nas... coś było o tym wczoraj w TV..
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 01.11.2009 09:05

A o co ci kaman,janniko?
Są grilowane kiełbaski,sa baloniki i pierniki,są kolejki na stacjach benzynowych po wódkę i piwo...
Karuzel nie ma ,bo piździ.
Czego ci jeszcze brakuje,by było radośniej?
janniko
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3195
Dołączył(a): 08.03.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) janniko » 01.11.2009 09:22

hepik napisał(a):A o co ci kaman,janniko?
Są grilowane kiełbaski,sa baloniki i pierniki,są kolejki na stacjach benzynowych po wódkę i piwo...
Karuzel nie ma ,bo piździ.
Czego ci jeszcze brakuje,by było radośniej?


he he.. faktycznie w tym roku coś ruszyło w temacie..
ale wiem, że bardzo wielu naszym wiernym zupełnie nie odpowiada takie "poluzowanie"..
więc ciekaw jestem opinii innych..
paolooo
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 449
Dołączył(a): 29.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) paolooo » 01.11.2009 09:48

janniko napisał(a):
A u nas? Raczej Średniowiecze.




jakie średniowiecze? jakie u nas? choć moi bliscy także odeszli nie tworzę wokół siebie smutku.......co mam robić? chodzić i płakać cały dzień, zarażać tym osoby stojące obok mnie? Średniowiecze? To jest podejście :roll:
Vjetar
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 45308
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 01.11.2009 10:17

janniko napisał(a):Skąd w naszej tradycji polsko-chrześcijańkiej tyle smutku w tym w sumie radosno-refleksyjny dniu?


Skoro tak jest to mógłbyś w te dni to uszanować i nie pie....ć.
paolooo
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 449
Dołączył(a): 29.07.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) paolooo » 01.11.2009 10:59

JacYamaha napisał(a):
Skoro tak jest to mógłbyś w te dni to uszanować i nie pie....ć.



...rdoli. ..
:D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 02.11.2009 21:17

janniko napisał(a):......
Ponoć w wielu krajach, nawet UE, cmentarze są o wiele "pogodniejsze" niż u nas... coś było o tym wczoraj w TV..

Np. w Meksyku obchodzi się to święto inaczej....
http://cro.pl/forum/viewtopic.php?t=215 ... &start=150
gospodarz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1261
Dołączył(a): 06.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) gospodarz » 02.11.2009 21:46

janniko napisał(a):
Ponoć w wielu krajach, nawet UE, cmentarze są o wiele "pogodniejsze" niż u nas... coś było o tym wczoraj w TV..


Sam widzisz, że UE nie jest taka najgorsza.

Zresztą i u nas nie było wczoraj jakoś specjalnie smutno. Za dnia słoneczko świeciło aż miło, prawie na wszystkich grobach różnokolorowe kwiaty i lampki. Panie też nie tylko odświętne ale i kolorowe. Panowie raczej w większości na ciemno. Na straganach żarełko z roku na rok barwniejsze i bardziej różnorodne. A więc wcale nie jest tak żałobnie jak w TVPisss i koniec świata jeszcze daleko :wink:

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
1 litopada - najsmutniejszym dniem w roku?
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone