Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Wyspy Kanaryjskie

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 18.02.2011 10:52

Miałem nadzieję, że tutejsi znawcy flory uszczegółowią coś z tej flory, a tu nic...
Bo ja tylko z aloesem nie mam problemów.

Pozdrawiam,
Wojtek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 18.02.2011 11:10

Franz napisał(a):Miałem nadzieję, że tutejsi znawcy flory uszczegółowią coś z tej flory, a tu nic...
Bo ja tylko z aloesem nie mam problemów.



Może nie jako fachowiec , a miłośnik ... zabiorę tu głos.

Eeee ... z pelargonią, agawą, palmami,opuncją chyba też nie ma problemów . ;)
Głównie to przeróżne sukulenty widzę ! :)

Maderę pomijam. :)

A poza tym piękne ławeczki rozpraszają ! :)
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 18.02.2011 12:01

Dzięki! :D
Czułem, że znam te kwiatki. Tylko jakoś mi się pelargonia z doniczką kojarzyła. :lol:

Wiedziałem, że na Ciebie mogę liczyć. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
Joanka23
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1949
Dołączył(a): 10.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Joanka23 » 18.02.2011 18:38

Melduję, że tu też już jestem na bieżąco. :D
Trochę mi zajęło to namierzanie urwanego Paluch Bożego, ale w końcu i mnie się udało go znaleźć... :roll:

Zajawka z Madery cudna! Ten wodospad przy drodze niesamowity. 8O Oj na pewno będę wyglądała i tej relacji...

Oczarowały mnie te ławeczki, balkony, kamieniczki, uliczki - ta mapowa to by się mojemu dziecku na stówę podobała, już to widzę jakby tam latał zadając 1000 pytań "do"... :lol:
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 19.02.2011 11:33

Joanka23 napisał(a):Trochę mi zajęło to namierzanie urwanego Paluch Bożego, ale w końcu i mnie się udało go znaleźć... :roll:

Teraz dopiero - po Twoim wpisie - przyszło mi do głowy takie pytanie. Czy oni się pokusili o odnalezienie tego urwanego palca? Czy leży tam gdzieś w pobliżu, zakryty falami?.. ;)

Joanka23 napisał(a):Zajawka z Madery cudna! Ten wodospad przy drodze niesamowity. 8O Oj na pewno będę wyglądała i tej relacji...

Na forum już się kilka krótkich relacji z Madery pojawiło - ostatnia w wykonaniu Slapola. Jednak to, co tam naprawdę się znajduje, zasługuje na znacznie większą uwagę. Pewnie z czasem pojawią się bardziej rozbudowane relacje.

Moja też jest w planie. Tak samo w planie jest (są?) powrót(y) na Maderę. :)

Joanka23 napisał(a):Oczarowały mnie te ławeczki, balkony, kamieniczki, uliczki - ta mapowa to by się mojemu dziecku na stówę podobała, już to widzę jakby tam latał zadając 1000 pytań "do"... :lol:

Starając się chociaż w części odpowiedzieć na te pytania, zapewne poznałabyś dokładnie cały archipelag! :lol:

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.02.2011 16:10

W języku Guanczów nazywało się Tildet. Jeszcze zanim zaczął się podbój Wysp Kanaryjskich, dotarli tu w drugiej połowie XIV wieku zakonnicy (karmelici i augustyni), przybyli z Majorki z misją nawracania pogan.
Ówczesne Telde było stolicą jednego z - można tak to określić - królestw kanaryjskich. W wyniku wcześnieszych walk plemiennych ukształtował się w XV w. podział terytorialny archipelagu, który zastali Europejczycy. Każdym królestwem władał mencey, a na Gran Canarii guanarteme. O ile np. maleńka La Palma podzielona była pomiędzy aż dwunastu władców, to zarówno na Teneryfie, jak i na Gran Canarii znajdowały się tylko po dwa królestwa.

W przypadku Gran Canarii stolica jednego z nich znajdowała się w Galdarze (blisko Agaete), a druga właśnie w obecnym Telde. W tym miejscu może jeszcze warto nadmienić, że zanim wyspa została nazwana Gran Canarią, nazywała się Tamaran.

Obrazek

Obrazek

Zajeżdżamy do samego centrum drugiego co do wielkości miasta Gran Canarii - liczy sobie około 100 tysięcy mieszkańców - i ruszamy na spacer. Szybko docieramy na główny plac - Plaza de San Juan - otoczony przez urokliwe kamieniczki, w których znajdują się najważniejsze urzędy miasta. W pierwszej chwili trudno nam w to uwierzyć - w takich domeczkach?..
Potem jednak dostrzegamy tabliczki, flagi, a również maszty, z których najwidoczniej akurat flagi ściągnięto. Pełen kamuflaż...

Obrazek

Obrazek

Skoro już wspomnialem o pierwszych europejskich osiedleńcach na wyspach, to może pociągnijmy temat jeszcze odrobinkę.
Pierwsza wiarygodna relacja dotyczy Genueńczyka Lanzarotto (Lancelotto) Malocello, który przypadkiem dopłynął do wyspy, obecnie nazywanej od jego imienia - Lanzarote. Od tego czasu zaczęłi się coraz częściej pojawiać przybysze - handlarze niewolników, misjonarze, poszukiwacze legendarnej Rio de Oro (Złota Rzeka). W 1341r. portugalsko-włoska ekspedycja opłynęła cały archipelag, nanosząc dokładne pozycje wysp na mapy.

Burzliwe dzieje podboju rozpoczęły się w 1402r, kiedy normandzki poszukiwacz przygód, Jean de Bethencourt, wypłynał z La Rochelle z nieliczną załogą. Bez większego oporu opanował Lanzarote i ruszył na Fuerteventurę. Skończyły się jednak zapasy i musiał wracać. Zainteresował sprawą dwór kastylijski i dwa lata później przybył z większymi siłami, utwierdzając swoją władzę na dwóch wspomnianych, wschodnich wyspach i dorzucając do nich leżące z kolej na zachodzie Gomerę i Hierro. Od króla Kastylii uzyskał tytuł Pana Czterech Wysp.

Zostawmy na razie monsieur Bethencourt'a i przejdźmy się po Telde. Ponad wiekowymi, szlacheckimi rezydencjami góruje bazylika św. Jana (San Juan Bautista) z końca XV w., do której dobudowano w XX w. bazaltowe wieże.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.02.2011 16:11

Podoba nam się centrum Telde, niemniej brakuje tu jednak czegoś, co nas wręcz zachwyciło w albumie Sancha. Wyruszamy więc na poszukiwania.

Zaś Jean de Bethancourt poczuł przesyt poszukiwań przygód i wrócił do Europy, wyznaczając na namiestnika swego siostrzeńca, Maciot. Ten nie potrafił sobie poradzić z nasilającymi się konfliktami pomiędzy coraz liczniej napływającymi kolonistami normandzkimi a ludnością miejscową. Wybuchały również krwawe awantury pomiędzy samymi kolonistami z Europy. Zdecydował się więc sprzedać cztery wyspy Portugalczykom, co omal nie doprowadziło do wybuchu wojny między Hiszpanią a Portugalią.
Udało się jednak znaleźć kompromis i w efekcie Wyspy Kanaryjskie (łącznie z tymi, na których jeszcze się Europejczykom nie udało stopy postawić) przyznano Hiszpanii, a Portugalia zachowała prawa do Madery, Azorów i Wysp Zielonego Przylądka.

Obrazek

Obrazek

Nasze poszukiwania na razie nie przynoszą zamierzonego efektu, za to trafiamy do ogrodu botanicznego.

Obrazek

Obrazek

Oprócz trzymanych w klatkach różnych gatunków papug, jest tu też ptactwo pływające, a także biegające.

Obrazek

Obrazek

Miły spacer na pochmurne popołudnie, niemniej pozostaje nierozwiązana kwestia prawdziwej perełki Telde. To, co nas tu sprowadziło - to zdjęcia dzielnicy San Fancisco. Gdzież ona się ukrywa?!

Obrazek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 20.02.2011 16:40

Franz napisał(a):Zajeżdżamy do samego centrum drugiego co do wielkości miasta Gran Canarii - liczy sobie około 100 tysięcy mieszkańców - i ruszamy na spacer. Szybko docieramy na główny plac - Plaza de San Juan - otoczony przez urokliwe kamieniczki, w których znajdują się najważniejsze urzędy miasta.

Faktycznie trudno uwierzyć, że to stutysięczne miasto. 8O

Franz napisał(a):Podoba nam się centrum Telde,

Bo ładne jest ! ... ale ciągle tych 100 tysięcy nie widać ! :)
Wygląda na bezludne prawie.
Naliczyłem osiem osób - w tym Bea ! ... no i Ty (obecny/niewidoczny) - to dziewięć. :)

... a reszta gdzie ?

Pozdrawiam.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8818
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 20.02.2011 16:42

Może to było w porze sjesty?
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 20.02.2011 18:08

mariusz-w napisał(a):Faktycznie trudno uwierzyć, że to stutysięczne miasto. 8O

dangol napisał(a):Może to było w porze sjesty?

