napisał(a) Magdalena S. » 22.03.2020 22:24
Od poniedziałku powinniśmy wypoczywać w hiszpańskiej Esteponie.
Loty (z Berlina do Malagi) kupione w Ryanair. Hotel przez niemieckie TUI.
W sobotę, pół godziny po tym jak Hiszpania ogłosiła stan wyjątkowy, dostaliśmy wiadomość od TUI, informującą że zrywają z nami umowę i oddadzą nam poniesione koszta.
Ryanair kilka dni wcześniej proponował bezpłatne przebukowanie lotów na inny termin. Do ostatniej chwili czekaliśmy w nadziei, że odwołają lot. Nie odwołali.
Samolot poleciał, kasa przepadła.
Natomiast dostaliśmy MEiL, że odwołują nasz lot powrotny (szczęście w nieszczęściu, że siedzimy w domu) i możemy domagać się zwrotu kasy.
Formularza nie da się wypełnić.
Nr rezerwacji wskazuje jako błędny.
Z chatu dostaliśmy odpowiedz, że nie zrozumieli, o co nam chodzi.
Udało nam się dodzwonić na infolinię Ryanair (było to zadanie dla cierpliwych, wytrwałych...)
Miły pan powiedział, że zgłasza do ich systemu naszą prośbę o zwrot i że pieniądze wrócą na konto w ciągu 28 dni.
Następnego dnia znów dostaliśmy MEiL z formularzem zwrotu do wypełnienia. I jakimś nowym numerem rezerwacji, którego znów nie idzie wpisać.
Oszaleć można.
Mam nadzieję, że cała ta okropna sytuacja z wirusem uspokoi się do lata. Czego nam wszystkim z całego serca życzę.