Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Chorwacka przygoda po raz pierwszy...

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 28.09.2007 15:59

witki napisał(a):
Interseal napisał(a):
witki napisał(a):Dziś nie dam rady opisac Dubrovnika, ale postaram sie to zrobić albo w piatek albo w sobotę w ciągu dnia. I na dodatek dodam jeszcze Sv. Jure.... :lol:


Sv. Jure w pażdzierniku ...miodzio! :wink:
Tego jestem chyba teraz bardziej ciekaw...
Pozdraviam!


No i jakie wrażenia z jesiennej Jury???


Noo... spodziewałem się zamiast "pary z ust" śniegu po kolana :wink:
Ja w tym roku we wrześniu miałem tam bowiem się tak:
http://cro.pl/forum/viewtopic.php?p=238757#238757

Pozdrawiam!
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 29.09.2007 23:14

Interseal napisał(a):Noo... spodziewałem się zamiast "pary z ust" śniegu po kolana :wink:
Ja w tym roku we wrześniu miałem tam bowiem się tak:
http://cro.pl/forum/viewtopic.php?p=238757#238757

Pozdrawiam!


No niestety - to widzę, że cię zawiodłam. :cry:
Po powrocie już do Polski okazało sie, że trafiliśmy na najcieplejszy październik w Chorwacji od 30 lat. :lol:
Ale trafiliśmy pewniego dnia na śnieg, tylko że to bedzie już w innej relacji.... :?:
Użytkownik usunięty

Nieprzeczytany postnapisał(a) Użytkownik usunięty » 29.09.2007 23:26

witki napisał(a):No niestety - to widzę, że cię zawiodłam. :cry:


...a tam zawiodłaś... :wink: pisz ciąg dalszy, bo super się czyta.
Pozdraviam!
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 29.09.2007 23:34

Interseal napisał(a):
witki napisał(a):No niestety - to widzę, że cię zawiodłam. :cry:


...a tam zawiodłaś... :wink: pisz ciąg dalszy, bo super się czyta.
Pozdraviam!


dzis już późno, jutro nie dam rady, moze w poniedziałek dokończę chociaż Bośnię....
ale nic nie obiecuje, bo z czasem coś krucho.... :roll:

miło że ktos to czyta i się nawet podoba... :lol:
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 03.10.2007 00:14

14.10.2006
Po wczorajszym wyczerpującym dniu dziś był dzień leniuchowania i odpoczynku. Na początku długie spanie - chyba pierwszy raz udało mi się nie wstawać przed 8.00 rano.... Potem śniadanko, leżaki i kąpiele morskie, nurkowanie, opalanie i tak w kółko....
Jak już zgłodnielismy to był obiadek, a potem w ramach relaksu poszliśmy na krótki spacer promenadą. Był bardzo krótki, bo szybko zrobiło się ciemno i już nie było nic widać.
Dziś mają dziewczynki wrócić, tylko pisały że w nocy, więc chyba nie bedziemy na nie czekać. Pewnie i tak się obudzimy jak przyjadą.
Mało też zdjęć robiliśmy w dniu dzisiejszym - jedynie łowy Michała z dna Jadranu....


Obrazek

I tak minął dzień dzisiejszy......
A dziewczyny wróciły bardzo późnym wieczorem, chwilkę pogadaliśmy i nareszcie wszyscy w komplecie poszliśmy spać. Od razu lepiej się spało, wiedząc że nie jesteśmy sami....
Leszek Skupin
Cromaniak
Posty: 14062
Dołączył(a): 23.09.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Leszek Skupin » 03.10.2007 09:34

No i tydzień zleciał zanim się człowiek zdążył obejrzeć :lol:
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 03.10.2007 10:57

Leszek Skupin napisał(a):No i tydzień zleciał zanim się człowiek zdążył obejrzeć :lol:


racja, ale tak zwykle jest, ze to co piekne szybko mija....
na szczęście został jeszcze jeden tydzień urlopu....
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 04.10.2007 22:47

15.10.2006
Pomimo niedzieli nie udało mi się długo pospać i wstałam już przed 7 rano (to jest chore, żeby na urlopie tak wcześnie wstawać). Poszłam z pieskiem na spacer i porobiłam przy tym pare porannych fotek.

Obrazek Obrazek Obrazek

Potem papierosek na schodach i nuda, bo wszyscy jeszcze spali. Na szczęście za chwile wynurzył się Plumek z pokoju razem z kawką, a razem z nią Medo na spacer wyszedł. No i znowu wszystko wróciło do normy... Po śniadanku wspólnym w barze mały odpoczynek i potem znów wylegliśmy na plażę. Była bardzo ładna pogoda i szkoda było tego nie wykorzystać. Tym bardziej, że pisano nam sms-ami, że w Polsce już zimno, brrr....

