Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. Albania 2021.

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 19.07.2021 11:42

piekara114 napisał(a):Zdradzisz jaki masz plan a jesień?


Noclegi mamy na Telendos, Lipsi, Astypalei i Donoussie, jak zwykle :). Na kilka godzin jeszcze na Leros mamy zamiar wpaść.
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.07.2021 14:28

6-7 maj

Niestety nadszedł dzień powrotu. Jego pierwszy etap prowadził do czarnogórskiego Baru, musieliśmy przejechać więc całą Albanię, niemal dokładnie 400 kilometrów jazdy. Trasa: Saranda, Gjirokastra, Tepelena, Fier, Durres, Szkodra i przejście Muriqan – Sukobin.
Podróż szybka i bezproblemowa, dobre drogi, kilka autostradowych odcinków.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Mieliśmy obawy przed przekroczeniem granicy. Nie do końca jasne były wtedy zasady przekraczania albańsko-czarnogórskiej granicy. Na szczęście obyło się bez problemów i bez jakichkolwiek pytań o testy czy też szczepienia.
W Barze tankujemy pełny bak paliwa, cena korzystna, 1,15 euro.

Wcześniej niż sobie to zaplanowaliśmy „meldujemy się” na stacji kolejowej w Barze.

Obrazek


Liczyliśmy, że gdzieś blisko stacji będzie jakiś sklep spożywczy, niestety, kiedyś takie były, ale teraz wszystko pozamykane. Jest kilka otwartych knajpek. Niestety w żadnej nie można płacić kartą, a bankomatu w pobliżu brak. Trzeba jechać do miasta, raz, że nam się nie chciało, dwa, że nie wiedzieliśmy, kiedy dokładnie rozpocznie się załadunek samochodów. Odjazd naszego pociągu zaplanowany był po godzinie 19, a załadunek samochodów miał, według oficjalnej informacji, rozpocząć się o 15:30.

Obrazek


W kolejce oprócz nas cztery samochody. Załadunek zaczął się około godziny 16. Nie obyło się bez problemów, nawet przytarłem lusterko. Odległość pomiędzy dwoma ustawionymi przed nami samochodami była zbyt duża i nasze auto nie chciało się zmieścić. Dodatkowo gdzieś zgubił się właściciel tych samochodów. Musiałem wyjechać z powrotem, co zresztą nie było takie proste. Z pomocą pana, który obsługiwał cały załadunek i jednego z kierowców, jakoś się to w końcu udało.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Jako jedyny musiałem wjechać samochodem na górny poziom wagonu. Miejsca tam jest dosłownie „na styk”.

W końcu samochód załadowany. Mogliśmy wysupłać resztki euro i posilić się przed podróżą w jednej z przydworcowych knajpek.

Obrazek
CDN
Ostatnio edytowano 20.07.2021 15:10 przez KOL, łącznie edytowano 1 raz
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 20.07.2021 14:54

6-7 maj c.d.

Tutaj już załadowany i zamknięty wagon z samochodami podstawiony z całym pociągiem na peronie.

Obrazek
Obrazek


Wagony, jak widać już bardzo wiekowe, pamiętające minioną epokę. Gdzie nie gdzie można jeszcze wypatrzeć na nich napis Yugoslavia. Najważniejsze jednak, że dostajemy czystą pościel, nie jest źle.

Obrazek

My mieliśmy do dyspozycji dwa przedziały czteroosobowe, ale można tez podróżować w bardziej komfortowych warunkach. Przed naszym wagonem był wagon z przedziałami dwuosobowymi o wyższym standardzie, no ale wiadomo, że koszt też jest odpowiednio wyższy. Generalnie nie narzekamy. Kiedy jechaliśmy tym pociągiem dziesięć lat temu, mięliśmy miejsca w przedziale sześcioosobowym, teraz ze względu na COVID, przedziały są maksymalnie czteroosobowe.
Bilety, jak pisałem na początku relacji, odebraliśmy w Belgradzie w drodze na wakacje. Koszt za pięć osób + samochód, to jeśli dobrze pamiętam, w przeliczeniu jakieś 600 złotych. Czy się opłaca? Moim zdanie zdecydowanie tak. Raz, jest to jakieś przeżycie. Dla chłopaków (dla tatusia zresztą też :)) to wielka frajda. Gdyby nie ten pociąg wzięlibyśmy jakiś nocleg po drodze, to też wydatek. Dodatkowo paliwo no i zmęczenie jazdą. Ja w każdym razie i w zasadzie wszyscy, nawet Żonka, która na początku była trochę sceptyczna, byliśmy z tego przejazdu zadowoleni.

