Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Pływanie pontonem w Chorwacji

Piaszczyste plaże? To w Chorwacji jednak rzadkość. Ale może są tacy, którzy chcą podzielić się z innymi swoją wiedzą na ten temat. Potrzebujesz łagodnego zejścia do morza? A może lubisz nurkować czy wędkować? Chcesz wypożyczyć łódkę i poznać Chorwację od strony morza? Albo masz skuter wodny i chcesz go zabrać?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
ventus
Odkrywca
Posty: 80
Dołączył(a): 08.07.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) ventus » 11.11.2020 23:01

Napisz Priv, być może będę mógł pomóc
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3267
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 12.11.2020 09:21

ventus napisał(a):Pag- widzę przoduje, co jest w nim tak przyciągającego.
Na początek oświadczenie:
to moje prywatne - jak zwykle bzdurne - zdanie. Zdanie człowieka, który urlop spędza w takiej, a nie innej formie,
który nie po to wyprowadził się z dużego miasta na wieś aby na urlopie oglądać kamienne klocki ułożone przez ludzi,
który na co dzień mieszkając w domu jedzie na urlop aby... przez jakiś czas nie czuć się jak w domu.
Każdy zrobi jak uważa (nie wierzę, że są ludzie, którzy coś robią ponieważ boboo tak uważa). Nie stoję przy nikim i nie trzymam mu pistoletu przy skroni, aby pokłonił się przed moją wszechwiedzą, nie składam nikomu "oferty nie do odrzucenia".


Na Pagu byłem* 4 razy. Z pontonem.
3 razy w Metajnie, 1 raz w Jakisnicy.
Po przeczytaniu kilku relacji/opisów, przestudiowaniu googlemaps oraz różnych portali "pomocniczych" wypadło na Metajnę.
Przede wszystkim ze względu na to, że byłem pontonowym żółtodziobem a Zalew Paski oferuje dużą dozę bezpieczeństwa.
Cudowne wręcz miejsce dla "pierwszoklasistów". Nawet jak cię bora wywieje, to najwyżej na Bosanę - a nie na Cres albo Italię.
Każdy następny wyjazd skutkował zwiększeniem zasięgu (Konoba Porat, Zavratnica, Nin, Zrmanje, opłynięcie wyspy Pag).
Trzeci "Metajeński" wyjazd zakończył się już sporą dawką niedosytu - jak stąd wszędzie daleko :roll:
Dlatego czwarty raz był wciąż jeszcze Pag (wyspa) ale już po drugiej stronie - Jakisnica z widokiem na Cres i otwarte morze.
Tak też zaliczyliśmy kurs na Cres, Rab i okolice.
Ale Pag (wyspa) jako taka budziła coraz większy niedosyt. Nie tylko "dróg wodnych".
Czego mi brakowało, uzmysłowiłem sobie na Mljecie.
Zieleni. Takiej intensywnej soczystej zieleni. I pejzaży podwodnych.
Z początku Pag fascynował swoim księżycowym krajobrazem. Z początku.
Potem już wkurzał, gdy dotarło, że jest mdły i małokontrastowy.
Jednak jestem wdzięczny tej wyspie za tak dobre miejsce do "treningów pontonowych".
To chyba jedyna taka wyspa. Ale ile można chodzić do podstawówki?

Nie wiem czy zdążę jeszcze zawitać na Pag. Sporo jeszcze innych wysp, na których nie spędzałem urlopu,
oraz wyspy, które powtórzę.
Pag - na liście powtórek jest na miejscu ostatnim z dużą ilością wolnych slotów przed nim.


Zamknę ten post ponownym oświadczeniem:
to moje prywatne - jak zwykle bzdurne - zdanie. Zdanie człowieka, który urlop spędza w takiej, a nie innej formie,
który nie po to wyprowadził się z dużego miasta na wieś aby na urlopie oglądać kamienne klocki ułożone przez ludzi,
który na co dzień mieszkając w domu jedzie na urlop aby... przez jakiś czas nie czuć się jak w domu.
Każdy zrobi jak uważa (nie wierzę, że są ludzie, którzy coś robią ponieważ boboo tak uważa). Nie stoję przy nikim i nie trzymam mu pistoletu przy skroni, aby pokłonił się przed moją wszechwiedzą, nie składam nikomu "oferty nie do odrzucenia".



