napisał(a) Fatamorgana » 30.09.2009 01:19
Jak jestem śpiący i potrzebuję energii - Rammsteinu, Judas Priest i Ramonesów.
Jak jestem w dobrym transie podróżniczym i jest kawał drogi do zrobienia- Iggy Pop.
Jak coś mnie wkurzy na dłużej

- dla złagodzenia Dżem, dla ukojenia Loreena Mc Kennitt, Albion, Collage, a na poprawę ku lepszemu- Pendragon, Marillion, Queen
Jak mam powera i wielką chęć działania- Abraxas, Arena, i... Brathanki.
A jak se marzę o kolejnym wyjeździe w świat, to Caru Nesh i inne takie nastrojowo-relaksująco- musujące (ot, choćby Iona, Clannad).