No to jedziemy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
CDN
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 21.07.2021 12:16

6-7 maj c.d.

Trochę szkoda, że najbardziej spektakularny odcinek linii kolejowej Bar-Belgrad przejechaliśmy w ciemnościach. Z drugiej strony jednak, kiedy wraca się do domu, przejazd nocny jest optymalny.

Sutomore

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jezioro Szkoderskie

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Do Belgradu dojechaliśmy z niewielkim opóźnieniem. Planowany przyjazd był o 6:15. Podróż minęła spokojnie, rano obudziłem się w miarę wyspany. Kontrolę na granicy czarnogórsko-serbskiej pamiętam jak przez mgłę.

Przejazd pociągiem, który zabiera samochody nie kończy się na głównej stacji w Belgradzie, a na stacji Topcider (dzielnica Belgradu). Ktoś podczas projektowania nowego dworca w stolicy Serbii zapomniał o tym, że koleje tego kraju obsługują połączenie, którym przewozi się samochody i nie ma tam miejsca na załadunek pojazdów. Wykorzystuje się więc do tego celu stację Topcider.
Po wyjściu z pociągu trzeba przejść na druga stronę torów i podejść do miejsca, gdzie podstawiany jest wagon z samochodami. Wszystko to wygląda na prowizorkę, ale może jest to wygodniejsze niż gdyby trzeba było kluczyć gdzieś w centrum miasta.

Obrazek
Obrazek

Dosyć szybko zjawia się policjant i celnik, krótka kontrola dokumentów, można jechać.

Granicę serbsko-węgierską przekroczyliśmy w Kelebiji. Coś nie mamy szczęścia do tego przejścia. Już drugi raz Węgrzy kazali nam zjechać na bok do szczegółowej kontroli. Co prawda tym razem nie byli tak chamscy jak kilka lat temu, no ale i tak musiałem wypakować z takim trudem upchany cały bagaż.
Kontrola nie była bardzo dokładna i raczej nie interesował ich alkohol (zresztą nie mieliśmy go bardzo dużo), może szukali papierosów, a może cała ta kontrola to czysta złośliwość. W każdym razie obyło się bez wyrzucania czegokolwiek do kontenerów jak to miało miejsce w 2014 roku.

Dalsza droga do domu już bez żadnych problemów. Na chwilę tylko zatrzymał nas policjant na granicy węgiersko-słowackiej, ale ograniczył się do pytania czy jedziemy tylko tranzytem.

Nowy most graniczny Komarom/Komarno.

Obrazek

Granicę polską bez zatrzymywania przejeżdżamy w Zwardoniu, choć tu mieliśmy trochę obaw, wtedy jeszcze istniało ryzyko kwarantanny.

W ten sposób kończy się nasz kolejny, tym razem albański wyjazd. Wyjazd, z którego zresztą jesteśmy bardzo zadowoleni. Teraz czekamy na październik, w którym to mamy nadzieję zrekompensować sobie niedoszłe do skutku wiosenne greckie wakacje.

KONIEC
Magda O.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1673
Dołączył(a): 20.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Magda O. » 21.07.2021 12:41

Pamiętam, jak jechaliście kiedyś tym pociągiem. To już 10 lat?...
Ostatni nocleg - co ja pacze 8O ? Wanna w pokoju? Przeszklona toaleta? Widoki super, miejscówka też, ale nie jestem przekonana do takich "udziwnień"...
Szkoda, że już koniec. Dziękuję za relację i mam nadzieję, że uda Wam się wyruszyć jeszcze w październiku. My mamy na 22 września zarezerwowane bilety do Bari, ale co z tego będzie, nie wie nikt... :roll:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 21.07.2021 13:21

Magda O. napisał(a):Pamiętam, jak jechaliście kiedyś tym pociągiem. To już 10 lat?...


Ja też byłem bardzo zdziwiony kiedy sprawdziłem datę. Tak samo z tą kontrolą na węgierskiej granicy, kiedy wyrzucałem butelki do kontenerów. Myślałem, że to góra cztery lata, a to już siedem, wierzyć się nie chce.

Magda O. napisał(a):Ostatni nocleg - co ja pacze 8O ? Wanna w pokoju? Przeszklona toaleta? Widoki super, miejscówka też, ale nie jestem przekonana do takich "udziwnień"...


Oprócz wanny koło łóżka był też prysznic, a przeszklona toaleta była tylko w jednym pokoju, mu mieliśmy osłoniętą, za to z widokiem na morze :D. Kwatery na prawdę bardzo fajne.

Magda O. napisał(a):Szkoda, że już koniec. Dziękuję za relację i mam nadzieję, że uda Wam się wyruszyć jeszcze w październiku. My mamy na 22 września zarezerwowane bilety do Bari, ale co z tego będzie, nie wie nikt... :roll:


No właśnie. Aż boję się komuś mówić, że jedziemy. Wole, że planujemy jechać. Niby mamy te certyfikaty szczepień, ale co będzie ciężko przewidzieć. Na razie nie można muzyki puszczać na Mykonos, no ale tam się nie wybieramy :D.

Pozdrawiam
wiola2012
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 373
Dołączył(a): 26.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 04.08.2021 14:28

Dziękuję za relację, bardzo fajnie się czytało i oglądało :). Ksamil, Butrint, Saranda, to wakacje 6 lat temu. Zaraz sobie odszukam zdjęcia z Butrintu dla porównania czy przez 6 lat coś się zmieniło :). Promem płynęliśmy, z Ksamilu do Grecji, była to najkrótsza droga. Wtedy płaciliśmy chyba 2 euro.
W Ksamilu kupowałam od rolnika, najsmaczniejsze jakie w życiu jadłam, pomarańcze, a w sklepikach też często słyszeliśmy język polski. Wtedy spotkaliśmy się pierwszy raz z albańską gościnnością, bezinteresowną uczynnością, policją, która poucza, a nie karze mandatami, chociaż się należało :wink:
Lubię Albanię :papa:
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 05.08.2021 12:09

wiola2012 napisał(a):Dziękuję za relację, bardzo fajnie się czytało i oglądało :). Ksamil, Butrint, Saranda, to wakacje 6 lat temu. Zaraz sobie odszukam zdjęcia z Butrintu dla porównania czy przez 6 lat coś się zmieniło :). Promem płynęliśmy, z Ksamilu do Grecji, była to najkrótsza droga. Wtedy płaciliśmy chyba 2 euro.
W Ksamilu kupowałam od rolnika, najsmaczniejsze jakie w życiu jadłam, pomarańcze, a w sklepikach też często słyszeliśmy język polski. Wtedy spotkaliśmy się pierwszy raz z albańską gościnnością, bezinteresowną uczynnością, policją, która poucza, a nie karze mandatami, chociaż się należało :wink:
Lubię Albanię :papa:



Dziękuję również. Gościnność Albańczyków niezmienna. Ja też bardzo lubię Albanię i pomimo tego, że byliśmy już tam tyle razy, nie miałbym nic przeciwko temu, żeby pojechać jeszcze raz. Jak będzie, zobaczymy. Teraz w planie październikowa Grecja i grudniowo-styczniowa Hiszpania. Może w przyszłym roku.

