Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

W poszukiwaniu wąskich uliczek, czyli Chorwacja 2007 :)

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
*Dominika*
Plażowicz
Posty: 7
Dołączył(a): 23.03.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) *Dominika* » 23.03.2009 14:14

Witam !
Mam pytanie.
Jaki mniej więcej jest koszt podróży podobnej do wyprawy maslinki ?
AnetaA
Cromaniak
Posty: 881
Dołączył(a): 10.08.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) AnetaA » 23.03.2009 14:58

To straszne,że jak człowiek zacznie to już musi czytać :D ,właśnie skończyłam,ale jeszcze wrócę,bo trochę za szybko poszło i pewnie coś umknęło.Aż się człekowi cieplej na serduchu robi,jak sobie poczyta i poogląda,ja jakoś nie mogę zabrać się za pisanie.
Dzięki za miłą podróż
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10602
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 23.03.2009 15:53

Dominiko, jest kilka czynników, które wpływają na koszt wakacji. Wakacje "namiotowe" jednej osoby mogą się bardzo różnić pod względem kosztów od wypoczynku kogoś innego, kto też wybiera campingi.
Napiszę Ci, jak to było w moim przypadku. Koszt naszych (dwuosobowych) wakacji wyniósł w granicach 4000 - 4500 złotych, w tym 16 dni w Chorwacji, 2 dni na Węgrzech i dojazd. Do kosztów wliczam zakupy przedwyjazdowe (jedzenie, picie, a nawet drobny sprzęt turystyczny - leżaki, materace do wody).
Wszystko zależy również od tego, ile chcecie jeździć na miejscu. My bardzo lubimy zwiedzać, więc dużo się kręciliśmy samochodem. W sumie w czasie prawie trzytygodniowych wakacji przejechaliśmy około 3500 kilometrów. Nasze autko jeździ na benzynie, więc koszty też większe niż jeśli tankowalibyśmy gaz.
Do tego dochodzą ceny "dodatkowych atrakcji". My zafundowaliśmy sobie (w 2008 roku, relacja: Wyspa Pag, Makarska Riviera...:
http://cro.pl/forum/viewtopic.php?t=21320&sid=22
rafting na Cetinie i fishpicnic.
Poza tym często jadaliśmy w konobach. Zwykle obiady "pichciliśmy" na campingu, a na kolacje chodziliśmy do miasteczka :)

Nigdy dokładnie nie liczyliśmy kosztów, ale oscylują one wokół podanej przeze mnie kwoty. Trudno to skrupulatnie wyliczyć, bo np. nie wiadomo, jak potraktować zakupy sprzętu turystycznego, który, mam nadzieję, będzie nam służył długie lata.
Zatem zależy to od tego, co tankujecie do auta, czy lubicie dużo jeździć "na miejscu" i czy będziecie często jadać w restauracjach.

Dominiko, myślę, że opisałam Ci mniej więcej koszty wyjazdu. Jeśli będziesz miała jeszcze jakieś pytania, to pytaj :)

Aneto, miło mi, że Ci się podobało. Teraz ja czekam na Twoją relację :) Najtrudniej jest zacząć, potem nie można się oderwać od pisania :D

Pozdrawiam :papa:
*Dominika*
Plażowicz
Posty: 7
Dołączył(a): 23.03.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) *Dominika* » 24.03.2009 10:50

Dziękuję za odpowiedź.
Miło się czytało relację :) :wink:
kmusial
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 337
Dołączył(a): 19.01.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) kmusial » 24.03.2009 13:52

Za oknem wiosna :?: , a tutaj pełnia gorącego lata, maslinko świetnie się czytało Twoje wspomnienia.
Pozdrawiam, Krzysiek.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10602
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 24.03.2009 22:10

Dzięki za zainteresowanie, Krzysiek :) Ja też szukam teraz słońca na zdjęciach i we wspomnieniach, bo strasznie za nim tęsknię...
Pozdrawiam ciepło :papa:
zawodowiec
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3456
Dołączył(a): 17.01.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) zawodowiec » 27.03.2009 15:27

maslinka napisał(a):Zawodowcu, nie chciałabym Cię poganiać (sama mam teraz okropny "młyn" w pracy i w domu), ale jestem ciekawa, czy jeszcze podzielisz się z nami swoimi wrażeniami i wspomnieniami z podróży :) Napisałeś: C.D.N.... dlatego mam nadzieję, że jeszcze wzbogacisz tę relację :wink:

W końcu tu wróciłem :oops: :lol:

maslinka napisał(a):Dzięki za pomysł wypożyczenia łódki na Pakleni Otoci. Czy trzeba dysponować patentem motorowodniaka albo innego wilka morskiego? :wink: My niestety nic takiego nie posiadamy.

My też nic nie mamy ale wypożyczają bez niczego :)

maslinka napisał(a):Myślałam też o popłynięciu z Hvaru na Vis, ale są problemy z promem. W związku z tym rozważamy fishpicnic na tę wyspę (do Komiży) z uwzględnieniem Biseva i Modrej Spilji. Gdzieś czytałam, że takie wycieczki są organizowane właśnie z Hvaru. A że mamy dobre doświadczenia z fishpicnicu z ubiegłego roku (Z Orasaca na Wyspy Elafickie), chcielibyśmy to powtórzyć :) Może masz więcej informacji na temat tych atrakcji :?: Najchętniej wybralibyśmy się w rejs stateczkiem, będąc właśnie na wyspie Hvar.

Niestety nie byliśmy...

maslinka napisał(a):Opuszczamy okolice Prevlaki, Molunatu i piękną trasą kierujemy się w stronę Dubrovnika.
(...)
Kierujemy się na Dubrovnik, ale za Kupari skręcamy na północ. Autko dzielnie wspina się pod górę, na przejście graniczne. Krótka odprawa i już jesteśmy w Bośni. Wjeżdżamy na przełęcz Visocnik.

W 2006 droga z Jadranki na to przejście była zupełnie nieoznaczona, był tylko drogowskaz na Gornji Brgat...
zawodowiec napisał(a):Bezskutecznie szukam drogowskazu na Trebinje czy jakąkolwiek inną miejscowość w BiH. Dwa tygodnie temu stamtąd przyjechaliśmy z Ag, ale wtedy było ciemno i już zupełnie nie pamiętam tego skrzyżowania. Wspaniała panorama Dubrownika widziana z najwyższego punktu Jadranki, oprócz niewątpliwych walorów estetycznych, ma jeszcze coś do przekazania. Że chyba pojechałem za daleko.

Wracam na najbliższe większe rozdroże przy nieczynnej stacji benzynowej, drogowskaz na Gornji Brgat. Patrzę jeszcze raz na mapę, to nie może być nigdzie indziej. Parkuję i dzwonię do Gorda, potwierdza że jestem we właściwym miejscu i mówi że niedługo będą. Zatrzymują się obok mnie jacyś Francuzi na motorach, pytają czy to tędy do BiH. Ich też zmylił brak oznakowania. Za chwilę podjeżdża moja ekipa. Azra z Gordem wskakują do skodzinki, ich dwaj znajomi zawracają na Dubrownik a my się udajemy w kierunku granicy.


maslinka napisał(a):Teraz czeka nas długa droga przez piękną, górzystą Bośnię:
(...)
Czeka nas tu jednak niemiła niespodzianka w postaci robót drogowych i ruchu wahadłowego

Pewnie remontowali ten odcinek co wcześniej był szutrowy?

maslinka napisał(a):Po przejechaniu paru kilometrów, w okolicy miejscowości Bileca, okazuje się, że mamy towarzystwo :lol::
(...)
Krowy idą po obu stronach drogi, grzecznie poboczem, nieznacznie tylko wychodząc na jezdnię :wink: Nie widać natomiast żadnego człowieka, który by ich prowadził (pilnował). Wygląda na to, że bośniackie krowy są bardzo zdyscyplinowane :D

Dobrze że tylko takie towarzystwo mieliście. Nam się w tej samej okolicy trafiło trochę "ciekawsze" :lol:

maslinka napisał(a):Po krótkiej przerwie kierunek na Foca i dalej przez Miljevinę. Mamy tu duży problem z dopasowaniem nazw w atlasie (alfabet łaciński) do tych na drogowskazach (cyrylica). Wszak przejeżdżamy właśnie przez Republikę Srpską.

Niestety zamiast rosyjskiego w szkole uczono nas już angielskiego. I w tym momencie tego żałuję :wink: Dochodzi do tego, że proszę męża, żeby jechał wolniej, bo muszę policzyć literki w atlasie i przypomnieć sobie to, co mgliście pamiętam ze studiów (a tak się składa, że miałam zajęcia z języka staro-cerkiewno-słowiańskiego 8O). Jednak to zupełnie inne "bukwy", ale muszę przyznać, że studia filologiczne odrobinę pomagają :wink:

Ciekawe ile bym z tego języka skumał z moją lekkopółśrednią znajomością "wspólnego" i śladową bułgarskiego :lol:

Współczuję przygód w budapeszteńskim metrze, widać wszędzie można na coś takiego trafić, my na świrów drogowych a Wy na chamskich kanarów... ale potem się pamięta głównie te miłe wspomnienia. Nas Budapeszt dopiero czeka, tylko parę razy jechaliśmy tranzytem.

pzdr :D
Kamil
janusz.w.
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1615
Dołączył(a): 21.07.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) janusz.w. » 29.03.2009 12:52

A ja dopiero dzisiaj poczytałem i pooglądałem..., ale za to 'od dechy do dechy' :lol:
Za oknem znowu deszcz więc tym przyjemniej przy lekturze było :!:
Powspominałem nasze Plitvice w roku 1999, w sezonie, praktycznie puste, Zadar 2001, biały kościółek na wzgórzu, weekend w Budapeszcie 2005 :D, rewelacyjny, bez przykrych niespodzianek :!:
Super relacja :!:

pozdr

P.S. :wink:

Obrazek
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10602
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 02.04.2009 19:58

Chłopaki, a ja dopiero teraz tu zaglądam... :oops:
Kamil, dzięki za podzielenie się Twoimi wspomnieniami. Tych świrów drogowych to bym się nieźle przestraszyła. Podziwiam Was, a zwłaszcza Ag za kręcenie z zachowaniem zimnej krwi i "czarny humor" w takim momencie :wink:

Januszu, miło mi, że tu dotarłeś i że Ci się podobało. Teraz ja podziwiam Twoją opowieść o Lochach :D, a piszesz świetnie :!:

Pozdrav :papa:
agniecha0103
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 541
Dołączył(a): 30.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) agniecha0103 » 03.04.2009 22:08

Witaj Maslinko !
Świetnie sie czytało twoją relację. ja w tym roku wybieram się do Baska Voda, a w planach mam także zwiedzanie Dubrovnika. Myślę jednak, że odpuszczę sobie spacer po murach, a wybiorę się na Lokrum. Zauroczyło mnie to miejsce, po obejżeniu twoich zdięć. Pozdrawiam.
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10602
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 03.04.2009 23:29

Agniecho, moja imienniczko :wink: - bardzo się cieszę, że Ci się podobało :D
Lokrum odwiedź koniecznie, a będziesz tam wracać za każdym pobytem w Dubrovniku. Ale spacer po murach to też duża atrakcja, więc może nie warto rezygnować. Jak dobrze zaplanujesz sobie dzień, od rana do wieczora, to zdążysz popłynąć na Lokrum, przejść się po murach (najlepiej o zachodzie słońca) i jeszcze poczuć nocną atmosferę miasta :D
Pozdrawiam :papa:
trinity
Croentuzjasta
Avatar użytkownika
Posty: 404
Dołączył(a): 07.05.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) trinity » 11.05.2009 16:53

no właśnie skończyłam czytać Twoją relację, bardzo mi przypadła do gustu:) zachwycam się opowieściami i planuję wakacyjny pobyt w Cro, na pewno skorzystam z cennych informacji:) dziękuję
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10602
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 11.05.2009 20:04

Trinity, cieszę się, że przydały Ci się niektóre informacje.
Miłych wakacji życzę :D
ally
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2034
Dołączył(a): 24.02.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) ally » 04.06.2009 09:25

Maslinka.
W związku z tym, że jesteś stałym bywalcem kempingu Male Ciste mam jedno pytanie. Na stronie kempingu można obejrzeć fotki - patrząc na zdjęcia plazy na kempingu w oddali widać zatoczki żwirkowe. Czy można się do nich dostać jakąś ścieżką?
maslinka
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 10602
Dołączył(a): 02.08.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) maslinka » 04.06.2009 15:19

Ally, my dostawiliśmy się do tych zatoczek, pływając na materacach z campingu. Na pewno nie ma tam bezpośredniej ścieżki z campu, bo mój mąż kiedyś próbował się tamtędy przedrzeć i się nie udało.
Podejrzewam, że trzeba wyjść na Jadrankę i że stamtąd jest ścieżka, ale nie próbowaliśmy inaczej jak tylko drogą wodną - z campingu najszybciej i najprzyjemniej :)
Pozdrawiam :)
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



W poszukiwaniu wąskich uliczek, czyli Chorwacja 2007 :) - strona 27
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Forum wykorzystuje oprogramowanie M 2.0. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2018