Re: Rower. Kondycję buduje i paliwa nie potrzebuje.
napisał(a) bluesman » 07.10.2013 18:24
Hm nie przesadzaj z tymi peanami

chociaż mile łechce

Najpierw spróbuj, a zobaczysz, że z rowerem jest fajniej gdzie nie dasz rady podejdziesz, a zawsze możesz zjechać

W tym tygodniu buty i Tatry

.
W niedziele wybraliśmy się na Baranią Górę. Start z parkingu spod pałacyku prezydenckiego

Półtora kilometra zjazdu, a następnie podjazd do schroniska na Przysłopie pod Baranią Górą w zasadzie niezbyt wymagający 90% po asfalcie. Ostatni odcinek szuter i tu większe nachylenie, momentami liczniki wskazywały 13%. Samo schronisko to wczesny PRL nieładne z zewnątrz i wewnątrz.
Początkowo planowaliśmy zostawić rowery. Dogadałem się nawet z Panią, że rowery będą w przedsionku, a kaski nam przechowa. Nic z planów nie wyszło, przypadkiem zobaczyłem, że para na oko 30 latków (pani+pan) na średniej klasy rowerach bez pełnego zawieszenia podjeżdża pod schronisko, a następnie ........... mija je zaczynając podjazd !!!. Ciśnienie mi się podniosło biegiem do małżonki

Skoro oni mogą my też. Nie pamiętałem z netu czy dalej da się jechać. Życie weryfikowało wyobrażenia, po 1 km wnoszenia (sic!!) rowerów po stromym zboczu małżonka skapitulowała, więc rowery wrzuciliśmy w krzaki i dalej piechotą. Widziana wcześniej para też wnosiła rowery ale byli twardzi dzięki temu później przejechali kilkaset metrów

Na szczycie fantastyczna panorama

.
- Załączniki:
-

-

-

-

-

Ostatnio edytowano 08.10.2013 07:59 przez
bluesman, łącznie edytowano 1 raz