Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Ražanj 2011 5 osób i jedno auto, czyli synek rulez

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 15.02.2012 19:33

Na dzisiaj wystarczy, bo Was zanudzę, drodzy czytacze. A może oglądacze. Wiem, wrzucam strasznie duże ilości zdjęć, ale ciężko wybrać coś spośród ponad 1000. Zresztą ja lubię relacje z wieloma zdjęciami. Uważam, że dla osób, które zastanawiają się, gdzie pojechać coś takiego jest przydatne. A teraz ja zamieniam się w czytacza relacji.
Krzychooo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2869
Dołączył(a): 19.04.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Krzychooo » 15.02.2012 20:35

Nie zanudzisz, nie zanudzisz ;). Chętnie poczytam i pooglądam. Pozdrawiam
arabesqa74
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 742
Dołączył(a): 26.11.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) arabesqa74 » 15.02.2012 20:40

Mnie się również bardzo podoba! Czekam na więcej 8)
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 16.02.2012 09:19

Witam ponownie. Korzystając z poranka opiszę swoją przygodę. A raczej lekko niemądry pomysł. Otóż pewnego dnia siedząc na plaży wpadłem na pomysł, żeby dostać się na przeciwny brzeg zatoki. Takie dzikie skały. Tam może być przecież całkiem ciekawie. Hm, to chyba z godzinkę w jedną stronę. Ale że było koło południa to nikogo z bandy leniwców nie wyciągnę w taki upał. Znajdę inną drogę. Najprostsza nie zawsze znaczy najłatwiejsza. A że najkrócej było w linii prostej to... Maska, rurka, płetwy i naprzód. I tak sobie płynę, widoki podwodne podziwiam, i podziwiam, i podziwiam... zaraz, widoki się skończyły. Nie ma nic, dosłownie nic. Jednolita barwa. Dookoła tylko woda, z każdej strony. Głowa do góry. E, chyba połowa za mną. Płynę dalej. Mijam wędkarza, który jak mnie zobaczył był uprzejmy rzucać z drugiej strony łódki. W końcu dopływam. Dopiero może z 20 metrów od brzegu było widać niemalże pionową skałę schodzącą w tę wodną przepaść. No to trzeba znaleźć wyjście. Jakoś się wdrapałem. Nie powiem, skałki całkiem fajne. Miejsce zapewniające dużo prywatności. Połaziłem, popatrzyłem, ale trzeba jakoś wrócić. W kąpielówkach, z płetwami wyglądałbym co najmniej śmiesznie spacerując środkiem miasteczka. Myślę sobie: Stary, dopłynąłeś, to i wrócisz. No to siup do wody. Niestety, powrót nie okazał się taki fajny. Albo zmęczenie, albo prąd morski, ale wracałem ze dwa razy dłużej. A kiedy w końcu dopłynąłem to jeszcze tylko bure od żony dostałem. Także warto pamiętać-Chorwacja jest przyjaznym krajem, ale do żywiołów ostrożnie podchodzić trzeba i siły na zamiary mierzyć.
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 16.02.2012 10:28

themoon napisał(a):"NIEMCY NAS BIJĄ"

Z uśmiechami schodzimy, znając chorwacką gościnność-pewnie drobne przywitanie w postaci kieliszeczka rakiji. Niestety nie. Gospodarz informuje nas, że nastąpiła pomyłka, że za mało nam policzył za apartament. Zamiast 660 ma być 1320.
Jakby mi ktoś czymś ciężkim przyłożył. Uderzenie krwi do mózgu. Jak to? .


Trzeba było olać gospodarza. Spakować się bez słowa i zyczyć dziadowi miłego dnia i wakacji. Na koniec rzucić mu pod nogi z 10 kun i powiedzieć dla ciebie dziadu.
el_guapo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1372
Dołączył(a): 08.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) el_guapo » 16.02.2012 13:04

darek1 napisał(a):Trzeba było olać gospodarza. Spakować się bez słowa i zyczyć dziadowi miłego dnia i wakacji. Na koniec rzucić mu pod nogi z 10 kun i powiedzieć dla ciebie dziadu.


Z dzieciakiem wykończonym kilkusetkilometrową trasą, z rozpakowanymi bagażami, itd., itp....łatwo mówić, samemu nie będąc w takiej sytuacji,
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 16.02.2012 13:19

Wiem, że upały bardzo doskwierają w Chorwacji.
Ostatnio edytowano 16.02.2012 13:33 przez darek1, łącznie edytowano 1 raz
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 16.02.2012 13:32

Wiem, że nie jest to łatwe po sobie ale zmusiłbym się żeby dziadowi pokazać miejsce w szyku. Cóż, taki już jestem złosliwy.

