Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Covidowe wakacje, czyli Bułgaria zamiast… Bułgarii

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2709
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 18.11.2020 22:48

:hut:

IMG_1553.jpg


Kolejnym miejscem, do którego dochodzimy jest cerkiew św. Zofii, która stoi w samym centrum Nessebaru (nr 7 na mapce).
DSC_2005 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

DSC_2006 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

DSC_1997 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

Ta świątynia powstała na przełomie V i VI wieku i była świątynią metropolitarną. Były w niej przechowywane relikwie świętych, ale w 1257 roku zostały one wywiezione do Wenecji. Od tego czasu mieszkańcy Nessebaru zaczęli nazywać tą świątynię "Święta Sofia".
Do dnia dzisiejszego pozostały po niej jedynie potężne ruiny.

DSC_2007 (7) Bazylika św. Sofii.jpg


Podziwialiśmy ją ze wszystkich stron.

DSC_1984 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

DSC_1985 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

DSC_1986 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

DSC_1987 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

DSC_1988 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

DSC_1990 (7) Bazylika św. Sofii.jpg

DSC_1994 (7) Bazylika św. Sofii.jpg


Wokół świątyni znajdują się sklepiki i restauracje, które świeciły pustkami.
DSC_1981.jpg

DSC_2002.jpg

DSC_2003.jpg

IMG_1608.jpg

IMG_1613.jpg

IMG_1616.jpg

IMG_1622.jpg
pomorzanka zachodnia
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 860
Dołączył(a): 18.08.2017

Nieprzeczytany postnapisał(a) pomorzanka zachodnia » 19.11.2020 19:29

Śliczne to wszystko. Lista miejsc do odwiedzenia w przyszłości -rośnie :wink: . Tak mi się zdaje, że nasze zwiedzanie w porównaniu z Waszym to właśnie turbozwiedzanie :P 8) .
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15273
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 19.11.2020 21:00

pomorzanka zachodnia napisał(a):Śliczne to wszystko.


Pełna zgoda . Mam wrażenie , że z biegiem lat coraz bardziej :mrgreen: Cóż , cały świat się zmienia . . . pięknieje . . .

Zgadzam się też z Danusią , moje pierwsze skojarzenie gdy zobaczyłem zdjęcie - szopka wielkanocna :lol:


Pozdrawiam
Piotr
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2709
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 19.11.2020 21:15

pomorzanka zachodnia napisał(a):Śliczne to wszystko. Lista miejsc do odwiedzenia w przyszłości -rośnie :wink: .

Nessebar wart jest obejrzenia, więc jeśli będziecie mieli okazje w przyszłości tam być, to gorąco polecam jego zwiedzanie.

pomorzanka zachodnia napisał(a):Tak mi się zdaje, że nasze zwiedzanie w porównaniu z Waszym to właśnie turbozwiedzanie :P 8) .

Bo my właśnie podczas tych covidowych wakacji stwierdziliśmy, że chyba trzeba zwolnić i nie przesadzać ze zwiedzaniem. Do tej pory byliśmy bardzo zachłanni i chcieliśmy w danym miejscu wszystko zobaczyć podczas jednego wyjazdu (7-dniowego). A tak się nie da i na koniec stwierdzaliśmy, że zabrakło nam czasu na błogie lenistwo. Dlatego tym razem było inaczej i wszystko robiliśmy powoli i z umiarem.

piotrf napisał(a):
pomorzanka zachodnia napisał(a):Śliczne to wszystko.


Pełna zgoda . Mam wrażenie , że z biegiem lat coraz bardziej :mrgreen: Cóż , cały świat się zmienia . . . pięknieje . . .

Coś w tym jest. Ja też mam takie wrażenie, że przez trzydzieści parę lat (od kiedy poprzednio byłam w Nessenbarze) stał się on dużo ładniejszy.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2709
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 19.11.2020 22:15

:hut:

Było już po godzinie 17-tej (a więc nasz spacer trwał już 7 godzin), kiedy zdecydowaliśmy się na powrót do naszego hotelu.
Idziemy więc w kierunku wyjścia ze Starego Miasta.

DSC_2009.jpg

IMG_1635.jpg


Po drodze mijamy cerkiew Jana Chrzciciela (nr 4 na mapce. Usytuowana jest ona poniżej poziomu ulicy, więc aby do niej wejść należy z wysokości ulicy zejść po kilku schodkach. Cerkiew ma 12 metrów długości i 10 metrów szerokości. Pochodzi z X wieku.
DSC_2015 (4) Cerkiew Jana Chrzciciela.jpg

DSC_2020 (4) Cerkiew Jana Chrzciciela.jpg

DSC_2011 (4) Cerkiew Jana Chrzciciela.jpg

DSC_2012.jpg

DSC_2013 (4) Cerkiew Jana Chrzciciela.jpg

DSC_2014 (4) Cerkiew Jana Chrzciciela.jpg


W cerkwi tej mieści się obecnie muzeum.
DSC_2016 (4) Cerkiew Jana Chrzciciela.jpg

Tuż obok wejścia do cerkwi Jana Chrzciciela znajduje się kranik z wodą.
DSC_2018.jpg

Odchodząc jeszcze oglądamy się za siebie.
DSC_2019 (4) Cerkiew Jana Chrzciciela.jpg

DSC_2028.jpg

Ponownie tego dnia dochodzimy do cerkwi Chrystusa Pantokratora (nr 3 na mapce. Teraz słońce oświetla cerkiew pod innym katem, niż kilka godzin temu, więc znów robimy zdjęcia.
DSC_2024 (3) Cerkiew Chrystusa Pantokratora.jpg

DSC_2025 (3) Cerkiew Chrystusa Pantokratora.jpg

DSC_2026 (3) Cerkiew Chrystusa Pantokratora.jpg

DSC_2027 (3) Cerkiew Chrystusa Pantokratora.jpg

IMG_1649.jpg
tony montana
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11965
Dołączył(a): 14.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) tony montana » 20.11.2020 06:45

Na niektorych zdjęciach zero albo bardzo mało ludzi, to niespotykane w Nesebyrze. Gdy my tam byliśmy dwa albo trzy razy, zawsze były tłumy

8O co tak, Covid
piekara114
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 11537
Dołączył(a): 30.06.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) piekara114 » 20.11.2020 09:32

Ta cerwiew nr 4, po schodkach w dół, skojarzyła mi się z cypryjdkimi górskimi monastyrami.....
:papa:
Kiepura
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4079
Dołączył(a): 17.08.2010

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kiepura » 20.11.2020 18:43

Najbardziej to zazdraszczam tego "pustawego"klimatu. Sennie i malowniczo, to co tygrysy lubią najbardziej. :roll:

Jeśli chodzi o tą cerkiew z jajami to najbardziej znana jest z obrazu Czarnej Madonny

Widać, że zakazy covidowe dotknęły i cerkwie. Zarówno ta jak i wspominana wcześniej zamknięta, były bez problemu dostępne we wcześniejszych latach.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2709
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 20.11.2020 21:38

tony montana napisał(a):Na niektorych zdjęciach zero albo bardzo mało ludzi, to niespotykane w Nesebyrze. Gdy my tam byliśmy dwa albo trzy razy, zawsze były tłumy

8O co tak, Covid

Kiepura napisał(a):Najbardziej to zazdraszczam tego "pustawego"klimatu. Sennie i malowniczo, to co tygrysy lubią najbardziej. :roll:

No w tym przypadku to covid się przysłużył. Ale wolałabym, żeby go nie było, nawet kosztem tłumów w Nessebarze. Zawsze przecież można wyjść na zwiedzanie wcześnie rano i zanim tłumy się pojawią, pozwiedzać w samotności. Tak właśnie zrobiliśmy na Starym Mieście Rodos, gdzie nasze poranne zwiedzanie odbywało się prawie w całkowitej samotności.

piekara114 napisał(a):Ta cerwiew nr 4, po schodkach w dół, skojarzyła mi się z cypryjdkimi górskimi monastyrami.....
:papa:

Może kiedyś uda nam się polecieć na Cypr (bo jeszcze tam nie byliśmy) i sami zobaczymy te monastyry.

Kiepura napisał(a):Jeśli chodzi o tą cerkiew z jajami to najbardziej znana jest z obrazu Czarnej Madonny

Dzięki za ten link. Trudno jest wyszukać takie fajne informacje i to nie tylko na temat Nessebaru, ale w ogóle na temat Bułgarii.
Już choćby na tym polu widać, jak Bułgaria jest mało popularnym kierunkiem dla turystów lubiących zwiedzać.

Kiepura napisał(a):Widać, że zakazy covidowe dotknęły i cerkwie. Zarówno ta jak i wspominana wcześniej zamknięta, były bez problemu dostępne we wcześniejszych latach.

Tak właśnie myślałam, że brak możliwości wejścia do cerkwi spowodowany jest pandemią. Ale coś za coś. My zwiedzaliśmy bez tłumów ale za to bez możliwości podziwiania zabytków od środka.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2709
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 20.11.2020 22:23

:hut:

Dochodząc do głównej bramy usłyszeliśmy muzykę dobiegającą z niewielkiej odległości, ale nie mogliśmy zlokalizować jej źródła. Dopiero gdy wyszliśmy poza mury obronne zobaczyliśmy mężczyznę grającego na instrumencie przypominającym dudy.
IMG_1660.jpg

IMG_1667.jpg

IMG_1673.jpg

IMG_1691.jpg

W Bułgarii ten instrument nazywa się "gajda".
Jest to instrument dęty i składa się z kilku elementów. Są to: miech wykonany z koziej skóry, gajdunica (czyli główna piszczałka), rucziło (piszczałka grająca ton burdonowy czyli stały, niezmienny dźwięk) i duchało (czyli kawałek rurki z wentylem). Podczas gry gajda trzymana jest pod lewą pachą i palce grającego poruszają się po otworach znajdujących się na gryfie gajdunicy. Dźwięk wydobywa się z gajdy dzięki powietrzu wychodzącemu pod ciśnieniem z miecha i przelatującemu przez gajdunicę (piszczałkę główną). W czasie gry muzyk dodmuchuje powietrze do miecha używając do tego duchało, czyli rurki z wentylem. Ciśnienie w miechu regulowane jest przez muzyka ramieniem lewej ręki.
I właśnie gry na tym instrumencie mieliśmy okazję posłuchać pod murami obronnymi Nessebaru na koniec naszego zwiedzania.
Muzyk grający na dudach ma nazywa się Петър Бонев. Nasi znajomi powiedzieli nam, że on tutaj dosyć często gra, ale we wcześniejszych latach podczas gry stał na murach i ponoć z nich spadł, dlatego teraz już na mury nie wchodzi.

Chwilę z nim porozmawialiśmy i jak dowiedział się, że jesteśmy z Polski to zaczął wspominać pewną dziewczynę z Poznania (Ewę), która 20 lat temu zawróciła mu w głowie i on cały czas o niej pamięta. Na filmiku słychać nawet jak pod koniec występu wymawia jej imię. Oprócz tego tak śmiesznie wymawia nazwę "robaczek świętojański".



Znalazłam na YT filmiki z jego występów z wcześniejszych lat.



Gajda jest w Bułgarii bardzo popularnym instrumentem ludowym. Grają na nim dzieci, kobiety i mężczyźni.

dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10115
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 21.11.2020 12:44

Fajna sprawa trafić na taki uliczny koncercik w lokalnym klimacie :D
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2709
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 22.11.2020 12:22

dangol napisał(a):Fajna sprawa trafić na taki uliczny koncercik w lokalnym klimacie :D

Pewnie że fajna, ale niestety nieczęsto mamy okazje na taki koncercik trafić.
My wypoczywamy przed sezonem (w czerwcu) lub po sezonie (we wrześniu) i wtedy takie atrakcje należą do rzadkości.
A szkoda, bo przecież takim turystom też się coś należy :oczko_usmiech:.
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2709
Dołączył(a): 03.04.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 23.11.2020 18:14

:hut:

Mieliśmy wracać do hotelu piechotą, ale nasi znajomi zaproponowali, żebyśmy jeszcze pojechali autobusem na małe zakupy do fajnego regionalnego sklepiku, w którym można nabyć kosmetyki naturalne oraz bułgarskie alkohole. Degustacja tych alkoholi też jest tam przewidziana.
Wsiedliśmy więc do autobusu, który właśnie podjechał na przystanek przy murach obronnych Nessebaru. Oczywiście maseczki na twarzach mieliśmy założone. Inni podróżni również nie wyłamywali się od tego obowiązku i wszyscy mieli założone maseczki.
Za przejazd płaci się w autobusie u biletera, który podchodzi do każdej osoby i sprzedaje bilety, drukując je z kasy fiskalnej.

20201123_150409.jpg


Dojechaliśmy tym autobusem do dworca autobusowego w Słonecznym Brzegu a później na nogach doszliśmy do tego sklepiku.
I faktycznie mogliśmy tam popróbować różnych bułgarskich win. Oczywiście najpierw było wino z róży (ale mnie ono nie smakowało) a następnie z granatów, fig, wiśni i melonów. Najlepsze było z granatów i takie zostało zakupione przez znajomych.

Zdjęcie000002.png


My nauczeni już doświadczeniem, że wszelkie lokalne trunki najlepiej smakują na miejscu, nie zdecydowaliśmy się na kupno tego wina. Degustacja nam wystarczyła. Natomiast Waldek, który prawie zawsze ma przy sobie buteleczkę jakiejś naszej nalewki, poczęstował Panią, która nas obsługiwała, nalewką z dzikiej róży.

Zdjęcie000005.png


Ona mówiła, że nie lubi róży, ale w końcu spróbowała i jej mina była bezcenna.

Zdjęcie000007.2.jpg


To, że jej posmakowała nasza nalewka potwierdziła słowami "to jest dobre", wypowiedzianymi z takim niedowierzaniem, że ta nalewka jest z róży. No ale bułgarska róża, z której wytwarza się te sztandarowe olejki a ponadto różne inne kosmetyki oraz wino, jest zdecydowanie inna (przede wszystkim bardziej aromatyczna), niż nasza dzika róża, z której owoców nalewkę robi się dopiero po przekwitnięciu.
Później poszliśmy jeszcze na zakupy do niedaleko od tego sklepu położonego supermarketu Mladost. I tam kupiliśmy trunek, który nam bardziej odpowiadał a mianowicie bułgarską whisky Black Ram.

20201123_172050.jpg

Kilka miesięcy wcześniej w markecie Aldi kupiliśmy tą whisky w promocyjnej cenie 50 zł za litr (wtedy jeszcze nie mieliśmy pojęcia, że jest bułgarska). Po spróbowaniu okazało się, że jest niezła i jeszcze kilka razy ją nabyliśmy. I nagle whisky ta zniknęła z półek Aldika. Można ją nabyć przez internet, ale cena nie jest tam promocyjna.
Dlatego gdy weszliśmy do tego supermarketu, to zaczęliśmy się rozglądać za "koziołkiem". I był. Stał sobie na półkach w butelkach o różnych pojemnościach. Były nawet małpki, ale niestety w plastikowych buteleczkach. Jak zauważyliśmy w Bułgarii wszystkie trunki w formie małpek były w plastiku. Nabyliśmy 2 litrowe butelki w promocyjnej cenie po 14,09 lewa.
Oprócz tego kupiliśmy trzy rodzaje chałwy (ale niestety żadna z nich nam za bardzo nie posmakowała), sery oraz kilogram lodu do whisky. I już byliśmy przygotowani na wieczór :oczko_usmiech: .

DSC_3233.jpg

20201107_124858.jpg


Po zakupach byliśmy trochę obładowani a do hotelu był kawałek drogi. Tuż przy wyjściu z supermarketu był postój taksówek i kolega poszedł się zapytać ile kosztowałby kurs do naszego hotelu. Taksówkarz powiedział nadmiernie wygórowaną cenę, więc kolega odszedł, żeby z nami ustalić co robimy. Stwierdziliśmy, że chyba mu się w główce poprzestawiało i zaczęliśmy iść w stronę głównej ulicy, żeby pojechać autobusem. Jak taksówkarz to zobaczył, to zaraz zmiękł, podszedł do nas i już inaczej rozmawiał. Ostatecznie dogadaliśmy się na kwotę 10 lewa i wróciliśmy do hotelu taksówką.
dangol
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10115
Dołączył(a): 29.06.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) dangol » 23.11.2020 21:55

megidh napisał(a):My nauczeni już doświadczeniem, że wszelkie lokalne trunki najlepiej smakują na miejscu, nie zdecydowaliśmy się na kupno


Nasze doświadczenia też na to wskazują :lol: , chociaż trafiliśmy też na wyjątki :wink: potwierdzające regułę.
599
Croentuzjasta
Posty: 306
Dołączył(a): 25.07.2014

Nieprzeczytany postnapisał(a) 599 » 24.11.2020 09:18

megidh napisał(a):,,,,,,,,,
My nauczeni już doświadczeniem, że wszelkie lokalne trunki najlepiej smakują na miejscu, .


widać większość ma podobne odczucia, :wink:
my z Neseberu poszliśmy pieszo do Rawdy,
gorąco jak jasna d,,,,,,,,,,
moja żona i żona kolegi co chwile właziły do jakichś sklepików, domyślacie się
że sklepiki z ciuszkami i wszelkiego rodzaju badziewiem produkcji raczej Chińskiej,
po jakim czasie już nie właziłem z nimi do sklepików,
siedziałem na krawężniku i czekałem,ale na przeciw był sklep z winami,
wszedłem do niego i zakupiłem wino zwracając uwagę aby było "zakręcane"
nie miałem korkociągu, :wink:
nasze kobiety wyszły ze sklepu i także spróbowały ,tak,
prosto z "gwinta" siedząc na krawężniku:wink:
ludzie to było najlepsze wino jakie piliśmy,
zakupiliśmy kilka na wieczór,
już tak nie smakowało,
:D
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
Covidowe wakacje, czyli Bułgaria zamiast… Bułgarii - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019