Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Jaka nawigacja?

Którędy jechać? Ile zajmuje pokonanie trasy? Na jakich odcinkach drogi są płatne? Gdzie przekraczać granice? Nocować po drodze czy nie? A jeśli tak, to gdzie? Co zabrać w podróż, na co uważać, jak się zachowywać, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych. Gdzie nie warto tankować i co z LPG.
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Koenig
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 879
Dołączył(a): 03.07.2015

Nieprzeczytany postnapisał(a) Koenig » 11.03.2024 16:25

Też jeździłem z papierowym atlasem :) Lubiłem planowanie trasy, teraz też to robię tylko na komputerze :)
Jest jednak inny problem, szczególnie w miastach. Ogromne natężenie ruchu i coraz wyższe prędkości. Jeśli nie jedziesz tranzytem, tylko szukasz np. jakiejś uliczki to z papierowym atlasem czasem nie ma szans na reakcję.
marecky81
zbanowany
Posty: 641
Dołączył(a): 24.03.2023

Nieprzeczytany postnapisał(a) marecky81 » 12.03.2024 08:53

Nie wspominając o aktualizacjach map i informacji o korkach, objazdach i i innych komunikatach online.
komaciek
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 381
Dołączył(a): 27.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) komaciek » 17.03.2024 17:00

Trochę retrospektywanie - pierwsze wojaże po Bałkanach były z mapami w ręku. Nawigacji w powszechnym użyciu nie było.
Pierwsza nawigacja była przyczepiana na ssawkę do szyby, oczywiście działała offline. Do wykazu czynności przedwyjazdowych doszło sprawdzenie czy jest aktualizacja map i bazy fotoradarów. Mapa była dokładna w Austrii, a w pozostałych krajach tylko główne drogi. Więc taka nawigacja to był raczej gadżet niż faktyczna pomoc na drodze. Później weszła automapa na obszar Europy, a zagraniczni wydawcy dodawali coraz większą szczegółowość map krajów Europy centralnej i wschodniej. Z użyciem takich map można już było sensownie podróżować, nie było sensu kupowania nowych wersji map papierowych, choć te dalej były w schowku na wszelki wypadek.
A potem mapy ze schowka powędrowały do szuflady w domu, a stało się to, gdy programy nawigacyjne zaczęły mieć zdecydowanie większą szczegółowość i umożliwiły pobieranie danych online.
Z sentymentem wspominam te pierwsze podróże do Chorwacji, sama droga przebiegała w zupełnie innych warunkach niż dzisiaj... A i doznania jakieś intensywniejsze były.
ziemniak
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 837
Dołączył(a): 17.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ziemniak » 17.03.2024 18:26

Obecnie korzystam z map googla i wspomagam się yanosikiem czy jak to niektórzy mówią spamosikiem. Jednak w podróże w nieznane zawsze zapisuje numery dróg i staram się zapamiętać newralgiczne miejsca, bo czasami zdarza się, że mapy płatają dziwne figle.

Mapy papierowe to początek moich podróży jeszcze za dziecka z tatą w latach 90. Były to głównie podróże po Polsce, ale ile razy to jeździłem palcem po całej Europie. Do dzisiaj pamiętam jak dojechać do większych miast w całej Europie (pamiętam nie tylko kierunki, ale i numery dróg).

Ta wiedza bardzo przydała się w 2012 roku gdy z żoną ruszyliśmy na pierwszą poważniejszą wyprawę po Europie - 6500 km, a trasa wyglądała tak: Częstochowa, Cesky Krumlov, Innsbruck, Liechtenstein, Bregenz, Zurych, Berno, Genewa, Mediolan, Monaco, Nicea, Cannes, Avignon, Nimes, Carcassonne, Andora, Barcelona, Costa Brava, Viaduc de Millau, Paryż, Luksemburg, Bruksela, Haga, Zaanse Schans, Amsterdam, Magdeburg, Częstochowa.

Zaraz na początku spaliła nam się zapalniczka w samochodzie. Papierowy atlas Europy i nawigator Kasia, aż się łezka kręci.
greenrs
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5810
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 18.03.2024 14:57

yanek37 napisał(a):Hej,

Tak zapytam z czystej ciekawości..

Dali byście radę gdzieś kolwiek dojechać bez wspomagania internetu w dzisiejszych realiach..?


Myślę, że bez problemu chociaż nawigacja zdecydowanie ułatwia życie. Jednak (u siebie) zauważyłem pewien uboczny efekt używania nawigacji, o którym chyba nikt tu nie wspomniał. Mianowicie...

Jeżdżąc kiedyś na znaki i drogowskazy o wiele bardziej zwracałem również uwagę na otoczenie, nazwy mijanych miejscowości, czy sytuacje nie tylko na drodze ale także obok niej. Efektem tego było to, że nawet po długim czasie potrafiłem umiejscowić na mapie większość miast i miasteczek, które mijałem po drodze na wakacje. Korzystając z nawigacji, myślę że przeciętny użytkownik częściej spogląda na ekran smartfona/nawigacji niż na znaki i tablice informacyjne przy drodze a przy okazji rzadziej zauważa piękno krajobrazu czy mijane różne ciekawe obiekty.
Ja swoją przygodę z nawigacją zaczynałem od Ovi Maps (czy ktoś jeszcze pamięta?) na Nokii N8. Teraz korzystam zamiennie z GM oraz Here (spadkobierca Ovi Maps). Przyznaję, że robię to raczej niechętnie i tylko wtedy, gdy jadę w jakieś miejsce po raz pierwszy lub słabo pamiętam drogę. Gdy poruszam się po znanych mi drogach nigdy nie włączam nawigacji. No i jeśli już mam ją włączoną, to staram się bardziej słuchać niż patrzeć :D
grab56
Croentuzjasta
Posty: 275
Dołączył(a): 12.03.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) grab56 » 18.03.2024 15:12

Masz rację, ale w pewnym stopniu za ten efekt odpowiada także powszechność autostrad. Wszystkie zjazdy i wjazdy są do siebie podobne. Brak jest punktów charakterystycznych leżących przy samej drodze, po których można się orientować. No i może też przy prędkościach autostradowych nie ma czasu na zerkanie na boki.
Poprzednia strona

Powrót do Samochodem - trasy, noclegi, przepisy, uwagi



cron
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2024 Wszystkie prawa zastrzeżone