Chorwacja Online..........odkryj Chorwację na forum obecnych i przyszłych Cromaniaków

W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarnego!

Słowenia, Czarnogóra, Albania, a nawet Grecja, Włochy, Hiszpania, a może Floryda, albo ... Słowacja?
[Nie ma tutaj miejsca na reklamy. Molim, ovdje nije mjesto za reklame. Please do not advertise.]
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 24.11.2021 14:32

W Mediaș (Medgyes, Mediasch) dogania nas kolejna silna ulewa, tym razem bez gradu, za to z widowiskowymi wyładowaniami. Po ustaniu opadów ulice zmieniają się w strumienie i jeziorka, czasem trzeba wręcz zaryć zderzakiem w wodę.
Obrazek
Obrazek

Kontaktuje się z nami właścicielka pensjonatu z Sighișoary i pyta się, kiedy dotrzemy na nocleg. Jest bardzo zdziwiona, gdy odpisujemy, że jedziemy wolno, bo co chwilę leje. U nich ponoć nie spadła ani kropla i nawet świeci słońce (to około czterdziestu kilometrów na wschód od Mediaș). W każdym razie z powodu zaawansowanej pory decyduję się odpuścić Biertan, który także jest wpisany na listę UNESCO. Trudno, będzie co oglądać podczas kolejnej wizyty.

Nie odpuszczam natomiast dwóch krótkich przystanków w wioskach, przez które i tak przejeżdżaliśmy. W Brateiu (Baráthely, Pretai) znajduje się późnogotycka trójnawowa bazylika z XIV wieku. Cyfry przy zegarze wskazują na koniec 19. stulecia jako datę ich namalowania. W pobliżu kościoła stoi fara, nadal służąca nielicznym niemieckojęzycznym ewangelikom.
Obrazek
Obrazek

W Daneș (Dános, Dunesdorf) z oryginalnej konstrukcji obronnej zostało niewiele.
Obrazek

Otaczający nas świat stał się mokry i wilgotny, na drogach pustki (czasem trafi się tylko przeładowana, wlokąca się ciężarówka)... Lubię takie wieczory, gdy nie muszę spać w namiocie ;).
Obrazek

W Sighișoarze (Segesvár, Schässburg) rzeczywiście suchutko.
Obrazek

Kobieta z pensjonatu twierdzi, że to u nich normalne: w okolicy leje, a w mieście nie. Ponoć chronią ich wzgórza, a dodatkowo mieszkańcy zawsze wiedzą, gdy zbliża się deszcz, zwłaszcza ten nadciągający z zachodu.

Sama Sighișoara jest tak interesującą miejscowością, że nadawałaby się na osobny wpis, ale już tu kiedyś byliśmy i teraz jedynie pokręcimy się po starówce w ramach zobaczenia, co zmieniło się przez ostatnie dziesięć lat. A nie zmieniło się prawie nic - centrum pełne jest starych domów, częściowo wyremontowanych, częściowo sypiących się. Po brukowanych uliczkach przechadzają się turyści (w ilościach raczej umiarkowanych), w swe progi zapraszają knajpki ulokowane w średniowiecznych kamienicach.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Starówka, otoczona murami obronnymi i basztami, także została doceniona przez UNESCO i wpisana na słynną listę. Najbardziej charakterystycznym zabytkiem jest ufortyfikowana wieża zegarowa. Na zdjęciu po prawej widzimy "Dom z Jeleniem" pochodzący z XVII wieku, reprezentujący tzw. renesans siedmiogrodzki.
Obrazek

Studzienka z dawnych czasów... Aż do połowy XX wieku większość ludności stanowili Niemcy, Węgrzy byli dopiero trzecią narodowością, ale z powodu polityki madziaryzacji używano wyłącznie węgierskiej nazwy. Dziś Węgrzy to kilkunastoprocentowa mniejszość, Sasów pozostało kilkuset.
Obrazek

Segesvarskie dachy.
Obrazek

Obiadokolację zjadamy w lokalu, który poznaliśmy jedenaście lat temu. Dziś w menu wegetarianizm: zupa warzywna z grzankami, zupa fasolowa z cebulą w chlebie i miks sałatek. Nadal smaczne.
Obrazek

Po zapadnięciu zmroku usiłujemy odnaleźć pewną spelunkę, ale trafiamy tylko na dość drogie knajpy obwieszone parasolami. Ostatecznie drugie piwo wypijamy przy pobliskim hotelu, gdzie - o dziwo - ceny nie porażają.
Obrazek

Przed snem jeszcze mnie nogi zachęcają do łażenia, więc biorę aparat i uderzam między mury miejskie. Robię trochę zdjęć na starówce, gdzie akurat kłóci się polska rodzina. Uwieczniam także bramę w wieży zegarowej, która jest bardzo fotogeniczna i co rusz ktoś się tam zatrzymuje do pozowania. Z ciemności obserwuję wdzięczące się do obiektywu kobiety płci przeciwnej. Często zastanawiam się nad tym skąd się to bierze, że ledwo jakieś dziewczę trochę podrośnie, to od razu musi przybierać dziwaczne pozy, wyginać nogi, podnosić kolana, prężyć to i owo, opierać ręce o biodra i tym podobne. Przeciętny facet przy robieniu normalnego zdjęcia stoi spokojnie, co najwyżej zrobi głupią minę, a przeciętna baba zawsze coś kombinuje... Czy to jeszcze tylko moda czy już odmiana zbiorowej psychozy? :D
Obrazek
Obrazek
Obrazek
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3126
Dołączył(a): 03.04.2014
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 24.11.2021 15:52

Ciekawą, ale i niebezpieczną drogę mieliście w tym ulewnym deszczu.

Pudelek napisał(a):Z ciemności obserwuję wdzięczące się do obiektywu kobiety płci przeciwnej.

Co to znaczy "kobieta płci przeciwnej" :?: :oczko_usmiech:
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 24.11.2021 16:01

To jest generalnie zmodyfikowany cytat z "Allo allo" - tam bodajże Herr Flick mówił o kobiecie "płci odmiennej" ;) Aczkolwiek w dzisiejszych czasach przy mieszaniu się płci i tożsamości może mieć dodatkowe znacznie ;)
megidh
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 3126
Dołączył(a): 03.04.2014
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) megidh » 24.11.2021 16:12

Pudelek napisał(a):To jest generalnie zmodyfikowany cytat z "Allo allo" - tam bodajże Herr Flick mówił o kobiecie "płci odmiennej" ;) Aczkolwiek w dzisiejszych czasach przy mieszaniu się płci i tożsamości może mieć dodatkowe znacznie ;)

A ja pomyślałam sobie, że może przestawiłeś szyk wyrazów i dlatego tak wyszło, a powinno być "Z ciemności obserwuję kobiety wdzięczące się do obiektywu płci przeciwnej".
Tego cytatu z "Allo allo" nie pamiętam.
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 24.11.2021 16:40

Na pewno się pojawiał, czasami używał go Flick, który przecież od dzieciństwa był w stosunku do kobiet nieśmiały, bo wychowywały go zakonnice ;)
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 792
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 24.11.2021 22:23

W Sighioarze jeszcze mniej ludzi niż my widzieliśmy 8O .

Szukaliśmy Drakuli, ale widzę, że miasteczko jest nawiedzone przez duchy (nie wampiry) chyba, że to tylko ja je widzę :wink:

Obrazek
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 25.11.2021 00:09

O tak, po zmroku tam się duża takich zjaw kręci, zwłaszcza z aparatem ;)
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 26.11.2021 00:35

W nocy trochę padało, ale poranek przyniósł delikatną nadzieję na zmianę pogody, choć na razie dominują chmury.
Obrazek

Nasz pensjonat (Pensiune Citadela) był kapitalnie położony - dosłownie sto metrów od wieży zegarowej. Budynek (kremowa fasada skryta za niebieską) ma co najmniej trzysta lat, co było widać we wnętrzach. Pewnym problemem stała się kwestia parkowania, ostatecznie zostawiłem samochód niżej, przy głównej drodze (między dwoma polskimi autami z rejestracjami zaczynającymi się na KR i WE).
Obrazek

Wieża zegarowa i brama ujęta od dołu. Ciekawostką jest fakt, że wieża do pewnego momentu służyła jako ratusz.
Obrazek

Ruszamy na poranny obchód starówki. Na jednym z placów widzę pomnik najsłynniejszej postaci urodzonej w mieście, a mianowicie Wlada Palownika. Charakterystykę tej postaci w skrócie a'la minister Czarnek przeprowadził jeden z polskich turystów, którego miałem okazję usłyszeć:
- A tu urodził się Drakula. Był wampirem i wbijał wrogów na pal. Jego ojcem był diabeł.
- Dziwne - podsumowała córka rozmówcy i to słowo świetne służy za komentarz.
Szkoda mi tu miejsca na prostowanie wszystkich krzywych historii, które dotyczą Wlada. Jedno tylko jest dość zabawne: Drakula uchodzi za symbol Transylwanii, a tymczasem zdecydowana większość jego żywota i działalności toczyła się w innych krainach, zwłaszcza na Wołoszczyźnie. W końcu Wład Palownik był hospodarem wołoskim, a nie siedmiogrodzkim i to głównie poza Karpatami zapewniał wrogom atrakcje w postaci zaostrzonej belki z drewna.
Obrazek

Inny znany segesvarczyk nazywał się Hermann Oberth. Przyszedł na świat pod koniec XIX wieku w rodzinie Sasów i już od lat 20. ubiegłego stulecia zajmował się pionierskimi badaniami nad rakietami. Wraz z Wernherem von Braunem pracował przy projektowaniu pocisków V2, a po wojnie pomagał Amerykanom w eksploracji kosmosu.
Obrazek

Na ulicach jeszcze jest pusto. W kościele katolickim odbywa się akurat msza po węgiersku.
Obrazek
Obrazek

Wdrapujemy się na wzgórze górujące nad miastem - to także najwyższy punkt starówki. Stoi na nim gotycka świątynia, lecz jeszcze jest zamknięta. Zaglądam zatem na chwilę na cmentarz ewangelicki, klimatyczny, otulony mgłą. Większość nagrobków jest niemiecka, sporadycznie trafią się madziarskie. I nagle na ścieżkę wyskoczyła sarenka! Nie wiem, kto był bardziej zdziwiony ;).
Obrazek

Pomnik Poległych z drugiej strony gotyckiego kościoła.
Obrazek

Liczne tablice nakazujące zakrywać twarz w przestrzeniach otwartych. Wówczas były one nieaktualne, ale najwyraźniej Rumuni uznali, że jeszcze mogą się przydać. I faktycznie - w momencie, gdy piszę te słowa Rumunia notuje kolejne rekordy i znowu przywróciła serię zakazów i nakazów.
Obrazek

Sighișoara żegna nas słońcem, jednak pogoda nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa na dziś.
Obrazek
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 792
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 26.11.2021 07:29

To o tej sarence wspominałeś w mojej relacji :D

Obrazek

Patrząc na to zdjęcie żałuję, że jednak nie weszłam na cmentarz. Poranek, zero istot żywych (pomijając sarenkę), uroczy spacer. Potwierdziła się moja teoria: na wakacjach się męża nie słucha (a i poza wakacjami też niekoniecznie :wink: )
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 26.11.2021 13:18

Cmentarze lepiej wyglądają we mgle, niż w słońcu ;) A ten naprawdę jest nastrojowy, oprócz cywilnego w dolnej części jest także kwatera wojskowa.
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 28.11.2021 21:38

Pierwszym z wielu przystanków w dalszej drodze będzie Saschiz (Szászkézd, Keisd). Wioska położona jest przy przelotówce, można w niej podziwiać sporo ładnej dla oka zabudowy oraz Fiata i Ładę na węgierskich blachach.
Obrazek
Obrazek

Główną atrakcję, oprócz mocno zrujnowanego zamku chłopskiego, stanowi kościół obronny z XV wieku. Przybrał on postać wysokiego gmachu i stojącej samodzielnie jeszcze wyższej wieży.
Obrazek
Obrazek

Kościół wpisano na listę UNESCO, ale we wtorek... nie przyjmuje turystów. Taki sobie dzień tygodnia wybrali na przerwę! Na szczęście zjawiła się grupka Węgrów z pastorem, więc jedna pani przyszła z kluczami i otworzyła nam wnętrza za darmo. Te - jak zazwyczaj u ewangelików - są raczej surowe.
Obrazek
Obrazek

Ciekawe tablice z listami poległych i zaginionych w czasie wojen światowych i komunistycznych wywózek: obok imienia i nazwiska podano numer domu.
Obrazek

W zwiedzaniu towarzyszy miejscowy kot akrobata. Kilka razy jest wyprowadzany, ale ciągle wraca i kombinuje, gdzie wejść. W pewnym momencie malowniczo paradował po balustradzie chóru ;).
Obrazek

Kilka kilometrów za Sachsiz następuje zmiana jednostki administracyjnej, lecz to tylko formalność. Widoki, zabytki i skład etniczny mijanych wiosek pozostaje bez zmian.
Obrazek

Jedno zdjęcie skrytego za murami kościoła obronnego w Bunesti (Szászbuda, Bundorf).
Obrazek

Dłuższy postój wypadnie w Viscri (Szászfehéregyháza, Deutsch-Weißkirch). Ta miejscowość położona jest z kolei na uboczu, dzięki czemu zachowała całkowicie oryginalny układ saskiej wioski bez nowych budynków. Boczne położenie oznacza również brak asfaltu, choć z jednej strony został on doprowadzony do... tabliczki unijnej!
Obrazek
Obrazek

Znowu zaczęło padać, na szczęście tylko na chwilę.
Obrazek

Viscri jest zromanizowaną wersją niemieckiego "Białego Kościoła". Pierwszą kaplicę wznieśli tutaj Szeklerzy, potem przybyli koloniści sascy i rozbudowali ją do obecnej formy obronnej. Powstał imponujący kompleks, zajmujący stosunkowo mało powierzchnię, posiadający cztery wieże, dodatkowo jeden bastion, a sam kościół jeszcze donżon.
Obrazek
Obrazek

Wnętrze jest bogatsze od tego w Sachsiz, ale też bardziej zaniedbane. W powietrzu czuć dość smutną atmosferę czasów, które już się skończyły i nigdy nie wrócą. Widać jednak, że obiekt żyje z turystów - działa kasa (niektórzy odwiedzający przybysze z bogatego Zachodu udawali, że jej nie dostrzegli), zorganizowano także kilka ekspozycji dotyczących życia i tradycji saskich.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Na wieżę kościelną wdrapywałem się po wąskich schodach dwa razy - za drugim, gdy wyszło słońce ;).
Obrazek
Obrazek

Współcześnie większość mieszkańców stanowią ponoć Cyganie, choć oficjalne spisy tego nie potwierdzają (jest ich "tylko" dwadzieścia pięć procent, a dominują Rumuni, lecz Romowie często się za nich podają). Zostało trochę Węgrów i garstka Niemców, ale obecni właściciele budynków starają się o nie dbać, zapewne także przy pomocy funduszy zagranicznych. Ściany są pomalowane na różne kolory, dachy bez dziur, śmieci nie leżą przy bramie. Charakterystycznymi elementami są okrągłe "autografy" dawnych gospodarzy wraz z datą budowy albo remontu, czasem dodano również datę niedawnej konserwacji. Czytałem także, że jeden z domów nabył kilkanaście lat temu brytyjski następca tronu, nie jestem jednak pewien, czy to rzeczywiście prawda.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Po odwiedzeniu Viscri zostały mi jeszcze dwa kościoły warowne wpisane na listę UNESCO - jest to Biertan, który wczoraj odpuściliśmy oraz Dârjiu na Szeklerszczyźnie.
Ale to nie koniec atrakcji na dziś, choć we wszystkich innych miejscach odbijemy się od drzwi albo bramy.
Na przykład w Dacii (kiedyś nazywała się Ștena, węg. Garat, niem. Stein) dostępu do kościoła broni płot.
Obrazek
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 02.12.2021 00:10

Na obrzeżach miasta Rupea (Kőhalom, Reps) wznosi się zamek chłopski. Bardzo podobny do tego w Râșnovie, choć mniej znany, więc i mniej skomercjalizowany. W jego przypadku z powodu upływającego czasu ograniczyłem się do zdjęć z odległości oraz spod murów.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Inaczej było w samym miasteczku, tam chciałem zajrzeć do gotyckiego kościoła (oczywiście ewangelickiego), lecz ten okazał się być placem remontowym. Zaraz potem przyczepiło się kilku Cyganów: jeden chciał papierosa, drugi usiłował wcisnąć jakiś święty obrazek, a trzeci - kulawy - myślał, że jak mi zastawi pole cofania, to dostanie pieniądze. Ponieważ popularne słowiańskie przekleństwa nie pomagały, to musiałem użyć zderzaka.
Obrazek

W Rupei wróciliśmy na główną drogę, od której wystarczyło tylko trochę odbić, aby zajechać do pobliskiej mieściny z czymś ciekawym. Choć czasem szosa wyglądała tak jak na zdjęciu poniżej albo różnica pomiędzy dwoma pasami ruchu wynosiła metr.
Obrazek

To Homorod (Homoród, Hamruden). Tutejszy kościół warowny jest jednym z najstarszych i ma słuszne rozmiary (zwłaszcza wieża), ale ocenimy go wyłącznie zza murów.
Obrazek
Obrazek

Świątynię w Măieruș (Szászmagyarós, Nußbach) zasłaniają drzewa, więc nawet nie ma czego fotografować. W samej wiosce spis powszechny wykazał ponad czterdzieści procent Romów, co na ulicach jest doskonale widoczne, zauważam nawet jedno typowo cygańskie osiedle. Za to w piekarni mają dobre przegryzki, w sam raz na obiad.
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Ciśniemy dalej. Dziś jedzie się w miarę sprawnie, więc mogę na spokojnie obserwować różne miejscowe obrazki: a to jakiś wóz pełen słomy skręca w bramę szpitala, a to ktoś na przyczepie wiezie tuczniki na rzeź...
Ostatni raz zatrzymuję się w Feldioarze (Földvár, Marienburg). Niemiecka nazwa nie jest przypadkowa - w XIII wieku swój zamek wybudowali tu Krzyżacy. Po wygnaniu Zakonu z Siedmiogrodu przejęli go chłopi i przekształcili we własną twierdzę. Dziś to w dużej mierze rekonstrukcja, gdyż oryginał zniszczyły najazdy i trzęsienia ziemi. Inny zabytek Feldioary to oczywiście ewangelicki kościół warowny, wzniesiony przez cystersów, którzy zajęli miejsce rycerzy w białych płaszczach.
Obrazek
Obrazek

Na horyzoncie majaczy Braszów. Za nim kończy się Siedmiogród i czeka coś złego...
Obrazek
piotrf
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 15567
Dołączył(a): 26.07.2009
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) piotrf » 02.12.2021 19:52

Zastanawiam się czy mieliście czas na odwiedziny wulkanów błotnych w Homorod - przy tej wilgotności musiały wyglądać ciekawie .
Marienburg po pięciu latach ogromnego wysiłku prac restauratorskich wygląda imponująco i co najważniejsze - nie zrobili z niego kolejnego "Disneylandu" 8)


Pozdrawiam
Piotr
wiola2012
Cromaniak
Avatar użytkownika
Posty: 792
Dołączył(a): 26.07.2012
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) wiola2012 » 02.12.2021 19:54

Pudelek napisał(a):Na obrzeżach miasta Rupea (Kőhalom, Reps) wznosi się zamek chłopski. Bardzo podobny do tego w Râșnovie, choć mniej znany, więc i mniej skomercjalizowany.

Potwierdzam :) .
My go zwiedzaliśmy przy słonecznej pogodzie, ale z zachmurzonym niebem też się ładnie prezentuje. Całkiem inna atmosfera :)
Pudelek
Cromaniak
Posty: 1802
Dołączył(a): 06.03.2010
Re: W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarneg

Nieprzeczytany postnapisał(a) Pudelek » 02.12.2021 20:26

Gdybyśmy zwiedzali wulkany błotne, to na pewno bym o tym napisał :) Nawet nie wiedziałem, że tam są :(

Na tym filmiku Marienburg prezentuje się strasznie nowo!
Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Jak nie Chorwacja to ... ???



cron
W stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarnego! - strona 5
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się
reklama
Chorwacja Online
[ reklama ]    [ kontakt ]

Serwis Cro.pl Chorwacja Online wykorzystuje cookies do prawidłowego działania, te pliki gromadzą na Twoim komputerze dane ułatwiające korzystanie z serwisu; więcej informacji w polityce prywatności.

Redakcja serwisu Cro.pl Chorwacja Online nie odpowiada za treści zamieszczone przez użytkowników. Korzystanie z serwisu oznacza akceptację regulaminu. Serwis ma charakter wyłącznie informacyjny. Cro.pl nie reprezentuje interesów żadnego biura podróży, nie zajmuje się organizacją imprez turystycznych oraz nie odpowiada za treść zamieszczonych reklam.

chorwacja online - cro.pl 1999-2021