* dla wygody będę pisać w formie jednoosobowej, mimo, że byliśmy we dwoje z Olgą.
Rafi70
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 571
Dołączył(a): 20.03.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) Rafi70 » 13.11.2020 10:23

Panowie obserwuję Wasz temat z czystej ciekawości , gdyż bardzo podobają mi się wszystkie "wodne" tematy i ostatnio omawiany tu ponton Lodestar zrobił na mnie duże wrażenie. Postanowiłem przeszukać portale ogłoszeniowe i ani w Pl ,ani poza nigdzie nie znalazłem używki.....albo mało popularne ,albo tak dobre ,że nikt nie sprzedaje .... :wink:
baska
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 91
Dołączył(a): 18.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) baska » 13.11.2020 14:19

boboo napisał(a):Na Pagu byłem* 4 razy. Z pontonem.
Przede wszystkim ze względu na to, że byłem pontonowym żółtodziobem a Zalew Paski oferuje dużą dozę bezpieczeństwa.
Cudowne wręcz miejsce dla "pierwszoklasistów". Nawet jak cię bora wywieje, to najwyżej na Bosanę - a nie na Cres albo Italię.
To chyba jedyna taka wyspa. Ale ile można chodzić do podstawówki?

Mamy bardzo podobnie z Pirovacem.
Zaczęło się od tego, że szukaliśmy kwatery bardzo blisko plaży ze względu na roczną córkę. Bo wiadomo jak to z niemowlakiem, jak nie siku to kupę, albo jeść, albo spać. Trafiliśmy na domek 50m od plaży, co było dla nas ideałem. W międzyczasie córka owinęła sobie wokół palca gospodynię, ja zaprzyjaźniłem się z gospodarzem i tak już zostało. Jeździmy w to samo miejsce już od 11 lat. Cztery lata temu pojechaliśmy pierwszy raz z pontonem i rozszerzyły nam się wtedy możliwości.

Zamiast zatłoczonej miejskiej plaży z wrzeszczącymi kilkulatkami
pir1.jpg
:mrgreen: (całkiem jak my zupełnie niedawno),


pir2.png
Uzyskaliśmy dostęp do bezludnych zatoczek po drugiej stronie zatoczki.


pir3.jpg
Na dodatek zatoczka ma trochę ponad pół kilometra szerokości, co dla początkującego motorowodniaka obarczonego rodzinka było bardzo na plus. Bo w razie czego można szybko uciec do domu. Więc pierwszy wyjazd praktycznie spędziliśmy kręcąć się po zatoczce i oswajając z morzem.

W miarę przybywania przepłyniętych mil, wypuszczaliśmy się coraz dalej.


pir4.JPG
Jazine


pir5.JPG
Slanice


pir6.JPG
Vrgada

Patrząc na relacje innych użytkowników forum nie są to jakieś imponujące osiągnięcia, ale
boboo napisał(a):Każdy zrobi jak uważa


pir7.jpg
W pełni podzielając to zdanie i patrząc jak wyglądają wody wokół Murteru, pewnie będziemy odwiedzać to miejsce jeszcze przez kilka lat.

Uprzedzając pytania czy nie nudno w to samo miejsce?
Nie mamy parcia na zwiedzanie, wystarczy na jeden pochmurny dzień w czasie urlopu, żeby wyskoczyć w jakieś ciekawe miejsce Zadar, Szybenik itd. A wszystkie chorwackie mieściny wyglądają tak samo, więc co za różnica gdzie śpimy?
Tłumów i hałasu wielkiego miasta mamy dość na co dzień, na wakacjach szukamy ciszy i spokoju, a ta okolica zapewnia tego w nadmiarze.
ventus
Odkrywca
Posty: 80
Dołączył(a): 08.07.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) ventus » 13.11.2020 15:21

Słuszne zdanie, każdy robi jak uważa, jak mu się podoba. Ja mam inne podejście do tematu. Zbyt dużo oferuje świat, a co za tym idzie i Chorwackie wybrzeże, żeby co rok odwiedzać już poznane. Owszem zdążyło się, że wylądowaliśmy w tym samym miejsu. Jeśli jednego roku, nie byliśmy w stanie zaspokoić wszystkich naszych oczekiwań co do niego. Odnośnie Pag, choć nie byłem, mam jakieś mieszane uczucia. Czy po tym co już odkryte, chcę obcować z tą surowością, jaką oferuje. Pomyślę nad tym. Mam ochotę na Miljet, opłynąć i może wodą do Dubrownika, którego od strony wody jeszcze nie widziałem.
boboo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3267
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 13.11.2020 15:50

