Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Czy jesteś za karą śmierci w Polsce ?

Rozmowy na tematy nie związane z Chorwacją i turystyką. Tu można dyskutować rozrywkach, muzyce, sporcie itp. Można też prowadzić rozmowy "ogólnotowarzyskie". Zabronione są dyskusje o współczesnej, polskiej polityce.
Ale uwaga! Również tu obowiązuje przestrzeganie regulaminu forum i kulturalne zachowanie!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]

Czy jesteś za karą śmierci w Polsce ?

Ankieta wygasła 14.06.2014 22:04

Tak
32
74%
Nie
10
23%
Nie wiem
1
2%
 
Liczba głosów : 43

Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 09.06.2014 15:27

maniust napisał(a):Jestem tego samego zdania co ty , a jeśli ktoś jeszcze nie zauważył rożnicy między kretynem pędzącym przez Wa-wkę , a dziadkiem który potrącił dzieciaka to niestety , ale nie szkoda tu rozmawiać.
Co jednak nie znaczy że jeden i drugi w takim przypadku zasługuje na karę śmierci , bez jaj , nie mniej jednak gdyby kretyn pędzący Waw-kę zabił 6 ludzi jak ten czubek w Kamieniu Pomorskim , to tak jestem za tym żeby takich utylizować.

jakbyś zapomniał to temat został wywołany twoim stwierdzeniem, ze tacy ludzie jak ten z beemki powinni się zabić przy najbliższej okazji i w sumie szkoda, że jeszcze żyją. Życzyłeś mu aby zginął. Ten idiota z beemki jest po prostu idiotą i robi głupotę, jestem przekonany, że uważa iż nikomu nic się nie stanie. Takich i innych głupot każdy z nas zrobił mniej lub więcej. Może taką głupotę zrobić nasze dziecko bo nie wiadomo co życie przyniesie i dowodem na to że nie wiadomo jest wypadek z udziałem tego dziecka na Ursynowie. Twierdzenie, że moje dziecko czegoś nie zrobi jest bez sensu, bo można będzie dopiero stwierdzić u schyłku jego życia. Ten idiota z beemki jeździ w ten sposób świadomie. Na razie nikogo nie zabił. Należy go wyeliminować spośród kierowców a nie spośród żyjących. Trzeba było może wcześniej tego dziadka uśmiercić? Znam z forum takich co Stara Drogą lecą dwie paki. Są potencjalnymi zabójcami jak ten z beemki. Dać ci namiar abyś mógł mu powiedzieć, że chcesz aby zdechł na drzewie? Jedno jest pewne, zmienia sie optyka jeśli coś dotyka nas. Gdyby w ten sposób jak ten z beemki, jeździło dziecko twojego kolegi, (przecież tak mogłoby być) życzyłbyś temu dzieciakowi aby zginął?
Raul73
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6069
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Raul73 » 09.06.2014 15:28

Blaugrana napisał(a):Mogę wam też gwarantować, że populistyczne hasła niektorych politykow w tej sprawie są warte tyle ile ich ta cała gadanina.


Tak samo jak wszystkie inne!

Nie zrezygnują z członkostwa w UE.


To raczej oczywiste - tylko, że na pewno nie ze względu na dobro kraju, a własne.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 09.06.2014 15:29

jara napisał(a):
Jak złapią kilku, to i on się o tym się dowie

Czyli przede wszystkim nieuchronność i to , ze sie nie wyrwie sprawiedliwości. Sądzisz, ze jak będzie mu groziło dożywocie to mniej sie będzie starał uciec?
Raul73
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6069
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Raul73 » 09.06.2014 15:33

Bocian napisał(a):Jedno jest pewne, zmienia sie optyka jeśli coś dotyka nas.


Z tym się zgadzam.

Tylko dlaczego nie bierzesz pod uwagę sytuacji, w której taki idiota zabija na drodze 2 czy 3 twoich dzieci. Jak wtedy byś się czuł? Ty czy ktokolwiek inny? Czy nie lepiej byłoby, gdyby taki debil, który sam szuka śmierci, znalazł ją kilometr wcześniej, sam? Niż zabijając kilku niewinnych ludzi?

Uprzedzając pytania - tak, miałem taką sytuację w rodzinie. 2 dzieci zginęło przez pijanego bandytę za kółkiem (tak się składa, że również beemki). Szły chodnikiem, prawidłowo, w środku dnia.