Na szczęście rozbudowa miasta nie zniekształciła zabytkowego centrum. :D
Poszła na boki. A my w nowe osiedla się nie zapuszczaliśmy - jakoś nie wzbudzały naszego zainteresowania. ;)

Nie wspomniałem wcześniej - dodam teraz. W czasie, kiedy Tildet był stolicą wschodniego królestwa, liczył sobie okolo 10 tysięcy mieszkańców i był największym skupiskiem ludzkim na wyspach.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 26.02.2011 13:59

W końcu udaje nam się złapać właściwy azymut. Zostawiamy dzielnicę San Juan i kierujemy się pod górę brukowaną uliczką z białymi ścianami domów po obu jej stronach. Oto jest poszukiwana dzielnica San Francisco!

Obrazek

Obrazek

Wkrótce zwarta dotąd zabudowa pozwala na zajrzenie w boczne uliczki i zaułki. Uderza tu niezwykła cisza - miasto jest jak zupełnie wymarłe. Nie spotykamy ani jednej żywej duszy. Miasto to jeszcze? Czy już skansen?..

Obrazek

Obrazek

Sponad murów wyrasta bujna roślinność, tworząc istne baldachimy nad wąskimi traktami. Po chwili wychodzimy jednak na bardziej otwartą przestrzeń, a wszechobecną biel, przypominającą zabudowę Andaluzji, zastępuje na chwilę kolor żółty.

Obrazek

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 26.02.2011 13:59

Dzielnica nazywała się wcześniej Altozano de Santa Maria La Antigua, a w skrócie zwano ją La Antigua. Dopiero po osiedleniu się tutaj w 1610r zakonników św. Franciszka i wybudowaniu klasztoru oraz kościoła, zmieniła się odpowiednio nazwa dzielnicy.
Liczne krzyże, przymocowane do murów i ścian domostw, są pamiątką tamtych czasów. Natomiast - utrzymany w żółtym kolorze z beżowymi łukami podpór - akwedukt pochodzi dopiero z XIX wieku.

Obrazek

Obrazek

San Francisco jest nietypowym miejscem - nie ma tu żadnych lokali, gdzie można by coś zjeść czy wypić. Nie ma żadnych muzeów czy innych budynków, które można by zwiedzić wewnątrz. Nawet kościół św. Franciszka jest zawsze zamknięty, za wyjątkiem pory mszy. Tym bardziej jesteśmy zaskoczeni, zastając otwartą furtę. Wchodzimy do środka.

Postawiony na miejscu wcześniejszej kapliczki Santa Maria La Antigua jako prosta, jednonawowa świątynia, doczekał się poszerzenia o drugą nawę w XIX wieku. W ławkach przed głównym ołtarzem siedzi kilka osób. Słychać, że jedna z nich głośno peroruje. Ach, to temu zebraniu zawdzięczamy możliwość zobaczenia wnętrza.

Obrazek

Obrazek

Nie będziemy im przeszkadzać - wychodzimy z kościoła na plac. To Plaza de Los Romeros. Zapewne, nazwę należy tłumaczyć jako Plac Pątników, chociaż "romero" to również rozmaryn.
My tu dostrzegamy, przy samej ścianie kościoła nieco większego "rozmaryna". ;)

Obrazek

Obrazek

Jest i drugi, wcale nie mniejszy i dobrze widoczny w całej swojej okazałości.
Teraz jesteśmy usatysfakcjonowani. Zobaczyliśmy to, co nas do Telde przyciągnęło. Możemy wracać.

Obrazek

Obrazek
mariusz-w
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8375
Dołączył(a): 22.04.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) mariusz-w » 26.02.2011 15:33

Wszystko o cudnym klimacie i egzotyczne ...

- miejsce,
- architektura,
- spokój ...

... no i oczywiście roślinność !

Pozdrawiam.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 44856
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 27.02.2011 12:38

mariusz-w napisał(a):Wszystko o cudnym klimacie i egzotyczne ...

- miejsce,
- architektura,
- spokój ...

... no i oczywiście roślinność !

Rzeczywisty spokój panował już w centralnej dzielnicy, San Juan - tej, od której zaczęliśmy. Tutaj, w San Francisco, wszystko wyglądało, jak zastygłe w czasie. Tak, jakby człowiek wszedł do wnętrza namalowanego obrazu.
W mieście, liczącym sobie 100 tysięcy mieszkańców...
:)

Pozdrawiam,
Wojtek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 14436
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 27.02.2011 12:59

Fajne te obrazowe wnętrza 8) , statyczne . . .

Te 100 tysięcy mieszkańców to chyba tylko w nowych dzielnicach , daleko od tej oazy spokoju

A może - jak to bywa w tropikach i u południowców - uaktywniają się wieczorową porą :wink:



Pozdrawiam
Piotr
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Wyspy Kanaryjskie - strona 11
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018