Pozdrawiam
te kiero
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 9283
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 05.08.2021 13:14

Super powrót. Chciałbym kiedyś zaliczyć taki pociąg. Dzięki
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 05.08.2021 14:47

te kiero napisał(a):Super powrót. Chciałbym kiedyś zaliczyć taki pociąg. Dzięki


Przejazd tym pociągiem to atrakcja sama w sobie, a z praktycznego punktu widzenia, to taki powrót do domu jest zdecydowanie mniej męczący niż "klasyczny" sposób. Po wyjściu z pociągu do domu 900 kilometrów głównie po autostradach, a to już całkiem znośna odległość. Polecam.

Pozdrawiam
TOPAS
Globtroter
Posty: 35
Dołączył(a): 23.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) TOPAS » 27.08.2021 11:03

Pociąg BAR - BELGRAD
Pytanie do experta w tej kwestii - orientujesz czy jest możliwość kupna biletu na tą trasę na stacji w Bar?
W dniu odjazdu lub na kilka dni przed?
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 27.08.2021 13:15

TOPAS napisał(a):Pociąg BAR - BELGRAD
Pytanie do experta w tej kwestii - orientujesz czy jest możliwość kupna biletu na tą trasę na stacji w Bar?
W dniu odjazdu lub na kilka dni przed?


Na pewno, jeśli są miejsca, można kupić bilet w dzień wyjazdu. Kiedy my jechaliśmy w maju, to tylko ja miałem bilety kupione w Belgradzie, reszta pasażerów z samochodami zakupiła je w Barze. Nie wiem niestety ile dni wcześniej można je kupić.

Pozdrawiam
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10367
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 11.09.2021 17:35

KOL napisał(a):
Noclegi mamy na Telendos, Lipsi, Astypalei i Donoussie, jak zwykle:)


Dzięki Twoim relacjom, dwa lata temu spędziliśmy kilka uroczych dni na Koufonissi. Teraz kolej na Waszą ulubioną Donoussę! Mam nadzieję, że obecna sytuacja covidova planów nie pokrzyżuje.
Zapewne kiedy Wy tam dotrzecie, my już wysepkę opuścimy... A może jednak choć jeden dzień się nałoży (mamy odpływać rano 8 października)? Fajnie byłoby podziękować Ci za inspirację przy wspólnym winku czy piwku!

Pozdrawiam, Danka
KOL
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1622
Dołączył(a): 15.07.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) KOL » 13.09.2021 12:24

dangol napisał(a):Dzięki Twoim relacjom, dwa lata temu spędziliśmy kilka uroczych dni na Koufonissi. Teraz kolej na Waszą ulubioną Donoussę! Mam nadzieję, że obecna sytuacja covidova planów nie pokrzyżuje.
Zapewne kiedy Wy tam dotrzecie, my już wysepkę opuścimy... A może jednak choć jeden dzień się nałoży (mamy odpływać rano 8 października)? Fajnie byłoby podziękować Ci za inspirację przy wspólnym winku czy piwku!

Pozdrawiam, Danka


Fajnie, że relację pomogły przy wyborze miejsca wakacji. Niestety na Donoussie będziemy dopiero 15 października, o ile, jak piszesz, COVID nie pokrzyżuje planów. Ciekawe jak odbierzesz Donoussę, czy Ci się spodoba. Ostatnio czytałem sporo krytycznych opinii, że bardzo zmienia się, ze względu na ilość turystów i samochodów. Niektóre filmiki ze szczytu sezonu na prawdę wyglądają nieciekawie. Ale w maju i potem w październiku, jest na szczęście bardzo spokojnie. My wolimy maj, ale z wiadomych względów kolejny majowy wyjazd nie doszedł do skutku. Pozostaje więc październik. W tamtym roku z każdym kolejnym dniem października Donoussa wyludniała się, a na koniec wyjazdu nie było już prawie nikogo.

Pozdrawiam

Krzysztof
Poprzednia strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Na Greckie Wyspy i nie tylko 2008-20. Albania 2021. - strona 153
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021