darek1 napisał(a):Miecia - ostatni raz byłem z rodziną w Cro. Niech siedzą w kraju jak nie potrafią korzystać z uroków życia.
Masz pecha
.png)
darek1 napisał(a): ale na urlopie preferuje tylko ALL.
garbowski napisał(a):..ze znajomymi nigdy więcejraz starczy, z przyjaciółmi zawsze, bo to sprawdzone w "bojach" towarzystwo, z rodziną, tą najbliższą, swoją, bezproblemowo.
.png)
te kiero napisał(a):boboo napisał(a):Lednice napisał(a):(...) i zero litości![]()
(tylko to jakoś dyplomatycznie trzeba powiedzieć)
Czasami najlepszą "dyplomacją" jest milczenie. Z reguły powinno nastąpić już za drugim razem.
Jeśli umawiamy się na 16:00 i ja mogłem tam być już o 15:50 a "kolega" dopiero o 16:30 (z setką wymówek i usprawiedliwień) to za drugim razem po prostu o 16:00 odjeżdżam. Milcząco bez dzwonienia.
"Kolega", który tak "dysponuje" moim czasem, nie jest godzien bycia moim kolegą.
nasz sposób w zakresie czasu jest następujący:
oficjalnie dla punktualnych np. 7:00
dla spóźnialskich i ociągaczy 6:30
i o konkretnych godzinach wiedzą tylko zainteresowani, zwykle od pewnego czasu zgrywamy się idealnie
.png)
boboo napisał(a):Nie wiem czy to, co naświetlę ma z wyżej opisanym coś wspólnego ale zauważyłem dość ciekawe zachowania. Polaków właśnie. U innych nie zauważyłem (co nie oznacza, że takich zachowań wsród przedstawicieli innych nacji nie ma).
Jest sieć stacji benzynowych BP, są krążki do odtwarzania muzyki CD.
Nie ma w Polsce liter Bi, Pi, Si, Di, ale z uporem godnym lepszej sprawy właśnie tak to w Polsce się wymawia.
Powiecie, że to nazwy własne?
To dlaczego w Niemczech jest to wciąż CeDe, DeFauDe (DVD), BePe itd.?
Dość trafnie pokazał to reżyser Chęciński w "Kochaj albo rzuć" w sytuacji na statku: "u nas bleks to problem". ("bleks" napisane celowo)
.png)
Bocian napisał(a):garbowski napisał(a):..ze znajomymi nigdy więcejraz starczy, z przyjaciółmi zawsze, bo to sprawdzone w "bojach" towarzystwo, z rodziną, tą najbliższą, swoją, bezproblemowo.
Znajomi, przyjaciele, najlepsi przyjaciele, dobrzy znajomi... jak to rozpoznać?![]()
Jakiś katalog trzeba mieć
Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.