Obrazek Obrazek Obrazek

Po kąpielach wodnych odbyło sie wspólne gotowanie obiadu, Zuza zrobiła pyszne spaghetii... no i brakowało do tego tylko kawy i deseru. No to wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do Makarskiej. Ania ma nas zaprowadzić na pyszne ciacha. Zobaczymy... Niestety potem się okazało, że tylko Zuza wzięła aparat więc zdjęć do tej części dnia nie będzie...
A ciacha - ja cie kręce!!!! Paluchy lizać, miodzio w gębie, pychota, ... co tam jeszcze można wymyśleć???? No po prostu boskie! A jaka pyszna czekolada gorąca, taka gęsta, yummy.... No tu przyznaliśmy rację Plumkowi, że dobre wszystko było i teraz przynajmniej wiemy, gdzie siadać na deserk w Makarskiej.
My jeszcze na chwilę wpadliśmy do kafejki internetowej, a dziewczyny w tym czasie pilnowały nam psa. Potem szybkie zakupy w Makarskiej na wieczór i do domu. Natomiast jak wróciliśmy do Zivogosce to okazało sie, że z tego pośpiechu dziewczyny zamkneły drzwi kluczem od środka i zasunęły balkon. No i był problem z dostaniem sie do pokoju. Ale sie namęczyliśmy, żeby jakoś nic nie zepsuć. Niestety nie udało się i z przymusu został rozwalony zamek razem z framugą. Nieźle, co? Ach, dziewczyny sie z lekka zdenerwowały, no bo przed powrotem do kraju trzeba to naprawić. Żeby o tym nie mysleć poszliśmy do baru oglądać "Taniec z gwiazdami" i na kolację pyszna sałatka była, oczywiście popita również. Ale nie za dużo bo jutro kolejny męczący dzień zwiedzania dla całej czwórki + pies....
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 04.10.2007 23:36

16.10.2006
Przed nami intensywne zwiedzanie w dniu dzisiejszym. Plan jest następujący: Salona, Primosten, Trogir i Split. Tak więc dziś była wczesna pobudka i wyjazd zaplanowany na okolice 8.00 rano. Aż takiego dużego opóźnienia nawet nie było i do Salony dojechaliśmy przed 10.00. Jedynym minusem dnia dzisiejszego był dość silny wiatr, na szczęście słoneczko świeciło.
Przy parkingu była knajpka to dziewczyny poszły na kawkę, a my udalismy sie zobaczyć ruiny kolebki Dalmacji... Niestety okazało się, że nie można z psem wchodzić, więc Fidżi została. A my od razu po wejściu zachwyciliśmy się tym co zobaczyliśmy...

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Potem wyszliśmy za ogrodzony teren w poszukiwaniu dalszych ruin starożytnych budowli. I tu nam troszkę już miny zrzedły, bo jakoś tak mało zachęcająco to wszystko zrobione. A nawet nic nie zrobione. Jak się potem okazało, ruiny Salony znajdują się na ogródkach działkowych, więc pomiedzy np. amfiteatrem a kościołem sa pola z oliwkami, jakieś małe grządki z czymś tam posadzonym, itp. Jakoś to nie wygląda za ładnie, a i dobrych drogowskazów też nie widzielismy. No i do tego wiatr - zdecydowalismy, że wracamy już do dziewczyn.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Ania i Zuza bardzo się ucieszyły na nasz widok, chyba już się nudziły z deczka... Wsiedliśmy w samochód i pojechaliśmy w stronę Primosten. Oczywiście droga prowadziła wzdłuż wybrzeża, więc widoki były super. Przed 12.00 naszym oczom ukazała się panorama miasta z oddali. Standardowo trzeba było się zatrzymać i zrobić zdjęcie. Potem jak już dojechalismy do miasta udało nam się zaraz przy wejściu na starówkę znaleźć wolne miejsce. Poszlismy w kierunku kościoła, krążąc po zupełnie pustych uliczkach. I gdyby nie ten osioł to żywego ducha byśmy nie spotkali...

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Gdy już obeszliśmy kościółek i zeszliśmy na dół udaliśmy sie na spacer wokół całej wyspy. Generalnie miasteczko bardzo ładne, może jakoś ciekawiej wygląda w sezonie, bo dziś pustki totalne, jakby nikt tam nie mieszkał. Tylko dzieki temu mogliśmy spokojnie spacerować i nikt nam w kadry nie wchodził, nie deptał po pietach, itp. Cos za coś... Ale chyba mnie sie bardziej podoba w Zivogosce, bo tam jest jakoś przytulniej. Pewnie to zasługa dziewczyn.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

c.d.n.
:roll:
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 07.10.2007 11:26

..... c.d. 16.10.2006
Po powrocie do auta kolejnym punktem zwiedzania w dniu dzisiejszym był Trogir. Na miejsce dojechaliśmy przed 14.00 i tak powoli każdy zaczynał być głodny. Ale że zostało ustalone, że jemy w Splicie pasticade (podobno najlepsza w Dalmacji), więc w Trogirze musimy zadowolić się lodami. Ale to po spacerze. Przez Bramę Lądową z rzeźbą św. Jana wchodzimy na Stare Miasto i Zuza nam opowiada dzieje Trogiru. Potem udajemy sie wąskimi uliczkami w głąb miasta. Wychodzimy Bramą Morską na Rivę, gdzie z całekim bliskiej odległości widać wyspę Ciovo.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Dziewczyny opowiadają, że w lato dużo jachtów tu cumuje, że na Rivie jest pełno ludzi a my staramy sobie to wyobrazić. Bo jednak widać, że jest po sezonie. Dochodzimy do twierdzy Kamerlengo, ale jest zamknieta i nie wchodzimy na mury. Następnym razem. Idziemy dalej znów wchodząc w wąskie uliczki Trogiru i dochodzimy po jakimś czasie znów na plac Jana Pawła II. Tam siadamy w knajpce na kawę i pyszne lody... Zdjęć lodów nie zobaczycie, bo Ania je robiła, ale naprawdę były przepyszne!!!!! Po krótkim odpoczynku poszliśmy w stronę parkingu i pojechaliśmy do Splitu.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

c.d.n. :lol:
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 10.10.2007 12:04

c.d. 16.10.2006
Jadąc z Trogiru do Splitu Zuza pokazała nam, gdzie samoloty wlatywały w górę i sie chowały przed wrogiem. Szkoda, że nie jest to udostępnione dla zwiedzających, bo same wloty dla samolotów robią wrażenie, więc i pewnie zainteresowanie było by spore. Dojechalismy do Splitu bez żadnych problemów czy korków w mieście, przejechaliśmy pod wzgórzem Marjan i zaparkowalismy samochód przy wybrzeżu. Z daleka było widać piękną panorame miasta.

Obrazek ObrazekObrazek
[URL=http://img118.imageshack.us/my.php?image=chorwacja20061150xp4.jpg]Obrazek
[/URL]Obrazek

Poszlismy w stronę Pałacu Dioklecjana. Na promenadzie przec pałacem pustki, jak to dziewczyny ujęły. Nie było kawiarenek, tłumu ludzi, nawet same powiedziały, że jakos inaczej to miasto wyglada po sezonie. No my niestety nie mozemy póki co porównać. Moze następnym razem nam sie to uda. Weszliśmy w mury pałacu i Zuza nas oprowadziła po Splicie. A to pokazała nam ulicę o nazwie "poczekaj aż przejdę", a to doszlismy do ogromnego pomnika Grgura Ninskiego, gdzie koniecznie trzeba pogłaskac palec u stopy, a to tu, a to tam... Tak nas Zuza przegoniła, że wszyscy zrobilismy się głodni. Poszlismy więc na obiecaną pasticade do jakiejś knajpki, oczywiście sprawdzonej wcześniej przez dziewczyny. Usiedliśmy wszyscy przy stoliku i wtedy niestety się okazało, ze nie ma pasticady, buuuuuuu. A takiego smaka nam narobiły. Mówi sie trudno, wybraliśmy inne rzeczy z karty i mimo, że to nie była wypragniona pasticada, to szybko nam to jedzenie z talerzy znikało. Pies w tym czasie sobie pospał pod stołem, bo przeciez cały dzień spacerowania robi swoje. Po sytym obiedzie jeszcze raz sie przeszlismy przez stare miasto, bo już ciemno sie zrobiło i chcielismy zobaczyc oświetlony Split. Ja nawet na lody na deser sie skusiłam....

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Po wyjściu bramą na promenadę skierowaliśmy się w stronę samochodu. W sumie to dziś sporo zwiedziliśmy, sporo sie nachodziliśmy, więc powoli zmęczenie nas łapało. Jeszcze tylko dojazd do Zivogosce i będzie można odpocząć po tak wyczerpującym dniu. Droga szybko zleciała, połowa załogi spała. Jedynie w Omisu nieźle wiało, że aż samochodem bujało jak staliśmy na czerwonym świetle. Drzewa w koło sie uginały i chcieliśmy jak najszybciej z tamtąd pojechać, a czerwone było. Jak tylko zapaliło sie zielone to Michał szybko opuścił to skrzyżowanie, bo normalnie gałeziami byśmy dostali w samochód. Brrr... Jak już dojechaliśmy na miejsce to jeszcze w barze chwile posiedzieliśmy i potem cała zorganizowana grupa udała sie na spoczynek....
Ostatnio edytowano 13.10.2007 20:46 przez witki, łącznie edytowano 1 raz
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 13.10.2007 20:45

17.10.2006
Po wczorajszym dniu dziś odpoczynek na plaży, czyli totalne lenistwo. Wspólne śniadanko w barze, jak już wszyscy wstali, potem łapanie słońca, kąpiele wodne i zabawy... Była nauka pływania w wykonaniu psa, było pływanie Explorerem po morzu, było nurkowanie, wspólne zdjęcia w wodzie.

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Oczywiście w ciągu dnia był obiad, potem znów wylegiwanie sie na leżakach, a na koniec dnia gra w karty obowiazkowo!!! Jednym słowem - mile spędzony dzień. Totalny relaks wakacyjny....
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 13.10.2007 21:14

18.10.2006
Na dzień dzisiejszy była przewidziana wizyta w Makarskiej. Dziewczyny miały do załatwienia trochę spraw, a my pojechaliśmy na zakupy do Konzuma, na ostatni spacer promenadą i oczywiście na pyszne ciacha!!!! Bo chyba ich będzie mi brakować najbardziej. W każdym bądź razie po śniadaniu koło 10.00 wyjechaliśmy wszyscy do "miasta". Po drodze udało mi się porobić parę zdjęć z auta, ale ze względu na zakręty niektóre nie wyszły.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

W Makarskiej rozdzieliliśmy się na jakiś czas. My najpierw nakarmiliśmy rybki chlebem w porcie. Nie było konia w okolicy to rybom sie dostało... Potem przeszliśmy sie promenadą i poszliśmy w stronę kościoła św. Marka.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

W drodze powrotnej nasza czworonożna podróżniczka odmówiła posłuszeństwa... Chyba już nie miała siły - no ile mozna łazić po tych zakamarkach!!! Skierowaliśmy się znów na promenadę i doszliśmy do umówionego miejsca z dziewczynami.

ObrazekObrazekObrazekObrazek

Za chwilkę wszyscy już siedzieliśmy przy stoliku, co poniektórzy popijali kawkę, a inni czekoladę, no i każy był zadowolony bo przed sobą miał pyszne ciacha, yummy....

ObrazekObrazekObrazekObrazek

A oto moje ciacho z bliska:
Obrazek

To było naprawdę PYSZNE!!!! Po tym smakowitym spędzeniu czasu podjechaliśmy na zakupy do Konzuma (trzeba było trochę "proszku" do domu przywieźć na zimowe wieczory) a następnie zatankowaliśmy do pełna autko na jutrzejszy niestety wyjazd. Po przyjechaniu do Zivogosce zjedliśmy obiad, potem sjesta na leżakach na powietrzu, a jak juz słońce zaszło to oczywiscie gra w karty w barze, jakiś film w telewizorni i dzień minął. Próbowaliśmy coś tam zacząć pakować, ale nie chciało nam się - jutro to zrobimy.... Dziś ostatnia noc w Zivogosce, trochę szkoda. :(

ObrazekObrazekObrazekObrazek
krakuscity
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 7910
Dołączył(a): 11.08.2003

Nieprzeczytany postnapisał(a) krakuscity » 13.10.2007 21:35

witki napisał(a):A oto moje ciacho z bliska:
Obrazek


To nie jest przypadkiem to ciastko co tak bardzo zachwala Plumkowa? :D
witki
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1231
Dołączył(a): 27.06.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) witki » 13.10.2007 21:45

krakuscity napisał(a):To nie jest przypadkiem to ciastko co tak bardzo zachwala Plumkowa? :D


Jeżeli Ania zachwalała je w tym roku, to nie to, jeśli w zeszłym - być może... :roll:
W maju odkryłyśmy ciastko karmelowe (ale o tym w kolejnej relacji) a to jest orzechowiec. :lol:
A najlepiej, jakby sam Plumek się wypowiedział w tej kwestii. :roll:
Ostatnio edytowano 13.10.2007 22:10 przez witki, łącznie edytowano 1 raz
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Chorwacka przygoda po raz pierwszy... - strona 4
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019