Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Czy warto jechać z rodziną lub znajomymi na wczasy

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
mervik
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6870
Dołączył(a): 03.11.2012
Czy warto jechać z rodziną lub znajomymi na wczasy

Nieprzeczytany postnapisał(a) mervik » 11.11.2014 12:03

Ostatnio są dyskusje na temat czy warto jechać z rodziną lub znajomymi ,przyjaciółmi :roll:
Zauważa się że dużo po takich wyjazdach coś się zmienia :wink:
Ostatnio edytowano 18.11.2014 09:00 przez mervik, łącznie edytowano 2 razy
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12079
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 11.11.2014 12:16

ze znajomymi jeździmy kilka razy do roku, ale bliżej, tzn wynajmujemy chałupę, dojazd własnym tempem, trasą itd, na miejscu każdy robi co chce, zostaje w domku, śpi do 14tej lub idzie na wyprawę (przeważnie w góry)

z wyjazdami dalej już jest gorzej, zgranie podobnie jak u Ciebie i jak pisał w mojej relacji lotnikwsk: w zimę, hurra, wszyscy jadą, ale powoli, a najgorzej przez samym wyjazdem towarzycho się wykrusza, tak mieliśmy w tym roku, mogę zrozumieć odmowę jeśli powody są naprawdę poważne

problemem, jest dla mnie jazda w konwoju, gdyż ze znajomymi mamy różny styl jazdy, może wyjściem byłoby tu CB czy krótkofalówki, ale to już inwestycja

dodatkowo nie wszyscy kierowcy i pasażerowie są równie odważni cd tras, wielu nie pojechałoby naszymi trasami z tego roku

nie chcę, by ktoś miał do mnie pretensje na swoim urlopie, wypoczynku, więc jeśli się decyduje, to z 10 razy mówię, czego można się spodziewać, ale też co nie jest od nas uzależnione
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 11.11.2014 12:54

mervik napisał(a):Nie wiem czy jest jakiś podobny temat ,ale ostatnio zauważa się dyskusje na temat czy warto jechać z rodziną lub znajomymi ,przyjaciółmi :roll:
Zauważa się że dużo po takich wyjazdach coś się zmienia :wink:
Zapraszam na podzielenie się własnymi spostrzeżeniami :roll:




Zależy jaka rodzina i jacy znajomi 8)

Nie ma jednej reguły :wink:

Ale jak wiemy, że rodzina czy znajomi mają inne zainteresowania niż my, inny pomysł jak najlepiej spać i jeść, inny styl jazdy autem,

to taka wspólna podróż jest proszeniem się o kłopoty :wink:
czekor68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 716
Dołączył(a): 04.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) czekor68 » 11.11.2014 13:23

W tym roku jechałem w 3 auta zaplanowane i obgadane było wszystko.Pominę fakt ze największym ogonem był dla mnie kolega co ma gaz :cry: .Jako że chciałem im pokazać więcej wybrzeża zjechaliśmy na Senj i potem na Karlovac i Posedarje gdzie mieliśmy tygodniowa bazę wypadową.Dla nich było za dużo zakrętów.Już na miejscu pierwsza wycieczka miały być Plitvice nota bene wszystkie te miejsca ja byłem kilka razy więc organizowałem pod nich te wyprawy.W końcu pojechaliśmy we dwoje z kolegą bo reszta nie chciała jechać .Wodospady jako tako zwiedziliśmy bez problemów,potem Zadar i wracając najbardziej zachwyceni byli Centrum Handlowym i mieli dojechać do naszego lokum sami droga prościutka ale oni potrafili się zgubić w Posedarje przejechali Maslenicki most i chcieli jechać gdzieś dalej gdy po nich pojechałem bo zorientowali sie że za daleko pojechali to spotkałem ich jak wyjeżdżali od strony Obrovacia.Dodam ze wsiadłem z nerwów za kółko po wypitym prawie całym piwie bo był taki skwar że po pół dniowym chodzeniu po Zadarze o niczym innym nie marzyłem tylko najpierw napić się Ożujsko. Potem obiad i plaża.Druga połowa wakacji to Mlini i potem narzekanie że daleko.
W tym roku znowu chcą ze mną jechać ale jeszcze nie omawialiśmy tego przy suto zakrytym stole ale zaznaczę im że mogą w razie czego się do mnie podłączyć ale na nikogo nie czekam lub rozpiszę im trasy i niech sobie sami jeżdżą.
Nie powiem że są mocno uciążliwi bo super spędza się z nimi razem wieczory przy grilu z gitarą tylko ze nie zjedli bakcyla zwiedzania różnorakich miejsc.Jak juz to super market zakupy plaża i to im wystarcza.
Ostatnio edytowano 12.11.2014 14:08 przez czekor68, łącznie edytowano 1 raz
lotnikwsk
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2219
Dołączył(a): 21.09.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) lotnikwsk » 11.11.2014 17:53

