Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Czy warto jechać z rodziną lub znajomymi na wczasy

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 12.11.2014 17:28

meblik napisał(a):Moi znajomy co roku wyjezdza ze znajomymi. Ma takie fajne powiedzonko " lepiej jechac ze swoim wrogiem niz obcego poznac" :mrgreen:


Rozumiem, że po przyjeździe na miejsce zamykają się szczelnie w apartmanie, wystawiają na straży wilczura i uzbrojoną w pistolet wodny męską wartę, żeby nikt do nich się nawet nie próbował odezwać. :wink: :D
A jako plażę wybierają absolutne pustkowie i stosują te same środki ostroźności :wink: :D
mervik
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6870
Dołączył(a): 03.11.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 12.11.2014 21:47

Lednice napisał(a):
meblik napisał(a):Moi znajomy co roku wyjezdza ze znajomymi. Ma takie fajne powiedzonko " lepiej jechac ze swoim wrogiem niz obcego poznac" :mrgreen:


Rozumiem, że po przyjeździe na miejsce zamykają się szczelnie w apartmanie, wystawiają na straży wilczura i uzbrojoną w pistolet wodny męską wartę, żeby nikt do nich się nawet nie próbował odezwać. :wink: :D
A jako plażę wybierają absolutne pustkowie i stosują te same środki ostroźności :wink: :D


A póżniej po przyjeżdzie się spotykają i sobie opowiadają
...jak to fajnie było :oczko_usmiech:
DamianM
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 495
Dołączył(a): 16.12.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) DamianM » 12.11.2014 22:26

Nie wiem czy jest jakiś podobny temat ,ale ostatnio zauważa się dyskusje na temat czy warto jechać z rodziną lub znajomymi ,przyjaciółmi :roll:
Zauważa się że dużo po takich wyjazdach coś się zmienia :wink:
Zapraszam na podzielenie się własnymi spostrzeżeniami :roll:


Witam.Po wakacjach 2011 z znajomymi .Wszystko się zmieniło.nasze drogi od tego czasu już się nie skrzyżowały.Po ostrej wymianie zdan ,skonczyło się.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 12.11.2014 22:49

mervik napisał(a):
A póżniej po przyjeżdzie się spotykają i sobie opowiadają
...jak to fajnie było :oczko_usmiech:



Mnie zastanawiają ludzie z Polski, którzy na wakacjach udają, że z Polski nie są, choć między sobą po polsku gadają. 8)
Po zwykłym grzecznościowym
"dzień dobry" czy "dobry wieczór" nic nie odpowiadają i patrzą wściekłym wzrokiem 8)
A co dopiero jak takich zagada jakiś Chorwat czy Niemiec, wtedy dopiero jest katastrofa :wink:

Już kilka razy coś takiego zauważyłem i nie potrafię tego logicznie wytłumaczyć, bo nigdy czegoś takiego wśród Czechów czy Niemców nie dostrzegłem. Ci zawsze się pozdrawiają i jeden drugiego by nie zamordował wzrokiem :wink:
Nie chodzi o bratanie się z nieznajomymi, tylko o zwykłe grzecznościowe zasady :roll:

Oczywiście większość rodaków nie ma takich fobii, że izolują się ściśle od nieznajomych, ale dość spora grupa tak ma 8)
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 12.11.2014 22:52

Ja jestem przed wyjazdem ze znajomymi.Są takie nieśmiałe plany,ale obaw mam dużo .Jeżeli się zdecydujemy i wszystko wyjdzie według planu,to na pewno nie będziemy się kurczowo siebie trzymać,wyobrażam sobie to tak,że w dzień,jesli będą mieli ochotę pojechać gdzie akurat my się wybieramy ,no to nie ma sprawy,a jesli nie to zobaczymy się wieczorem.Wspólnej jazdy też sobie nie wyobrażam ,chyba po prostu trzeba ustalić gdzie się zatrzymujemy na nocleg i każdy swoim tempem dojedzie,bo spodziewam się,że oni z dwójką młodszych dzieci częściej się będą zatrzymywać...Jeżeli dojdzie do skutku ten wspólny wyjazd ,na pewno poinformuję czy to dobry pomysł ;)

Też zauważyłam to co Lednice,dwa razy nam się zdarzyło w Chorwacji i Czarnogórze też raz,że zagadanie po polsku ,zwykła uprzejma formułka, nie spotkała się z zadowoleniem 8O Ludzie udawali ,że nie słyszą ...bardzo dziwne zachowanie,ja to odbieram jako kompleksy jakieś ;)
boboo
zbanowany
Posty: 5364
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 13.11.2014 07:02

Nie wiem czy to, co naświetlę ma z wyżej opisanym coś wspólnego ale zauważyłem dość ciekawe zachowania. Polaków właśnie. U innych nie zauważyłem (co nie oznacza, że takich zachowań wsród przedstawicieli innych nacji nie ma).
Mieszkam w Niemczech "już" 27 lat. Na co dzień posługuję się 4 językami (RU, DE, PL, EN). Znam wielu Rosjan (w tym moją żonę 8) ), Anglików, Amerykanów (w tym jednego, który na stałe mieszka -naście lat w Finlandii), Polaków no i oczywiście Niemców :D
I teraz najciekawsze: oprócz Polaków (tych mi znanych) żaden inny po powrocie z długiego urlopu za granicą nie robi wtrętów językowych podczas rozmowy. Tylko u Polaków jeszcze kilka tygodni po ich urlopie słyszę "pozdrav, hvala" i inne. Tylko na polskim forum takoż czytam te "pozdravy", na niemieckim ich nie znajduję. Ów amerykański Fin ani razu nie pozwoli sobie na na jakieś "perkele" podczas rozmowy ze mną lub z innymi po angielsku, choć mieszka tam już długo i z żoną gada po fińsku. Mojej żonie po długim pobycie w Hiszpanii ani do głowy nie przyszło mówić do kogoś "ola" przy spotkaniu. Inni Rosjanie, których znam, też nie mają takiego problemu. Niemcy również.
Znajomi z Polski (w Polsce) mówią, że mi się akcent zmienił - OK, ale "Scheiße" to ja wyrzucę z siebie podczas rozmowy z nimi tylko jeśli mi coś ciężkiego na nogę spadnie, a nie co drugie słowo.

Jest sieć stacji benzynowych BP, są krążki do odtwarzania muzyki CD.
Nie ma w Polsce liter Bi, Pi, Si, Di, ale z uporem godnym lepszej sprawy właśnie tak to w Polsce się wymawia.
Powiecie, że to nazwy własne?
To dlaczego w Niemczech jest to wciąż CeDe, DeFauDe (DVD), BePe itd.?
Dość trafnie pokazał to reżyser Chęciński w "Kochaj albo rzuć" w sytuacji na statku: "u nas bleks to problem". ("bleks" napisane celowo)

A teraz powiedzcie mi na czym to polega, bo ja niestety nie potrafię podążyć tokiem myślenia tych "poliglotów". I czy takie zachowania mają jakieś wspólne punkty/korzenie z tymi opisanymi przez Andeo w poście wyżej?
Raul73
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6069
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Raul73 » 13.11.2014 07:29

boboo

- jest tu na forum taka jedna, któa w każdy post wtrąca przynajmniej kilka zwrotów z obcych języków, może ona by umiała wytłumaczyć, dlaczego i po co? :mrgreen: :mrgreen:

Mnie również drażni to codzienne zaśmiecanie polskiego - zwłaszcza anglikanizmami.

Natomiast pojedyncze słówka chorwackie w użyciu na forum potrafię zrozumieć - wydaje mi się, że to wynika z chęci podtrzymania znajomości tych wyrażeń, ktorych udało nam się nauczyć od wakacji do wakacji. 8) 8)
maniust
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 7698
Dołączył(a): 02.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) maniust » 13.11.2014 08:41

boboo napisał(a):Tylko u Polaków jeszcze kilka tygodni po ich urlopie słyszę "pozdrav, hvala" i inne. Tylko na polskim forum takoż czytam te "pozdravy", na niemieckim ich nie znajduję.

