napisał(a) magda7 » 24.10.2014 19:40
CroAna napisał(a):piękne fotki, będziemy zaglądać

...muszę ukryć przed naszą Nastką ten fragment o tyrolce,bo będziemy mieć przechlapane

Dzięki!

O tyrolkach jest na poprzedniej stronie, może nie zauważy

No, ale nie zwlekam i zapraszam do zwiedzenia dwóch sympatycznych miejscowości
Gradac i Drvenik (więcej zdjęć: tutaj) O Gradacu wiele dobrego słyszeliśmy już lata temu i w końcu mieliśmy szansę przekonać się na własne oczy, że miasteczko rzeczywiście jest bardzo sympatyczne. Zastaliśmy tam ciszę i spokój niemal jak w Igrane - pierwszy plus

. Drugi to długa promenada wzdłuż plaży, zdająca się nie mieć końca. Jako, że był wrzesień - nie doceniamy dużych, bezpłatnych parkingów (nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze, co nawet we wrześniu jest w stanie zgotować Brela!). No, ale przechadzamy się po Gradacu tam i z powrotem, zjadamy smaczną pizzę, wypijamy colę i czas na Drvenik!
W Drveniku spędziliśmy 10 dni ubiegłego roku i to miasteczko nas ani nie rozczarowało, ani nie oczarowało, mimo to warto zobaczyć co tam słychać

. Jedno się zmieniło - w niektórych newralgicznych punktach postawili barierki - dobre posunięcie

. Promy do Korculi i Sucuraju dalej odpływają, stragany z owocami gdzie stały tam stoją, koty jak spały pod samochodami - tak śpią dalej. CO warto odnotować: w Drveniku kupujemy pierwszą i jak się okazało - ostatnią kuglę sladoledów. Zupełnie nie mieliśmy w tym roku ochoty na lody, może dlatego że codziennie smażyliśmy naleśniki i zjadaliśmy je z nutellą - po takiej uczcie pyszne, ogromne lody były bez szans (mimo, że zimne

)
Następnym razem zapraszam na długo wyczekiwane przeze mnie jeziora w Imotski!
