Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

wrześniowy Hvar - czyli Nadia i Lena na wakacjach:)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
bblu
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1789
Dołączył(a): 06.01.2012

Nieprzeczytany postnapisał(a) bblu » 24.03.2013 21:15

Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam świetną relację.
Piękne córeczki i co za zbieg okoliczności nazywają się tak jak moje wnusie (jedynie moja Nadja przez się przez "j"). :D :D
ruwado
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 946
Dołączył(a): 06.07.2011
Re:

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruwado » 25.04.2013 19:20

Agasz napisał(a):Przeczytałam całość za jednym zamachem :) Piękna relacja.
Myślałam, że jeżeli pojedziemy w tym roku do Cro, to na Peljesac, ale ostatnio tyle relacji o Hvarze przeczytałam, że chyba jednak Hvar będzie :D
Na Peljesac też warto!!!!! Byliśmy w lipcu 2012 całe 2 tygodnie. A ponieważ byliśmy już raz na Peljescu - w tym roku Jelsa na nas oczekuje :P :P :P
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009
Re: Re:

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 02.05.2013 23:53

Agasz napisał(a):Przeczytałam całość za jednym zamachem :) Piękna relacja.
Myślałam, że jeżeli pojedziemy w tym roku do Cro, to na Peljesac, ale ostatnio tyle relacji o Hvarze przeczytałam, że chyba jednak Hvar będzie :D


predatortata napisał(a):Przez tą piękną relacje i my zarezerwowaliśmy Hvar. Pierwszy dzień sierpnia już nie możemy się doczekać.pozdrawiamy


myślę że nie będziecie żałować:)

Monte Christo napisał(a):Relacja na 5+ :) .
Mam pytanie jak oceniasz te apartamenty ?


z czystym sumieniem polecam!

MirekZet napisał(a):Droga Autorko tego pięknego wątku,
fantastyczna relacja, przyznaję, że aż się zarejestrowałem, żeby skomentować...
Twój opis pokażę wieczorkiem żonie i namawiam ją na wyprawę na Hvar :)

pozdrawiam serdecznie i proszę o cd.

Mirek


bardzo mi miło, dziękuję za miłe słowa, jestem ciekawa czy żona dała się namówić?:)

magosia8 napisał(a):Droga autorko!
Piękna relacja. Świetnie zdjęcia.
A najlepsze jest to , że weszłam kiedy zobaczyłam tytuł.
Jedyne imiona jakimi zawsze chciałam nazwać moje córeczki to Lena i Nadia. Nie są to zbyt popularne imiona i do tego razem w komplecie.Widać mamy podobny gust do imion:).

Pozdrawiam serdecznie :)


o tak Nadia od zawsze była typem a Lena jest wyborem głównie Nadii a nam się spodobało:)

marko350 napisał(a):Dopiero teraz trafiłem.....przeczytałam całość za jednym zamachem :D :D :D Piękna relacja i zdjęcia świetne :papa: :papa: :papa:


dziękuję, pozdrawiam!

janusz07 napisał(a):Późno ale przeczytałem. Piękna relacja, piękne zdjęcia, muszę wreszcie odwiedzić Hvar. I pozdrawiam Kraków mimo smogu mam dobre wspomnienia z czasu studiów. I czekam na następny odcinek. pozdrawiam gorąco mimo mrozu.


pozdrawiam z Krakowa:)

Bosm@n napisał(a):Fajnie, że trafiłem na relację:-) w tym roku też Hvar, uvala Torac - będę z dziećmi - trochę starszymi od Wszych ArliJ.
Tak jak Ty też drukuje fajniejsze relacje z okolic w które jadę:-) Twoja już "leci" na drukarkę.


czuje się wyróżniona! bardzo mi miło:)

Darkos napisał(a):
ArliJ napisał(a):
Czas mija a tu brak kolejnego odcinka....przyznaje się bez bicia że kolejny odcinek jeszcze nie powstał ale obiecuję że to nadrobię na dniach:).



