Platforma cro.pl© Chorwacja online™ - podróżuj z nami po całym świecie! Odkryj Chorwację i nie tylko na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków ツ

Alpejskie wędrówki i wspinaczki

Wycieczki objazdowe to świetny sposób na zwiedzenie kilku miejsc w jednym terminie. Można podróżować przez kilka krajów lub zobaczyć kilka miast w jednym państwie. Dla wielu osób wycieczki objazdowe są najlepszym sposobem na poznawanie świata. Zdecydowanie warto z nich korzystać.
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.09.2015 21:00

Piter_M napisał(a):Świetna trasa ... szkoda że widoczność taką kiepską miałeś.

O widoczności z pierwszych dni tego wyjazdu można tylko pomarzyć...

Ale już następną trasę miałem znowu w pięknej pogodzie.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 03.09.2015 22:50

Grań jest stosunkowo łatwa, poruszam się więc szybko i docieram do miejsca z księgą trasy.

P14G1176.JPG


P14G1179.JPG


P14G1180.JPG


P14G1183.JPG
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.09.2015 20:28

Następuje teraz kolejny fragment o stopniu trudności "C", jest jednak znacznie łatwiejszy od tego początkowego.

P14G1186.JPG


P14G1187.JPG


P14G1188.JPG


P14G1189.JPG
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 06.09.2015 22:34

P14G1191.JPG


P14G1193.JPG


P14G1195.JPG


P14G1196.JPG
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.09.2015 19:08

Potem lekko po wschodniej stronie grani, powrót na ostrze i przyjemna wędrówka granią, by dalej się posuwać po zachodniej stronie, najpierw w miarę poziomo, później już lekko w dół. Miejscami brak ubezpieczeń, ale nawet tam gdzie są - nie wpinam się, tylko traktuję je, jak sztuczne ułatwienia.

P14G1198.JPG


P14G1201.JPG


P14G1203.JPG


P14G1206.JPG
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 07.09.2015 22:22

Za głęboką szczerbą podchodzę małą ścianką, tym razem doceniając kończący ją odcinek o trudności "C" i już zdecydowanie łatwo wracam na grań.

P14G1207.JPG


P14G1210.JPG


P14G1212.JPG


P14G1215.JPG
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.09.2015 14:06

Teraz bez trudności aż do miejsca, gdzie z dołu dochodzi droga normalna i po kolejnych stu metrach staję na szczycie Hohe Leier. Pogoda jest nieco łaskawsza dla mnie i pozwala rzucić okiem na długą dolinę Hinteregggraben przede mną oraz jej atrakcyjne przeciwległe ograniczenie, zwłaszcza bliskie szczyty Sonnblick i Kleine Leier. Najciekawiej prezentuje się grań, którą właśnie przeszedłem, z zaglądającymi z lewej jeziorami zaporowymi oraz chmurami podchodzącymi z prawej strony na samo ostrze.

P14G1217.JPG


P14G1218.JPG


P14G1219.JPG


P14G1220.JPG
plavac
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4893
Dołączył(a): 11.02.2007

Nieprzeczytany postnapisał(a) plavac » 08.09.2015 19:06

Kolejna już piękna droga w Twoim wykonaniu.
O pięknie tworzonym przez snującą się po kamieniach skondensowanej parze wodnej nawet szkoda pisać, bo się powtarzam :)
Za to napiszę, co dzisiaj spostrzegłem - i w Alpach i w Dolomitach - jesteśmy na 400. stronie Twoich wspomnień!
Wielką pracę wykonałeś. Dla nas, dla Siebie...
Dzięki, Wojtku za wszystkie zachwyty i za wszystkie cenne wskazówki.

Pozdrawiam!
Piotrek
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 08.09.2015 23:09

plavac napisał(a):Za to napiszę, co dzisiaj spostrzegłem - i w Alpach i w Dolomitach - jesteśmy na 400. stronie Twoich wspomnień!

A bo tych gór tak wiele jest...

Pozdrawiam,
Wojtek
piotrf
Weteran
Avatar użytkownika
Posty: 19689
Dołączył(a): 26.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 09.09.2015 00:09

Franz napisał(a):
plavac napisał(a):Za to napiszę, co dzisiaj spostrzegłem - i w Alpach i w Dolomitach - jesteśmy na 400. stronie Twoich wspomnień!

A bo tych gór tak wiele jest...



I takie piękne , majestatyczne - jak widać na Twoich zdjęciach . Dziękuję .


Pozdrawiam
Piotr
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.09.2015 00:21

piotrf napisał(a):I takie piękne , majestatyczne - jak widać na Twoich zdjęciach .

Kolejne trasy będą piękniejsze.

Pozdrawiam,
Wojtek
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.09.2015 13:37

Wracam ostatnie sto metrów i zaczynam schodzić drogą normalną - najpierw lekkim skosem w łatwym terenie, potem stromo do tego stopnia, że muszę się grzecznie odwrócić tyłem do świata.

P14G1222.JPG


P14G1226.JPG


P14G1227.JPG


P14G1232.JPG
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 09.09.2015 23:25

Dobrze, że mimo przewalających się chmur, skała nie nawilgła i można korzystać z prawa tarcia. Wymagający odcinek kończy się jeszcze przed przełączką Roßalm i dalej po wielkich głazach w dół do rozstajów, skąd znaną już ścieżką docieram do schroniska.

P14G1234.JPG


P14G1237.JPG


P14G1239.JPG


P14G1241.JPG
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.09.2015 14:34

Zastanawiam się nad sposobem powrotu do samochodu. Rozważany w charakterze bonusu najwyższy szczyt grupy - Reißeck - odpada. Po pierwsze - tkwi w chmurach. Po drugie - spostrzegam, że mój but zatęsknił za szewcem. Po trzecie - odczuwam zmęczenie. Więc co - powrót przez przełęcz i zejście poznaną rano, wyślizganą drogą?.. A może skorzystać z kolejki wąskotorowej, zjechać dwie stacje, skąd już blisko do auta?

Ha! Zobaczmy, jak wygląda ta kolejka. Właśnie wpuszczają tych, co odjeżdżają o 16:00. Bramka otwiera się po włożeniu plastikowego biletu, pytam więc, jak mam wejść, skoro nie mam takiego biletu. Pani przy bramce wpuszcza mnie na swój, służbowy bilet i dowiaduję się, że zapłacę przy wysiadaniu. Uprzedzam, że nie jadę do końca, tylko wysiadam w Trog.

Kiedy pasażerowie już upakowani, jak sardynki w puszce, pociąg rusza i zaraz wjeżdża w długi tunel a wokół mnie głośne śmiechy i rozmowy licznej grupy rodaków. Gdy wyjeżdżamy z tunelu, jesteśmy już prawie na pierwszej stacji, gdzie trzeba się przesiąść do pojedynczych wagoników. Tam też kupuję bilet za jedyne 10 euro. Na moje hasło, że chcę wysiąść w Trog, by dojść do Zandlacher Boden, zostaję powierzony opiece motorniczego, który mówi, że wysadzi mnie przy kaplicy za Trog, bo tak mi będzie wygodniej. Cóż, zapewne wie lepiej. W Trog i tak się trzeba przesiąść do innego, analogicznego wagonika i tam ląduję w kabinie motorniczego, który wysadza mnie niżej przy kapliczce, nie musząc otwierać drzwi pozostałym pasażerom. Nie ma tu normalnej stacji i motorniczy żartuje, że za tę usługę należy się pięć euro. Przystaję na tę propozycję, oferując mu swój bilet i prosząc o pięć euro reszty. Żegnamy się ze śmiechem na ustach i zostaję znów sam na sam z górami.

P14G1243.JPG


P14G1246.JPG


P14G1248.JPG


P14G1249.JPG
Franz
Legenda
Avatar użytkownika
Posty: 60449
Dołączył(a): 24.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) Franz » 10.09.2015 23:25

Przez dziury pomiędzy licznymi chmurami słońce wysyła swe promienie, rzucając potężne słupy światła. Może jutro będzie piękniejszy dzień?

Ruszam drogą, zgodnie z tabliczką wskazującą kierunek na Zandlacherhütte. Najpierw lekko w dół, potem trawersem, ale co chwila ponownie w górę. Wiem, że jestem wyżej niż moje auto, więc wolałbym już nie podchodzić w górę, ale - cóż robić. Na zboczach drzewa leżą jak zapałki - efekt ostatnich, huraganowych wiatrów. Na szczęście droga jest uprzątnięta. Po jakimś czasie staję zakłopotany przy tabliczce, wskazującej jakby w las, który tu kiedyś stał. Szukam wzrokiem w plątaninie pni i gałęzi, ale nie udaje mi się dostrzec niczego na kształt ścieżki. Podążam więc dalej drogą, która nadal się lekko wznosi. Ale gdy dobra droga się kończy, a ostro w górę prowadzi kiepska, kamienista dróżka, decyduję się na zejście wiatrołomem. I to się okazuje najtrudniejszym odcinkiem dzisiejszej trasy!

P14G1251.JPG


P14G1254.JPG


P14G1261.JPG


P14G1262.JPG
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Relacje wielokrajowe - wycieczki objazdowe


  • Podobne tematy
    Ostatni post

cron
Alpejskie wędrówki i wspinaczki - strona 400
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Platforma cro.pl© Chorwacja online™ wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja platformy cro.pl© Chorwacja online™ nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl© nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

Copyright: cro.pl© 1999-2025 Wszystkie prawa zastrzeżone