Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Czy zamienilibyście morze na jakieś zwiedzanie miasta?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
WolfAtTheDoor
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 349
Dołączył(a): 16.03.2010
Czy zamienilibyście morze na jakieś zwiedzanie miasta?

Postnapisał(a) WolfAtTheDoor » 21.02.2012 20:39

Załóżmy taką sytuację ze znajomi proponują wspólny wyjazd żeby sobie pozwiedzać Budapeszt czy tam Paryż...

nie wiem jak Wy ale ja nie lubię dużych miast - drażnią mnie korki, tłumy ludzi, śmieci, klaksony, światła drogowe, graffiti na ścianach... po prostu do mnie to nuda - można tam pozwiedzać muzea czy iść do jakiegoś publicznego aquaparku, czy zobaczyć kilka zabytków, jednak dla mnie to żadna rozrywka a kasy się wyda tyle samo co za wczasy w Chorwacji - tak myślę.
Jedyne miasta które zrobiły na mnie jakieś większe wrażenie to Monaco i Wenecja. Głównie dzięki temu że miały urok, że nie byly to typowe miasta z blokowiskami, szpitalami, szkołami na kazdym rogu... Taka Barcelona - niby piękna ale poza Parkiem Gaudiego w sumie nic mnie tam nie urzekło - po prostu zwykłe miasto - tramwaje, osiedla, tłumy...
Dla mnie najważniejsza jest obecność morza - miasta/miasteczka nadmorskie są moim zdaniem o wiele piękniejsze.

Nie wiem może jestem w błędzie.
Jakie jest wasze zdanie i podejście do tego tematu?
medof
Plażowicz
Posty: 5
Dołączył(a): 02.02.2012

Postnapisał(a) medof » 21.02.2012 22:35

Wszystko zależy od tego, jaka pora roku wchodzi w gre? Po co Ci morze w marcu jak i tak się w nim nie wykapiesz?

Jestem takiego założenia, że fajnie jest pozwiedzać większe miasta, oczywiście mowa tutaj tylko i tzn objazdówce, ponieważ nie potrafię sobie wyobrazić 2-tygodniowych wczasów w Paryżu :roll:
Każde miasto ma własne atrakcje, jedni wolą poznać jego rozrywkową stronę, drudzy wolą zwiedzać, zastanów się co dla Ciebie jest lepsze?

Kwestia kasy zdecydowanie jest inna, w ubiegłym roku miałem okazję zwiedzić Bratysławę, więc stanowczo mówię, że nie idzie tego porównać do kosztu wakacji, poprzez który mój portfel kurczy się, ba! nie tylko mój, ale także przeciętnego Kowalskiego o 5 tysięcy.
WolfAtTheDoor
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 349
Dołączył(a): 16.03.2010

Postnapisał(a) WolfAtTheDoor » 21.02.2012 23:02

medof napisał(a):Wszystko zależy od tego, jaka pora roku wchodzi w gre? Po co Ci morze w marcu jak i tak się w nim nie wykapiesz?

Jestem takiego założenia, że fajnie jest pozwiedzać większe miasta, oczywiście mowa tutaj tylko i tzn objazdówce, ponieważ nie potrafię sobie wyobrazić 2-tygodniowych wczasów w Paryżu :roll:
Każde miasto ma własne atrakcje, jedni wolą poznać jego rozrywkową stronę, drudzy wolą zwiedzać, zastanów się co dla Ciebie jest lepsze?

Kwestia kasy zdecydowanie jest inna, w ubiegłym roku miałem okazję zwiedzić Bratysławę, więc stanowczo mówię, że nie idzie tego porównać do kosztu wakacji, poprzez który mój portfel kurczy się, ba! nie tylko mój, ale także przeciętnego Kowalskiego o 5 tysięcy.


Chodzi o to że jak pojadę do Budapesztu to nie będę miał już byc może kasy na wakacje w Chorwacji, bo zdecydowaną cześć mogę wydać.

