Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Czy warto jechać z rodziną lub znajomymi na wczasy

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
greenrs
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 5859
Dołączył(a): 30.05.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) greenrs » 13.11.2014 10:08

Bocian napisał(a):
greenrs napisał(a): choć nie wykluczam, że kiedyś jeszcze wybierzemy się gdzieś większą grupą i tez będzie fajnie. :)

Pod warunkiem, że znajdą się tacy którzy będą chcieli z wami jechać :mrgreen: :oczko_usmiech:

Myślę, że to nie Twój "ból głowy" :wink:
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 13.11.2014 10:20

Nie pisałem, że mój :)
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 13.11.2014 10:25

andeo napisał(a):No,ja przyznaję bez bicia,mam problem z asertywnością i stąd mogą być kłopoty,chciałabym żeby każdemu było dobrze,a potem chodzę zła ,bo mi jest źle...muszę poćwiczyć przed wspólnymi wakacjami,jest jeszcze dużo czasu ;)
a zwrotów po rosyjsku absolutnie nie wpinam do rozmowy,zdarzało się ,że Czarnogórcy zagadywali po rosyjsku,nie cierpię tego :?

To recepta na udane wakacje. My na letnie wakacje prawie nigdy nie jeździmy sami. Z tego co pamietam to w ostatnim 15to leciu byliśmy raz sami, we dwoje. Najsłabszy wyjazd były z rodziną, być może dlatego, że rodzinie wydaje się, ze więcej może i że wobec rodziny powinno sie być megauległym :) Do tego doszła awaria auta i tylko ja potrafiłem sklecić ze dwa słowa po chorwacku. I zaczęły sie wymagania abym tę sprawę prowadził od a do z poświęcając swój czas który miałem na leżakowanie :)
agata26061
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3616
Dołączył(a): 04.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) agata26061 » 13.11.2014 10:26

My do tej pory zawsze jeździliśmy ze znajomymi/ z rodziną. Niestety złotego środka nie ma. Wiadomo, że każdy jest inny i każdy lubi spędzac czas nieco inaczej. Czasem były jakieś problemy, ale grunt je jakoś rozwiązac.

Najlepiej jadąc ze znajomymi (z mojego punktu widzenia) trzeba zarezerwowac apartmany z osobną kuchnią i łazienką dla każdej rodziny, ponieważ każdy ma inne nawyki żywieniowe i każdy o różnych porach spożywa posiłki i o różnych porach wstaje, co też jest ważne. Jak się ma wspólną kuchnię, czy łazienkę, to jedni drugich budzą i zaczyna byc kłopot "Dlaczego się tłuczesz? Daj jeszcze pospac." A niektórzy w ogóle najlepiej nie przyrządzaliby posiłków sami, tylko żywili się w knajpach. To zależy co kto lubi i kogo na co stac.

Kolejnym punktem ważnym dla mnie jest z góry ustalenie na co kto ma ochotę. Jedni są tacy, co cały urlop chcieliby spędzic tylko w apartmanie i na plaży, inni woleliby trochę pojeździc, pochodzic, pozwiedzac. Według mnie należy tutaj od razu ustalic i powiedziec, np. "Słuchajcie, my chcemy tylko wylegiwac się na plaży, więc jeśli wy chcecie jeździc, nie ma problemu jedźcie ale bez nas. Spotkamy się wieczorkiem na piwku" i w drugą stronę "Słuchajcie, my chcemy sporo pozwiedzac, jeśli nie macie na to ochoty, to zostańcie w apartmanie i nie miejcie do nas pretensji, że gdzieś jedziemy i zostawiamy Was samych".

Trzeba po prostu jakoś to ustalic, żeby właśnie nie miec do siebie podczas wyjazdu głupich pretensji, przez które później zatraci się ze sobą dobry kontakt.
Wydaje mi się, że nawet jeśli rodziny lubią podobnie spędzac czas, podobnie jeśc itp, to i tak zawsze znajdzie się coś, co może drugiej rodzinie nie pasowac.
Tak jak ktoś wcześniej pisał, nie ma złotego środka, każdy jest inny i każdy ma innych znajomych. Dla mnie są ważne te rzeczy, które napisałam powyżej :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 13.11.2014 10:43

No i jeszcze jest jedna rzecz:
kasa 8)

Jak nie ma zgody przy wspolnym wyjezdzie ile, na co i jak ja wydawac, to "kwasy" murowane 8)
andeo
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2113
Dołączył(a): 31.01.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) andeo » 13.11.2014 10:47

Wiecie co,ale jednak jak tak to wszystko zsumować,to wychodzi na to i oczywiste jest,że trzeba uzbroić się w cierpliwość i tolerancję i coś tam ustalać ,a jak jedzie się ze swoją rodzinką ,to ma się to wszystko w "duszy" i działa po swojemu ,kiedy się chce i jak się chce bez zbytniego tłumaczenia ;) Ja się skłaniam ku temu ,aby jeździć samemu,no chyba że ktoś potrzebuje towarzystwa.No ale więcej będę miała do powiedzenia,jak będę mogła porównać,sami czy ze znajomymi ? :)
Kasa mówisz? boszszsz,to jeszcze to obgadać trzeba,,,nie no ja chyba rezygnuję :mrgreen:

Ja ciągle jestem pod wrażeniem relacji dosłownie relacji ze znajomymi Eunike,,,bo tam jeden spał w hotelu,drugi w aucie,trzeci jeszcze gdzieś tam,jeden miał żonę,drugi kawaler,trzeci żonę i dziecko,istna mieszanka wybuchowa,a jednak bawili się świetnie,,,chyba jakiś dziwak jestem :D
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 13.11.2014 11:32

Kasa jest głównym powodem niesnasek :roll:

Np. wystarczy, że jedna rodzina lubi jeść w knajpach i stać ich na to,
a inne zabierają ze sobą prawie cały prowiant z Polski.
I razem trafiają do jednego domu, który wspólnie wynajmują, żeby było taniej.

I "wojna" domowa na własne życzenie murowana :wink:
maniust
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 7698
Dołączył(a): 02.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) maniust » 13.11.2014 12:33

Lednice napisał(a):Kasa jest głównym powodem niesnasek :roll:

Niekoniecznie , dwa razy byłem że znajomymi w Cro , którzy są bardziej majętni od nas i żadnej różnicy nie odczułem , wszystko zależy od ludzi. :)
Jedni się z tym odnoszą na lewo na prawo inni nie , żyją skromnie mimo tego że ich stać na wiele i potrafią docenić że nie każdego na wszystko może stać.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 13.11.2014 12:53

Glownym, to nie znaczy, ze jedynym 8)

Akurat w podanym przez moja osobe przykladzie ci z kasa sie podporzadkowali grzecznie na pokaz reszcie, zeby ci ich nie oskarzyli o szpanowanie forsa. Ale byli tak naprawde wsciekli na nich. ci z zmniejsza kasa to wyczuli i atmosfera zrobila sie lodowata :(

Nie tylko ilosc kasy ma znaczenie :wink:

Pieniedzy moga miec obie rodziny po tyle samo,a jedna bedzie lubila je wydawac w konobach, a druga bedzie chciala jezdzic na wycieczki 8)
pawelli
Mistrz Świata FIFA
Avatar użytkownika
Posty: 2663
Dołączył(a): 19.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawelli » 13.11.2014 15:24

maniust napisał(a):
Lednice napisał(a):Kasa jest głównym powodem niesnasek :roll:

Niekoniecznie , dwa razy byłem że znajomymi w Cro , którzy są bardziej majętni od nas i żadnej różnicy nie odczułem , wszystko zależy od ludzi. :)


Dokładnie,
Ważne jest ustalić wszystko przed wyjazdem i nie powinno być niespodzianek
anakin
Legenda_mistrz LM
Avatar użytkownika
Posty: 33333
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) anakin » 13.11.2014 15:36

Ten temat to takie ile kosztuje urlop w Chorwacji....part 2. :D

Ile doświadczeń ze znajomymi, tyle opinii, a złotego środka jak nie było tak....nie będzie. :oczko_usmiech:
boboo napisał(a):.............