Ja głupi w tamtym roku skusiłem się zabrać ze sobą szwagra (kawaler) ,nas jest czwórka więc jedno miejsce się znalazło. Z uporem maniaka twierdził że musi ze mną jechać bo ja pierwszy raz a on już tam kiedyś był,
no i kierowca tira to zna całą Europę. Poniekąd miał być zmiennikiem i żywą nawigacją ..... i miał przejechać Słowację bo ja na pewno zarobię mandat kilkaset euro i nie będzie po co i z czym na wczasy jechać :cry:
Efekt był taki musiałem na niego czekać 3 dni bo mu się załadunek we Włoszech opóznił
a jak już wrócił to stwierdził że on się już dość najezdził i musi się napić piwa.
Na granicy w Barwinku był już po 7 żubrach, co było dalej to chyba nie trzeba pisać (żywa nawigacja ważąca 110 kg straciła łączność z satelitą) :D :D :D
Ale plusem tego był przynajmniej spokój w aucie aż do chorwackiej granicy
Na granicy obudziłem go żeby poszukał dowód a on mi mówi że nic nie będzie pokazywał bo Chorwacja od miesiąca jest w UE (w unii tak ale nie w Shengen a niby taki europejski tirowiec ) :D

W tym roku też miał cichą ochotę ze mną jechać ale ja już się w takie gierki nie bawiłem,
zadzwoniłem mu że jadę do CRO jak już byłem w Budapeszcie :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
i było wszystko OK. :hut:
Ale na pewno jakby się znalazła ekipa z rodziny lub znajomych na drugie auto to by się dużo lepiej jechało. :papa:
czekor68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 716
Dołączył(a): 04.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) czekor68 » 11.11.2014 19:35

Powiem szczerze pobyt w jakimś domku w apartamentach i wspólne wieczory jestem na tak, ale jazda to raczej nie jest przyjemność w więcej aut.Szczególnie jak się ma dzieci lub dorośli zachowują się jak dzieci i na głupim tankowaniu na stacji traci się co najmniej pół godziny nim się wszyscy pozbierają.
Trzy lata temu jechałem sam za Dubrovnik i autostrada nie była tak daleko pociągnięta jak teraz a nie czułem żadnego zmęczenia drogą pierwsze tankowanie w Słowenii tuż za przejściem w Redics ;jeszcze wcześniej siku w Tesco w Szombatehely i szybkie zakupy potem parking i pierwsze spojrzenie na Jadran z postoju przy Vielkim Roku śniadanie na parkingu nad Skradinem przy Gospie od puta i zjazd do Plocie serpentynami i byłem o ponad 2 godz szybciej niż w następnym roku z ogonem.
czekor68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 716
Dołączył(a): 04.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) czekor68 » 11.11.2014 19:43

A już w szczególności powala mnie kolega pytaniem np daleko jeszcze tam albo tam normalnie ręce opadają.
Na domiar wszystkiego jak wszystko zorganizuję oni jada za mną ja im dużo wcześniej podaję namiary z apartamentem gdzie jedziemy z linkami i tel oraz adresem a oni jak się ich pytam gdzie jedziemy nie wiedzą zdani są tylko na mnie .Już im mówiłem że nie daj boże coś mi się stanie lub nawali mi auto nawet nie będą wiedzieli gdzie jechać.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 11.11.2014 20:56

Bo ty za dobry jesteś :wink:

Jak jest ekipa, która WSPÓLNE zainteresowania,
potrafi WSPÓLNIE przygotować wyjazd i WSPÓLNIE dzielić się obowiązkami w czasie pobytu,
to z takimi ludźmi da się jechać i będzie OK :D

A jak nie, to spływać i zero litości :!: 8)
( tylko to jakoś dyplomatycznie trzeba powiedzieć :wink: )
Najgorsze są smerfy-marudy :wink:
marze_na
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 8874
Dołączył(a): 12.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) marze_na » 11.11.2014 21:09

Takie wspólne wypady owszem, ale pod warunkiem, że ma się podobne temperamenty, podobne nawyki i podobne pomysły na spędzanie wolnego czasu. Inaczej szkoda nerwów.
boboo
zbanowany
Posty: 5364
Dołączył(a): 06.08.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) boboo » 12.11.2014 08:01

Lednice napisał(a):(...) i zero litości :!: 8)
(tylko to jakoś dyplomatycznie trzeba powiedzieć :wink: )

Czasami najlepszą "dyplomacją" jest milczenie. Z reguły powinno nastąpić już za drugim razem.
Jeśli umawiamy się na 16:00 i ja mogłem tam być już o 15:50 a "kolega" dopiero o 16:30 (z setką wymówek i usprawiedliwień) to za drugim razem po prostu o 16:00 odjeżdżam. Milcząco bez dzwonienia.
"Kolega", który tak "dysponuje" moim czasem, nie jest godzien bycia moim kolegą.
te kiero
Mistrz Ligi Narodów UEFA
Posty: 12079
Dołączył(a): 27.08.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) te kiero » 12.11.2014 08:07

boboo napisał(a):
Lednice napisał(a):(...) i zero litości :!: 8)
(tylko to jakoś dyplomatycznie trzeba powiedzieć :wink: )

Czasami najlepszą "dyplomacją" jest milczenie. Z reguły powinno nastąpić już za drugim razem.
Jeśli umawiamy się na 16:00 i ja mogłem tam być już o 15:50 a "kolega" dopiero o 16:30 (z setką wymówek i usprawiedliwień) to za drugim razem po prostu o 16:00 odjeżdżam. Milcząco bez dzwonienia.
"Kolega", który tak "dysponuje" moim czasem, nie jest godzien bycia moim kolegą.


nasz sposób w zakresie czasu jest następujący:
oficjalnie dla punktualnych np. 7:00
dla spóźnialskich i ociągaczy 6:30

i o konkretnych godzinach wiedzą tylko zainteresowani, zwykle od pewnego czasu zgrywamy się idealnie :D
pawelli
Mistrz Świata FIFA
Avatar użytkownika
Posty: 2663
Dołączył(a): 19.03.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) pawelli » 12.11.2014 10:43

Wspólna podróż ma tak plusy jak i minusy. :hut:

Dużym plusem jest towarzystwo w podróży :hut: - co jest bardzo ważne - i większe poczucie bezpieczeństwa - że w razie problemów ma kto Ci pomóc, doradzić i spojrzeć na problem "chłodnym spojrzeniem". Oczywiście najlepiej jakby tych problemów nie było - to oczywista oczywistość. :oczko_usmiech:

Co do samej jazdy - to może być dość sprawna przy założeniu dyscypliny jazdy.
Podstawą jest posiadanie CB radia przez wszystkich uczestników "kolumny" oraz ustalenia "prędkości przelotowej" takiej aby każdy miał komfort jazdy ;)
Często jazda kolumną może ułatwić np. wyprzedanie np. na Słowacji jak uczepisz się jakiegoś TIR-a - pod warunkiem oczywiście że któryś pierwszy z kolumny wyprzedzi. ;)
Ważne w jeździe w kolumnie - jest okresowa zmiana "przewodnika" - tak aby nie było ustalonej kolejności że "jeden zawsze jedzie pierwszy a inny zawsze ostatni" - tak nie może być.

Sam pobyt. I tu bywa różnie ...
Najlepiej na samym początku (nawet jeszcze przed wyjazdem) ustalić, że nie trzymamy się siebie kurczowo.
Jesteśmy na wakacjach i każdy robi to co chce. kiedy chce wstaje, kiedy chce to idzie na plaże, jedzie na wycieczkę i chodzi na plażę na którą ma ochotę chodzić.
Wieczorami - wiadomo że raczej nie ma z tym problemów - bo w większości przypadków spędza się je wspólnie przy stole na wieczornych "pogawędkach" ;)

Wybierając się na wspólny wyjazd trzeba wziąć pod uwagę bardzo ważną rzecz - że często naszych znajomych / rodzinę / przyjaciół - nie do końca dobrze znamy - choć wydaje się nam że znamy się doskonale.
NA wspólnych wyjazdach wychodzi wszystko, bo wytrzymałość jest ograniczona - w końcu człowiek może pęknąć i może dojść do nieporozumień. Różnie może się to skończyć.
Może być też tak że nie dojdzie do żadnego spięcia - i będą to najwspanialsze wakacje - ale nie można wykluczyć najgorszego ;)
Mnie na szczęście tak się tak nie przydarzyło ale tak może się przytrafić.
Trzeba też rozważyć opcje - mieszkania w 1 dużym apartamencie na np. 2 rodziny. Za pierwszym razem polecałbym 2 osobne apartamenty np. połączone balkonem.

Pamiętajcie, planując wakacje, że jedziecie tam wypocząć - Wy macie tam wypocząć ! I to jest najważniejsze. Macie czuć się swobodnie i robić co chcecie i na co Wy macie ochotę a nie spełniać zachciewajki innych.

Pozdrav !
Ostatnio edytowano 12.11.2014 13:23 przez pawelli, łącznie edytowano 1 raz
Skooter
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 154
Dołączył(a): 28.07.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) Skooter » 12.11.2014 11:34

Witam. To wszystko zalezy od ustalen przed wyjazdem ! Ochota i " wolna reka " nie ma znaczenia gdy jedziemy sami .
Pozdrav
czekor68
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 716
Dołączył(a): 04.07.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) czekor68 » 12.11.2014 14:20

Pamiętajcie, planując wakacje, że jedziecie tam wypocząć - Wy macie tam wypocząć ! I to jest najważniejsze. Macie czuć się swobodnie i robić co chcecie i na co Wy macie ochotę a nie spełniać zachciewajki innych.

Pozdrav !


I tu się zgadzam z Tobą w 100% zresztą z powyższymi stwierdzeniami też.
Pozdrawiam
czesiek :papa:
meblik
Odkrywca
Avatar użytkownika
Posty: 86
Dołączył(a): 03.11.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) meblik » 12.11.2014 16:31

Moi znajomy co roku wyjezdza ze znajomymi. Ma takie fajne powiedzonko " lepiej jechac ze swoim wrogiem niz obcego poznac" :mrgreen:
Następna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Czy warto jechać z rodziną lub znajomymi na wczasy
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone