Re: Chorwacko-czarnogórska relacja krakusów. Powrót po latac
napisał(a) krakusowa » 23.01.2018 20:10
Wtorek 19.09Wstajemy rano i co..... i kisza
Wszystkie prognozy niestety się sprawdziły,
Te wczorajsze chmury też wskazywały, że pogoda się popsuje

I popsuła się.
Przez chwilę żałujemy, że zostaliśmy tu na trzy dni
Cóż trza być twardym i stawić czoła przeciwności losu
Pierwszy uśmiech na naszej twarzy pojawia się na widok suni naszej gospodyni.
Zwietrzyła kiełbasę, a w zasadzie nasz polski kabanosik i .....nie odstępowała nas podczas śniadania

- a kuku

- jeszcze, jeszcze

- no o co chodzi???
Na szczęście podczas śniadania przestaje padać, ale nad Zaostrogiem wiszą ciężkie chmury

Zabieramy nasz plecaczek, w którym są pelerynki i idziemy na spacer.
Tym razem kierujemy się w stronę Drvenika

Jadran szaleje

- a tam daleko świeci słońce
Może jednak się wypogodzi ? Wiara umiera ostatnia