Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

Trpanj - Peljesac

Nasze relacje z wyjazdów do Chorwacji. Chcesz poczytać, jak inni spędzili urlop w Chorwacji? Zaglądnij tutaj!
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 16.11.2009 17:52

JacYamaha napisał(a):"Moralne zasady" - towarzyskie buhahahaha.
Używaj słów i zwrotów, które rozumiesz.




Złośliwiec.
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 16.11.2009 18:17

Przepraszam że moja relacja nie jest taka ciekawa jak gro innych zamieszczonych tutaj lecz postaram się przedstawić może bardziej praktyczne strony pobytowania na prawdopodobnie najpiękniejszym miejscu Cro.
Ktoś na tym forum napisał iż wyspa Korcula, Hvar i półwysep Peljesac to najpiękniejsze trzy miejsca w Chorwacji.
Podpisuję się pod tym wszystkimi paluchami :D
Prawdopodobnie gdzie bym teraz nie pojechał to już nie będzie to.

No nic, życie dzieli się na przed i na po.

Wracając do relacji.

Po przyjeździe, zrobieniu zapasów:

Obrazek

częściowej konsumpcji, przyszedł czas na zwiedzanie miasteczka:

Obrazek


Miasteczko niewielkie lecz bardzo urokliwe. od strony wschodniej ( od plaży Luka z palmami, obok plaży camping) biegnie przecudna ścieżka "sataliste krajem mora" na której można spacerować (zakaz jazdy rowerami) wzdłuż wybrzeża mijając szereg plażyczek, skałek z których można poskakać. Ścieżka biegnie aż do portu.
Widok jednego miejsca z wielu na tej właśnie dróżce:

Obrazek

Widok z ścieżki na błotną plaże.
W dali widać piaszczystą plaże z palmami (to zdaje mi się Twoje królestwo dasuch?):

Obrazek

No i tak samo trzy dni pod rząd.
Lenistwo, lenistwo, lenistwo - przeplatane degustacją (bajka gdy teraz o tym myślę ale wtedy to już był przesyt).

Trzeba pomyśleć o jakiś wycieczkach...
darek1
zbanowany
Posty: 9346
Dołączył(a): 27.06.2004

Nieprzeczytany postnapisał(a) darek1 » 16.11.2009 22:01

U kolegi trudno odnieść się do częsciowej konsumpcji ze względu na fakt, że w lodówce widać ze cztery rodzaje piw 0,5 litrowych i nawet litrowych. Ponadto trunki wysokoprocentowe np. kruśkovac. Z jedzenia niewiele kolega ma w lodówce, tylko arbuza. Mając takie zapasy w lodówce to kolega chyba niewiele zwiedzał i widział, hmmm :wink: Rozumiem, pewnie się odstresowywał. Pozdrawiam
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 17.11.2009 05:03

Darku1 raczej niezbyt dokładnie się przyjżałeś zawartości lodówki bo ja jedzenia widzę więcej niż tylko arbuz. Możliwe że widok piwa Cię zaślepił. :D
Vjetar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 45309
Dołączył(a): 04.06.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Vjetar » 17.11.2009 08:46

Wybacz mi Gego.
Relacja jest OK.
Arek
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 8749
Dołączył(a): 15.03.2002

Nieprzeczytany postnapisał(a) Arek » 17.11.2009 08:48

Kevlar napisał(a):Możliwe że widok piwa Cię zaślepił. :D


głodnemu chleb na myśli ;)
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 17.11.2009 16:42

Arek napisał(a):
Kevlar napisał(a):Możliwe że widok piwa Cię zaślepił. :D


głodnemu chleb na myśli ;)

Nie jestem głodny. :) ;)
renatalato
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 4918
Dołączył(a): 04.05.2005

Nieprzeczytany postnapisał(a) renatalato » 17.11.2009 18:07

darek1 napisał(a):
renatalato napisał(a)::oops: :oops: Aż wstyd się przyznać, ale prawdopodobnie, byliśmy w tym samym czasie na Divnej, ktoś z mojej załogi ustrzelił Wasz samochodzik.


Zawsze to można się poznać bliżej nieprawdaż. Rakija rozwiązuje język i moralne zasady. Pozrawiam


No cóż skoro tak to widzisz, to chyba twój problem, może znasz to z doświadczenia :lol:
Sorki gego za zaśmiecanie :wink:
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 17.11.2009 19:35

darek1 napisał(a):... Mając takie zapasy w lodówce to kolega chyba niewiele zwiedzał i widział, hmmm ...


W przerwie pomiędzy odstresywaniem pojechaliśmy do Orebica.
Orebic czy fajny?...
Koleżanka Renata gdzieś już napisała - Chorwackie Międzyzdroje. Ludzi bardzo dużo, fajna promenada biegnąca wzdłuż plaży:

Obrazek


I tak jakoś dla nas miasteczko bez klimatu. (nie chcę tutaj nikogo urazić, ale na pewno nie chciałbym tam wakacjować).
W przerwie spacerowania i kąpania oczywiście odstresowania ciąg dalszy.
Oto widok z naszej odstresowni (ostatnia kenoba idąc z portu):

Obrazek



Od tego klasztoru (po lewej stronie):

Obrazek


biegnie szlak na ... (co tu będę dużo pisał jak o zdobywaniu św. Ilii napisano przede mną wszystko).
Jedynie pozostał żal iż ja go nie zdobyłem (byłem uzależniony niestety od pozostałej ekipy), ale jest jeden z wielu pretekstów by powrócić.

Następnie udaliśmy się do przecudownego miasteczka Korcula.
Taka informacja woli odświeżenia bo pewnie na forum podawana już była.
Chcąc popłynąć na wyspę (bez samochodu) i pochodzić po miasteczku to udajemy się do wodnej taksówki (kursują spod różnych hoteli), lub z prawej strony portu co godzinę pływa pon jachtem motorowym ok.25 osób) i płynie się z nim pod same muru Korculi.
Koszt po negocjacjach - 9 kuna.
Ni płynąc promem "Jadrolini" gdyż do miasteczka będziemy szli dobrych parę minut. :lol:
Korcula nas zachwyciła

Obrazek

Pod każdym względem od przepięknych uliczek począwszy(tutaj dom Marka P.)

Obrazek

Po urodziwe kobiety, może bardzo urodziwe?:

Obrazek.



Niestety znów plan nie został wykonany w 100%.
Miał być sławetny taniec Moresca, i był (nawet dwa razy w tygodniu lecz troszkę późno jak dla naszych dzieci bo o 21) ale znów jeden z wielu pretekstów by powrócić...
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 19.11.2009 20:37

darek1 napisał(a):... Mając takie zapasy w lodówce to kolega chyba niewiele zwiedzał i widział, hmmm ...


W przerwie pomiędzy odstresywaniem pojechaliśmy na jeden dzionek do Duby Peljeskiej. Super fajna mieścina, Gdy wjeżdżaliśmy (była godzina 10 w południe) to wzbudziliśmy nie lada sensację.
Mniej więcej był to taki widok: senne, bardzo senne miasteczko (mieścinka) parę ludzi właśnie co szykowało się do wyjścia na plażę aż tu naraz wjeżdża "konwój" składający się z czterech samochodów - popłoch. Po zatrzymaniu się w centrum (dostaniu grzecznego ochrzanu za zaparkowanie jednego samochodu na czyjeś prywatnej posesji).
Po baaaardzo krótkim rekonesansie stwierdziliśmy iż przemieszczamy się z "centrum" na początek plaży (od strony wjazdu do Duby).
Oto "nasza" plaża, widok w lewo - na "centrum":

Obrazek

i widok w prawo (w stronę Divnej i Trpanj):

Obrazek.

Niestety nie zabawiliśmy tam tylko a dwie godzinki gdyż...OSY A dokładnie to całe roje, może dlatego plaża była puściutka :D
Nie wiem co się stało w tym roku ale przez cały czas mieliśmy towarzystwo tych małych...
Nigdy wcześniej nam się to nie zdarzyło, ale osy były i w apartamencie ) pojawiały się po sekundzie jak zaraz wyciągaliśmy coś do jedzenia).
Najdziwniejszą rzeczą było to iż nie jadły słodkiego a rwały, dosłownie rwały kęsy kiełbachy (czasem nie mogąc ich nawet udźwignąć) i dumnie odlatując wołały swoje kuzynki że jeszcze zostało troszkę padlinki.
Przemieszczając się z powrotem:

Obrazek

zahaczyliśmy oto o co wszyscy zahaczają będąc w tych stronach (oczywiście pomiędzy odstresowaniem):

Obrazek

Obrazek

Nie chwaląc się :wink: :lol: przepłynąwszy wpław tę kupkę kamieni:

Obrazek

Zimne karlowacko bardzo smakowało, szczególnie z jednymi z pyszniejszych "gawuni" jakie jadłem:

Obrazek

Ciąg dalszy będzie...
gego
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1114
Dołączył(a): 13.01.2009

Nieprzeczytany postnapisał(a) gego » 20.11.2009 14:24

darek1 napisał(a):... Mając takie zapasy w lodówce to kolega chyba niewiele zwiedzał i widział, hmmm ...


Kontynuując zwiedzanie Peljesacu, pewnego dnia w poszukiwaniu uroczych zakątków (gdzieś w drodze do Crkvice za Kuną) trafiliśmy na przepiękną kapliczkę - kościołek Św. Nikoli:

Obrazek

Obrazek

To wspaniałe widoki z szczytu, obok kościółka:

Obrazek

To mój starszy: :D


Obrazek

i z młodszym:

Obrazek

Po skonsumowaniu doznań wizualnych przecudnych widoków (oraz ponaglających gestach naszych dzieci - iż MY CHCEMY DO WODY) zjechaliśmy do jednej z pierwszych zatoczek w tym dniu:

Obrazek

Niestety :( kolega dasuch dzień wcześniej skutecznie zraził :wink: naszego przyjaciela i towarzysza w podróży o sposobie jazdy oraz drogach na półwyspie (w szczególności o drodze przez tunel :lol: ) ) .
W naszym przekonaniu droga do Borak-a to PIKUŚ (pan pikuś) w porównaniu z zjazdem do Crkvice lub Prapratnej.
To zjazd:

Obrazek

W dole co rusz widać było wraki po wczasowiczach którzy przesadzili z nadmiernym odstresowaniem :lol:

Obrazek

No ale "nic to Baśka, wojna - męska rzecz".
Po zjeździe ukazał nam się piękny widoczek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Nasze pociechy skakające z molo:

Obrazek

Po kilkugodzinnym zażywaniu przyjemności :lol: udaliśmy się na oddaloną parę kilometrów "mieścinę" Prapratna:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Jest to bodajże najpiękniejsze miejsce (na równi z Borak-iem) na półwyspie.
Ale w/g nas - przyjechać poodstresować się i wrócić do Trpanj. :lol:
W Trpanj wszędzie blisko :wink:

C.D.B.
dasuch
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1445
Dołączył(a): 03.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) dasuch » 20.11.2009 14:45

gego napisał(a):Niestety :( kolega dasuch dzień wcześniej skutecznie zraził :wink: naszego przyjaciela i towarzysza w podróży o sposobie jazdy oraz drogach na półwyspie (w szczególności o drodze przez tunel :lol: ) ) .
W naszym przekonaniu droga do Borak-a to PIKUŚ (pan pikuś) w porównaniu z zjazdem do Crkvice lub Prapratnej.
To zjazd:

Obrazek

Dzięki Gego za te zdjęcie. Gdy ja zjeżdżałem do Crkvice nikt z naszego towarzystwa nie robił zdjęć. Adrenalina wylewała się z auta i nikt o tym nie myślał. Uważam, że ta droga jest najtrudniejsza, po których jechałem na półwyspie. Pozdrawiam
Kevlar
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 2125
Dołączył(a): 30.03.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) Kevlar » 20.11.2009 16:41

dasuch napisał(a):... Uważam, że ta droga jest najtrudniejsza, po których jechałem na półwyspie. Pozdrawiam

Droga jak droga... Normalna jak w górach. :)
dasuch
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 1445
Dołączył(a): 03.11.2008

Nieprzeczytany postnapisał(a) dasuch » 20.11.2009 17:46

Kevlar napisał(a):
dasuch napisał(a):... Uważam, że ta droga jest najtrudniejsza, po których jechałem na półwyspie. Pozdrawiam

Droga jak droga... Normalna jak w górach. :)

Nie mam doświadczenia w jeździe po górskich drogach. Kierowcą rajdowym też nie jestem i dla mnie przejazd z Kuny do Crkvic i z powrotem był wyzwaniem, któremu sprostałem. Skoro tę drogę uważasz za normalną to jaka według Ciebie jest nienormalna?
kulka53
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 13102
Dołączył(a): 31.05.2006

Nieprzeczytany postnapisał(a) kulka53 » 20.11.2009 19:07

Gego, fajnie opisujesz i pokazujesz zarówno Trpanj jak i inne sympatyczne, niekiedy znajome miejsca z przepięknego Peljesca :D . Akurat w Crkwicach nie byłem więc fajnie było zobaczyć tę osławioną drogę.....

dasuch napisał(a):
Kevlar napisał(a):
dasuch napisał(a):... Uważam, że ta droga jest najtrudniejsza, po których jechałem na półwyspie. Pozdrawiam

Droga jak droga... Normalna jak w górach. :)

Nie mam doświadczenia w jeździe po górskich drogach. Kierowcą rajdowym też nie jestem i dla mnie przejazd z Kuny do Crkvic i z powrotem był wyzwaniem, któremu sprostałem. Skoro tę drogę uważasz za normalną to jaka według Ciebie jest nienormalna?


Zgadzam się z Kevlarem, to raczej normalna górska droga. Wg mnie byłaby mniej normalna, gdyby nie było na niej asfaltu...... 8) .
Ale fakt, doświadczenie i wprawę w jeżdżeniu takimi drogami w Polsce dość trudno zdobyć :roll:
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Nasze Relacje z podróży



cron
Trpanj - Peljesac - strona 2
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2019