Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Rumuńskie wyrypy

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 30.05.2014 19:38

Zdjecie z kłem robi wrażenie!
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 31.05.2014 13:13

DarCro napisał(a):Zdjecie z kłem robi wrażenie!

Fajne te snujące się mgiełki. :)

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 02.06.2014 21:08

O ósmej jestem na przełęczy. Wyciągam telefon, załączam i udaje mi się złapać zasięg, więc wysyłam uspokajające smsy do kraju - żyję, jestem praktycznie na miejscu. Przenikliwy chłód daje mi się przy tym we znaki, zatem szybko wkładam polar. Pstrykam kilka fotek - ale z ręki, a jest już praktycznie zupełnie ciemno, więc bez wielkich nadziei na to, ze coś z nich wyjdzie - po czym zakładam czołówkę i zaczynam schodzić. Teren tutaj jest całkiem zdeptany, trudno więc określić, gdzie dokładnie przebiega ścieżka - jakoś lawiruję pomiędzy łupkami, trafiając w końcu na niebieski trójkąt. Wprawdzie to wcale nie oznacza, że znajdę jeszcze jakiś kolejny, a jednak po chwili mijam takowy. Potem trafia się jeszcze kilka, co oznacza, że wybieram taki sam wariant zejścia, jak ci, co znakowali szlak. W pewnej chwili charakter zbocza się zmienia - mam jakieś większe głazowisko i nagle staję nad urwiskiem, gdzie w dole jedynie połyskuje tafla Balea Lac. Cofam odrobinę, odnajdując szlak i potem już bez niespodzianek schodzę nad jezioro. Mijam rozświetlone schronisko i docieram do szosy, a po chwili jestem przy samochodzie. Koniec trasy!

Obok mojego wozu stoi jakiś na brytyjskich numerach, a z drugiej dwoje pochylonych nad mapą motocyklistów podnosi wzrok na mnie.

- Jaka tu jest wysokość?
- Dwa tysiące z małym groszem - odpowiadam.

Daje się odczuć ten mały grosz - pierwsze piwko, które łapię, jest bardzo chłodne. Potem szybko przygotowuję zupę, a drugie piwo jest już ewidentnie zimne. Jeszcze szybki rzut oka na mapę, ścielę samochód - tutaj, na tym zakręcie, spędzę dzisiejszą noc - nastawiam budzik i wciskam się głęboko w śpiwór. Dobrej nocy...

RIMG0642.JPG


RIMG0643.JPG


RIMG0644.JPG


RIMG0645.JPG


RIMG0646.JPG
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9337
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 02.06.2014 22:14

Nocny ziąb na przełęczy był dla mnie :mrgreen: przeokrutny. Ponieważ były to dwie kolejne noce, rozbiliśmy namiot. Za pierszym razem wślisnęłam się do śpiworka rozgrzana ciepłem ogniska, więc było znośnie :) . Kolejnego wieczora ogniska nie było... Straszenie wtedy żałowałam, że wybraliśmy namiot, a nie samochodowe łóżeczko :wink: ... Gdybym wóczas miała za sobą chociaż 1/4 Twojej trasy 8) , a nie naszą mocno (w porównaniu) lajtową, to pewnie spałabym jak kamień i nawet zimno by mi nie przeszkadzało.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 02.06.2014 22:24

dangol napisał(a):Nocny ziąb na przełęczy był dla mnie :mrgreen: przeokrutny. Ponieważ były to dwie kolejne noce, rozbiliśmy namiot. Za pierszym razem wślisnęłam się do śpiworka rozgrzana ciepłem ogniska, więc było znośnie :) . Kolejnego wieczora ogniska nie było... Straszenie wtedy żałowałam, że wybraliśmy namiot, a nie samochodowe łóżeczko :wink: ... Gdybym wóczas miała za sobą chociaż 1/4 Twojej trasy 8) , a nie naszą mocno (w porównaniu) lajtową, to pewnie spałabym jak kamień i nawet zimno by mi nie przeszkadzało.

Nocleg na dwóch tysiącach ma swoje uroki. :twisted:

Wy wtedy weszliście na te dwa szczyty w grani po obu stronach szosy - Paltinului i Iezerului?

Pozdrawiam,
Wojtek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9337
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 03.06.2014 07:57

Na Iezurul Caprei weszliśmy, ale z Paltinul poszliśmy na łatwiznę :oops: i szczyt obeszliśmy poniżej grzbietu, trawersikiem od południa, docierając od razu na przełęcz Paltinului.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.06.2014 15:50

dangol napisał(a):Na Iezurul Caprei weszliśmy, ale z Paltinul poszliśmy na łatwiznę :oops: i szczyt obeszliśmy poniżej grzbietu, trawersikiem od południa, docierając od razu na przełęcz Paltinului.

Widoki stamtąd i tak zacne. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
DarCro
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1196
Dołączył(a): 12.01.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) DarCro » 03.06.2014 19:50

Jakiego namiotu używasz, że Ci takie wysokości do spania niestraszne? 8O
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.06.2014 00:13

DarCro napisał(a):Jakiego namiotu używasz, że Ci takie wysokości do spania niestraszne? 8O

To pytanie do mnie skierowane, czy do Danusi?

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.06.2014 13:36

DarCro napisał(a):Jakiego namiotu używasz, że Ci takie wysokości do spania niestraszne? 8O

Jeśli chodzi o mnie, to gdzie się da - a tam się dało jak najbardziej - śpię w samochodzie. Temperatura taka sama, jak w namiocie, tzn. ile swoim ciałem nagrzejesz, tyle masz. :)

Namiocik mam zwykły, lekki - załapał się już na fotkach w niektórych moich wątkach - więc potrzebny ciepły śpiwór i często ciepłe ciuchy. 8)

Pozdrawiam,
Wojtek
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9337
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 04.06.2014 16:26

Pytanie :idea: na pewno było do Wojtka, bo moje górskie doświadczenia namiotowe są znikome :oops: , niemniej jednak dorzucę co nieco :wink: .

Namiot używany przez nas (ale tylko od czasu do czasu) podczas wypadu do Rumunii został kupiony na jakimś placu za marne grosze (a więc nie jest z żadnej znanej firmy), gdy kilka lat temu nasza córa i jej koleżanki jechały rowerami z Wrocławia na Kaszuby. W związku z tym, namiot musiał być dość lekki i łatwo podzielny na trzy sakwy, jednocześnie na tyle duży :) , aby dziewczyny mogły na noc wsunąć rowery do przedsionka.

Obrazek

Ponieważ my na Kaszubach używamy (a w zasadzie używaliśmy, bo po ponad 20 latach trzeba się z nim pożegnać :( ) brezentowego namiotu „domkowego”, zupełnie nie nadającego się na wypady z częstą zmianą lokalizacji, na dodatek zajmującego stanowczo zbyt wiele miejsca w bagażniku, to :roll: zabraliśmy do Rumunii iglaka. Spanie w czymś takim :? nie jest jednak tym, co lubimy, wolimy bagażnik :wink: .
W przeciwieństwie do tego, co napisał Wojtek, w aucie mamy zdecydowanie większy komfort termiczny :) niż w namiocie, no ale sypiamy tam zawsze we dwoje...

We wrześniu na wysokości 2000 m zdecydowanie namiot się :? nie sprawdził, w każdym bądź razie nie było w nim cieplej (nie pomógł nawet dodatkowy kocyk do śpiwora) niż na zewnątrz, tyle że śpiwory nie wilgotniały w porannej rosie :wink: .

Obrazek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 04.06.2014 20:32

dangol napisał(a):W przeciwieństwie do tego, co napisał Wojtek, w aucie mamy zdecydowanie większy komfort termiczny :) niż w namiocie

Może ja jestem już taki zmarzlak, że wszędzie mi zimno. ;)

Mój namiocik załapał się na fotkę między innymi tutaj.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.06.2014 17:15

Dzień trzeci

Zostałem tu wczoraj na nocleg z dwóch powodów. Pierwszy to ten, że było zbyt późno, a ja byłem zbyt zmęczony, żeby się stąd ruszyć, zaś drugi... Drugi to ten, że zdecydowałem się kolejną trasę uskutecznić, startując dokładnie z tego samego miejsca. Mam zrobiony kawał głównego grzbietu gór Fagaras od Lacul Avrig po Moldoveanu, ale z przerwą pomiędzy Negoiu, a Balea Lac. Pozostaje mi więc tę lukę uzupełnić.
I to właśnie jest plan na dzień, który budzik usiłuje mi rozpocząć o piątej rano. Przetrzymuję go jednak jeszcze kilka minut, balansując pomiędzy snem i jawą, po czym bez pośpiechu składam pościel, przygotowuję się do drogi i w efekcie startuję dopiero około 5:45. Podchodzę szosą w kierunku parkingu i kempingu - widzę wóz na łódzkich numerach, pewnie należący do spotkanej wczoraj ekipy - i tutaj wchodzę na szlak czerwonych krzyży.

RIMG0647.JPG


RIMG0648.JPG


RIMG0649.JPG


RIMG0650.JPG


RIMG0651.JPG


RIMG0652.JPG


RIMG0653.JPG


RIMG0654.JPG
Maria z Pogórza
Globtroter
Posty: 54
Dołączył(a): 15.06.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Maria z Pogórza » 15.06.2014 18:43

Wojtku, towarzyszyłam Ci przez wiele dni w wyprawach do Rumunii.
Odkryliśmy ten kraj trzy lata temu, jeździliśmy podobnymi drogami, ale po lekturze "wyryp" doszłam do wniosku, że wiele interesujących rzeczy ominęliśmy.
Ale to nic, to "nieodkryte" jeszcze przed nami.
Teraz drepczę za Tobą po Macedonii, bo planujemy jesienny wypad.
Oglądam zdjęcia, czytam Twoje relacje z zapartym tchem, wielce są zajmujące, czasami przyprawiają o drżenie serca ze strachu i czekam na dalsze wpisy - pozdrawiam serdecznie z południowego wschodu.
Franz
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45368
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 15.06.2014 20:34

Maria z Pogórza napisał(a):Wojtku, towarzyszyłam Ci przez wiele dni w wyprawach do Rumunii.
Odkryliśmy ten kraj trzy lata temu, jeździliśmy podobnymi drogami, ale po lekturze "wyryp" doszłam do wniosku, że wiele interesujących rzeczy ominęliśmy.
Ale to nic, to "nieodkryte" jeszcze przed nami.
Teraz drepczę za Tobą po Macedonii, bo planujemy jesienny wypad.
Oglądam zdjęcia, czytam Twoje relacje z zapartym tchem, wielce są zajmujące, czasami przyprawiają o drżenie serca ze strachu i czekam na dalsze wpisy - pozdrawiam serdecznie z południowego wschodu.

Sprawiłaś mi ogromną przyjemność tym wpisem. :P

Jak widzę, przypada mi zaszczyt powitania Cię na forum, na którym można znaleźć wiele ciekawych relacji, nie tylko z Chorwacji. Tym bardziej się cieszę, że Twój pierwszy wpis pojawił się właśnie u mnie.

Dziękuję i pozdrawiam serdecznie,
Wojtek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Rumuńskie wyrypy - strona 129
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019