ventus napisał(a):Mam ochotę na Miljet, opłynąć i może wodą do Dubrownika, którego od strony wody jeszcze nie widziałem.
Plan zacny, my już byliśmy blisko (Dubrovnika), ale w tym dniu wygrał Kolocep.
Gdy zobaczyłem te zdjęcia:
http://www.zeitlose-mediterrane-schoenh ... el-kolocep
to niestety (albo i stety :wink: ), Dubrovnik nie miał szans.
A po drodze polecam chlup do wody. Szczególnie przypasowała nam Crkvina:
mljet_snurk_crkvina.png

mljet-t54164-60.html#p1996810


Edit:
pamiętam, że gdybyśmy jednak dociągnęli do Dubrovnika, to plan był taki, aby stanąć tu:
https://goo.gl/maps/vbgQuvwcfiQpRXbE8
coś zjeść i w ramach tego zapytać, czy możemy zostawić ponton na 2-3 godzinki.
baska
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 91
Dołączył(a): 18.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) baska » 13.11.2020 17:47

ventus napisał(a):Ja mam inne podejście do tematu. Zbyt dużo oferuje świat, a co za tym idzie i Chorwackie wybrzeże, żeby co rok odwiedzać już poznane.


Taaa
Mieliśmy takie samo podejście.
Co roku inna wyspa, im dalej w morze tym lepiej.


1hvar.jpg
Hvar


2brac.jpg
Brac


3korc.jpg
Korcula


4last.jpg
Lastowo


Ale potem z 2 zrobiło się 2+2 i zmienił nam się model wakacji.

To nie jest tak że ciągle jesteśmy w tym samym miejscu.
Owszem przez pierwsze 3 lata z racji wieku córki siedzieliśmy całe dwa tyg na Lolicu, no ale co zrobić.
Potem stopniowo gdy dzieci stawały się coraz większe kręciliśmy się po okolicy i do Pirovaca wracaliśmy na wieczór.
Niemniej jednak wyprawy samochodem i później pieszo w upale, żeby znaleźć fajne miejsce (Kosirina, Koromasna, Prosika), to nie było to. Dopiero z gumijakiem na wodzie, Chorwacja nabrała nowych kolorów. Jak na razie wypuszczaliśmy się bardziej na północ aż do Vrgady, zostało nam całkiem nieopływane południe. A z racji tego, że nie jesteśmy fanami siedzenia w pontonie dłużej niż godzinę-dwie, to myślę, że ten rejon zapewni nam zabawę jeszcze na kilka lat.
ventus
Odkrywca
Posty: 80
Dołączył(a): 08.07.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) ventus » 18.11.2020 20:57

Motorowodniacy:)
Poszukuję, godnego polecenia RIB - a . Długość od 4,60 do 5,5m. Silnik min 50KM do 100KM, jeśli 2T, to Yamaha autolube lub inny, ale nowoczesny. Gdyby miał ktoś jakiś pomysł, proszę o informację.
pabbllo_ldz
Croentuzjasta
Posty: 240
Dołączył(a): 17.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) pabbllo_ldz » 19.11.2020 09:18

A ile kolega chce zapłacić i jak stary może być RIB?
Rok 2019 1.2 mm pvc Cię interesuje?
ventus
Odkrywca
Posty: 80
Dołączył(a): 08.07.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) ventus » 19.11.2020 11:30

Zapomniałem dodać, że chodzi o Hypalon, nieco starszy, budżet do 35 tys
pabbllo_ldz
Croentuzjasta
Posty: 240
Dołączył(a): 17.11.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) pabbllo_ldz » 19.11.2020 13:43

W budżecie się mieścisz, nawet coś zostanie..
tmk123
Plażowicz
Posty: 5
Dołączył(a): 11.06.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) tmk123 » 29.11.2020 10:49

Cześć,

Szukam sposobu na boję :-)
Tj. na postawienie własnej boi w zatoce, a później posprzątanie po sobie - jak już będę wracać do domu.

Na campingu w Rovinij można bez problemu w zatoce postawić własną boję, ale trzeba ją później zabrać. Boja jak boja, gorzej z tym do czego jest mocowana :-)

Macie jakieś patenty?
Głębokość to około 3-4m.
Ponton - 4m, silnik 20km.

Z jednej strony trzeba najpierw coś ciężkiego wytachać na gumiaku na zatokę - pewnie da radę. Ale jak to cholera później wyciągnąć? :-)

Pozdrawiam,
Tomek
smoki3
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4601
Dołączył(a): 29.11.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) smoki3 » 29.11.2020 18:01

tmk123 napisał(a):Cześć,

Szukam sposobu na boję :-)
Tj. na postawienie własnej boi w zatoce, a później posprzątanie po sobie - jak już będę wracać do domu.

Na campingu w Rovinij można bez problemu w zatoce postawić własną boję, ale trzeba ją później zabrać. Boja jak boja, gorzej z tym do czego jest mocowana :-)

Macie jakieś patenty?
Głębokość to około 3-4m.
Ponton - 4m, silnik 20km.

Z jednej strony trzeba najpierw coś ciężkiego wytachać na gumiaku na zatokę - pewnie da radę. Ale jak to cholera później wyciągnąć? :-)

Pozdrawiam,
Tomek


Cześć.
Jak sam napisałeś bojka, to bojka i z nią nie ma problemu. Jeśli musisz zabrać podstawę-obciążnik do boi jako solidne mocowanie do zestawu pewnie będziesz musiał zrobić to sam. Obciążnik musi być solidny tak by nie pękł po wrzuceniu do wody i by nie przesuwał się po dnie. Do tego zestawu powinien starczyć obciążnik około 15 kg ja jednak bym celował w co najmniej 20 kg.
Rozumiem, że nurek i balony wypornościowe do wyciąganie nie wchodzą w grę :mrgreen: tak jak i dźwig. 8) Do wyciągnięcia tych 20 kg będzie ci potrzebny kolega, abyście razem pociągnęli z pokładu ciężar za sznur do góry.
Są w sprzedaży obciążniki gumowe, taki 14 kilowy kosztuje około 150 zł.Możesz wykonać też obciążnik sam. Widzę kilka możliwości:

- Zalanie wiadra ołowiem oczywiście z uchwytem na linę. Jednak sposób trochę niezdrowy chociaż kiedyś do obciążenia tyłu samochodu zalałem rurę piecykową fi 120 ołowiem z ciężarków od felg. Ciężar tego maleństwa około 80 kg, a pewnie takie "zalane" metalowe wiaderko 10 litrowe ważyło by ze 30-40 kg.A tego ciężaru we dwóch pewnie z wody nie wyciągniecie. :evil:

- Zrobienie bloczka betonowego z uchwytem z drutu fi 10 najlepiej kwasoodpornego lub drutu zbrojeniowego tej samej średnicy;

- Trzeci sposób który ja bym zastosował: Felga stalowa rozmiaru 12" - 13" ze szrotu za 10 zł, dospawany do niej uchwyt (j/w) z drugiej strony dospawany "pajączek " z drutu. Wszystko zalewam betonem (nie muszę wspominać o zastosowaniu wysokiej jakości surowca). :wink:
Stal zapewni funkcjonalne przenoszenie ciężaru oraz zabezpieczenie betonu przed uderzeniami - pęknięciem.


Pozdrawiam smoki3.
Zago
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 778
Dołączył(a): 22.12.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) Zago » 29.11.2020 18:29

[quote="tmk123"]Cześć,

Szukam sposobu na boję :-)
Tj. na postawienie własnej boi w zatoce, a później posprzątanie po sobie - jak już będę wracać do domu.

Witaj

Ja zrobiłem to tak. Na złomie przez przypadek znalazłem metalowy kosz/koszyk, dorobiłem do niego wieko z drutu i oczko do mocowania liny lub łańcucha. Kosz był lekki wypełniałem go kamieniami zamykałem i gotowe. Potem otwierasz kamyki wysypujesz.
Można też odstąpić gotowca następnemu turyście za tzw.flaszkę
jacek2336
Autostopowicz
Posty: 3
Dołączył(a): 16.06.2020

Nieprzeczytany postnapisał(a) jacek2336 » 29.11.2020 18:40

Można zabrac ze sobą solidny worek ,który wypełniamy głazami których nie brakuje w wodzie, dobrze przywiązać linę z bojka i zrzucić z łódki do wody. Po wykorzystaniu nóż w rękę i zanurkować i wyjąć pusty worek.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Plaże i Adriatyk. Żeglowanie, nurkowanie, wędkowanie ...



cron
Pływanie pontonem w Chorwacji - strona 693
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019