Raz tylko byłem u nimieckojęzycznej chorwatki na KRKu. Powiedziałem sobie nigdy więcej. Pilnowała jakby ze złodziejami miała doczynienia. Na koniec dziadówę zaprosiłem aby obebrała apartament i z nie ukrywaną nonszalancja pokazałem jej, że prześcieradła są nie porwane, krany nie porywane i niczego nie zepsuto i nie rozbito. Czyniłem to tak, że była cała czerwona ze wstydu, żona mnie powstrzymywała. Na koniec powiedziałem jej po niemiecku (nie przyznając sie uprzednio do jego znajomości w stopniu podstawowym (angielskiego nie znała w ząb) - córka zna niemiecki biegle) - kim ty jesteś - niemką czy rodowita chorwatką - zaniemówiła, zrobiła sie jeszcze bardziej czerwona na twarzy, oczy miała rozbiegane. Odwróciłem się, i nie zatrzymywany opuściłem lokum pozegnawszy się z miłłą, zaprzyjaznoną rodziną autriacką z Grazu.
el_guapo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1372
Dołączył(a): 08.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) el_guapo » 16.02.2012 15:47

darek1 napisał(a):Wiem, że nie jest to łatwe po sobie ale zmusiłbym się żeby dziadowi pokazać miejsce w szyku. Cóż, taki już jestem złosliwy.
.


W tej sytuacji - o ile byłaby taka możliwość, tj. płatność w dniu kolejnym - zostałbym na 1-2 noclegi, a w tym czasie na spokojnie poszukałbym czegoś w okolicy.
Po znalezieniu z uśmiechem od ucha do ucha zakomunikowałbym Helmutowi, że "entszuldigung zi bite, ale wyprowadzamy się..."
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 16.02.2012 18:12

Zarówno darek1 jak Pan Gapa macie słuszność. Mam nadzieję el_guapo, że nie obrazisz się za lekkie przekręcenie Twojego nicku. A wracając do tematu to faktycznie myśląc o tej sytuacji "na zimno" tak powinienem postąpić. Ale rodzina jest wartością wyższą, więc w pierwszej kolejności to nią trzeba się zaopiekować nawet kosztem bycia żałosnym. Po tym zdarzeniu moja awersja do naszych zachodnich sąsiadów jeszcze się powiększyła. Nie jestem ani rasistą, ani jakimś skrajnym nacjonalistą, ale jakoś do nich nie mogę się przekonać.
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 16.02.2012 18:32

WYPRAWA NA VAROS

Pora na kolejny spacer. Jak pewnie niektórzy pamiętają na dzień dobry zawitaliśmy na Varos. O 6:00 było całkiem fajnie, ale kiedy się tam wybraliśmy popołudniem miejsce wyglądało tak:
Obrazek

Utwierdziło nas to w przekonaniu, że dobrze zrobiliśmy nie decydując się na tę plażę. Kamienie niesamowicie ostre-tylko w obuwiu. I tłumy-na zdjęciu było po 19.00. Bohater i tak dobrze się bawił kamyczkami.
Obrazek
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 16.02.2012 18:42

Po spacerze oczywiście sladoledy. Uwaga! Zdjęcie może gorszyć:
Obrazek
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 16.02.2012 19:02

Wieczorem kolejny spacer. Urok miejscowości jest niesamowity. Czułem się wyłączony z codzienności. Bez zmartwień, bez myślenia o jutrze. Coś wspaniałego. Chorwacja nieodmiennie zachwyca i mimo, że ma swoją charakterystykę, to każde miejsce jest oryginalne. Nie jestem starym wyjadaczem, ale zauważyć można na forum, że każde miejsce ma to "coś". Chyba nie można źle trafić. Miejsca są wspaniałe, tylko ludzie różni.
Kilka "ochów" i "achów" utrwalonych:
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 16.02.2012 19:10

Zaplecze logistyczne miejscowości mieści się praktycznie w jednym miejscu:

INFORMACJA TURYSTYCZNA
Obrazek

SKLEP I KNAJPKA
Obrazek

TARG RYBNY
Obrazek

KONOBA
Obrazek

MIEJSCOWE WYROBY
Obrazek
themoon
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 304
Dołączył(a): 13.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) themoon » 16.02.2012 19:28

WIELKIE CHLAPANIE

Podziwiam ludzi, którzy serfują. Uwierzcie, samo utrzymanie równowagi na desce to nie lada wyczyn. Mi się to udało raptem kilka razy po wielu próbach.
Obrazek

Najczęściej kończyło się to tak

Obrazek

lub tak

Obrazek

ale czasem się udało

Obrazek
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Ražanj 2011 5 osób i jedno auto, czyli synek rulez - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019