Jakoś niespecjalnie przeszkadza mi używanie na forum określeń czy zwrotów chorwackich.
Tym bardziej (jak napisał maniek) mało kto ich używa w codziennym, realnym świecie.
Będąc tam na miejscu mało kto jest tak biegły w języku i mniamniuśny w swojej zajebistości, żeby się mógł spokojnie porozumieć z miejscowymi, więc esperanto też jakoś szczególnie mi nie przeszkadza.
Ręce co prawda czasem bolą, ale w końcu mamy wakacje, nie? :mrgreen:
Za to jak słyszę, bądź czytam, że ktoś zamiast na wakacje jedzie na holidej to mnie krew zalewa!

Lednice napisał(a):No i jeszcze jest jedna rzecz:
kasa 8)

Mądrzy ludzie rządzą kasą.
Durnie pozwalają by ona rządziła nimi.

I takich "znajomych" jak opisujesz, bez problemu można "wyłowić" w kraju, niekoniecznie trzeba ich wlec na wakacje. :wink:


A z rodziną to się na zdjęciach najlepiej wychodzi....
maniust
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 7698
Dołączył(a): 02.09.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) maniust » 13.11.2014 16:42

anakin napisał(a):A z rodziną to się na zdjęciach najlepiej wychodzi....

No tak , ale pod jednym warunkiem. 8)
Raul73
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6069
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Raul73 » 13.11.2014 18:42

anakin napisał(a):Za to jak słyszę, bądź czytam, że ktoś zamiast na wakacje jedzie na holidej to mnie krew zalewa!



Koniecznie hajłwejami!!

A jak ktoś jest dobry drajwer, to sobie słoweńskie hajłeje ominie, coby złodziejskiego pejmentu uniknąć.

:mrgreen: :mrgreen:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 13.11.2014 20:03

Kiedyś w telewizji usłyszałem od bardzo wyszczekanego dziennikarza,
że Chorwacja nie jest topową destynacją polskich touroperatorów :roll:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 13.11.2014 20:10

Wg mnie nie warto generalizować.
Z familią nie jeździłem, zatem nie mam doświadczeń.
Ze znajomymi zdarzało mi się ponownie odwiedzać Plitvice czy inne atrakcje...nie byli upierdliwi. Na trasie przejazdów też było OK.
Z "crowariatami" ZAWSZE było fajnie :lol: Kiedyś zajęliśmy 2 borkowe domy w -naście osób. Wcześniej przewidywałem:... 2 tygodnie w tym zacnym, imprezowym gronie... :roll: pewnie "laku noč wątrobo" :wink: ...a tu masz: nie powiem, były imprezki, ale był też lajtowy wypoczynek, były pogaduchy, kąpiele, wyjazd na zwiedzanie, była rocznica przyjaciół, wyjścia do knajpki na posiłek i trochę sportu...były po prostu super wakacje :!:
Lepiej być optymistą, i nie marudzić, i być asertywnym, i dobierać sobie kumpli na wypoczynek...a wszystko będzie dobrze :lol:
P.S.
"BP" wymawiam BiPi,a "CD" SiDi, bo wg mnie to żaden "polski" obciach i "naturalna" wymowa. przecież mówię koka-kola a nie coca-cola (przez "C") bo właśnie w PL tak się czyta tą literkę :wink: :lol: ( czy w Dojczlandzie czyta się fonetycznie: cocacola :?:
W Czechach mówią jakoś "cedečko", a to już mega-śmiesznie :lol:
Ostatnio edytowano 13.11.2014 20:34 przez Użytkownik usunięty, łącznie edytowano 1 raz
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Czy warto jechać z rodziną lub znajomymi na wczasy - strona 3
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone