Nacieszyliśmy oczy widokami, po czym udaliśmy się jeszcze do jednego, bardzo ważnego miejsca.
To miejsce to cmentarz, na terenie którego znajduje się mauzoleum Sulejmana Wspaniałego
a obok niego mauzoleum jego żony Hurrem, która zmarła 15 kwietnia 1558 roku w wieku 53 lat, 8 lat przed śmiercią Sulejmana Wspaniałego. Do jej mauzoleum niestety nie mogliśmy wejść, bowiem był zamknięty.
Weszliśmy natomiast do wnętrza mauzoleum Sulejmana Wspaniałego.

Sułtan Sulejman Wspaniały zmarł w wieku 72 lat w 1566 roku (prawdopodobnie 7 września, około godziny 1.30) w trakcie wyprawy na Węgry, podczas oblężenia Szigetváru. Wielki Wezyr przez czterdzieści dni nie poinformował armii, iż sułtan zmarł, aby nie osłabić morale żołnierzy. Wielki wezyr ogłosił śmierć Sulejmana dopiero w Belgradzie, podczas powrotu wojsk do stolicy Imperium. Ciało Sulejmana zostało przewiezione do Konstantynopola i pochowane w mauzoleum, w którym spoczywa do dziś. Ale ciało Sulejmana nie dotarło tutaj w całości. Jego organy wewnętrzne wraz z sercem spoczęły w miejscu śmierci, pod Szigetvarem w grobowcu, którego budowę zlecił syn sułtana, Selim II. Ponoć sanktuarium wybudowano dokładnie w miejscu, gdzie stał namiot, w którym sułtan dokonał żywota. Grobowiec stał tam przez ponad 100 lat aż do roku 1692, kiedy to został zrównany z ziemią przez wojska austriackich Habsburgów. W 2016 roku Węgrzy ogłosili, że w okolicach Szigetváru odkryto fragmenty mauzoleum oraz ślady tureckiego meczetu, świątyni sufickiej i prawdopodobnie baraków wojskowych. Dzisiaj te okolice, a w szczególności wzgórza Turbék, są miejscem pielgrzymek tureckich entuzjastów Sulejmana.
W mauzoleum znajdują się jeszcze inne sarkofagi, w których pochowano między innymi sułtana Ahmeda II, sułtana Sulejmana II i córkę Sulejmana Wspaniałego – Mihrimah.
Po wyjściu z mauzoleum poszliśmy jeszcze obejrzeć nagrobki na cmentarzu.
Opuściliśmy cmentarz i udaliśmy się do hotelu, w którym mieliśmy miejsce zbiórki z resztą naszej wycieczki.
Chcieliśmy przejść przez teren uniwersytetu, ale niestety ochroniarz nie chciał nas wpuścić tłumacząc, że mogą tam wchodzić tylko studenci i pracownicy uniwersytetu. Musieliśmy więc iść tą drogą, którą tutaj przyszliśmy.
Udało nam się wygospodarować jeszcze kilkanaście minut na to, aby napić się czegoś w lokalu znajdującym się w bliskim sąsiedztwie hotelu.
A potem zaczęła się nasza podróż powrotna do Słonecznego Brzegu, którą w większości przespaliśmy.
Do Słonecznego Brzegu dojechaliśmy około godziny 1:30 w nocy.
Wycieczka była bardzo udana i zobaczyliśmy sporo. Ale nie udało nam się zajrzeć do dzielnicy Balat, którą chcieliśmy bardzo zobaczyć. No ale dzięki temu zostało nam co na przyszłość. Mam nadzieję, że kiedyś jeszcze do Stambułu pojedziemy.