Znajomy zapewnia mnie że taki Budapeszt to mi załatwi za 300 zł od osoby na 3-5 dni (w tym takie atrakcje jak objazd bocznymi drogami [mówi że 420 km z Katowic - a normalnie autostradą jet prawie 600], pokój za 20 zł od osoby i ze jedzenia nabierzemy a na miejscu bilet tygodniowy i metrem jezdzić zeby zwiedzić Budapeszt) - a ja bardzo bardzo bardzo sceptycznie do tego podchodzę... Co Ty o tym myślisz?

"jedni wolą poznać jego rozrywkową stronę, drudzy wolą zwiedzać" ani to ani to? co w tej sytuacji? nienawidzę dużych miast. Nawet Trogir, jak wyszedłem poza starówkę wydawał mi się okropny bo były korki, skuterki, spaliny itd.
turan
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 419
Dołączył(a): 18.09.2004

Postnapisał(a) turan » 21.02.2012 23:14

Moim zdaniem alternatywa to niewłaściwe podejście do sprawy.
Ja wybieram jedno i drugie. Oczywiście, nie w tym samym czasie.
Co do walorów wypoczynku nad morzem nie trzeba tu nikogo przekonywać.

Natomiast wielkie miasta europejskie (i nie tylko), posiadające wspaniałe zabytki, wielowiekową historię, wiele atrakcji kulturalnych i rozrywkowych są absolutnie godnym polecenia celem turystycznym.

Z doświadczenia wiem, że bardzo ważne jest, aby mieć dobrego przewodnika lub samemu wcześniej zdobyć jak najwięcej informacji o mieście, które zamierzamy odwiedzić.
Zupełnie inaczej odbiera się zwiedzanie miejsc i obiektów, jeżeli wiemy coś o nich, potrafimy je umieścić w kontekście historycznym.
Poza tym ważne jest, aby program był dostosowany do naszych preferencji - abyśmy, na przykład, nie byli zmuszani do zwiedzania stadionów, basenów czy galerii sztuki nowoczesnej jeżeli to nas nie interesuje.

PozdraV

Poniżej link do slajdów z mojej wycieczki do Pragi

http://www.youtube.com/embed/lgZbSUe9nHk
WolfAtTheDoor
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 349
Dołączył(a): 16.03.2010

Postnapisał(a) WolfAtTheDoor » 21.02.2012 23:17

turan napisał(a):Moim zdaniem alternatywa to niewłaściwe podejście do sprawy.
Ja wybieram jedno i drugie. Oczywiście, nie w tym samym czasie.
Co do walorów wypoczynku nad morzem nie trzeba tu nikogo przekonywać.

Natomiast wielkie miasta europejskie (i nie tylko), posiadające wspaniałe zabytki, wielowiekową historię, wiele atrakcji kulturalnych i rozrywkowych są absolutnie godnym polecenia celem turystycznym.

Z doświadczenia wiem, że bardzo ważne jest, aby mieć dobrego przewodnika lub samemu wcześniej zdobyć jak najwięcej informacji o mieście, które zamierzamy odwiedzić.
Zupełnie inaczej odbiera się zwiedzanie miejsc i obiektów, jeżeli wiemy coś o nich, potrafimy je umieścić w kontekście historycznym.
Poza tym ważne jest, aby program był dostosowany do naszych preferencji - abyśmy, na przykład, nie byli zmuszani do zwiedzania stadionów, basenów czy galerii sztuki nowoczesnej jeżeli to nas nie interesuje.

PozdraV

Poniżej link do slajdów z mojej wycieczki do Pragi

http://www.youtube.com/embed/lgZbSUe9nHk


turan tylko nie o to chodzi... w moim przypadku są to rybki albo akwarium bo nie mam maszynki do robienia pieniędzy... tym bardziej nie wierzę w 300 zł/osoby za 3 dniową wycieczkę do Budapesztu (w tym dojazd, jedzenie, noclegi, zwiedzanie).

Poza tym nie cierpię wielkich miast.
medof
Plażowicz
Posty: 5
Dołączył(a): 02.02.2012

Postnapisał(a) medof » 21.02.2012 23:17

Wszystko zależy jaką część kasy chcesz przeznaczyć na Budapeszt/Chorwację. Trzeba się z tym liczyć, że w Budapeszcie zostawisz o wiele mniej forintów, niż kun w Chorwacji. A na ile dni chciałbyś jechać do tego Budapesztu?
Trasa 600 km prowadzi przez Brno, jadąc przez Bystricie zyskasz o wiele mniej km. Nie wiem, może ktoś inny jechał do Budapesztu i może się wypowiedzieć co do trasy jaką jechał?

Hmm trochę dziwna sprawa, powiedz mi nocleg byś miał zaplanowany, czy szukałbyś czegoś na miejscu? Hotel czy kwatera? Samochód czy autokar?
Jadąć samochodem, który posiada instalacje gazową do kwatery, którą masz już wcześniej nakręconą idzie zmiescić się w tej granicy. Sami jak jechaliśmy do Bratysławy ( 4 osoby, passat w gazie) wydalismy bardzo mało, tym bardziej, że był to sylwester.
WolfAtTheDoor
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 349
Dołączył(a): 16.03.2010

Postnapisał(a) WolfAtTheDoor » 21.02.2012 23:29

medof napisał(a):Wszystko zależy jaką część kasy chcesz przeznaczyć na Budapeszt/Chorwację. Trzeba się z tym liczyć, że w Budapeszcie zostawisz o wiele mniej forintów, niż kun w Chorwacji. A na ile dni chciałbyś jechać do tego Budapesztu?
Trasa 600 km prowadzi przez Brno, jadąc przez Bystricie zyskasz o wiele mniej km. Nie wiem, może ktoś inny jechał do Budapesztu i może się wypowiedzieć co do trasy jaką jechał?

Hmm trochę dziwna sprawa, powiedz mi nocleg byś miał zaplanowany, czy szukałbyś czegoś na miejscu? Hotel czy kwatera? Samochód czy autokar?
Jadąć samochodem, który posiada instalacje gazową do kwatery, którą masz już wcześniej nakręconą idzie zmiescić się w tej granicy. Sami jak jechaliśmy do Bratysławy ( 4 osoby, passat w gazie) wydalismy bardzo mało, tym bardziej, że był to sylwester.


Na Chorwację chcę przeznaczyć wszystko a na Budapeszt nic - takie sa mniej więcej proporcje.

Trasa przez Bratysławę wskazuje mi 600 km z katowic (google maps)
Możesz mi powiedzieć przez te Bistricie ile jest km?
Nie wiem jakby to wyglądało, znajomy by wszystko zaplanował skoro wyszedł z taką propozycją - powiedział mi tylko ze za 300 zł od osoby się zmieszczę w dowozie samochodem, zwiedzaniem, noclegami (nocleg znalazł jakiś na allegro za 20 zł od osoby), i jedzeniem (zabranym w wiekszości z Polski).
medof
Plażowicz
Posty: 5
Dołączył(a): 02.02.2012

Postnapisał(a) medof » 22.02.2012 00:38

No to sam sobie odpowiedziałeś na pytanie. Po co chcesz tam jechać jak nic nie planujesz przeznaczyć na Budapeszt?

Ode mnie trasa przez Bystrice pokazuje mi 692 km, do Katowic mam 300 km, więc będzie coś koło 400, zresztą na google maps przejedz suwaczkiem z Brna do Bystrica- wtedy znajdzie Ci alternatywną trasę.
Powiedz mi jeszcze ile osób miałoby z Tobą jechać? bo to tez jest ważne w rozkładaniu kosztów i jaką furą? calibrą która pali 20 litrów benzyny 8) czy corsą z instalacją, która spali 7 litrów gazu :roll:

Ja osobiscie jestem takiego zdania, że człowiek samymi wakacjami nie żyje.
rich72
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2213
Dołączył(a): 27.02.2006

Postnapisał(a) rich72 » 22.02.2012 08:59

WolfAtTheDoor napisał(a):

Poza tym nie cierpię wielkich miast.


No to sobie odpowiedziałeś :) Mnie też bardzo niewiele interesują stare kamole, kościoły czy inne muzea. Jak wakacje to ma być słońce, woda, knajpka z dobrym jedzeniem i jak najmniej ludzi. Budapeszt czy Wiedeń - wystarczy mi zobaczenie go w drodze do Chorwacji :D
Bea.ta
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 29091
Dołączył(a): 09.02.2008

Postnapisał(a) Bea.ta » 22.02.2012 10:52

WolfAtTheDoor napisał(a):... Taka Barcelona - niby piękna ale poza Parkiem Gaudiego w sumie nic mnie tam nie urzekło - po prostu zwykłe miasto - tramwaje, osiedla, tłumy...


no fakt .... taka niby piękna, nic poza 23 wiekami historii....
secesją, średniowieczem, sztuką romańską, art deco, Antonio Gaudim, że Picassie nie wspomnę ani paru innych ...
Co jest ciekawego w dzielnicy barri gotic??? Basillica of la Merce,
Cathedral of Santa Eulália z gęsiami?? (gęśmi? ;) )
Portal de l'Ángel
Ruiny świątyni Temple of Augustus...???? Wszystko przeciez stare i nie wyremontowane.
A Gaudi???? warto mu czas poświęcać?
może i był najsłynniejszym katalońskim projektantem, ale :
- Sagrada FAmilia - wycudaczona i buduje sie od 1882 a nadal końca nie widać,
- Casa Mila .... dziwny ten budynek, taki pofalowany, krzywy, jak nasze bloki niektóre, a na dachu zamiast kominów ... rzeźby se poustawiał.
- Casa Batllo - przesadził z formą i kolorem ....
- Park Guel .... co to za par, zamiast drzew i ławek ... jakieś przejścia, wejścia, jaszczurki i murki wykafelkowane, żeby jeszcze wykafelkowane - wyłożone połamanymi kawałkami, podobno takie było zamierzenie ... no i ta ławka, najdłuższa na świecie - ale krzyyyywa.... że hej ........
- Casa Vicens - willa.... czy tak wygląda willa?????? ;) z taki dachem???? że niby w stylu mauretańskim? no i po co?

Jakbyś bardzo chciał mogę wymieniać i wymieniać .... ale mi się nie chcę, nie warto na siłę przekonywać nikogo do niczego, skoro wakacje to morze i piach :)



Intersuje mnie natomiast co Cie w Monaco urzekło :)
MWN
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1996
Dołączył(a): 18.02.2008

Postnapisał(a) MWN » 22.02.2012 11:44

Podzielam opcję mieszaną, choć trochę kombinowaną. Do Pragi mam blisko, więc tę poznałem dosyć nieźle, choć i tak jeszcze sporo zostało, ale jadąc do Cro zwiedzałem już Budapeszt, Sarajevo, Banja Lukę, Belgrad, Mostar, Zadar, Zagrzeb. Wszędzie nocowałem i trasę miałem rozłożoną na kawałki. W tym roku musnę Czarnogórę.

Ale to co stworzył Bóg jest pięknem w czystej postaci w odróżnieniu od dzieł ludzkich.
marze_na
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8876
Dołączył(a): 12.08.2010

Postnapisał(a) marze_na » 22.02.2012 12:35

WolfAtTheDoor napisał(a):Załóżmy taką sytuację ze znajomi proponują wspólny wyjazd żeby sobie pozwiedzać Budapeszt czy tam Paryż...
nie wiem jak Wy ale ja nie lubię dużych miast - drażnią mnie korki, tłumy ludzi, śmieci, klaksony, światła drogowe, graffiti na ścianach... po prostu do mnie to nuda ...


Nie lubisz to nie jedź, po co się męczyć zwłaszcza w wakacje.
Ile ludzi, tyle pomysłów na urlop. Ja dla odmiany nie wyobrażam sobie leżenia przez dwa tygodnie na plaży i w ubiegłym roku spędziłam cały tydzień wakacji właśnie w Budapeszcie:) A, że drugi tydzień był w Bieszczadach to morza w 2011 roku nawet nie widziałam :lol:

WolfAtTheDoor napisał(a):Taka Barcelona - niby piękna ale poza Parkiem Gaudiego w sumie nic mnie tam nie urzekło - po prostu zwykłe miasto - tramwaje, osiedla, tłumy...


No wiesz! Uwielbiam Barcelonę! i chętnie spędziłabym tam jeszcze choć parę dni. Za czasów studenckich za zaoszczędzone stypendium pojechałam z obecnym małżonkiem na wybrzeże Costa Brava. Całe szczęście wzdłuż wybrzeża jeździ kolej renefe, bo bym trupem z nudów padła w tej niekończącej się hotelowej zonie. Po śniadanku zamiast na plażę chyba trzy czy cztery razy pobiegliśmy na pociąg do Barcelony i całe dnie szwendaliśmy się po mieście. Urzekło mnie jak żadne inne do tej pory, architektura, klimat, wszystko! Zresztą pięknie już to wypunktowała BeJur :lol: :wink:
Ubolewam bardzo, że ze względu na chudy studencki portfel wszystkie perełki katalońskiej secesji widzieliśmy tylko od ulicy. Z drugiej strony mam powód by wrócić, oczywiście na dłużej.

WolfAtTheDoor napisał(a):Nie wiem może jestem w błędzie.
Jakie jest wasze zdanie i podejście do tego tematu?


Nie wiem czy w błędzie. Co kto lubi. Ja lubię inaczej.
woka
Koneser
Posty: 5458
Dołączył(a): 20.07.2003

Postnapisał(a) woka » 22.02.2012 13:07

marze_na napisał(a):... morza w 2011 roku nawet nie widziałam :lol:

Już Cię lubię. :!: :lol: :wink:
Nie chodzi, że nie byłaś nad morzem ale o fakt świadomości, że morze to nie pępek świata. Podobnie ... Chorwacja to nie cud natury.
Dla jednego ładnie, bardzo ładnie .... dla drugiego już niekoniecznie.
marze_na
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8876
Dołączył(a): 12.08.2010

Postnapisał(a) marze_na » 22.02.2012 13:23

woka napisał(a):Już Cię lubię. :!: :lol: :wink:
Nie chodzi, że nie byłaś nad morzem ale o fakt świadomości, że morze to nie pępek świata. Podobnie ... Chorwacja to nie cud natury.
Dla jednego ładnie, bardzo ładnie .... dla drugiego już niekoniecznie.


Nawet jak już to morze widzę to za bardzo nie poużywam:)
Wakacje 2010 - Chorwacja, tydzień w Tribunj i tydzień w Orebić. Trzeciego! dnia pobytu, po śniadaniu poszliśmy w końcu na plażę z zamiarem spędzenia całego dnia na kąpielach morskich i słonecznych. Tak gdzieś koło 15-16 mój małżonek nie wytrzymuje i zadaje mi takie oto mniej więcej pytanie: nie wydaje Ci się, że tracimy czas? tyle rzeczy można by było od rana zrobić, zobaczyć.... Ot kwintesencja naszego sposobu na urlop.
Rodzina i znajomi mówią, że my nie do końca normalni jesteśmy :twisted: I nikt nie wykazuje większych chęci, żeby z nami jeździć na letnie wakacje :lol:

Jestem w stanie na plaży trochę poleżeć, pochlapać się trochę przy brzegu, ale wyłączny cel jaki mi przyświeca to opalenizna. Taka kobieca słabość :wink:
strzeleckris
Podróżnik
Posty: 17
Dołączył(a): 19.08.2011

Postnapisał(a) strzeleckris » 22.02.2012 15:11

"Tak gdzieś koło 15-16 mój małżonek nie wytrzymuje i zadaje mi takie oto mniej więcej pytanie: nie wydaje Ci się, że tracimy czas? tyle rzeczy można by było od rana zrobić, zobaczyć..." cytat dnia, pod którym podpisuję się rekami i nogami :D
My też kilka godzin na plaży, a dalej to zwiedzać, przemieszczać się, poznawać świat. Ten mały i duży!

Nadawałbym się na takie wakacje. W maju Dalmacja, 70% czasu to będzie zwiedzanie, no na plaży to bym zwariował :lol:
Następna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Czy zamienilibyście morze na jakieś zwiedzanie miasta?
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone