Pączki jem od samego rana.
I tak będzie do wieczora,(a co mi tam!)
Bez liczenia "ile to już ich jest ?"
.png)
weldon napisał(a):Blikle to pryszcz. Tutaj to robią pączki.
Najdłuższa kolejka w mieście.
Oj, jak ja tam dawno nie byłem ...
.png)
maciek1956 napisał(a):Jak Babcia żyła i w okolicy mieszkała ... często ją odwiedzałem, tam ciastka kupowałem
.png)
Krystof napisał(a):Ale nie myślałem wtedy o pączkach
a podwórko, Weldon, miałeś
Powrót do Prawie Hyde Park, czyli wszystko oprócz polityki.