i co będzie? :oczko_usmiech:


będzie, będzie...za chwilę:)

bblu napisał(a):Z wielkim zainteresowaniem przeczytałam świetną relację.
Piękne córeczki i co za zbieg okoliczności nazywają się tak jak moje wnusie (jedynie moja Nadja przez się przez "j"). :D :D


pozdrowienia dla wnuś o pięknych imionach:)



ruwado napisał(a):
Agasz napisał(a):Przeczytałam całość za jednym zamachem :) Piękna relacja.
Myślałam, że jeżeli pojedziemy w tym roku do Cro, to na Peljesac, ale ostatnio tyle relacji o Hvarze przeczytałam, że chyba jednak Hvar będzie :D
Na Peljesac też warto!!!!! Byliśmy w lipcu 2012 całe 2 tygodnie. A ponieważ byliśmy już raz na Peljescu - w tym roku Jelsa na nas oczekuje :P :P :P


życzę udanego wyjazdu!
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 02.05.2013 23:58

Wiem wiem....zaniedbałam moja relację ale ponieważ za 1,5 miesiąca ruszamy na wakacje to pasowałoby skończyć poprzednią relacje:)

Dzień 11 (9 na wyspie)– plażowanie w Gromin Dolac

Po ostatnich wojażach po wyspie i nie tylko postanowiliśmy spędzić dzień lokalnie, bez przekraczania tunelu:)....idealna do tego wydała nam się zatoczka w Zavali a własciwie w Gromin Dolac którą odkryliśmy kilka dni temu (uvala Zutica). Pełni zapału wybraliśmy się w to miejsce, opisywałam już wcześniej jak tam dotrzeć ale jak minęliśmy domki w stylu robinsonady okazało się, że nasz mini plażyczka cieszy już kogoś innego....no cóż to może jednak rozłozymy się na pięknej i większej plaży obok...jakoś zniesiemy fakt, że nie jesteśmy sami:).....podchodzimy, zerkamy, jest kilka osób i tekstylni i nietekstylni....ok, fajnie..pasuje nam:)
Zostaliśmy tam cały dzień i większość jak się okazało byliśmy tam sami.
Na zmianę więc plażowanie, pływanie, drzemki, gry w karty,zabawy z dziećmi i fotki :)
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Posiłek na leżąco...w końcu są wakacje:)

Obrazek

Widok na zatoczkę...wspominamy bardzo miło:)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Starsza biegała w kółko po okolicy...


Obrazek

Obrazek

Po takim wyleżanym dniu wróciliśmy wcześniej niż zazwyczaj do apartamentu co zostało od razu skomentowane bo zwykle wracamy w ciemnościach:)

Dzień 12 (10 na wyspie) – Hvar, Milna


Jak zwykle plan dnia kształtuje się wieczorem przy kolacji a rano weryfikujemy na nowo przy śniadaniu....ustalenie że jedziemy zwiedzać miasto Hvar , zmierzamy tam malowniczą trasą przez Selcę i Velo Grablje, podziwiamy piękne krajobrazy, widok na Starogradski Zaljev, na wyspy Piekielne...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

[b]Velo Grablje[/b] – robi na nas wrażenie, totalnie opuszczone, makia, lawenda, oliwki...wzgórza, winna latorośl i klimatyczne miejsce....cudownie...

Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok na wyspę Brac...wspominamy z sentymentem...

Obrazek

Obrazek

Plan jest taki żeby najpierw zajechać pod fort Napoleon ale przegapiamy zjazd i lądujemy praktycznie w mieście. Parkujemy blisko dyskontu, za darmo przy uliczce prowadzącej w dalszej części do twierdzy Spanjola.
Ponieważ słońce daje się już we znaki to po szybkim przewijaniu, karmieniu i wzmocnieniu ruszamy do twierdzy.


Obrazek

Obrazek


Spacer w urokliwych okolicznościach wymaga jednak małej przerwy dla najmłodszych

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Widok na Jerolim...jeszcze tam wrócimy:)

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Powoli dogorywa bateria w aparacie..pech bo uliczki urocze ale cóż....

Piękna agawa, zapachy..czas na przegrychę..pizza i tosty jabłkowe

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niektórzy łapią drzemkę..

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obowiązkowo lody:) tuż przy porcie, bardzo dobre chociaż droższe niż w pozostałej cześci wyspy

Obrazek

Miasto Hvar ma swój rozmach, jest inne niż pozostałe miasteczka na wyspie ale nie zauracza nas do końca...jest miło, ładnie, trochę burżujsko...no może za mocne słowo ale ogólnie warto zobaczyć....niestety nasza opinia może być nie do końca obiektywna bo nie obeszliśmy miasta jak innych miasteczek, nie zagłębiliśmy się na tyle żeby uznać, że to nie dla nas...opinia jest na podstawie tego co czuliśmy po tym krótkim zwiedzaniu
W drodze powrotnej planujemy wpaść na jakąś plażę....wcześniej widzieliśmy zatokę Milna więc z racji bliskości wygrywa...

Zdjęcie zapożyczone bo bateria padła...

Obrazek

Mijamy plażę tuż przed wejściem na kemping....idziemy dalej... trafiamy do urokliwej zatoczki ale pełnej turystów z miasta Hvar...no tak...stateczki wycieczkowe... troszkę dreptamy po lasku, trafiamy na plażę FKK...dziwna bo jakby na trasie przejścia i idziemy do kolejnej zatoczki ale po drodze jakoś woda i linia brzegowa mniej urocza, w poblizu hałasy z kolejnego statku wycieczkowego....mamy mało już czasu więc wracamy na 1 plażę na szybką kąpiel

Wieczorem kolacja na tarasie..winko zakupione po drodze do naszego ID
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 12638
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.05.2013 09:38

Arli, cieszę się, że znowu piszesz :D

Cudnie! Takich obrazków właśnie dzisiaj mi potrzeba! :D

Pozdrav :papa:
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 07.05.2013 19:51

dzięki maslinka;)

już zostało tylko kilka dni z naszego wyjazdu więc może zdążę do 15 czerwca przed kolejnym wyjazdem:)
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1659
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 07.05.2013 22:28

Wszelki duch... 8O :wink: ciąg dalszy nastąpił :D
Super :!:

pozdr
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 07.05.2013 22:42

ano nastąpił:)...zabierałam się za to wiele razy ale wieczny niedoczas mnie pokonywał....w końcu się zmobilizowałam:)

wróciliśmy jeszcze przed wyjazdem na wyspę Jerolim więc na dniach pojawi się odcinek:)
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 12.05.2013 21:09

tak jak zapowiadałam....za miesiąc ruszamy na kolejną wyprawę do Chorwacji więc pora kończyć tą relację :hut:

Dzień 13 (11 na wyspie)– Jelsa pochmurną aurą

Powoli nasz wypoczynek zmierza ku zakończeniu....zastanawiamy się na przedłużeniem pobytu o 1 dzień tak nam tu dobrze....takie nastawienie mieliśmy wieczorem kładąc się spać...rano wita nas niezbyt fajna pogoda, pochmurno...nie widzieliśmy jeszcze takiej pogody w Chorwacji....no nic nie zrażeni powoli dzisiaj śniadankujemy, bez pośpiechu, na razie bez planowania, czekamy na poprawę aury bo przecież nastąpi prawda??:).
Kawka, karty z Nadią...coś przegryzamy, Nadula uczy się podpisywać imieniem i nazwiskiem, ja nadrabiam notatki z wyjazdu.
Dumamy czy wiek Leny i Nadii to dobry czas na Plitvice w drodze powrotnej czy jednak odłożymy to jeszcze w czasie.
Rozważań pozostania ciąg dalszy...na jutro jeszcze średnią pogodą zapowiadają ale potem ma być super więc jest szansa wrócić na Jerolim jeśli przedłużymy pobyt...

Godpodyni zaprasza nas na degustację wina i kolację na jutro, ustalamy jagnięcinkę 8)

Tymczasem znudzeni pobytem w 4 ścianach wybieramy Jelsę na włóczęgę w tej nieco pochmurnej aurze.
Zdjęcia, lody, zdjęcia, mała wspinaczka na wzgórze, spacer miedzy apartamentowcami, spacer nadmorską promenadą, lawendowe zakupy pamiątek, olejków, suszonej lawendy itd.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pelago czynne od 17 więc szwendamy się dalej...

Obrazek


Obrazek
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pogoda się waha..chwilamu słońce wygląda i ciepło po czym za chwilę zimno okrutne...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wspinam się między uliczkami i trafiam na minikościółek...

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Niektórzy od tego spacerowania dostają głupawki:)


Obrazek


Obrazek

Obrazek

Obrazek


Pora zbierać się do Ivana Dolaca....ruszamy..w Pitve tunel ale dziwne bo stoimy długo...wprawdzie tylko jako 3 w kolejce ale już kolejny raz jadą Ci z naprzeciwka a my nic....sprawdzamy czy ten pierwszy stoi w rejonie fotokomórki, zaglądamy...gość przed nami podejmuje decyzje, że nic nie jedzie to ruszamy. Myślę masakra...teraz nie jedzie a co jak za 0,5 minuty pojedzie...nie zobaczy świateł i zaklinujemy się w połowie...ale krótka decyzja ruszamy za resztą...szło idealnie...minęliśmy połowę jest dobrze bo widać wyjazd więc widać i nas że jedziemy...ale co się okazało nikomu to nie dało do myślenia i Ci z naprzeciwka jadą mimo wszystko, pchają się....stanęliśmy w tunelu i z każdej strony kilka aut i co teraz....
śmierdzi w tunelu spalinami okrutnie, cofać się cały tunel nie podejmiemy się, twardo czekamy aż wycofają się Ci drudzy:)...mają dużo mniej do tego jest mijanka za chwilę...cofają..ok, wyjedziemy.
Idealnie zmieścili się wszyscy w mijance z boku i wyjechał nasz cały sznur aut....stwierdzamy, że następnym razem byśmy już się nie podjęli przejazdu...chyba szutrem górą byłoby bezpieczniej..
Widok po drugiej stronie tunelu nie nastraja, widać na niebie ciemne chmury, morze smagane wiatrem....żal ściska że powrót na Jerolim dnia następnego chyba się nie uda.

Dzień 14 (12 na wyspie) - .....kolacja

Od rana leje, regularnie leje, gospodarze mówią, że na Hvarze bardzo rzadko pada cały dzień...zwykle godzinkę, może dwie, na innych wyspach więcej ale jak tak jest to znaczy że w całej Chorwacji pada..gdzie nie spojrzymy to chmury...
Robimy wiec dzień czyszczenia zapasów, zmniejszania bagażu na wyjazd...powoli pakujemy się, rezygnujemy z Plitvic, zapowiada się tam średnia pogoda więc ryzyko spore a aby zdążyć musielibyśmy wyjechać o 7 rano co z 2 dzieci jest bardzo trudne:).
Rozważamy opcję : jak jutro rano pogoda się poprawi trochę to jedziemy do Hvaru i płyniemy na Jerolim a potem z Hvaru na prom do Sucuraja na 19.45 i ruszamy do Polski.
Jeżeli rano przywita nas pogoda żyleta to zostaniemy o 1 dzień dłużej, popłyniemy na Jerolim a wyjedziemy w niedzielę i zahaczymy po drodze o Trogir, byliśmy tam x lat temu jeszcze na studiach z namiotem więc pora odwiedzić to piękne miasto.
Jeśli pogoda będzie średnia to pozostaje wariant pesymistyczny czyli bez plażowania ruszamy do Trogiru i do Polski.
Tymczasem znudzeni już siedzeniem w domu (mąż majstruje przy kanałach tv, zgaduje możliwy pin gospodarza bo ten nie pamięta:))...ma hopla na punkcie satelity, programów itd...i co? Zgaduje ten pin i aktualzuje kanały Borysowi:) :oczko_usmiech: .
W końcu godzina kolacji się zbliża, to nasze dzisiaj jedyne ważne wydarzenie;)...jak się okazuje bardzo smakowite wydarzenie. Mięso pychota, dostaliśmy konkretną porcję, przerażeni, że nie zjemy...Lena (gospodyni )się tylko śmiała..jak wróciła za chwilkę to nic nie zostało :oczko_usmiech:

Obrazek

Obrazek
Obrazek

I po chwili :mrgreen:

Obrazek

Właściciele mają gospodarstwo w Svirce, własne wino, oliwę, rakiję, wiśniówkę i inne, wino degustowaliśmy i białe i czerwone...poszły prawie całe 2 butelki....pyszne, zakupimy:). Wiśniówka boska...żałowałam, że tak mało wzięliśmy do Polski

Dużo rozmawiamy z właścicielką, przyznała, że Borys robi najlepsze mięso w okolicy, to czuć:).
Opowiadała nam dużo o wyspie, o zwyczajach...zleciał wieczór bardzo przyjemnie, dzieci były mega cierpliwe i grzeczne, dały nam spokojnie degustować jedzenie, wino i słuchać chorwackiego języka...
Zadowoleni kładziemy się spać...w nocy grzmi, pada....rano wita nas....żeby Was zaciekawić to cudna pogoda :papa: .Ha JEROLIM wita;)
Na zachętę

Obrazek
suprnowa
Odkrywca
Posty: 87
Dołączył(a): 03.05.2013

Nieprzeczytany postnapisał(a) suprnowa » 13.05.2013 21:19

Mogłabys napisać coś wiecej o apartamencie w którym nocowaliscie w drugim tygodniu?Czy blisko jest do plazy,jak warunki i czy jest widok na morze i coś wiecej o tym miejscu.Czy warto tam sie udać.
Wybieramy sie tam w połowie czerwca.
eystrasalt
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 532
Dołączył(a): 28.06.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) eystrasalt » 13.05.2013 22:45

Baaardzo przyjemna, rodzinna relacja. Świetne zdjęcia. W zeszłym roku miałem Hvar w planach, ale odpuściłem na rzecz Korculi. Czas się pakować i jechać/płynąć nadrobić zaległości ;-) Pozdrawiam.
ruwado
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 946
Dołączył(a): 06.07.2011

Nieprzeczytany postnapisał(a) ruwado » 14.05.2013 22:43

Czekam na Jerolim - już mam ściągę z Twojej relacji - szykują się na początek lipca :D
Bosm@n
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 373
Dołączył(a): 28.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Bosm@n » 15.05.2013 06:26

A z praktycznych rad, prom z Drvenika jest w sobote wieczorem oblegany? Jest szansa ze sie nie zalapie na ostatni i.... nocka w aucie?
Aldonka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4200
Dołączył(a): 07.07.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) Aldonka » 15.05.2013 13:05

Bosm@n napisał(a):A z praktycznych rad, prom z Drvenika jest w sobote wieczorem oblegany? Jest szansa ze sie nie zalapie na ostatni i.... nocka w aucie?

Nie strasz, nie strasz :D Przeżyłam podobny stres w zeszłym roku na Mljecie. A co będzie jak się na ostatni prom nie zmieścimy :D
ArliJ
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 705
Dołączył(a): 31.07.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) ArliJ » 15.05.2013 13:53

suprnowa napisał(a):Mogłabys napisać coś wiecej o apartamencie w którym nocowaliscie w drugim tygodniu?Czy blisko jest do plazy,jak warunki i czy jest widok na morze i coś wiecej o tym miejscu.Czy warto tam sie udać.
Wybieramy sie tam w połowie czerwca.


Polecam z czystym sumieniem, bardzo gościnni gospodarze, sympatyczni, profesjonalni, apartamenty czyste, zadbane, ładnie urządzone. My dostaliśmy na parterze taki 3 pokojowy dla 8 nawet osób ale te 4 osobowe są wystarczające dla takiej rodzinki jak my:). Wszystkie mają widok na stronę od morza, parter jest z racji drzew mniej otwarty na pełne morze ale z piętra widać więcej.

Polecam - http://www.conte-hvar.com/

My też jedziemy w połowie czerwca ale na Korculę

eystrasalt napisał(a):Baaardzo przyjemna, rodzinna relacja. Świetne zdjęcia. W zeszłym roku miałem Hvar w planach, ale odpuściłem na rzecz Korculi. Czas się pakować i jechać/płynąć nadrobić zaległości ;-) Pozdrawiam.



dziękuję bardzo:), my dla odmiany w tym roku Korcula;)...może jakieś porady co warto itd.?

ruwado napisał(a):Czekam na Jerolim - już mam ściągę z Twojej relacji - szykują się na początek lipca :D


cieszę się że tak jak ja korzystam z relacji innych tak teraz ktoś skorzysta z mojej:)

Bosm@n napisał(a):A z praktycznych rad, prom z Drvenika jest w sobote wieczorem oblegany? Jest szansa ze sie nie zalapie na ostatni i.... nocka w aucie?


a w jakim miesiącu? wrzesień to spokojnie, w sezonie w sobotę może być różnie i ryzykowniej niż w tygodniu...
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
wrześniowy Hvar - czyli Nadia i Lena na wakacjach:) - strona 9
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019