.png)
.png)
lechocz napisał(a):można zobaczyć codziennie w TVN w programie "Uwaga pirat" jak płacą jak za przysłowiowe zboże
lechocz napisał(a):najprzeróżniejszych marek ... obserwować wszelkie, potencjalnie podejrzane pojazdy i ich pasażerów
jan ostrzycki napisał(a):Wiedeńczycy mają spory luz na punkcie aut
.png)
namo napisał(a):lechocz napisał(a):najprzeróżniejszych marek ... obserwować wszelkie, potencjalnie podejrzane pojazdy i ich pasażerów
Tak, bielskie misiaki kiedyś mnie zaskoczyli w Ficie Scudo, nie nadążyli żeby mnie zmierzyć.
.png)
namo napisał(a):Żeby zmierzyć "pirata drogowego" muszą jechać z taką samą prędkością jak on przez 100 metrów. We wstecznym lusterku widziałem białego busika wypruwającego żyły za mną na lewym pasie. Dopiero zczaiłem, że to tajniki jak mnie minęli jak zwalniałem na zjazd. Gdyby mnie zmierzyli to chyba by mnie zatrzymali, tak? Doradź coś mój januszowy znawco prawa, a może orientujesz się czy czasem nie jechali a obiad, jak myślisz Janusz?
namo napisał(a):Pääkäyttäjä napisał(a):nie sądzę, żeby to była drogówka...
To ciekawe po co im był na tylnej szybie ten wyświetlacz diodowy co pokazuje, "Policja, jedź za mną".
.png)
.png)
jan ostrzycki napisał(a):Fascynacja motoryzacyjną Austrią trzyma mnie od kilku dobrych dni. Dziwną obserwację tam zrobiłem. Samochody pomykające po Wiedniu nie kapią luksusem, z reguły to przeciętne kilkuletnie używki klasy kompakt. Żaden szał. Jak jadę po moim LU to widzę mniej więcej takie same modele i roczniki. Może nawet w LU więcej nówek? W Warszawce widać więcej luksusowych aut niż w Wiedniu. Chyba Wiedeńczycy mają spory luz na punkcie aut. Z tym, że kompletnych gratów jakie u nas spotykamy też nie widać...
.png)
.png)
jan ostrzycki napisał(a):Fascynacja motoryzacyjną Austrią trzyma mnie od kilku dobrych dni. Dziwną obserwację tam zrobiłem. Samochody pomykające po Wiedniu nie kapią luksusem, z reguły to przeciętne kilkuletnie używki klasy kompakt. Żaden szał. Jak jadę po moim LU to widzę mniej więcej takie same modele i roczniki. Może nawet w LU więcej nówek? W Warszawce widać więcej luksusowych aut niż w Wiedniu. Chyba Wiedeńczycy mają spory luz na punkcie aut. Z tym, że kompletnych gratów jakie u nas spotykamy też nie widać...
.png)
Endrju napisał(a):Auto zostawiłem pod hotelem i korzystałem w głównej mierze z wyśmienitej komunikacji miejskiej, której "zazdraszczam" i chyba dzięki niej współczynnik ilości pojazdów na mieszkańca w Wiedniu wynosił w 2014 ok. 380/1000, w Krakowie ok. 550/1000!!