A odpowiadając na pytanie o postawienie się w jego sytuacji - gdybym był na miejscu gościa, który zabije kilka niewinnych osób przez taką jazdę, to sam też wolałbym się zawinąć na pierwszym lepszym drzewie. Lepsze to, niż żyć z krwią na rękach i ludzkim życiem na sumieniu!
Ostatnio edytowano 09.06.2014 15:39 przez Raul73, łącznie edytowano 1 raz
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 09.06.2014 15:38

Raul73 napisał(a):.

Tylko dlaczego nie bierzesz pod uwagę sytuacji, w której taki idiota zabija na drodze 2 czy 3 twoich dzieci. Jak wtedy byś się czuł? Ty czy ktokolwiek inny? Czy nie lepiej byłoby, gdyby taki debil, który sam szuka śmierci, znalazł ją kilometr wcześniej, sam? Niż zabijając kilku niewinnych ludzi?

Dlaczego nie bierzesz pod uwagę sytuacji że tym zabójcą jest TWÓJ dzieciak. I nie mów, ze NIGDY tak sie nie stanie i TO JEST PEWNE NA 100%. Nadal będziesz jego ojcem. Czy nie lepiej aby twój dzieciak zabił sie wcześniej? Nie musi tak sie stać ale może. To nie musi być beemka, to może być głupi kawał który skończy sie tragicznie. Odwróć sytuację gdzie jesteś podmiotem . Czy twoje dziecko. W wyniku głupoty młodzieńczej twojego dziecka ginie moje dziecko. Chciałbyś abym twojemu dzieciakowi zawczasu życzył śmierci? Czy nie lepiej abyś ty czy policja doprowadziła do tego aby przestał odpierd... numery zagrażające komukolwiek?
Ostatnio edytowano 09.06.2014 15:45 przez Bocian, łącznie edytowano 1 raz
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 09.06.2014 15:42

Raul73 napisał(a):A odpowiadając na pytanie o postawienie się w jego sytuacji - gdybym był na miejscu gościa, który zabije kilka niewinnych osób przez taką jazdę, to sam też wolałbym się zawinąć na pierwszym lepszym drzewie. Lepsze to, niż żyć z krwią na rękach i ludzkim życiem na sumieniu!

Slogany moim zdaniem.
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 09.06.2014 16:01

Raul73 napisał(a):
maniust napisał(a):
Po prostu olać Unię , potrzebna nam ona jak wrzód na doopie.
Oprócz tego że mamy kilkaset kilometrów autostrad i możliwość kupowania u Portugalczyka, Francuza czy Niemca , NIC!


Dokładnie to miałem na myśli :D :D

Skoro będący "za" zdają sobie sprawę jaka jest cena wprowadzenia KŚ to OK.
Raul73
Koneser
Avatar użytkownika
Posty: 6069
Dołączył(a): 11.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Raul73 » 09.06.2014 16:56

Bocian napisał(a):
Raul73 napisał(a):A odpowiadając na pytanie o postawienie się w jego sytuacji - gdybym był na miejscu gościa, który zabije kilka niewinnych osób przez taką jazdę, to sam też wolałbym się zawinąć na pierwszym lepszym drzewie. Lepsze to, niż żyć z krwią na rękach i ludzkim życiem na sumieniu!

Slogany moim zdaniem.


To była moja wypowiedź - i jest ona całkowicie zgodna z prawdą i z moim sumieniem.

Pytałeś - odpowiedziałem.

Twoje zdanie nie ma tu nic do rzeczy.
Bocian
zbanowany
Posty: 24103
Dołączył(a): 21.03.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bocian » 09.06.2014 17:14

Raul73 napisał(a):
Bocian napisał(a):
Raul73 napisał(a):A odpowiadając na pytanie o postawienie się w jego sytuacji - gdybym był na miejscu gościa, który zabije kilka niewinnych osób przez taką jazdę, to sam też wolałbym się zawinąć na pierwszym lepszym drzewie. Lepsze to, niż żyć z krwią na rękach i ludzkim życiem na sumieniu!

Slogany moim zdaniem.


To była moja wypowiedź - i jest ona całkowicie zgodna z prawdą i z moim sumieniem.

Pytałeś - odpowiedziałem.

Twoje zdanie nie ma tu nic do rzeczy.

Oczywiście, że ma. Dla mnie. Mam wyrobiony pogląd na takie teksty.
Ten wątek zrobił się o tym samym co ten o idiotach za kółkiem.
Bicie piany.
walp
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13531
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 09.06.2014 17:39

Różnorodność wątków w Hyde Parku nie przestaje mnie zadziwiać 8O
Ale to dobrze, bo człowiek zajmuje się duperelami, jak analiza składów mundialowych teamów,
a są sprawy ważniejsze na tym świecie.
Ponieważ było zaproszenie do dyskusji, przedstawię swoje stanowisko. Zanim to zrobię, chciałbym odnieść się do poniższej wypowiedzi realisty2:
realista2 napisał(a):Jedno zawsze mnie zastanawia jako człowieka niewierzącego. Skąd biorą się takie pokłady nienawiści w katolickim kraju.Przecież Kościół jest nie tylko przeciwny karze śmierci, ale wręcz nakazuje katolikom wybaczać cyt. : „Choćby wasze grzechy były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją” (księga Izajasza) Usta pełne frazesów o nauczaniu JPII. No to słuchajcie autorytetów.

Zacytowany przez Ciebie fragment, nie odnosi się bezpośrednio do społecznej nauki Kościoła katolickiego na temat kary śmierci. Jest skierowany do splamionych występkami, dając jednocześnie nadzieję na oczyszczenie, bowiem odwołuje się do miłosierdzia i przebaczenia, bynajmniej nie wynikającego z systemu prawnego.

Skoro już zabrałeś się za argumenty teologiczne, to zapewne wiesz, że w Kościele dużo mówi się o przebaczaniu, ale także o karze. Nauczanie KK opiera się m.in. na tekstach biblijnych, również w sprawie najwyższej kary. Pominę tu ST ze słynnym "oko za oko" i kilkoma innymi tekstami, który - jak stwierdziłeś - jest zbyt drapieżny.
Jednak w żadnym fragmencie NT nie znajdziemy odrzucenia kary śmierci, a prawo państwa do skazywania przestępców na śmierć, wydaje się czymś oczywistym.

Generalnie przyznaję Tobie rację, kiedy powołujesz się na stanowisko KK, bowiem nastąpiła radykalna zmiana, przy czym należy zaznaczyć, że KK nie zakazuje tej kary, ale - jak to ładnie zacytowałeś - "ujmuje się także za skazanymi na karę śmierci", ponieważ jest to integralna część nauczania na temat ochrony życia każdej osoby ludzkiej.

To tyle jeżeli chodzi o odwołanie się do nauki Kościoła.

Miałem jednak przedstawić moje własne argumenty:
- po pierwsze: uważam, że ludzkie życie jest wartością niezbywalną i żaden człowiek, nie może odbierać życia drugiemu,
nawet w majestacie prawa.
W czasach współczesnych, społeczeństwo posiada możliwość, skutecznego (bezwzględnie dożywotniego) odizolowania najgroźniejszych przestępców, tak aby nie zagrażali innym ludziom.

- po drugie: kara śmierci jest eksterminacją osoby, bez możliwości ewentualnego odwołania kary,
w przypadku pomyłki podczas procesu.
John Stewart Mill w swojej słynnej obronie kary śmierci uznał to zastrzeżenie za najbardziej poważne.
Nawet jeśli podejmowane są poważne wysiłki, aby wyrok był sprawiedliwy, jest możliwość popełnienia błędu.
Słabo wykształceni i pozbawieni odpowiednich środków oskarżeni, często nie mają możliwości, aby otrzymać
kompetentną pomoc prawną. Świadkowie mogą być przepłaceni, abo zwyczajnie mylić się co do faktów, bądź tożsamości osób. Dowody mogą być sfabrykowane, a sędziowie stronniczy lub niekompetentni.

- po trzecie: uważam, że kara śmierci jest często bardziej wynikiem woli zemsty niż zaspokojeniem autentycznego pragnienia sprawiedliwości.

P.S.
Wysuwane wcześniej argumenty ekonomiczne, nie przekonują mnie, ponieważ dzisiejsze państwo jest na takim
poziomie rozwoju, że nie musi eliminować przestępców, aby zapewnić utrzymanie dzieci umieszczonych
w ośrodkach opiekuńczych.
realista2
Cromaniak
Posty: 2238
Dołączył(a): 13.05.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) realista2 » 09.06.2014 19:08

Walp, spokojnie, rzeczowo w wybornym stylu uzasadniłeś swój punkt widzenia. Przeczytałem z wielką przyjemnością.
Myślę, że warto uzupełnić twój tekst o poglądy Jana Pawła II w kwestii kary śmierci. Posłużę się cytatem.

Religia TV cyt.: „Jan Paweł II stał na stanowisku, że życie każdego człowieka, nawet przestępcy, jest święte. W encyklice „Evangelium vitae” opowiedział się zdecydowanie przeciwko stosowaniu tej kary.  Papież podkreślił, że władze cywilne nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa.
Papież przyczynił się do zmiany nie tylko stanowiska Kościoła katolickiego w tej sprawie, ale także zmiany w mentalności wielu katolików. O ile bowiem jeszcze do niedawna uważano ją za usprawiedliwioną, o tyle dzięki nauczaniu Jana Pawła II jest ona uznawana niemal powszechnie jako bezzasadna. Papież uważał ją za element „kultury śmierci”.  
Czy są tu jacyś katolicy?
„Katechizm Kościoła Katolickiego”  cyt. :
„biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale”.

Herezja cyt. :
"Według definicji podanej przez Tomasza z Akwinu (1225–1274), herezja polega na odrzuceniu w mniejszej lub większej części depozytu wiary nauki Kościoła na temat wiary i moralności, nie zaś kwestii liturgicznych, organizacyjnych."
Herezję należy odróżnić od apostazji (całkowitego porzucenia wiary) i od schizmy (wypowiedzenia posłuszeństwa najwyższej władzy duchownej – w Kościele rzymskim papieżowi,

Czy są tu jacyś heretycy?
arkona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1302
Dołączył(a): 18.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) arkona » 09.06.2014 19:16

walp napisał(a):- po pierwsze: uważam, że ludzkie życie jest wartością niezbywalną i żaden człowiek, nie może odbierać życia drugiemu, nawet w majestacie prawa.

To proponujesz również penalizację zabójstwa nawet w ramach instytucji obrony koniecznej?
Taki godny uwagi cytat
Gdyby zatem konsekwentnie wyeliminować wszelką możliwość bezkarnego pozbawienia życia człowieka z systemu prawnego, to trzeba by również zlikwidować instytucję obrony koniecznej. W takim jednak przypadku prawo traktowałoby identycznie zarówno bezprawny zamach, jak i obronę przed nim, a więc skutecznie zacierałoby granicę między prawem a bezprawiem, między przestępczym zamachem, a obroną przed nim. Taka sytuacja przekreślałaby ochronną funkcję prawa karnego i podważałaby sens prawa w ogóle.

Z tych właśnie względów, zatrącających o paradoks, utrzymanie w systemie prawnym możliwości bezkarnego zabicia człowieka objawia się jako jeden z fundamentów ochronnej funkcji prawa karnego i sensu prawa w ogólności. I właśnie dlatego intencje przeciwników kary śmierci nie są możliwe do zrealizowania w pełni bez podważenia samej istoty prawa.

Czy jednak nie są możliwe do zrealizowania częściowo? Wróćmy raz jeszcze do instytucji obrony koniecznej. Jak wspomniałem, człowiek zaatakowany przez napastnika ma prawo się bronić. Zakres tej dopuszczalnej obrony zakłada możliwość pozbawienia napastnika życia. Napastnik zatem, decydując się na zaatakowanie swojej ofiary, nie może nie liczyć się z tą możliwością i przystępując do napadu ryzykuje życiem. Zwróćmy uwagę, że z punktu widzenia prawnego możliwość utraty życia przez napastnika zachodzi już wtedy, gdy znajduje się on zaledwie na etapie usiłowania (np. usiłowania zabójstwa). Skoro kara śmierci została zniesiona , napastnik, który na etapie usiłowania jest zagrożony utratą życia, otrzymuje od systemu prawnego nagrodę, o ile tylko doprowadzi swój zbrodniczy zamiar do końca, to znaczy, o ile ofiarę życia rzeczywiście pozbawi. Wtedy bowiem ze strony ofiary żadne niebezpieczeństwo już mu nie grozi, zaś prawo od tego momentu gwarantuje mu ochronę życia, zwłaszcza, gdy zostanie schwytany, osądzony i skazany. Mówię o gwarantowaniu życia, ponieważ w takiej sytuacji inne osoby są odpowiedzialne przed prawem za ochronę życia aresztowanego i skazańca. W ten oto sposób likwidacja kary śmierci premiuje zbrodniarzy szczególnie brutalnych, bezlitosnych, którzy nie wahają się przed doprowadzeniem swoich ofiar do stanu bezbronności i zgładzeniem ich. W zasadzie zaś, likwidacja kary śmierci poprawia sytuację przestępcy pod warunkiem wszakże, że przekroczy on etap usiłowania i osiągnie etap realizacji zbrodniczego zamiaru.

Tymczasem funkcją prawa karnego nie jest zapewnianie przestępcom bardziej komfortowej sytuacji, ale ochrona jednostek przed bezprawnymi zamachami. Zatem wykonywanie ochronnej funkcji prawa powinno zmierzać do utrzymania sytuacji co najmniej takiej, jaka istniała na etapie usiłowania, to znaczy dopóki zaatakowana ofiara mogła skorzystać z obrony koniecznej. Zadaniem prawa karnego powinno być zatem przedłużenie zagrożenia życia napastnika również na okres, gdy ofiara została doprowadzona do stanu bezbronności, albo pozbawiona życia.

W tym momencie – jak przypuszczam – leży przyczyna nieporozumienia między zwolennikami kary śmierci, a jej przeciwnikami. Ci pierwsi, do których również i jam się zaliczam, uważają, że prawo powinno występować w imieniu jednostki, której dobra zostały w wyniku przestępstwa naruszone, a więc powinno działać tak jak ona, również wtedy, kiedy ona sama z tych czy innych powodów działać już nie może. Ci drudzy natomiast uważają, że prawo powinno działać w imieniu społeczeństwa. W takiej zaś sytuacji wspomnienie zbrodni i krzywdy ofiary schodzi na plan dalszy, a przedmiotem uwagi staje się sytuacja przestępcy, skonfrontowanego ze społeczeństwem. Pod wpływem tej, oczywiście niesymetrycznej, sytuacji rodzą się pytania o prawomocność kary śmierci itp. objawy współczucia. Takie są praktyczne konsekwencje różnicy między indywidualistyczną, a kolektywistyczną koncepcją prawa karnego. Tymczasem prawo to powinno przede wszystkim kierować się nakazem sprawiedliwości, a więc oddawania każdemu tego, co mu się należy, a dopiero potem współczuciem dla zbrodniarza. I z tego punktu widzenia powinna być w kodeksie i kara śmierci, i prawo łaski.

I jeszcze jedna uwaga. Obawiam się, że postulat zniesienia kary śmierci prowadzi w gruncie rzeczy do uproszczenia procedury jej orzekania i wykonywania. Oto przykład: w swoim czasie ówczesna Niemiecka Republika Demokratyczna zniosła karę śmierci. W tym samym jednak czasie straż graniczna tego państwa strzelała do ludzi usiłujących sforsować mur berliński, a liczba uśmierconych w ten sposób nieszczęśników sięgała setek. Jak więc było naprawdę? Ist-niała tam kara śmierci, czy nie istniała? Uważam, bo faktom zaprzeczać nie potrafię, że nadal istniała, tylko zabroniono jej orzekania sądom działającym mimo wszystko według jakiejś procedury, a przekazano jej orzekanie i wykonywanie żołnierzom straży granicznej, którzy nie prowadzili żadnego postępowania, nie przesłuchiwali podejrzanych, nie określali stopnia ich winy, nie wysłuchiwali argumentów obrońców, ani też nie pouczali o przysługujących środkach odwoławczych, tylko repetowali karabin i strzelali.

Osobiście wolałbym, żeby jednak o karze śmierci decydowały sądy, które – cokolwiek by o nich nie powiedzieć – dają pewne gwarancje praworządności. Trudno natomiast mi pogodzić się z postulatem, wskutek którego prawo orzekania tej kary i jej wykonywania miałyby osoby przypadkowe. Tymczasem nie tylko w byłej NRD, ale również u nas, tu i teraz, taka tendencja występuje.

Jest rzeczą charakterystyczną, że kręgi domagające się zniesienia kary śmierci zawsze w znacznym stopniu się pokrywały z kręgami domagającymi się kontynuowania legalizacji aborcji. Warto przysłuchać się ich argumentacji: oto o życiu człowieka jeszcze nie urodzonego miałaby decydować “kobieta”. A więc nie sąd, nie za jakieś przestępstwo, nie po zbadaniu stopnia winy, ale “kobieta”, kierująca się przesłankami znanymi tylko jej samej. Czyż nie jest to fragment tendencji zmierzającej do uproszczenia procedury orzekania i wykonywania kary śmierci? Może ktoś powiedzieć, że mieszam pojęcia, bo przecież w przypadku dziecka nie można mówić o przestępstwie. Wolne żarty! Tym gorzej! Z punktu widzenia człowieka pozbawianego życia taka żonglerka słowami nie ma żadnego znaczenia.

Dlatego też sprzeciwiam się jakimkolwiek pomysłom, które zmierzałyby do upraszczania procedury orzekania i wykonywania kary śmierci. Zaś ona sama powinna figurować w kodeksie karnym, zarezerwowana do przypadków umyślnych zabójstw, zwanych ongiś morderstwami. Jej likwidacja bowiem prowadzi do poważnych i demoralizujących niekonsekwencji w systemie prawnym. Quod erat demonstrandum
arkona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1302
Dołączył(a): 18.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) arkona » 09.06.2014 19:21

realista2 napisał(a):Walp, spokojnie, rzeczowo w wybornym stylu uzasadniłeś swój punkt widzenia. Przeczytałem z wielką przyjemnością.
Myślę, że warto uzupełnić twój tekst o poglądy Jana Pawła II w kwestii kary śmierci. Posłużę się cytatem.

Religia TV cyt.: „Jan Paweł II stał na stanowisku, że życie każdego człowieka, nawet przestępcy, jest święte. W encyklice „Evangelium vitae” opowiedział się zdecydowanie przeciwko stosowaniu tej kary.  Papież podkreślił, że władze cywilne nie powinny sięgać do najwyższego wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa.
Papież przyczynił się do zmiany nie tylko stanowiska Kościoła katolickiego w tej sprawie, ale także zmiany w mentalności wielu katolików. O ile bowiem jeszcze do niedawna uważano ją za usprawiedliwioną, o tyle dzięki nauczaniu Jana Pawła II jest ona uznawana niemal powszechnie jako bezzasadna. Papież uważał ją za element „kultury śmierci”.  
Czy są tu jacyś katolicy?
„Katechizm Kościoła Katolickiego”  cyt. :
„biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale”.

Herezja cyt. :
"Według definicji podanej przez Tomasza z Akwinu (1225–1274), herezja polega na odrzuceniu w mniejszej lub większej części depozytu wiary nauki Kościoła na temat wiary i moralności, nie zaś kwestii liturgicznych, organizacyjnych."
Herezję należy odróżnić od apostazji (całkowitego porzucenia wiary) i od schizmy (wypowiedzenia posłuszeństwa najwyższej władzy duchownej – w Kościele rzymskim papieżowi,

Czy są tu jacyś heretycy?

Rzeczywiście punkt 2267 Katechizmu Kościoła katolickiego – warto zwrócić uwagę, że pod koniec lat 90-tych w stosunku do surowszej wersji poprzedniej złagodzony – głosi, że „kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione, tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed niesprawiedliwymnapastnikiem. Chyba Katechizm KK nie jest źródłem herezji?
walp
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 13531
Dołączył(a): 22.12.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) walp » 09.06.2014 19:56

arkona napisał(a):
walp napisał(a):- po pierwsze: uważam, że ludzkie życie jest wartością niezbywalną i żaden człowiek, nie może odbierać życia drugiemu, nawet w majestacie prawa.

To proponujesz również penalizację zabójstwa nawet w ramach instytucji obrony koniecznej?

Niczego takiego nie proponuję. Nie wiem doprawdy skąd ten wniosek :!:
Człowiek ma prawo do tzw. „obrony koniecznej”, a kiedy nie można odwołać się do innych środków, dopuszczalne jest zabicie niesprawiedliwego agresora. Wynika to wprost z prawa obrony własnego życia, które jest wartością fundamentalną.
Jest to całkiem odmienna sytuacja, ponieważ mamy tu do czynienia z tzw. zasadą działania o podwójnym skutku.
Pierwszy jest taki, że ratujemy własne życie (skutek dobry), drugi (skutek zły) jest tolerowany, ale nigdy nie jest dopuszczony wprost. Obydwa występują równolegle, albo skutek dobry (jako naturalny odruch obrony własnego życia) występuje jako pierwszy, ale nigdy odwrotnie.
arkona
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1302
Dołączył(a): 18.10.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) arkona » 09.06.2014 20:13

Przecież wyrażenie napisałeś " ludzkie życie jest wartością niezbywalną i żaden człowiek, nie może odbierać życia drugiemu, nawet w majestacie prawa", a teraz się z tego wycofujesz. Przecież instytucja obrony koniecznej dopuszcza zabójstwo w majestacie prawa. Fakt, że to jest szczególny przypadek wcale nie powoduje, że to jest "odmienna sytuacja", niezależnie od tego jakiej słownej ekwilibrystyki się dopuszczasz.
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.



cron
Czy jesteś za karą śmierci w Polsce ? - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2026 Wszystkie prawa zastrzeżone