Zauważ że jesteś na forum miłośników Chorwacji , ja sam w życiu codziennym nie używam w rozmowach języka Chorwackiego , ale na forum często mi się zdarza i raczej nie widzę w tym, nic złego , ponadto tylko dzięki forum poznałem podstawowe zwroty w ich języku i ciągle , ciągle się uczę i nabieram nowych słówek , bo wiem że się przydadzą na wakacjach.
Ponadto 3 chyba 4 razy udało mi się pomóc Polakom będącym w Cro , jak nie mogli się dogadać lub czegoś zrozumieć co oni gadają i spotkałem się z wdzięcznością ......dla mnie to było miłe ........

Pozdrav :)
maniek


........a na wakacje ze znajomymi pewnie , z rodziną NIGDY!
mervik
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6870
Dołączył(a): 03.11.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 13.11.2014 08:47

andeo napisał(a):Też zauważyłam to co Lednice,dwa razy nam się zdarzyło w Chorwacji i Czarnogórze też raz,że zagadanie po polsku ,zwykła uprzejma formułka, nie spotkała się z zadowoleniem 8O Ludzie udawali ,że nie słyszą ...bardzo dziwne zachowanie,ja to odbieram jako kompleksy jakieś ;)



Też nam się to przytrafiło i co jedno zdążyłem zauważyć że takie zjawiska występowało u młodych ,starsi raczej cieszyli się ze spotkania rodaków :wink:


Raul73 napisał(a):Mnie również drażni to codzienne zaśmiecanie polskiego - zwłaszcza anglikanizmami.


...no cóż ...chcą zaszpanować że władają takim językiem :oczko_usmiech:
...chorwacki na tym forum to rozumiem :wink:
maniust
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 7698
Dołączył(a): 02.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) maniust » 13.11.2014 08:53

mervik napisał(a):starsi raczej cieszyli się ze spotkania rodaków :wink:

Właśnie... :oczko_usmiech:
greenrs
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5859
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 13.11.2014 09:44

boboo napisał(a):Nie wiem czy to, co naświetlę ma z wyżej opisanym coś wspólnego ale zauważyłem dość ciekawe zachowania. Polaków właśnie...

Trochę odbiegasz od głównego tematu wątku... ale masz rację. Też wiele razy zauważyłem takie tendencje wśród Polaków. Myślę, że to po prostu efekt kilkudziesięciu lat zamknięcia w komunistycznej klatce. Ciągle w nas to tkwi i teraz każdy chce pokazać, że "bywa" za granicą. Wiem, że w podobnej sytuacji byli także Czesi, Słowacy, wschodni Niemcy... ale to też efekt polskiej mentalności. Skoro mieszkasz w Niemczech (ja też często bywam), to zapewne zauważyłeś, że Polacy jeżdżą nowszymi samochodami niż znacznie bogatsi Niemcy. Dla Niemca nie jest żadną ujmą posiadanie 20-letniego samochodu. Jeśli nie potrzebuje, to po prostu nie kupuje. Polak nie potrzebuje, weźmie kredyt ale kupuje by pokazać sąsiadowi że go stać. Mam też pewne doświadczenia związane z masowymi wyjazdami Polaków (i nie tylko) na zachód w latach 90-tych. Polacy byli tam jedyną nacją, która nie pomagała sobie wzajemnie ale konkurowała między sobą. Serb, Chorwat, Turek czy Rosjanin w każdej sytuacji mógł liczyć na pomoc swojego rodaka. Polak natomiast cieszył się gdy innemu powinęła się noga, a najchętniej sam w tym jeszcze pomógł.

A co do tematu wątku... Moim zdaniem duże znaczenie ma też wiek. Opieram się tutaj na własnych doświadczeniach. Gdy byliśmy młodzi, praktycznie nie zdarzało się byśmy wyjeżdżali gdzieś sami. Zawsze jechało się grupą, albo przynajmniej z najbliższymi przyjaciółmi. Bardzo mile dziś wspominamy te wyjazdy, było wesoło, nikt nikogo nie denerwował mimo różnych sposobów na spędzanie czasu. Z czasem to się jednak zmienia. Czym człowiek starszy tym bardziej potrzebuje spokoju. Od jakiegoś czasu jeździmy sami bo po prostu tak wolimy, choć nie wykluczam, że kiedyś jeszcze wybierzemy się gdzieś większą grupą i tez będzie fajnie. :)
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 13.11.2014 09:49

greenrs napisał(a): choć nie wykluczam, że kiedyś jeszcze wybierzemy się gdzieś większą grupą i tez będzie fajnie. :)

Pod warunkiem, że znajdą się tacy którzy będą chcieli z wami jechać :mrgreen: :oczko_usmiech:
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 13.11.2014 10:02

Wiek! być może? faktycznie ,kiedyś nic człowiekowi nie przeszkadzało,byliśmy bardziej niezależni,elastyczni..teraz dużo zmieniają przyzwyczajenia,posiadanie dzieci w różnym wieku,więc pojawiają się różnice...mnie jeszcze bardzo wkurza niepunktualność i ślamazarność,a moich znajomych ,może wkurzać to,że zazwyczaj chcę mieć plan na drugi dzień i staram się go trzymać :) Widzę ,że większość jest przeciwko wspólnym wyjazdom ,ale przychodzi mi na myśl forumowa Eunike,ma dwa wyjazdy za sobą z paczką znajomych ,miała by wiele do powiedzenia,może wpadnie tu?z relacji wiem ,że było fajnie,ale może zdradzi minusy takiej wyprawy :)
a co do" pozdravów i hvalów ",to tak jak Maniust pisał ,to forum tematyczne ,więc mnie nie dziwi,sama pytałam o tłumaczenia itp,nie przeszkadza mi ,ale też nie czuję potrzeby,aby tym językiem się tu posługiwać,z reszta nie umiem :oczko_usmiech: ,no ale już w rozmowach ze znajomymi ,którzy w ogóle nie wiedzą co to hvala,to uważam bez sensu .

Bocian,no u mnie właśnie się znaleźli tacy śmiałkowie i mam problem ,czy się nie pozabijamy :mrgreen:
Ostatnio edytowano 13.11.2014 10:04 przez andeo, łącznie edytowano 1 raz
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 13.11.2014 10:02

Wszystko tu opisywane to truizmy :) Każdy to wie. Tylko dlaczego tyle razy ktoś ma skiepszczone wakacje? :) Chyba nie jesteśmy asertywni. Wstydzimy sie powiedzieć nie, bo co sobie o nas pomyślą... I naginamy sie do innych którzy na tym jadą. Nie wiedząc gdzie są, co można zobaczyć i dlaczego jest tak drogo :) :)
Co do używania obcych zwrotów(czytaj chorwackich w tym przypadku) to mnie zadziwia jedno. Słysze hvala, dobar dan i inne słowa pokazujące jak to sie nauczyliśmy spiczyć po hrvacku a nie wiemy gdzie byliśmy, jak nazywa się to miasto albo że byliśmy na Plajeszaku :mrgreen:
Zauważam największy grzech u Polaków jeśli chodzi o język :) Wydaje nam się, że jak wpleciemy w co trzecie słowo jakiś rusycyzm to Chorwaci to znakomicie rozumieją i już zapodajemy grubo po hrvacku.
Ostatnio edytowano 13.11.2014 15:51 przez Bocian, łącznie edytowano 1 raz
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 13.11.2014 10:08

No,ja przyznaję bez bicia,mam problem z asertywnością i stąd mogą być kłopoty,chciałabym żeby każdemu było dobrze,a potem chodzę zła ,bo mi jest źle...muszę poćwiczyć przed wspólnymi wakacjami,jest jeszcze dużo czasu ;)
a zwrotów po rosyjsku absolutnie nie wpinam do rozmowy,zdarzało się ,że Czarnogórcy zagadywali po rosyjsku,nie cierpię tego :?
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Czy warto jechać z rodziną lub znajomymi na wczasy - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone